pewnie większość będzie mnie oceniać jako ta wyrodna matka, ale decyzję
podjęłam. moja pijawka ma skończone 17 m-cy i nigdy nie będzie dobrego
momentu. ja naprawdę jestem już wykończona (pobudki w nocy, teraz minimum 4, a
rano budzik 5.40) i taka wykończona matka to żadem pożytek dla malucha, tak
sądzę

. razem z mężem zdecydowaliśmy, że ten weekend próbujemy, na to konto
bierzemy dodatkowo 2 dni wolnego. ja idę spać do pokoju obok, a tatuś z córką.
zakładam,że noce będą najgorsze, ale może się uda.