Dodaj do ulubionych

05.03.2008 - wystartowałam ^^

05.03.08, 09:24
I ja zdecydowałam się na SB smile Co prawda, nie mam wiele do zgubienia, jakieś 6-7 kg i dla niektórych z Was pewno jestem chudzielec, ale jak 1.01.1.2008 weszłam na wagę i zobaczyłam, że przez JEDEN MIESIĄC przytyłam 6 kg, to się przeraziłam i od tego pierwszego stycznia cały czas się zbieram. Zawsze ważyłam 52-53 kg przy wzroście 164cm i było mi z tym dobrze. Potem zaszłam w ciążę, po urodzeniu dziecka bardzo szybko doszłam do wagi 54 kg i utrzymywała się ona przez prawie 2 lata. Potem nagle te 6kg na plusie... Przestałam karmić piersią, przeprowadziliśmy się, prawie przestałam wychodzić z domu (bo zimno, bo wieje, bo dziecko wiatru nie lubi, a nie ma z kim zostawić itp. itd). Zdaję sobie sprawę z tego, że to moja wina. Co jakiś czas próbuję siadać na rowerek lub robić brzuszki (6 Weidera), ale nie wychodzi mi... Nie muszę mówić, jak wyglądają moje obtłuszczone udda z pięknymi grudkami - tego akurat nie mogę sobie wybaczyć ;/ No nic... Znajoma się odchudza, spróbuję i ja. Z ułożonym programem "jedzeniowym" może będzie łatwiej. Mąż się przeraził, gdy wczoraj pojechaliśmy na zakupy (moje przygotowania do dietki ^^), ale cóż, jakoś to przeżyje...

Mój pierwszy dzień ma wyglądać tak:

Śniadanie - 2 jajka + 2 pomidory ze szczypiorkiem (zjedzone, jestem głodna!!)

II śniadanie - jogurt naturalny 0% + kakao gorzkie + ew. słodzik (można??)

Obiad - zapiekanka wg forumowego przepisu

Deser - 15 migdałów

Kolacja - sałatka z tuńczyka (wg przepisu forumowego)

Czytałam, że dieta dopuszcza 5-6 posiłków, więc nie wykluczam, że przez pierwszych kilka dni będę jadła właśnie 6 posiłków, bo nie wiem, jak wytrzymam... Wytrzymam, ale w jakim będę stanie?...Żołądek herbatką owocową zaleję wink Kawę rozupszczalną będę pić sporadycznie, pownieważ nie jestem od niej uzależniona i pić nie muszę, piję, bo lubię, ale TYLKO z mlekiem. Dzisiaj nie mam w domu mleko odtłuszczonego, więc...

Mam tylko wątpliwości co do jogurtu, bo jest 0%, ale nie piszą czy 0 cukru...
Obserwuj wątek
    • lenka666 Re: 05.03.2008 - wystartowałam ^^ 05.03.08, 10:02
      witam
      no właśnie: ja też mam 164 po pierwszym tyg (dziś dzień 7 fazy 1) schudłam 0,5 -
      i jestem zadowolona (to już moje kolejne podejście a z tego co pamiętam za
      pierwszym razem na DSB schudłam najwięcej na przełomie 2/3 tyg - jakieś 6 kg).
      wczoraj waga pokazała 55kg, obliczałam BMI i prawidłowe dla mojego wzrostu waha
      się w ten sposób że powinnam ważyć w granicach 50-56 kg,
      jak sądzicie czy kompromis w postaci 53 jest najbardziej odpowiedni?
      pozdrawiam
      • douchee Re: 05.03.2008 - wystartowałam ^^ 05.03.08, 10:10
        No ja tylko powiem, że najlepiej czułam się mając właśnie 52-53 kg smile Mniej to chyba przesada, bo jak patyki będziemy wyglądać, w a drugą stronę też nie mozna przesadzać big_grin
        • lenka666 Re: 05.03.2008 - wystartowałam ^^ 05.03.08, 11:00
          no też tak myślę, jeszcze z 2-3 kg i będzie oksmile
          "Czytałam, że dieta dopuszcza 5-6 posiłków, więc nie wykluczam, że przez
          pierwszych kilka dni będę jadła właśnie 6 posiłków, bo nie wiem, jak
          wytrzymam... Wytrzymam, ale w jakim będę stanie?...Żołądek herbatką owocową
          zaleję wink Kawę rozupszczalną będę pić sporadycznie, pownieważ nie jestem od niej
          uzależniona i pić nie muszę, piję, bo lubię, ale TYLKO z mlekiem. Dzisiaj nie
          mam w domu mleko odtłuszczonego, więc...

          Mam tylko wątpliwości co do jogurtu, bo jest 0%, ale nie piszą czy 0 cukru..."

          ja tam piję kawę tyle co zawsze czyli jakieś 2 dziennie z mlekiem najczęściej o
          jak najniższym oprocentowaniu smile))),
          wydaje mi się że najważniejsze to nie zbaczać z kursu, jeśli czasem wypiję mleko
          1,5 % albo zjem rybę w panierce, czy trochę marchewki w sałatce to nie zaczynam
          jedynki od nowa winkoczywiście tobie raczej nie polecam - lepiej się zawziąć za
          pierwszym razem - są lepsze efekty
          co do jogurtu ja raczej zawsze zwracam uwagę na ilość węgli - im mniej tym lepiej

          a właśnie... wczoraj oglądałam etykietkę majonezu roślinnego (z soi) w składzie
          owszem ma cukier ale ilość węgli to 3,3g/100g więc mniej niż co poniektóre
          jogurty naturalne co sądzicie, można na 1 czy nie? (pytanie raczej w stronę osób
          skrupulatnych i restrykcyjnych - bo ja zapewne będę i tak go kupować - jest
          trochę słodszy i tłuszczu też ma malutko ale w tej chwili nie pamiętam ile)
          • douchee Re: 05.03.2008 - wystartowałam ^^ 05.03.08, 11:24
            "ja tam piję kawę tyle co zawsze czyli jakieś 2 dziennie z mlekiem najczęściej o jak najniższym oprocentowaniu smile))), wydaje mi się że najważniejsze to nie zbaczać z kursu, jeśli czasem wypiję mleko 1,5%"

            Ale ja mam w domu 3,2% hihihi smile
            • douchee a jogurt naturalny z gorzkim kakaem 05.03.08, 11:25
              jest nie do przełknięcia, bleeee
              • lil-ka Re: a jogurt naturalny z gorzkim kakaem 05.03.08, 12:40
                powodzenia douchee smile
          • lenka666 Re: 05.03.2008 - wystartowałam ^^ 05.03.08, 13:13
            zapomniałam dodać że jak przewiduje po jakiś 4 dniach nie będziesz musiała
            myśleć o ilości posiłków bo na tej diecie często zdarza się tak, że przestaje
            męczyć głód, ja jem zazwyczaj: śniadanie: jogurt naturalny (między 9-11 - zależy
            jak mi się chce) lunch: duży ale przepisowy (13-14), kolacje (18-20) - też
            raczej większą i mi starcza, nie wiem czy to wzorowe zachowanie ale sądzę że
            każdy powinien na swój sposób dopasować dietę do własnych potrzeb
            • lenka666 Re: 05.03.2008 - wystartowałam ^^ 05.03.08, 14:06
              no i....
              słodzik można
              dodaj do jogurtu, lepszy jest serek turek (teraz 5% tłuszczu, chyba
              kiedyś był 3%????) byle nie za dużo kakao i jeszcze cynamon albo
              migdały, (albo mix przypraw np. do szarlotki) i będzie lepiejsmile
              • douchee Re: 05.03.2008 - wystartowałam ^^ 05.03.08, 14:10
                Ok, zapamiętam smile Sypnęłam do jogurtu 4 tabletki słodzika, ale mi się nie rozupuścił (pierwszy raz miałam do czynienia ze słodzikiem ;/), a kakaa chyba dałam za dużo...
    • douchee Re: 05.03.2008 - wystartowałam ^^ 05.03.08, 14:06
      Dzięki lil-ka smile

      mam nadzieję, że głód szybko minie ^^ tak się zastanawiam jak się ma w tej diecie podjadanie. Skoro nie należy dopuszczać do dużego głodu, to jeśli między posiłkami zjem np. 2 surowe pieczarki lub pomidora lub ogórka itp. to się chyba nic nie stanie? Obiad się już piecze, ale jestem tak głodna, że sama za siebie nie mogę, ale nie podjadam smile Jednak możecie sobie wyobrazić, że jak spojrzę na banany, jabłka lub biszkopciki, które stoją na stole, to przez ułamek sekundy myślę, że sobie zjem, a potem mi się przypomina, że przecież od dzisiaj na diecie jestem...

      Inna sprawa, że dzisiaj chyba już spaliłam dietę, bo mięso mielone drobiowe, które kupiłam do zapiekanki zawiera tłuszcz wieprzowy, ale przeczytałam za późno ;/ Chciałam kupić jakieś gulaszowe drobiowe i zmielić, ale tu nigdzie nie było... To, oczywiście, nie jest powód do zaprzestania i zaczynania od nowa jutro. Jakoś przeżyjemy to mielone i tyle. Podwieczorek to nadal migdały, a kolacja sałatka z tuńczyka. Jeśli będę bardzo głodna w międzyczasie, to zjem troszkę zapiekanki, ale naprawdę tyle, żeby po prostu zaspokoić pierwszy głód. smile
      • madziuus Re: 05.03.2008 - wystartowałam ^^ 05.03.08, 19:03
        ja też dzisiaj zaczęłam wink dzisiaj zjadłam:
        mieszankę 9 składników na patelnię 450 g
        marchewkę z groszkiem 450 g
        kilka marchewek
        puszkę groszku konserwowego
        3 jajka
        prawie litr soku pomidorowego
        i 3 kawy big_grin
        • lenka666 Re: 05.03.2008 - wystartowałam ^^ 05.03.08, 20:25
          no madziuus a co z marchewką? a w groszkowej zalewie to cukier
          zazwyczaj jest???
          7 dzień dobiega końca i właściwie same niepowodzenia kulinarne mnie
          dziś spotkały: najpierw zjadłam mieszankę chińską, która chwilę
          potem wydostała sie ze mnie wbrew mojej woli (chyba bambus mi na
          żołądku stanął) a potem skorzystałam z forumowego przepisu na placki
          z cukini i byłam tak zła...... w smaku owszem dobre ale niestety
          rozwalają się straszliwie
          co do podjadania - to ja osobiście podjadam i żadnym reżimom diety
          się nie poddaję i tak jem mało i super zdrowo poza tym ćwiczę i
          naprawdę nie sądzę że przez drobne uchybienia nie można schudnąć, tu
          chyba bardziej chodzi o konsekwentne nie jedzenie węglowodanowych
          pułapek ...
          • madziuus Re: 05.03.2008 - wystartowałam ^^ 06.03.08, 07:33
            marchewke mozna a w groszku cukru nie bylo wink
            • lenka666 Re: 05.03.2008 - wystartowałam ^^ 06.03.08, 08:51
              jak to można? od kiedy?smile))
    • douchee Dzień 2 06.03.08, 10:07
      Tak szybciutko skrobnę, bo za chwilę wychodzę smile

      Moje wrażenia po pierwszym dniu: najgorzej było między śniadaniem a obiadem. W zasadzie byłam cały czas głodna, z kolei na obiad jak się najadłam, to mi starczyło do kolacji z lekkim pryszczem smile

      Moje menu na dzisiaj miało wyglądać tak:

      Śniadanie: jajecznica z cebulką i pieczarkami + 3 rzodkiewki

      II śniadanie: orzechy

      Obiad: pierś + brokuł

      Podwieczorek: zawijasy

      Kolacja: makrela

      Ponieważ niespodziewanie wypadł mi dziś wyjazd do mamy, więc zamiast piersi (ktora już trafiła do zamrażalnika) zabiorę ze sobą wczorajszą zapiekankę, bo zostało (btw. wszystkim smakowała wink )

      A teraz lecem na autobus smile
      • madziuus Re: Dzień 2 06.03.08, 11:23
        w mojej diecie można big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin mam swoje lekkie modyfikacje ;d;d
        • lenka666 Re: Dzień 2 06.03.08, 13:37
          madzuus a czemu jesz marchewkę, idą za tym jakieś usprawiedliwienia
          naukowe? czy to twoja własna grzeszna inicjatywa?
    • douchee Dzień 3 07.03.08, 11:18
      No cóż, na razie jest luzik, może poza tym, że ciągle jaja i jaja i koszty, które o tej porze roku nie są zbyt małe. Menu na dzień dzisiejszy:

      Śniadanie - sałatka z tuńczyka, która mi została z przedwczorajszej kolacji

      2 śniadanie - migdały (właśnie jem)

      Obiad - roladki z kurczaka z grzybami + brokuł (już się nie mogę doczekać)

      Deser - deser a la tiramisu

      Kolacja - omlet (taki z sezamem, słonecznikiem, siemieniem - forumowy przepis, jak wszystkie zresztą wink )

      Mam tylko problem z serkiem homo 0% i serami. Nie umiem wybrać odpowiedniego ;/
      • madziuus Re: Dzień 3 07.03.08, 12:35
        jem marchewkę bo nie uważam że to wielki grzech, a tym się zapycham, nie ma dużo
        kalori i wcale nie ma wysokiego IG wink
        • anhes Re: Dzień 3 07.03.08, 14:28
          pod waruniek że nie jet przetworzona ;-P
          • douchee Deser a la tiramisu jest bombowy!! 07.03.08, 17:35
            Właśnie wcinam - jest super! Dałam trochę za dużo olejku, to fakt, ale normalnie miodzio i to chyba będzie mój najczęstszy deser big_grin Na jego korzyść przemawia fakt, że nie jest super drogi, bo to w sumie jajko i serek homo naturalny smile Chyba w weekend zrobię więcej, będzie dla wszystkich ^^
            • lenka666 Re: Deser a la tiramisu jest bombowy!! 08.03.08, 09:48
              douchee
              jeśli chodzi o sery to nigdy na dsb nie przejmowałam się chudą
              mozarellą czy chudym żółtym (a właśnie na śniadanie pyszna sałatka z
              mozarelli z pomidorem i bazylią świeżą), może dlatego, że nie są
              łatwo dostępne ale to nie przeszkodziło mi zbytnio w zrzuceniu kg.
              oczywiście zawsze zwracam uwagę na jak najmniejszą ilość węgli i
              tłuszczu w serkach wiejskich, jogurtach i fecie - czyli w tym, z
              czym mam zazwyczaj doczynienia na sklepowych półkach,
              jeśli jednak mam dawać rady - to za pierwszym razem na dsb najlepiej
              pilnować wszystkiego bardzo radykalnie i wytrzymać jak najdłużej,
              kolejne podejścia do 1 nie dają już takich efektówsmile
              • douchee Re: Deser a la tiramisu jest bombowy!! 08.03.08, 11:26
                Spoko, wybrałam znowu mozarelle w zalewie (tam akurat innej nie było)... a inne rzeczy nie mają więcej niż 3,5% tłuszczu (jogurty 0, a serek homo naturalny właśnie te 3,5%)
    • douchee Dzień 4 08.03.08, 11:31
      Zaczynam wątpić, czy na tej diecie rzeczywiście można schudnąć wink

      Menu na dziś:

      Śniadanie - serek wiejski + pomidor + rzodewka + szczypiorek

      2 śniadanie - 2 kawałki piersi (te małe paseczki ze środka)

      Obiad - ryba + kiszona kapusta

      Podczwieczorek - szybkie ciasto OLALA

      Kolacja - OMG!! nie kupiłam kalafiora!! hmm... no to może Sałatka z makreli, będzie od razu na jutro wink
      • lenka666 Re: Dzień 4 08.03.08, 14:02
        można, można
        to zależy ile masz do schudnięcia, moje przygody z dsb wyglądały tak:
        1)podejście z 64,5 do 58,5 (po 14 dniach spadło tylko 2,5) w sumie
        wytrzymałam z miesiąc
        2)58,5 - 56-55
        teraz kolejne, mam nadzieję że dobiję do 52
        z mojego doświadczenia wynika, że wyraźne efekty widoczne są dopiero
        po 2-3 tygodniach - choć wiem, że to bardzo indywidualna sprawa.
        o ile dobrze pamiętam to na początku waga spadała bardzo niechętnie
        a po jakimś czasie dość znacząco - ważyłam się i nagle było 2kg mniej
        ale sprawdzić to możesz jedynie na sobie, więc się nie poddawaj i do
        przodu smile
    • douchee Dzień 5 09.03.08, 18:31
      Dzisiejszy mój jadłospis wygląda/ł tak:

      Śniadanie - jajecznica z pieczrakmi, cebulką i pomidorami

      2 śniadanie - deser a la tiramisu

      Obiad - zupa z fasolą (bardzo biedna to była zupa) + kawałek gotowanej piersi z kurczaka (z zupy)

      Deser - migdały

      Przedkolacja - kilka plasterków szynki drobiowej z pomidorem

      Kolacja - sałatka z makreli (pychotka)
    • douchee Dzień 6 10.03.08, 09:18
      No, na dzisiaj nie mam przygotowanego wielkiego menu, ale:

      Śniadanie - 2 jajka + 2 + pomidory (no po tym jestem baaardzo głodna)

      2 śniadanie - trochę sałatki z makreli jeszcze zostało, więc może dojem

      Obiad - prawdopodobnie gulasz

      Deser - chyba deser a la tiramisu (ale poszukam innych propozycji)

      Kolacja - może bigos (ten na wszystkie fazy), o ile uda mi się go dzisiaj zrobić

      A poza tym, to waga już leci big_grin Dzisiaj, po tych 2jajach z pomidorami i wypróżnieniu ważę 56,3 kg big_grin Waga docelowa to 54 minimum, 52 maximum. Cieszę się, że widać efekty, bo to mobilizuje big_grin
      • lenka666 Re: Dzień 6 10.03.08, 10:19
        ja też chyba lżejsza jestem, spodnie jakby luźniejsze, zważę się jednak dopiero
        jutro, dziś dzień 12 a od czwartku sumiennie zamiar mam wskoczyć na 2, a i z
        okazji dnia kobiet zakupiłam serum galenica - płaski brzuch - ponoć dobre -
        zdam relację - za jakieś 2 tyg smile
        • douchee Re: Dzień 6 10.03.08, 10:39
          Ja raz miałam elancyl galenic (cellulit) i byłam zachwycona, ale z okazji dnia kobiet mam zamiar sobie tipsy położyć, więc na elancyl już nie starczy ;p
          • lenka666 Re: Dzień 6 10.03.08, 15:13
            no właśnie... takie słuchy chodzą o tych kosmetykach, więc
            postanowiłam że sprawdzę, jeśli pomoże na brzuch do w perspektywie
            zamierzam też kupić cellu/reverse, mojej skórze po nagłej utracie
            wagi zdecydowanie brakuje jędrności (przestrzegam!) i szczerze
            mówiąc sama nie wiem czy to naciągnięta skóra czy resztki tłuszczu,
            teraz postanowiałam zmobilizować wszystkie siły do walki z moim
            ciałem: dieta, kremy, ćwiczenia, ujędrnianie kawą i solą, no tym
            razem musi się udaćsmile))
            ps. douchee a powiedz coś więcej o działaniu tego specyfiku...
            • lenka666 Re: Dzień 6 11.03.08, 21:26
              po ważeniu niestety znów tylko 0,5 w dół i ponadto zupełny brak sił
              na fitnessie (to zdaje się objawy braku węglowodanowej energii),
              już byłam o krok od pofolgowania sobie, na szczęście się
              powstrzymałam, jutro ostatni dzień 1, więc byłoby to całkiem bez
              sensu,
              gdzieś jednak wyczytałam, że jak podchodzi sie kolejny raz do diety
              organizm jest już przyzwyczajony i nie kwapi się do chudnięcia,
              wiecie coś o tym?
              no cóż 54,5 też niezle, choć jeszcze mam nadzieję zgubić dwa,
              straaaasznie trudna sprawa, a co u was?
    • douchee Dzień 7 12.03.08, 09:20
      Ojej, wczoraj nie uzupełniłam...

      Śniadanie - bigos

      II śniadanie - sok wielowarzywny

      Obiad - gulasz (urozmaicony cukinią i koncentratem pomidorowym)

      Deser - deser a la tiramisu (jeszcze mi się nie znudził)

      Kolacja - nie jadłam, bo tak się objadłam deserem, że już mi się nie chciało. Popijałam sobie za to przez wieczór sok wielowarzywny.
    • douchee Dzień 8 12.03.08, 09:22
      Jej, dzisiaj jest 8 dzień?? Naprawdę?? big_grin

      Na dzisiaj nie mam przygotowanego menu, tak jakoś wyszło...

      Śniadanie - 3 jajka + sok pomidorowy

      II śniadanie - jogurt naturalny z czymś tam

      Obiad - ostatnia część gulaszu - tym razem dodam fasolkę, która moczy się od wczoraj

      Deser - omg, co na deser??!!

      Kolacja - bigos

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka