Dodaj do ulubionych

Początek: 1.07.2009 r. Ktoś się przyłączy?

01.07.09, 10:55
Mój cel: 10 kg smile
Obserwuj wątek
    • lenka666 Re: Początek: 1.07.2009 r. Ktoś się przyłączy? 01.07.09, 15:56
      Witam,
      zaczęłam od wczoraj, więc z chęcią się przyłączę,
      Pozdrawiam
      Mój cel: 5kg.
    • jolinar23 Re: Początek: 1.07.2009 r. Ktoś się przyłączy? 01.07.09, 16:10
      ja tez zaczelam od wczoraj
      moj cel 8 kgsmile

      pozdrawiam
      jolinar
      • ag_a87 1-2 dzień 02.07.09, 11:46
        Cześć! Super, że nie jestem sama smile
        Heh, aż dziw bierze, że jestem na diecie. Chodzę najedzona, a jem tylko to, co
        jest dozwolone. Dotąd dieta kojarzyła mi się raczej z wyrzeczeniami i
        głodowaniem, a tutaj proszę smile Samopoczucie bardzo dobre smile
        • lenka666 Re: 1-2 dzień 02.07.09, 12:39
          No ta dieta jest niezła to moje n-podejście. Za pierwszym razem zrzuciłam 10 kg,
          niestety trochę wróciło - głównie z mojej winy (ale generalnie przy tej diecie
          nie można mówić o jo-jo). Z uwagi na to, że tylko pierwszy raz na DSB jest
          naprawdę skuteczny - potem znacznie trudniej zrzucić tak szybko i dużo -
          nastawiam się raczej na ciężką walkę i nie oczekuję znaczących efektów od razu
          sad Postanowiłam się wspomagać intensywnym treningiem na fitnessie i liczę na to,
          że dzięki temu waga powoli będzie spadać. Zobaczymy. Wczoraj było tylko 57,45
          kg(przy 164czm wzrostu) - byłam pewna że waga pokaże ponad 60 (bo na tyle się
          czuję) więc tak czy inaczej jestem zadowolona. Myślę że jak zejdę do 54-53
          będzie idealnie. Niestety nie chce mi się poświęcać zbyt dużo czasu na gotowanie
          więc moje potrawy plażowe są niezbyt zachęcające choć zgodne z zasadami. Na
          serek wiejski i tuńczyka ledwo mogę patrzeć - efekty częstego plażowania. Nie ma
          jednak co narzekać tylko trwać w postanowieniu.
          Życzę nam powodzenia smile)))
          • lynettes dziś 4 dzień 02.07.09, 13:05
            jestem 4 dzień, narazie ok, chciałabym schudnąć z 15, 20 kg to byłby
            ideał ale i 10 mnie ucieszy; u mnie teraz upały więc i tak nie chce
            mi się zbytnio jeść, tym łatwiej się odchudzić, mam nadzieje smile
          • jolinar23 Re: 1-2 dzień 02.07.09, 13:11
            to mnie troche zmartwilas ze kolejne razy juz nie sa takie
            skuteczne smile jest naprawde tak ciezko? . ja jestem na tej diecie
            drugi raz, w zeszlym roku tez zrzucilam 10 kg i to bez cwiczen, i
            wlasciwie rok trzymalam wage - teraz mi pare kilo przybylo przez
            moje objadanie sie wieczorami, dlatego wrocilam do fazy 1. mamy
            dokladnie te same wymiary 164cm i ostatnio sie wazylam mialam
            59 smile , planuje tez troche pocwiczyc troche tez dla kondycji to moze
            mi pomozesmile
            trzymam kciuki powodzenia
            jolinar
            • lenka666 Re: 1-2 dzień 02.07.09, 14:40
              Niestety, to nie tylko moja opinia - szkoda że wcześniej o tym nie wiedziałam,
              może bardziej intensywnie przykładałabym się do zachowania wagi. Wydawało mi się
              że zawsze przecież można wrócić na 1 smile Choć pewnie wszystko zależy od
              indywidualnych predyspozycji, poza tym jolinar drugie podejście to nie to samo
              co czwarte smile. Mamy podobną historię plażowania i wymiary smile Ja zaczynałam parę
              lat temu z wagą wyjściową 64,5 - zeszłam chyba w sumie w 1,5 mies do jakiś
              53-54, Potem było raz w górę raz w dół ale nigdy od tamtej pory nie
              przekroczyłam 60 kg więc o tyle dobrze. A jak było z Tobą ile chcesz schudnąć?
              PS. Dziś w menu: twarożek Piątnica 0% rzodkiewka i szczypiorek z odrobiną
              jogurtu naturalnego, zupa z soczewicy, papryki i kalafiora, na kolacje nie wiem
              Ah i jeszcze pytanie: nadal trzeba jeść 5 posiłków, może 3 wystarczą?
              • lenka666 Re: 1-2 dzień 02.07.09, 14:50
                Oj dopiero teraz zauważyłam, że pisałaś o 8kg - rozumiem że docelowo zależy Ci
                na 51. Dla mnie to chyba za dużo - i tak już mi wszyscy marudzili że za chuda
                jestem przy 53. A i co do ćwiczeń: za pierwszym razem na dsb chodziłam 2xtyg
                teraz postaram się zwiększyć ilość treningów do 3xtyg. Z moją kondycją jest
                tragicznie.
              • jolinar23 Re: 1-2 dzień 02.07.09, 19:50
                dzis moje menu:
                1. twarozek ze szczypiorkiem
                2. sałatka grecka - tak kolo 11 -tej
                3. na obiad kurczak z kalafiorem
                4. ok 18-tej troszke twarozku
                5. i chwile temu serek camembert - bo uwielbiam smile ale chyba nie za
                bardzo powinnam - jak myslisz?
                wyszlo 5 posiłków - we wszystkich dietach mowia zeby jesc czesciej
                ale mniej, chociaz ja za pierwszym razem jadłam byle jaksmile bo z
                czasem w pracy krucho crying, a efekty byly


                pozdrawiam
                jolinar
                • ag_a87 Re: 1-2 dzień 02.07.09, 20:43
                  Faktycznie wydaje mi się, że ten camembert to tak średnio jest dozwolony -
                  chyba, że jakiś light? Musisz sprawdzić ile ma procent. smile
                  Ja długie lata ważyłam w granicach 57-59 kg. Nagle w rok mi się przytyło i teraz
                  dochodzę do 70 kg. Chciałabym wrócić do 60 kg, bo przestałam się mieścić w
                  ubrania, które całkiem niedawno sobie kupowałam smile
                  Ja bardzo polecam na śniadanie ruloniki z sałaty, sera light i szynki, można
                  "podsmarować" je np. majonezem. Zjadam takie 3 na śniadanie i jestem najedzona.
                  Potem coś chrupnę około południa i wystarcza do obiadu smile
                  Na obiad polecam filet z indyka lub z kurczaka ugotowanego w kostce rosołowej -
                  pyszny.
                  A potem to wiadomo - jakiś twarożek, warzywa, jajka smile
                  Trzymam kciuki za nas wszystkie!
                  • jolinar23 Re: 1-2 dzień 02.07.09, 20:53
                    jutro zjem na sniadanie ostatni kawalek camemberta- zeby sie nie
                    zmarnowalsmile a potem juz nie bede kupowac.
                    ja przez dwa lata przytylam jakies 10 kg, nie wiem skad to sie
                    wzieło zawsze jadlam jak chciałam , ale pewnie dochodzac do 30-tki
                    metabolizm sie zmienia i juz nie przelatuje przez ciebie jak kiedys
                    sad wlasnie zrobilam sobie salatke na jutro: seler konserwowy,
                    gotowane jajka, kielki sojowe i por, wyszlo niezle. a na jutro
                    planuje fitness, i przy okazji sie zwaze bo nie mam wagi w domu,
                    pewnie lepiej bo bym co godzine biegala sie wazycsmile)

                    trzymam kciuki
                    pozdrawiam
                    jolinar
                    • lenka666 Re: 1-2 dzień 02.07.09, 22:44
                      no i nagrzeszyła...
                      a jeszcze się 3 dzień nie skończył
                      maliny i czereśnie z łakomstwa
                      i kabanosa
                      dobrze ze nie słodycze smile)
                      co do spowolnienia metabolimu koło 30 to pewnie niestety też prawda ;
                      ( he i też nie mam wagi w domu, pozdrawiam plażowiczki i oby jutro
                      bezgrzesznie było...
      • ag_a87 3-4 dzień 03.07.09, 09:25
        Mnie nurtuje pytanie: jak się ma sprawa z taką pyszną białą kiełbaską z grilla?
        Jak się dobrze wytopi to chyba nie jest tak źle i można sobie raz na dwa
        tygodnie pozwolić? smile
        • lenka666 Re: 3-4 dzień 03.07.09, 14:03
          Kiełbasa wykluczona smile
          Mnie ciekawi, czy owoców na przykład nie można jeść dlatego, że mogą pobudzać
          apetyt? Ja po zjedzeniu jabłka jestem od razu głodna. Po czereśniach akurat nie smile)
          Na razie bezgrzesznie.
          Pozdrawiam
          • jolinar23 Re: 3-4 dzień 03.07.09, 14:24
            z owocami chodzi o to ze zawierają cukier a 1 faza polega na
            obnizeniu poziomu cukru jak tylko sie da niestetysad
            jolinar
            • ag_a87 Re: 3-4 dzień 03.07.09, 18:09
              jolinar ma niestety rację sad A owoce tak kuszą...
              Przed chwilą się ważyłam i muszę się pochwalić - 3 kg smileMuszę jednak od razu
              zaznaczyć, że w zeszłym tygodniu byłam na diecie kapuścianej, więc stąd tak
              wysoki wynik już w tej chwili smile
              • lenka666 Re: 3-4 dzień 04.07.09, 10:30
                aga Ty szczęściaro,
                U mnie na wadze przybyło 0,40 kg, ale wmawiam sobie że to nagły przyrost masy
                mięśniowej smile, Nie wiem jak chudła jolinar za pierwszym razem na plaży ale z
                tego co pamiętam to naprawdę duże efekty u mnie było widać dopiero po 1,5 mies -
                nie chodzi mi jednak o wagę - ta spadała systematycznie - ale o wygląd, cm i
                rozmiar.
                Oj diety kapuścianej to bym nie zniosła (chodzą też pogłoski że wyciąga jedynie
                wodę z organizmu) - kiedyś też spróbowałam, wydałam majątek na tą zupę - bo była
                zima, wytrzymałam jakieś dwa dni, następnie wywaliłam i zamówiłam pizzę z
                rozpaczy smile
                Dziś dzień piąty - wczoraj bezgrzesznie, zrobiłam nawet dobrą sałatkę: pomidor,
                brokuł, kalafior, koperek, pierś z kurczaka, płatki migdałów, jajko na twardo +
                majonez smile
                • ag_a87 Re: 3-4 dzień 04.07.09, 13:01
                  Wiesz, po tej diecie to też ponoć na początku woda schodzi (jest tu gdzieś o tym
                  wątek). No ale każdy spadek na wadze cieszy i przede wszystkim mobilizuje do
                  dalszego działania smile
                  Trzymam kciuki, też Ci się uda smile Tym bardziej, że tak się trzymasz bez
                  grzeszków, ja wczoraj zjadłam jedno ptasie mleczko (jedną czekoladkę, nie
                  opakowanie :] ).
                  • jolinar23 4-5 dzien 04.07.09, 13:13
                    witamsmile
                    przyznaje sie bez bicia , zgrzeszyłam ...dzisiaj zrobiłam sobie
                    twarozek-krem z olejkiem waniliowym i dodałam pol lyzeczki miodu -
                    bo nie mialam słodzika, a miod przynajmniej zdrowszy niz cukiersmile
                    no i wczoraj bylam na fitnesie wiec sie pewnie wyrównało - probuje
                    sie załosnie usprawiedliwiac hehe
                    ale dzisiaj juz koniec z grzeszeniem moze na rowerek dzis pojde, ale
                    jest bardzo gorąco- wiec moze popołudniu.
                    zycze wszystkim wytrwałosci
                    pozdrawiam
                    jolinar.

                    PS. dzisiaj w koncu musze kupic wage, bo nie mam pojecia ile przez
                    te kilka dni zrzuciłam, brzuszek niby troche mniejszy, ale moze to
                    tylko moje zyczenia..smile
                    • ag_a87 Re: 4-5 dzien 04.07.09, 13:21
                      jolinar, na pewno już coś zrzuciłaś, tym bardziej, że ćwiczysz smile Ja narazie nie
                      mam na to czasu. W poniedziałek obrona i generalnie powinnam siedzieć teraz w
                      notatkach i się uczyć smile
                      Obiecuję sobie, że od wtorku będę jeździć na rowerze, a park mamy spory to nie
                      ma problemu smile Tylko mobilizacja smile
                      Ja zaraz będę jeść obiad - zupa z fasoli smile
                      PS. Waga na pewno będzie pomocna.

                      PS2. Czy ciecierzyca to to samo co cieciorka? smile
                      • lenka666 Re: 4-5 dzien 04.07.09, 15:04
                        cieciorka=ciecierzyca=groch włoski - jedna z lepszych roślin strączkowych pycha smile
                        • ag_a87 Re: 4-5 dzien 05.07.09, 15:40
                          Faktycznie smaczna, tylko się nią przejadłam wczoraj :] Dzisiaj trochę
                          zaszalałam i zjadłam na obiad rosół z makaronem, no bo jak tu w niedzielę
                          zrezygnować z makaronu własnej roboty? smile Ale nie było tego dużo, więc nie robię
                          tragedii i dalej się trzymam wink
                          Jak Wam idzie ?
                          • jolinar23 Re: 4-5 dzien 05.07.09, 17:14
                            ja dzis jak na razie bezgrzesznie smile ale mnie dopada zawsze
                            wieczorem głodomór hehe,

                            powodzenia
                            jolinar
                            • lenka666 Re: 4-5 dzien 05.07.09, 18:23
                              witam,
                              u mnie też bez problemów, a jutro: dzień 7 smile
    • jolinar23 dzien 6-7 06.07.09, 09:27
      No i jak tam sie trzymacie kobietki ?

      pozdrawiam
      jolinar
      • lenka666 Re: dzien 6-7 06.07.09, 17:25
        Witam,
        Znów bezgrzesznie smile
        A od jutra 1 faza z górki.
        Jak u Was?
        • ag_a87 Re: dzien 6-7 06.07.09, 20:44
          U mnie też wzorcowo smile
          Jutro albo w środę ważenie big_grin
        • jolinar23 Re: dzien 6-7 06.07.09, 21:55
          ja dzis zgrzeszylam...troszeczke
          zamowilam obiad no i zamiast "normalnej surówki" dali tartą
          marchewkę no i zjadłam troszeczkesmilesmile

          no ale juz do konca dnia bylam grzecznasmile
          pozdrawiam
          jolinar





          • patidomek111 Re: dzien 6-7 07.07.09, 13:18
            witam ja zaczełąm 1.07.2009
            Mam 169 waga 70kg
            cel 60kg
            dziś się ważyłam 66.600 kg jestem jak na razie zadowolona ograniczam
            jedzienie a i nie jem słodyczy co jest to moją słabością i to ogromną
            do tego jezdze na rowerze na swiezym powietrrzu i w domu
            • lenka666 Re: dzien 6-7 07.07.09, 20:19
              Cześć pati,
              Wielkie gratulacje strasznie szybko pozbyłaś się kilogramów smile)),
              ja też muszę donieść o małym sukcesie,mianowicie: spodnie nieco luźniejsze,
              brzuszek nieco mniejszy a na wadze 56,95 a zatem tendencja jak najbardziej
              spadkowa - nie powiem bardzo się cieszę! Od razu większa motywacja do działania
              i plażowania.
              Ponadto - nuda - bo znów nie nagrzeszyłam smile
              Jak tam dziewczyny trzymacie się dzielnie? Widzicie już rezultaty?
              • patidomek111 Re: dzien 6-7 08.07.09, 10:08
                witaj Lenka666
                ja bym chciała wazyc tyle co ty ale jeszcze duzo mi brakuje bo dzis
                waga wskazuje 66,100 ale mam nadzieje ze waga bedzie szła w dół A
                ile masz wzrostu bo ja169
                • patidomek111 Re: dzien 6-7 08.07.09, 10:14
                  Lenka 666 juz znalazlam Twój wzrost pozdrawiam mam nadzieje ze
                  czesciej beda tu dziewczyny zaglądać
    • ag_a87 8-9 dzień 08.07.09, 10:30
      No hej dziewczyny!
      Też się nadal trzymam, widzę po sobie efekty, brzuszek płaski i mam wrażenie, że
      mi na udach ubyło smile Dzisiaj popołudniu się zważę to się okaże czy ubyło też coś
      w kilogramach czy to tylko moje wrażenie.
      Super, że Wam tak idealnie wychodzi dieta, chociaż ja też nie narzekam. Przede
      wszystkim nie mam problemów z odmówieniem sobie słodyczy, a to na pewno pierwszy
      krok do sukcesu w moim przypadku smile Mhmm.... taka czekoladka big_grinbig_grin
      Pozdrawiam smile
      • ag_a87 Re: 8-9 dzień 08.07.09, 10:34
        Hmm, patidomek, z tego co wyczytałam na forum mamy do pokonania podobną drogę,
        bo ja też startuję z 70 kg. Z tą tylko różnicą, że jestem jakieś 4 cm niższa od
        Ciebie smile
        Mam takie pytanie, co jecie na obiady? Chodzi mi o to, że zwykle jak znajduję
        przepisy to są to różne wariacje na temat kurczaka. Macie jakieś inne pomysły?
        Ja na przykład w zeszłym tygodniu zrobiłam sobie sałatkę z tuńczykiem i fasolą,
        dzisiaj będę jadła sałatkę i jajko sadzone.
        • lenka666 Re: 8-9 dzień 08.07.09, 12:58
          Jeśli chodzi o obiady, rzeczywiście ciężko codziennie wymyślać coś nowego -
          zwłaszcza że ja lubię fast foody - w sensie byle szybko ugotowaćsmile, a najlepiej
          żeby jeszcze na dłużej starczyło. Polecam zupę z soczewicy: cebulę podsmażamy
          lekko w garnku z ziołami np tymiankiem (dobre połączenie), dodajemy paprykę
          czerwoną pokrojoną, mieszamy żeby nie przypalić, po 3-5 min, zalewamy wodą i
          dorzucamy soczewicę, doprawiamy do smaku solą, ja dodałam kostkę rosołową (nie
          wiem czy można?). Żeby soczewica była miękka potrzeba jakiś 30 min, więc po
          10-15min gotowania można dorzucić np kalafior czy co tam lubicie, na końcu dodać
          koperek - jadłam to chyba przez 4 dni - efekt jest taki, że na razie mam dość -
          ale jest dobra.
          Poza tym można zamiast kurczaka rybę w folii z cytryną i przyprawami zapiec w
          piekarniku do tego fasolka szparagowa albo brokuł gotowany, albo kabaczek z
          grilla, poza tym: leczo (3xpapryka, cukinia, cebula, pieczarki, fasola), warzywa
          zapiekane z serem, omlet z pieczarkami, młodą kapustę (cebulę podsmażyć, kapustę
          poddusić, dodać cebulę, pomidora bez skóry, trochę koncentratu i koperek) i już
          nic mi do głowy nie przychodzi...
          • ag_a87 Re: 8-9 dzień 08.07.09, 19:31
            Dzięki za podpowiedź, skorzystam smile
            Co do kostki rosołowej. W tej diecie chyba wcale nie ma ograniczeń jeśli chodzi
            o przyprawy, a tak naprawdę najgorsza jest sól. Wydaje mi się więc, że skoro
            można używać soli, to kostki rosołowej też.
            • lenka666 Re: 8-9 dzień 08.07.09, 22:44
              nie ma sprawy, mam nadzieję że będzie smakowało smile
              dziś walczyłam na rowerkach - oczywiście nie omieszkałam się zważyć:
              56,8 - a więc spada - oby tak dalej smile))))
              jolinar gdzie jesteś?
              • jolinar23 Re: 8-9 dzień 09.07.09, 09:04
                jestem jestemsmile
                tylko wczoraj mialam taki zapieprz w pracy ze szkoda gadac, a
                wieczorkiem poszlam do kina zeby sie odstresowac, wiec w ogole nie
                wchodzilam na net.
                Wczoraj bylo prawie bezgrzesznie , prawie bo z moimi zamiawianymi
                obiadkami tak juz jest ze zawsze cos dadzą nie tak, jako surowka
                były buraczki , a tych nie za bardzo mozna, ale oprocz tego całkiem
                grzeczna byłam, niestety wagi nadal nie zakupilam wiec nie wiem ile
                zeszlo, ale moim celem jest wmiescic sie w jeansy rozmiar 26, ktore
                kupowalam jeszcze za starych dobrych czasow, brzuszek jaby bardziej
                plaski wiec jestem dobrej mysli....

                pozdrawiam i powodzenia
                jolinar
                • lenka666 Re: 8-9 dzień 09.07.09, 10:35
                  Myślę że drobne grzeszki nie przeszkodzą - byle trzymać kurs smile
                  rozmiar 26 powiadasz? zaraz zerknę na te spodnie co mi w nich dobrze było jak
                  były nieco luźniejsze niż teraz...28 - taaak luźne 28 mi w zupełności wystarczy.
                  Myślicie, że to sprawka utraty wody - ten płaski brzuch? coś mi się nie chce
                  wierzyć że udało mi się tłuszcz już spalić smile
                  pozdrawiam i miłego dnia
                  • lenka666 Re: 8-9 dzień 09.07.09, 17:21
                    mogę dziś dodać kolejny esbecki przepis obiadowy:
                    makaron sojowy (który składa się z mąki z zielonej fasoli i wody smile), podsmażane
                    na maśle kiełki (mix do smażenia na patelni), sos sojowy i olej sezamowy (ziarna
                    sezamu prażone byłyby nawet lepsze)
                    to z desperacji dziś wymyśliłam ale naprawdę cudna odmiana,
                    jutro nagotuję gar leczo na 3 dni i skończą się moje męczarnie na jakiś czas -
                    przynajmniej do momentu kiedy już na leczo nie będę mogła patrzeć.
    • jolinar23 dzien 10-11 10.07.09, 19:01
      Jak tam dziewczyny grzeczne byłyście?
      u mnie dzisiaj ok bez odstepstw, ale dzien sie jeszcze nie skonczyl
      hehe
      jakie wasze rezultaty?
      u mnie w spodnie 26 sie juz wcisne ale jak na razie wszystko
      boczkami wyplywasmile
      pozdrowienia
      jolinar
      • lenka666 Re: dzien 10-11 10.07.09, 21:12
        melduję się,
        grzeczna byłam, tyle że mało zjadłam i na ćwiczeniach strasznie mi mięśnie
        drżały... chyba się muszę w soczewicę zaopatrzyć znowu,
        co do rezultatów waga stanęła 56,8 bez zmian, w poniedziałek minie 14 dzień i
        już zaczynam się zastanawiać nad tym czy przedłużać 1 fazę, dodam że do tej pory
        tego nie praktykowałam, a Wy przechodzicie na 2? Trochę się obawiam że nie
        znajdę umiaru w dorzucaniu produktów węglowodanowych a z drugiej strony bez
        większej ilości węgli nie dam rady na treningach... Decyzję podejmę we wtorek -
        po zważeniu się.
        Jolinar ważyłaś się już?
        • ag_a87 Re: dzien 10-11 12.07.09, 22:17
          Hej dziewczyny!
          Na weekend wyjechałam w góry i cóż, w towarzystwie pozwoliłam sobie na kilka
          grzeszków uncertain Nie tracę jednak zapału smile Ja na pewno przedłużę 1 fazę.
          Pozdrawiam smile
          • lenka666 Re: dzien 10-11 13.07.09, 00:13
            Cześć,
            aga dawno Cie nie było wink
            całe szczęście że nie rezygnujesz, ja raczej dorzucę owoce - nic więcej, plus
            strączkowe z dużą ilością węgli - choć ciągle jeszcze się waham, szkoda mi tych
            śliwek co się pojawiać zaczęły...
            Chyba już powoli czas na jakieś podsumowania drugiego tygodnia smile))
    • ag_a87 14-15 dzień 15.07.09, 08:32
      Widzę, że coś zamilkłyście dziewczyny smile Heh, a ja Wam powiem, że coś brakuje mi
      ostatnio zapału do dietowania uncertain
      • lenka666 Re: 14-15 dzień 15.07.09, 10:41
        ja cały czas się trzymam choć efektów nie widać -przynajmniej na
        wadze - znów 57,3 a zatem nic się nie zmieniło - miałam rację
        kolejny raz na sb robi różnicę, nie mam też znów jakiejś nadwagi,
        więc pewnie stąd też opory, spodnie na szczęście nieco luźniejsze.
        Przeszłam na 2 - dorzucając tylko owoce i mam nadzieję że zasada -
        trzeci tydzień przynosi największe efekty - się sprawdzi,
        zobaczymy...
        • ag_a87 Re: 14-15 dzień 16.07.09, 15:38
          Prawdę mówiąc ja też nie mam dużej nadwagi, choć powiedziałam, że moim celem
          jest 10 kg. Ważę ok. 65 kg, wzrost 165 cm, więc nie jest tak źle. Generalnie
          trzymam dietę i potrafię zrezygnować z pewnych produktów, ale jakoś nie mam już
          takiego zapału jak na początku. Zdecydowanie muszę zacząć się ruszać ;o)
          • kalamutka Re: 14-15 dzień 17.07.09, 07:15
            to może ja się dołącze,ale zaczełam troszke później bo 6 lipca, jeszcze jestem na fazie I i mam zamiar przedłużyć do 1 m-ca.Zeszło mi 4kg, ale po ciaży mam duużo za dużo. Waga początkowa 95,3kg, 176cm, a mój cel to 25kg. mniejsmilePozdrawiam
        • jolinar23 Re: 14-15 dzień 16.07.09, 21:54
          No dziewczyny troche wiecej entuzjazmu smilesmile
          ja wreszcie kupilam wage i dzis 17 dnia diety mam mniej wiecej 3-4
          kg mniej.
          jem troche owocow ale nie za duzo, zjadlam tez kilka kromek chleba
          ciemnego z ziarnami, a reszte jak w 1 fazie zeby nie wrociło mi
          czasem

          pozdrawiam i zycze powodzenia i wytrwałości
          jolinar
          • lenka666 Re: 14-15 dzień 17.07.09, 08:56
            Witam,
            Kalamutka przedłużanie 1 do miesiąca to chyba dość ryzykowna sprawa - od braku
            cukru można poważnie sobie zaszkodzić - poczytaj o kwasicy ketonowej. Zdaje się
            że jeśli dziewczyny przedłużają to tylko o tydzień. Na dwójce też się chudnie -
            jeśli się nie przesadza z węglami. Dużo ruchu i zdrowe dwójkowe jedzenie pomogą smile))
            Jolinar ale Ci dobrze, ja oscyluję ciągle w okolicach 57, przynajmniej na razie,
            ale czuję się znacznie szczuplej smile)))
            bez większych grzechów - jem owoce w niewielkich ilościach i podjadam trochę
            czarnej czekolady.
            Aga - nie wymiguj się od diety
            • ag_a87 Re: 14-15 dzień 17.07.09, 21:36
              No nie wymiguję się, nie nie smile
              To może jak zastanowię się trochę nad efektami to mój zapał wróci? smile Co dziwne,
              odnoszę wrażenie, że schudły mi nogi, zwłaszcza uda. W pasie też jestem węższa.
              Kiedy się mierzyłam wydaje się, że wszędzie zeszło mi przynajmniej po
              centymetrze (o ile dobrze zmierzyłam). Przydałoby się jeszcze wejść na wagę, ale
              nie posiadam, więc muszę się znowu zważyć kiedy będę u kogoś kto ma wagę smile
              Pozdrawiam!
    • ag_a87 18-19 dzień 19.07.09, 16:31
      No co jest dziewczęta? suspicious smile Co to ma być za cisza na forum?
      Jak Wam idzie dieta? Aha, pewnie bez grzeszków, więc nie ma o czym pisać smile
      No ja się znów pochwalę, że dziś zmieściłam się do spodni(i były luźne!),
      których od 4 m-cy nie ubierałam bo wyglądałam jak prosiaczek smile
      • kalamutka Re: 18-19 dzień 19.07.09, 17:00
        no ja zaczełam troche później bo 6, jak mi zeszły 4 kilo tak waga stoi od 3 dnisadJutro zaczynam drugi etap mimoże myślałam o przewdłużeniu I, ale mi odradzono. Mam nadzieje, że waga znowu zacznie spadaćsad
        • lenka666 Re: 18-19 dzień 19.07.09, 22:33
          Witam,
          no raczej bez grzechów - raczej bo jem dwójkowo - same owoce i
          gorzką czekoladę w małych ilosciach - ale wydaje mi się że
          wszystkiego trochę za dużo i nieregularnie - w piątek waga pokazała
          56,6 no więc znów trochę w dół - choć niezbyt entuzjastycznie. Nie
          poddaję się, niczego grzesznego mi nie brakuje więc plażuję do
          skutku smile))) muszę się tylko zmobilizować do regularnych posiłków
          (pięciu!) i nie jedzenia węgli po 14 Pozdrawiam i trzymam kciuki.
          • ag_a87 Re: 18-19 dzień 20.07.09, 21:36
            Moja waga też niestety stoi uncertain
    • jolinar23 nie wiem juz ktory to dzien :):) 25.07.09, 22:22
      dziewczyny co tam u Was, nie odzywacie sie...
      u mnie waga zatrzymala sie i nie chce spadac 55kg (4 kg mniej od
      poczatku)
      niby nie grzesze bardzo ale pozno wieczorem jakiegos owoca wciagne ,
      bo u mnie najgorsze wieczory sa zeby sie powstrzymac od otworzenia
      lodowki smile
      napiszcie co u Was
      pozdrawiam
      jolinar
      • lenka666 Re: nie wiem juz ktory to dzien :):) 29.07.09, 10:21
        witam,
        u mnie bez zmian ważę w okolicach 56 czasem 57 troszkę schudłam, bo
        spodnie wciąż luźne, trochę pogrzeszyłam w związku z rodzinną
        imprezą, nadal jednak zamierzam jeść dwójkowo - zakupiłam sobie też
        tabletki wspomagające spalanie tłuszczu. Nie odpuszczam. Myślę
        sobie, że może mój organizm, już poznał mechanizm ograniczania węgli
        i postanowił przeczekać - mam zamiar zrobić mu niespodziankę smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka