Dodaj do ulubionych

czemu tu tak cicho?

11.10.06, 07:54
tak się zastanawiam czemu nikt się nie odzywa? śpicie jeszcze czy co?a może
szykujecie pyszne southbeachowe śniadanka?ja już od godziny siedzę w pracy i
popijam sok pomidorowy.pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • danske Re: czemu tu tak cicho? 11.10.06, 11:06
      za[pmniałam o soku pomidorowymsad muszę wrócić....
    • vincentyna Re: czemu tu tak cicho? 11.10.06, 11:09
      Po ponad dwu miesiecznym podczytywaniu forum, odwazam sie odezwac po raz pierwszy.
      Od dawna poszukiwalam diety, ktora pomogla by mi sie pozbyc kg nabytych po rzuceniu palenia. Ta
      dieta przekonala mnie, przeczytalam tez ksiazke i za pomoca waszych porad stosuje SB od ponad 2
      tygodni.
      Efekt? Minus 3 kilo, malo....ale licze na to ze bedzie wiecej. Dieta jest super prosta, latwa i
      nieklopotliwa w stosowaniu. Do tego smaczna. Nadal jestem na jedynce i zamierzam pozostac jak
      dlugo sie da. Jedyne co po 2 tyg. zmienilam, to dodalam jeden owoc dziennie, z tych dozwolonych na
      dwojce.Wszystkie inne wegle nadal sa w odstawce.
      Mimo, ze 3 kilo to nieduzo, ja sie nie zalamuje bo:
      -dieta zmniejszyla moj apetyt, nie podjadam, pilnuje co wkladam do ust
      -musi zadzialac na dluzsza mete, to byloby nie mozliwe, ze nie je sie tylu rzeczy i nie chudnie
      -nie przejmuje sie brakiem skutku natychmiastowego, ten mi dala dieta kopenhaska, o 6 kg mniej, a
      m-c pozniej 10 na plusie sad(((
      -chce by SB byla nie tyle co chwilowa dieta, ale sposobem odzywiania
      -od kiedy rzucilam fajki, probowalam wszystkie mozliwe diety, i ta jako jedyna przynosi jakis efekt, po
      kapuscianej nie stracilam nawet 500 gram, kiedy dwa lata temu mialam, po zupie 4 kg mniej...

      Bede nadal was podczytywac, szukac inspiracji i przede wszystkim wsparcia.

      • vincentyna Re: czemu tu tak cicho? 11.10.06, 21:26
        Specjalnie zalozylam konto na GW by sie tu przedstawic, wiec rozochocona napisze co dzis zjadlam:
        kulke mozarelli z pomidorem
        dwie kawy z mlekiem i slodzikiem
        herbate z cytryna
        200 gr parowek cielecych
        filizanke kefiru
        mam jeszcze gruszke, ale nie mam apetytu
        • monikinda Re: czemu tu tak cicho? 12.10.06, 17:34
          parowki?? to chyba niezbyt sb
          • vincentyna Re: czemu tu tak cicho? 13.10.06, 00:18
            ok, dzieki za podpowiedz, na szczescie raz sie zdazyly ( i ostatni), poza tym wcale nie byly dobre smile

            dzis zjadlam 100 gr serka wiejskiego, kawe z mlekiem, gruszke i na obiad danie, skaldajace sie z :pol
            papryki, pol cebuli, 4 pieczarki i 50 gr kurczaka, podduszone na patelni, posypane kilkoma wiorkami
            zotlego sera i do smaku duzo przypraw wloskich (suszone pomidory, bazylia, oregano itp)
            Waga spada o 200 gr dziennie, nie poddam sie, bede walczyc !!!
            • agasz41 Re:która to faza? 13.10.06, 07:13
              na której fazie jesteś?na 1 fazie owoców nie można jeść.a ja odkryłam pyszne
              warzywko-kalarepka.coś wspaniałego.pozdrawiam
              • vincentyna Re:która to faza? 13.10.06, 10:18
                Przechodze na faze II, ale wlasciwie to tylko owoce zaczelam wprowadzac. Za niczym innym nie
                tesknilam smile
                Jem tak samo jak na jedynce plus maly owoc z dwojki (gruszka, jablko, garsc winogron).
                Nadal nie jem zadnego pieczywa ani innych macznych rzeczy i chce tak utrzymac jak dlugo sie da (do
                konca zycia). Ale owocow mi brakowalo, sa dla mnie najslodsza czekolada smile
                Wlasciwie niczego innego mi nie brak. Po dwoch tygodniach jedynki nie mialam juz ochoty na zadne
                makarony, chlebki czy ziemniaki. Jakos kompletnie mnie to nie kreci.
                • agasz41 Re:która to faza? 13.10.06, 14:11
                  i jakie efekty po 1 fazie vincentyna?zmotywuj nas.
                  • vincentyna Re:która to faza? 13.10.06, 15:17
                    No niestety niezbyt, tylko 3 kg mniej,ale sie nie poddaje smile
                    Poza tym, czuje sie troche oslabiona i na fitness obecnie nie chodze. Ale zaczne wkrotce. Chce
                    schudnac do moich starych jeansow/czyli wagi sprzed rzucania palenia tongue_out
                    • vincentyna Re:która to faza? 19.10.06, 22:34
                      Watek sobie osobiscie zagospodarowalam smile
                      Uplynely mi ponad cztery tygodnie, trzymam wlasciwie pierwsza faze, poza, raz na trzy dni, jakis owoc
                      (jablko, gruszka, garsc winogron), pijam tez winko biale, wytrawne wieczorem, nie jem zadnych
                      chlebow, makaronow czy ryzy.
                      Waga stoi, od tygodnia, caly czas minus 3 kg. Zaczelam znow chodzic na fitness, w koncu mam troche
                      sily. Zalamana mysle sobie, ze przeciez waga musi sie kiedys zmienic, przeciez organizm musi w koncu
                      zareagowac na drastyczne obnizenie ilosci wegli i jedzenia wogole.
                      Dzis np zjadlam:
                      pomidor, kulke mozarelli i 100 gr lososia z piekarnika z polowka papryki, kawa z mlekiem rano i 10
                      kulek winogrona. I to jest typowy jadlospis na codzien. Czy to jest normalne, ze ja nic juz nie chudne???
                      A nie jestem anorektyczka, mam ok 7 kg za duzo, wiec jest co tracic...
                      • 1dycha !!! do Vincentyna!! 19.10.06, 23:25
                        Hej Vincentyna a od kiedy nie palisz?
                        No i od kiedy zaczęłaś tyć?
                        Ja na plaży od pół roku, od 2 miesięcy bez fajek.
                        No i zaczynam tyć. Nie wiem czy z braku fajek czy z zimna, na razie 2 kilo, za
                        które nie mogę się zabrać..
                        • vincentyna Re: !!! do Vincentyna!! 19.10.06, 23:55
                          Ja rzucilam fajki w styczniu, w tym samym m-cu rzucilam antyki i zmienilam prace, czyli duzo siedze.
                          Od tego momentu puchlam w oczach, doszlo mi co najmniej 7 kg. Od marca silka (6 razy tygodniowo)
                          plus diety: kopenhaska, kwasniewskiego, 1000 kcl itd....nic nic i jeszcze raz nic nie dzialalo. Dopiero
                          przy plazy, cos sie ruszylo, lecz niewiele, ale obudzilo moja nadzieje.
                          Musze Cie zmartwic, rzucanie wiaze sie z duzymi zmianami w metabolizmie, czyli z extra kg, ale warto,
                          najwazniejsze to skonczyc z tym wstretnym nalogiem. A wyglada na to plazowanie to jedyna dieta jaka
                          sobie z tym radzi, wiec trzymam kciuki, a Ty trzymaj za mnie smile
                          • 1dycha Re: !!! do Vincentyna!! 20.10.06, 00:36
                            Vincentyna...
                            Ale KIEDY zaczęłać tyć?
                            Jadłaś więcej, czy tak ci się zrobiło?
                            Zmiany w metabolizmie? W sensie? Ja na razie nie zauważyłam (w kolokwialnym
                            rozumieniusmile
                            Jestem przerażona.
                            Jak trzeba będzie to najwyżej wrócę do fajek. Będę jarać jak lekarstwo - z
                            zatkanym nosem i zamkniętymi oczamismile
    • sihaja82 fajki 20.10.06, 10:45
      kurde, i to na pewno przez to moje dotychczasowe efekty zostaly
      zaprzepaszczone. rzucenie palenia = przytycie sad(( niestety sad((
      • vincentyna Re: fajki 20.10.06, 11:58
        Co do fajek, palilam 10 lat, rzucilam w styczniu i glod nikotynowy zajadalam pysznosciami (orzeszki,
        kanapeczki itd). Calkowicie swiadomie nie odmawialam sobie niczego, doszlam do wniosku, ze
        rzucanie fajek jest wystarczajaco stresujace, by do tego jeszcze diete dorzucac. Poza tym, nigdy
        wczesniej nie mialam problemu by szybko sie pozbyc jakiegos przyplatanego kilograma nadwagi.
        Wystarczalo tydzien na zupie kapuscianej i po sprawie. Dlatego wydawalo mi sie, ze nie bedzie
        problemu. Niestety...Moj metabolizm sie drastycznie zmniejszyl, pierwszy miesiac mialam
        zatwardzenia lub rozwolnienia, bylo mi ciagle niedobrze, cialo spuchniete jak przed @ (to mogl byc tez
        efekt zaprzestania w tym samym czasie brania tabl.anty.) Od dnia rzucenia fajek przytylam ok 7 kg (w
        dwa m-ce), od marca staram sie te kg zgubic, sama nie moge w to uwierzyc co sie stalo, moje cialo
        mnie nie slucha, nie reaguje. Gdybym wiedziala ze tak trudno bedzie to bym inaczej postapila. Po
        prostu wraz z fajkami, rzucilabym tez jedzenie.No nic, teraz mam minus 3 kg, nawet to cieszy, choc
        do starych dzinsow jeszcze dluga droga.
        • 1dycha Re: fajki 20.10.06, 17:40
          10 miesięcy to bardzo dużo! Gratulacje!
          Ja przez dwa miesiące trzymałam się na poziomie, tyć zaczęłam dopiero teraz.
          Ale też przez te dwa miesiące chyba się bardziej pilnowałam niż teraZsmile)
          Podobno palenie fajek to ok. 300 kcal dziennie, dlatego nawet jak się nie
          zmienia trybu jedzenia mozna przytyć.
          Dużo ludzi tyje właśnie po 2-3 miechach, dlatego tak panikowałam i cię pytałam..

          Nie mogę się wypowiadać w temacie 10 miesięcy, bo ja dopiero 2 miesiące, ale mi
          najpierw "metabolizm" zwolnił, ale teraz znowu wszystko działa jak burzasmile) Mam
          nadzieję że już tak zostanie i nic mi nie zwolni (ani nie rozwolnismile

          Tak więc Vincentyna masz silne wsparcie od ex-palaczeksmile)

          • vincentyna Re: fajki 22.10.06, 15:16
            Dziekuje, juz prawie zapomnialam, ze kiedys palilam smile
            U mnie caly czas minus 3 kg, nic sie nie zmienia, chyba musze jeszcze raz sie w ksiazke wczytac, moze
            gdzies popelniam blad?
            • 1dycha Re: fajki 23.10.06, 11:54
              A może po prostu trzeba trochę cierpliwoścismile))))
              • vincentyna Re: fajki 25.10.06, 23:33
                Cierpliwosci mam coraz mniej, trzy kilo na minusie, liczylam na wiecej. Moze robie gdzies blad, nie
                wiem juz sama. Do "starego" sposobu odzywiania sie i tak nie powroce, ale z obecnym tez cos musze
                zrobic. Wracam do ksiazki, przeczytam dokladnie i na jedynke wroce. Ufff....
                • vincentyna Re: fajki 30.10.06, 00:25
                  Dostalam dzis ksiazke poczta, czytam jak glupia i juz wiem, gdzie bledy robilam smile)
                  I w tym momencie, nawet te 3 kilo cieszy smile))
                  Jak ksiazke przeczytam, to wracam na jedynke, hehe.
                  MUSZE wiecej kilo stracic !!!!!!!!
                  • vincentyna Re: fajki 30.10.06, 00:27
                    hehe, dzis sushi popelnilam, ojojoj ...tyle ryzu !!! tongue_outPPP
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka