Dodaj do ulubionych

Witam się

19.05.10, 11:52
Podczytuję Was od dawna.
Dziś mój syn skończył rok, czyli mam prawo dołączyć oficjalnie.
Nie wiem, na jak długo. Od lat żyłam z gruczolakiem przysadki.
To działa jak sprzężenie zwrotne: z jednej strony, guz produkuje
prolaktynę; z drugiej, wysoki poziom prolaktyny stymuluje wzrost
guza. Dlatego trzeba kontrolować poziom prolaktyny, brać leki
na obniżenie, a okresy fizjologicznie podwyższonego poziomu
prolaktyny (ciąża, laktacja) po prostu przeczekać, licząc na to,
że guz nie zdąży rozrosnąć się za bardzo.
Endokrynolog postawił sprawę ostro: trzy miesiące karmienia max,
to i tak ryzyko. Zmieniłam endokrynologa, zrobiłam rezonans.
Nie było tak źle - lekarz kazał powtórzyć rezonans po roku (albo
wcześniej, jeśli wystąpią zawroty głowy, zaburzenia widzenia lub
inne objawy wskazujące na rozwój guza). Pójdę w przyszłym tygodniu,
potem do lekarza. Jeśli mam w głowie bombę, to oczywiście odstawię.
Jeśli nie?...
Nie wiem. Nawet jeżeli do tej pory się nie rozrosło, to w każdej
chwili może. Że pierwszy rok karmienia był wart ryzyka, byłam pewna.
Czy drugi rok jest wart dalszego ryzyka, już pewna nie jestem.
Mały jest coraz starszy, pierś dawno nie jest dla niego całym
światem...
Poza tym, chciałabym postarać się o rodzeństwo dla niego. A to może
wymagać leczenia hormonalnego (pierwsza ciąża wymagała).
Mam 36 lat, nie mam dużo czasu żeby czekać aż sam się odstawi.
Nie wiem, co zrobię. Wiem, że cieszę się, że mogłam go karmić rok.
I wcale nie mam poczucia, że to długo.
Obserwuj wątek
    • maly_glodzik Re: Witam się 19.05.10, 15:17
      Witaj!

      Wielki szacunek dla Ciebie, nie wiem czy byłabym wstanie podjąć
      takie ryzyko. Bez mleka mamy żyje się źle ale bez MAMY to dużo
      gorzej. Jak dla mnie ryzyko za duże tym bardziej, że myslisz o
      rodzeństwie dla syna.
      Nie jestem lekarzem, nie znam się na tym i jak najbardziej jestem
      za długim karmieniem, radzę posłuchać lekarzy bo zdrowie i życie sa
      wartością najwyższą.

      Życzę Ci właśnie zdrowia i pełnego wyleczenia! a i kolejnej
      pociechy big_grin
    • fizula Re: Witam się 19.05.10, 21:16
      Witaj :o)
      Koniecznie daj znać, jakie będziesz mieć wyniki. Znam też taki przypadek z
      gruczolakiem przysadkowym, że po ciąży i karmieniu zmalał do minimum.
      Zdrówka życzę!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka