Dodaj do ulubionych

pochwał pewnie nie będzie, odstawiam w weekend

12.03.10, 08:34
pewnie większość będzie mnie oceniać jako ta wyrodna matka, ale decyzję
podjęłam. moja pijawka ma skończone 17 m-cy i nigdy nie będzie dobrego
momentu. ja naprawdę jestem już wykończona (pobudki w nocy, teraz minimum 4, a
rano budzik 5.40) i taka wykończona matka to żadem pożytek dla malucha, tak
sądzęwink. razem z mężem zdecydowaliśmy, że ten weekend próbujemy, na to konto
bierzemy dodatkowo 2 dni wolnego. ja idę spać do pokoju obok, a tatuś z córką.
zakładam,że noce będą najgorsze, ale może się uda.
Obserwuj wątek
    • abcde-25 Re: pochwał pewnie nie będzie, odstawiam w weeken 12.03.10, 09:54
      Twoja decyzja i już, napisz o skutkach po weekendzie. A co z
      zastojami? To dla mnie najważniejsza kwestia. Czekam na efekty jak
      poszło wink
      • kasica_1980 Re: pochwał pewnie nie będzie, odstawiam w weeken 12.03.10, 10:00
        o zastojach nie myślę, ale ściągać pokarm będę i może się uda.
    • jowitaiczterykoty Re: pochwał pewnie nie będzie, odstawiam w weeken 12.03.10, 09:57
      a może odstaw tylko na noc?
      u nas to się sprawdziło. Lilka nauczyła się spać, a w dzien jeszcze dojadała smile
      • kasica_1980 do jowitaiczterykoty 12.03.10, 10:01
        ile ma maluszek i jak dokonałaś tego cudu, że w nocy nie karmisz?
        • kammik Re: do jowitaiczterykoty 12.03.10, 13:13
          > jak dokonałaś tego cudu, że w nocy nie karmisz?

          Tak samo, jak ty chcesz dokonać cudu odstawienia, tylko o połowę mniej roboty big_grin
      • karolach77 Re: pochwał pewnie nie będzie, odstawiam w weeken 12.03.10, 14:54
        Też byłabym za takim rozwiązaniem. Jak ci tylko bardzo te nieprzespane noce doskwierają to je wyeliminuj. Moja córka została odstawiona od karmień nocnych około 20 miesiąca-byłam w ciąży i niedospanie strasznie mnie dobijało. Mała dostawała mega obfitą kolację, cycusia i spać (z nami w łóżku). Jak się budziła to jej mówiłam że jest ciemno, noc, w nocy się śpi i cycusie też śpią. Dostanie cycusia jak będzie jasno. Jak histeryzowała, to tatuś szedł z nią spać do jej łóżeczka i ją uspokajał.
        • budzik11 Re: pochwał pewnie nie będzie, odstawiam w weeken 12.03.10, 16:04
          karolach77 napisała:

          Jak ci tylko bardzo te nieprzespane noce dos
          > kwierają to je wyeliminuj. Moja córka została odstawiona od karmień nocnych oko
          > ło 20 miesiąca-byłam w ciąży i niedospanie strasznie mnie dobijało. Mała dostaw
          > ała mega obfitą kolację, cycusia i spać (z nami w łóżku). Jak się budziła to je
          > j mówiłam że jest ciemno, noc, w nocy się śpi i cycusie też śpią. Dostanie cycu
          > sia jak będzie jasno.

          U mnie identycznie - pokazywałam okno, że jest ciemno, noc i że w nocy się śpi a
          nie je, cycuszki też śpią i dostanie jak będzie dzień. Nie było histerii tylko
          lekkie marudzenie przez 2-3 dni. No i młody przestał jeść w nocy, a ja go nie
          musiałam odstawiać całkowicie. Karmimy sie nadal, a ma 2,5 roku.
    • desse_o Re: pochwał pewnie nie będzie, odstawiam w weeken 12.03.10, 10:14
      Nie jesteś wyrodną matką tylko bardzo zmęczoną matką. Twoją decyzję
      szanuję i mam nadzieję, że podjęłaś ją na spokojnie a nie po
      nieprzespanej nocy, bo wtedy nawet największa zwolenniczka karmienia ma
      prawo do zwątpienia.
      Wydaje mi się, że lepiej będzie dla Ciebie, Twoich piersi, dla dziecka
      odstawiać stopniowo a nie na raz, np. 1 karmienie na 1-2 tygodnie,
      zaczynając od tych najbardziej męczących czyli w Twoim przypadku
      nocnych. Wiem, że zejdzie dłużej, ale może po odstawieniu części
      karmień odżyjesz trochę i dasz się namówić na ponowne przemyślenie
      decyzji o całkowitym odstawieniu??
    • asjula1 Re: pochwał pewnie nie będzie, odstawiam w weeken 12.03.10, 10:39
      No cóż. Dla mnie, koszmarny pomysł.
      Gigantyczny stres dla dziecka, dla Was też.
      Już gorzej nie można.

      Może gdyby tatuś bardziej Cię wspierał w czasie karmienia, nie tylko ochoczo
      przystąpił do pomocy przy odstawianiu, byłbyś mniej zmeczona?
      Dziecko sygnalizuje - potrzebuję więcej, więc Ty: no to ja ci w ogóle nie dam.
      SUPER.
      • kasica_1980 do asjula1 12.03.10, 11:00
        rozumiem twoją decyzję, gdyby to było proste to zostawiłabym karmienie dzienne ,
        a nocne skróciła, ale jak tego dokonać:/.
        masz sposób?
        • asjula1 Re: do asjula1 12.03.10, 11:30
          Podobno dziewczyny tak robiły i opisywały na forach.
          Ja bym zostawiła tate w nocy z dzieckiem (jeżeli taki twardy, to niech się
          wykaże), a w dzień karmiłabym normalnie, jeżeli juz koniecznie musisz robić
          takie operacje.

          Dzieci maja fazy w życiu - mój miewał takie tygodnie, ze budził się po 10 razy.
          Najgorzej było właśnie kolo półtora roku, kiedy rosły mu któreś (4 chyba) zęby
          na gorze. Ładne chyba z dwa miesiące nocek z pobudkami co chwila.
          Przetrwałam i teraz budzi się raz.
          Moze zaprzęgnij tatusia do pomocy w dzień, żebyś mogla odpocząć po zarwanej
          nocy. Niech idzie na plac zabaw, a Ty się prześpij dwie godziny.
          Śpisz z nią w ogóle? Może Ty łazisz od łóżeczka do łóżka i karmisz w fotelu??
          Wiedz, ze tatusiowie (z ... dziwnych powodów) często są gorącymi zwolennikami
          odstawienia dziecka i prą w tum kierunku. Może ci tatuś "pomógł" nieco w
          podjęciu decyzji, jak oceniasz? No bo chyba nie dziecko?
          • froobek Re: do asjula1 12.03.10, 21:16
            > Śpisz z nią w ogóle? Może Ty łazisz od łóżeczka do łóżka i karmisz w fotelu??

            Ja tak robię. Wiem, że to nie jest korzystne, ale przynajmniej mogę się wyspać. Nie stać mnie jeszcze na rezygnację z wygodnego spania. To takie straszne?
            • asjula1 Re: do asjula1 12.03.10, 22:04
              To zależy, jak kto definiuje wygodęwink
              Mnie mały w łóżku nie przeszkadza, a nocą nie muszę wstawać, łazić, wyjmować go
              z łóżeczka, siedzieć na wpół śpiąca (potrafi ssac i po pół godziny) potem
              odkładać (mój się budzi przy próbie przekładania) itd. Jeszcze raz na noc, może
              jakoś bym zniosła, ale więcej?

              Poza tym, ja akurat jestem przeciwniczką spania niemowlaków osobno - jedno
              łóżeczko służyło tylko do drzemek w ciągu dnia, a drugie oddałam nie skręcone
              nawetsmile
              • froobek Re: do asjula1 12.03.10, 22:15
                > Poza tym, ja akurat jestem przeciwniczką spania niemowlaków osobno - jedno
                > łóżeczko służyło tylko do drzemek w ciągu dnia, a drugie oddałam nie skręcone
                > nawetsmile

                Ja też jestem przeciwniczką teoretyczną wink ale w praktyce właściwie od początku odpadłam. Było niewygodnie, koszmarnie, kręgosłup bolał, a teraz to już bym umarła ze strachu, że mi z tego łózka spadnie - oka bym nie zmrużyła. Żałuje, ale tu praktyka zweryfikowała ideały. Do szóstego m-ca spał w sypialni w koszyku tuz przy mnie, potem u siebie w łóżeczku, a ja przy nim na sofie (i wtedy się bardzo stresowałam, bo zdarzało się, że się kładłam przy karmieniu i zasypiałam, aż prosiłam męża, zeby sprawdzał, co u nas), a od miesiąca nareszcie jestem z powrotem w sypialni, na mega wygodnym materacu i życie stało się lepsze - wysypiam się smile Na karmienie chodzę do niego, karmię, siedząc na sofie (30-40 minut).
                • szczur.w.sosie Re: do asjula1 12.03.10, 23:03
                  Ja śpię z małym (ma prawie 20 m-cy), je całe noce czasem, ale ja i
                  tak śpię. Nie wstałabym za nic w środku nocy... Zwłaszcza, zimą...
                  brrrrsmilewink
                  I lepiej mi się spi - nie martwię się czy okryty, czy nie przesikany
                  itp. A nie spadnie, bo mamy takie niziutkie łóżko ok. 10cm, duże,
                  wygodny materac. Jakoś sobie trzeba ułatwiaćsmile
                • asjula1 Re: do asjula1 12.03.10, 23:31
                  No to podziwiam. Ja w nocy nie działamwink Nie mogłabym chodzić, kombinować, bo za
                  bardzo mi się chce spaćwink
                  Mały śpi od ściany, łóżko mam szerokie. W pierwszym mieszkaniu łóżeczko służyło
                  za osłonę prze ew. spadnięciem (się przydałowink), potem, jak mały był większy,
                  kładłam poduchy z oparcia na podłogę i tak już zostało. Nawet jak spłynie z
                  łózka, daleko nie leciwink
                  Czasem, jak wywędruje, śpi z głową na tej poduszce na podłodze, a tyłkiem na łóżkuwink
                  Różnica z 25 cm, ale on jakoś tak lubiwink
                  Choćby jadł 10 razy, mam tylko krótkie pobudki.
                  No i może dla tego nie narzekam i nie szukam metod, jakby tu karmienie zakończyćsmile
                  • asjula1 Re: do asjula1 12.03.10, 23:33
                    No i mogę kontrolować, czy się nie odkrywa, czy nie ma gorączki, czy coś się
                    dziwnego nie dzieje....
        • ila79 Re: do asjula1 12.03.10, 11:30
          W tym wieku nie ma sposobów - to czas największego przywiązania do
          matki i największego lęku separacyjnego. Taki szczyt, zreszta sama
          widzisz. Odstawianie teraz to będzie dramat, a wystarczy zaczekać
          jeszcze parę miesięcy i zrobić to bez traumy.
          • kasica_1980 Re: do asjula1 12.03.10, 11:46
            mała śpi z nami, wcześniej było ok. pobudka w nocy ok 2 razy i zaraz zasypiała,
            nie męczyło mnie to aż tak bardzo. ostatnio minimum 4 razy i często od razu nie
            zasypia, tak więc mnie rozbudzi bo ja ją głaskam i cyca nadstawiam; potem ona
            śpi a ja walczę;/,żeby znowu zasnąć. decyzja moja, mąż tylko widząc moje
            zmęczenie i marudzenie chce pomóc. małej faktycznie rosną ząbki (chyba kły).
            myślicie, że jak mała będzie spała z tatą, a mnie nie będzie w pobliżu to
            zapomni o nocnym karmieniu?, w dzień bym karmiła bez zmian.
            • asjula1 Re: do asjula1 12.03.10, 12:49
              O matko, no w końcu kiedyś pewnie przestanie chciec cysiac w nocy, ale... teraz
              to robi - budzi się, bo ją pewnie bolą dziąsła.
              Wątpie, żeby się lepiej poczuła, z powodu takiego, ze ją przestaniesz przytulać.
              Na pewno ojciec, jeżeli chcesz ją "odzwyczaić",lepszy, bo piersi nie ma, ale ja
              to w ogóle bym się na Twoim miejscu zastanowiła jeszcze.
              To minie!
            • ila79 Re: do asjula1 12.03.10, 13:15
              Wiem, że chodzi o to wysypianie, ale lepiej byłoby odwrotnie jak już
              chcesz zrezygnować z części karmień. W nocy karmić, a w dzień nie,
              tylko odpoczywać, odsypiać jeśli masz taką możliwość. Chyba
              większość z nas przechodziła podobne kryzysy. Ja byłam na etapie
              walkio z dzieckiem gdzieś tak w okolicach jego roczku, bo mi się
              wydawało, że to powinien być przełom, a tu było właśnie coraz
              gorzej. To naprawdę normalne, charakterystyczne dla tego wieku i
              stopniowo za parę miesięcy będzie coraz lepiej, bo dziecko naprawdę
              przechodzi rewolucję w tym wieku smile.
    • ewela38 Re: pochwał pewnie nie będzie, odstawiam w weeken 12.03.10, 13:50
      to przejdzie. Wytrwaj!
      • kosmosik Re: pochwał pewnie nie będzie, odstawiam w weeken 13.03.10, 11:13
        Ja jestem zdania, że karmienia nocne w tym wieku nie są konieczne-
        sama piszesz, że małą trzeba głaskać, koić gdy sie obudzi. Na Twoim
        miejscu (gdybym miała kłopoty z ponownym zaśnięciem, trudności w
        pracy i ogólnie podły nastrój z tego powodu), też bym zrezygnowała z
        karmień nocnych. W końcu jest sto sposobów na ukojenie maluszka- nie
        musi to być koniecznie pierś! Niestety tak jak pisały dziewczyny-
        problem nie zniknie jeśli przyczyną jest niepokój, lęk separacyjny,
        czy ząbki ale jak minie ta główna przyczyna to może mała w ogóle
        przestanie się budzić w nocy? Powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka