W mojej rodzinie późną jesienią przybędzie nowe dziecko, pierwsze dla jego rodziców. Mieszkają w Warszawie, my niestety niemal na drugim końcu Europy, stąd osobista pomoc ograniczy się głównie do telefonów i prezentów. Sami mieliśmy dziecko już tutaj, więc nie wiem zupełnie nic. Lekarza prowadzącego mają chyba nie najgorszego, ale może powinni też poszukać położnej i miec pod ręką kontakt do sensownej konsultantki laktacyjnej? Przyszła mama ma 35 lat, jest bardzo drobnej budowy i małobiuściasta (60-65A, zmierzone porządnie), więc boję się, że się nasłucha od "fachowców", załamie się albo coś. Rodzina wie, że ma wspierać, ale nie jestem pewna czy przy minimalnych nawet trudnościach nie usłyszy od nich "po co się tak męczyć". Nie wiem też, jak ze szpitalem, bo właśnie się przeprowadzili na drugą stronę Wisły, poprzednio zamierzali chyba uderzać do św. Zofii (był niemal za ścianą) - jakieś w miarę przyjazne szpitale po drugiej stronie Wisły? A może znacie jakąś sensowną szkołę rodzenia/grupę wsparcia?
Wybieramy się do Polski w wakacje (koniec sierpnia/pocz. września) i będziemy pomagali ile się da przez te dwa tygodnie, ale zdaję sobie sprawę, że to mało.
Tak przy okazji - może któraś z tutejszych mam warszawskich ma ochotę na małe spotkanie przy kawie/soku/czymkolwiek pod koniec wakacji? Chętnie powymieniam doświadczenia albo po prostu spotkam bratnią karmiącą duszę