Dodaj do ulubionych

Czy to byl wasz wybor?

12.10.05, 16:49
No witam wszystkie mamy.Wlasnie od dluzszego czasu sie zastanawiam czy
karmienie piersia dlugo bylo waszym wyborem,czy poprostu karmicie bo nie
mozecie albo nie nie dajecie rady odstawic.Pytam bo sama karmie 7
miesiecy(drugie dziecko),i na poczatku mialam plan tylko 6 a teraz sama nie
wiem jak dlugo to potrwa.Po pierwsze to uwielbiam jak synus sie wtula,po
drugie przez to ze go karmie nie zaraza sie od siostry chorobstwami.I jesli
tak dalej bedzie to nie wiem kiedy skoncze.Dlatego sie pytam bo w moim
przypadku to syn mna kieruje.Acha i czy gdybyscie mialy cofnac czas czy
karmilybyscie tak dlugo.
Obserwuj wątek
    • driadea Re: Czy to byl wasz wybor? 12.10.05, 19:01
      Ja jeszcze w ciąży planowałam karmić dwa lata, po (około) roku myślałam, że
      pokarmię nawet trzy latka. Karmiłam 22 m-ce (musiałam odstawić ze względu na
      konieczność przyjmowania leków), niestety. Pozdrawiam, Aga
    • jagandra Re: Czy to byl wasz wybor? 12.10.05, 20:05
      Cześć Xsenna smile))
      To mój wybór, nie chcę i nie próbowałam małej odstawiać (ma 23 m-ce). Ale w
      pewnym sensie i ona mną kieruje, bo wyraźnie lubi się przysysać wink
      • xsenna Re: Czy to byl wasz wybor? 12.10.05, 20:16
        Ja mialam w planach karmic corke dlugo niestety sama sie odstawila majac 6,5
        mca,z tym chce do roku,ale troszke mnie meczy bo gryzie mnie zawziecie.Chociaz
        poczytalam sobie troche tutaj i nie jest to moj tylko problem.
    • iwaka_ Re: Czy to byl wasz wybor? 12.10.05, 20:15
      Witaj,

      Piszesz: "przez to ze go karmie nie zaraza sie od siostry chorobstwami [...]w
      moim przypadku to syn mna kieruje". Wybacz, ale dla mnie to nieporozumienie.
      Jak chcesz by był odporniejszy, to przecviez właśnie dokonujesz wyboru.

      Długie karmineie to chyba zlepek wielu czynników, mniej bądź bardziej
      racjonalnych, i wierzę, że w większości przypadków leżą one po stronie mamy i
      malucha.

      Ja planowałam długie karmienie, choć prawde mówiąc wydawało mi się, że dwa lata
      to będzie górna granica. Myślę o odtsawianiu, wtedy gdy p[resja środowiska jest
      wyjątkowo mocna. Wtdy zawze nadchodzi taki okres kiedy Tomek mnie (cycunia)
      bardziej potrzebuje, kiedy patrze na niego i rozumiem, że mu to bardzo
      potrzebne i myśli o odstawianiu mijają. Pewnie, że marzy mi sie całonocna
      impreza alkoholowa, albo samotny tygodniowy wypad w góry, ale... Może co się to
      odwlecze, to mi tak całkiem nie uciecze - czas działa na moją korzyść.

      Życzę Ci dobrych wyborów, takich z których będziesz zadowolona!
      Iw
      • anisr Re: Czy to byl wasz wybor? 12.10.05, 20:44
        Ja przy pierwszej córce nie planowałm ile bedę karmić....samo wyszło(15 mies).I
        właśnie dlatego że widziałm tego zalety zawzięcie walczyłam o karmienie
        młodszej która sie chciał sama odstawic gdy miała cos koło 4-5 mies.Udało się-i
        teraz to ona nie chce odpuścic(ma 1,5 roku).Wiem że wartosmile
        • gosiak7619 Re: Czy to byl wasz wybor? 12.10.05, 21:55
          Kiedy byłam w ciąży z synkiem planowałam , że będę długo karmić. Kiedy prawie
          zaraz po porodzie okazało się , że jest alergikiem postanowiłam karmić do 3 r.ż
          Wyobrażacie sobie co na to rodzina ...?
          Teraz ma 3 lata i 4 miesiące i nadal rano i wieczorem, a czasem w dzień prosi o
          cycusia. Córka ma 1,5 roku ,dla jednych to już długo, a dla mnie to dopiero 1,5
          roku.
          Wiem , że warto !
          Synek jakoś walczy , a może wyrasta z alergi , na dzień dzisiejszy nie bierze
          leków , marszu alergicznego nie widać , a ja jestem pewna , że to zasługa
          karmienia piersią.
          Kiedy na 2 miesiące musiałam odstawić go od piersi ( zagrożona ciąża) dopiero
          rozpoczął się koszmar , wysypka na całym ciele , sączące się rany i nie
          przespane noce ,diety eliminacyjne, leki , infekcje . Problem zniknął , kiedy
          wróciliśmy do karmienia.
          Dla mnie jest to dowód , że karmienie , może też być ocaleniem.
          Małgośka
          • anqa1977 Re: Czy to byl wasz wybor? 13.10.05, 07:42
            Karmienie to był mój wybór, jeszcze w ciąży dużo czytałam i chodziłam do szkoły
            rodzenia. Karmienie wydawało mi sie najwygodniejszym i zarazem najlepszym
            rozwiązaniem i najzdrowszym dla dziecka. Nie planowałam ile to karmienie
            potrwa, najpierw myślałam, że 6 m-cy (tak jak mówi większość poradników). Ale
            jakoś karmię juz prawie 26 m-cy i cieszy to mnie i mojego synka. Presja
            odstawienia była i jest, chociaż odkąd korzystam z pomocy tego forum, nabrałam
            pewności siebie i wiekszego zaufaniado tego co robię. Niestety nie znam w moim
            miescie kobiet które długo karmiły, może dwie... Walczę z mitami o negatywnych
            skutkach długiego karmienia w pracy i wśród rodziny....czasem uda sie kogos
            przekonać. Najlepsze, że teraz w rodzinie jestem wyznacznikiem dla świeżo
            upieczonych matek, co mają robić by zdrowo karmić!
            Straszne i szokujące jest podejście ginekologów do długiego karmienia w naszym
            miescie, nie mają kompletnie wiedzy i w dodatku dotyczy to też ordynatora
            porodówki. Oczywiście na moje karmienie reagują straszeniem, a że ze mnie
            wrażliwa dusza to martwię się mimo wszystko i takie forum jest dla mnie
            ostatnią deską ratunku.
            Pozdrawiam
          • jagandra Do Gosiak 13.10.05, 14:18
            Napisałaś, że Twój syn jest alergikiem, a córka - młodsza - jest zdrowa. Czy
            robiłaś coś, żeby córka nie urodziła się z alergią? Czy samo się tak stało? Bo
            z tego co czytałam, młodsze rodzeństwo w 80% przypadkach ma silniejszą alergię.
            • gosiak7619 Re: Do Gosiak 13.10.05, 21:51
              Hej!
              Moja Milenka miała dużo szczęścia !
              Nie stosowałam diety , w ciąży. Wtedy uczeni mówili , że nie ma to sensu.Bardzo
              się ucieszyłam , bo przerobiłam dietę karmiąc syna.
              Po narodzinach córki odrazu zalecono mi dietę jedni lekarze 6 tyg inni 3 m.
              Bacznie obserwowałam córkę i po 6tyg zaczęłam rozszerzeć dietę. O dziwo tylko
              raz miała kolkę po paluszkach rybnych.Skóra czysta, ma apetyt i ładnie
              przybiera na wadze , czyli całkowite przeciwieństwo brata.
              Małgośka
              • jagandra Re: Do Gosiak 14.10.05, 09:37
                Czy to znaczy, że będąc w ciąży nie musiałaś już stosować diety pod kątem syna?
                Mojej małej alergia coś słabo przechodzi i obawiam się, że gdybym zaszła w
                ciążę i chciała dalej karmić, musiałabym nadal być na diecie i zastanawiam się
                też, czy to taki mądry pomysł... Z drugiej strony sporo mogę jeść, włącznie z
                jogurtami i żółtkiem jajek, więc może nie byłoby tak źle.
                No i tak się pytam, jak to było u Ciebie smile))
                • gosiak7619 Re: Do Gosiak 15.10.05, 00:06
                  Kiedy zaszłam w ciąże z córką już nie byłam na diecie , mój synek też. Jemu
                  dietę i leki wprowadziliśmy po odstawieniu od piersi , wtedy alergia bardzo się
                  nasiliła.
                  Przepraszam , że tak piszę mało dokładnie. Jutro czeka mnie przeprowdzka i
                  jestem zmęczona pakowaniem rzeczy. Przez kilka dni nie będę miała netu , więc
                  pa , pa .
                  Proszę trzymajcie za mnie kciuki i do " zobaczenia" : )
                  Małgośka

    • emiliaijoanna Re: Czy to byl wasz wybor? 13.10.05, 09:38
      Tak, to był mój wybór. Dzieci są zdrowe, zadowolone, lubimy karmienie. Nie
      słucham opinii otoczenia choć nieraz mnie denerwują ale ja i tak robię swoje.
      • dagmama Re: Czy to byl wasz wybor? 13.10.05, 15:13
        Mój wybór. Intuicja mi mówiła, ze to będezie najlepsze dla Mareczka. Nie ma
        żadnej alergii, jest zdrowy, pogodny, ruchliwy.
        Miałam karmić rok, ale jakoś się przesunęło. No to planuję dwa lata.
        Pozdrawiamsmile
        • xsenna Re: Czy to byl wasz wybor? 13.10.05, 17:20
          No wlasnie pytam tez dlatego,bo wkurza mnie otoczenie,a szczegolnie maz.Moja
          corka ma AZS,pokazalo sie u niej tak najbardziej jak miala juz skonczony rok,nie
          jest na szczescie mocne,ale musze nadal uwazac chociaz ma juz prawie 6 lat.I
          synus urodzil sie wlasnie z silniejszym AZS,odrazu sie kapnelam,i dlatego juz
          teraz wiem ze bede dlugo karmila.Jeszcz przed zadaniem tego pytania to myslalam
          ze dociagne do roku,ale teraz widze ze napewno beda to dwa lata, ze wzgledu na
          azs.Dzieki za odpowiedzi a zarazem podpowiedzi.
          • aga863 Re: Czy to byl wasz wybor? 13.10.05, 22:38
            Witaj Kseniu
            Andzelike chcialam karmic ale nie przypuszczalam ze bede karmic tak dlugo (3
            lata) ,zdecydowalo dobro dziecka ,nietolerancja mleka ,preparatow
            mlekozastepczych ,soi ,kukurydzy o zreszta dlugo by wymieniac.Po prostu nie
            bardzo mialam wyjscie .
            Vicky zamierzam karmic do 1,5 -2 lat ,na szczescie ona nie wykazuja zadnych
            obiawow alergi ale wole dmuchac na zimne
            pozdrowienia
            Aga i Vicky
            • ewakac Re: Czy to byl wasz wybor? 14.10.05, 08:44
              Witam
              gdy byłam w ciąży to myślałam,że będę karmiła pół roku. Gdy wróciłam do pracy
              po urlopie macierzyńskim, to przesunęłam tę granicę do roku. Później ze
              względów zawodowych i nie tylko ta granica przesunęła się do dwóch lat. To miał
              być koniec.... ale synek ma 27 miesięcy i nadal karmię mówiąc sobie, że to już
              niedługo... ale gdy wtula się we mnie kilka razy taki duży szkrab, to jest mi
              tak ciepło na duszy... i myślę sobie,że już nigy tak blisko mnnie nie będzie...
              że wyrośnie., pójdzie w świat...Karmię ...
    • fizula Re: Czy to byl wasz wybor? 16.10.05, 23:07
      Interesujące pytanie. Gdybym mogła cofnąć czas, to bym karmiła starszą latorośl
      jeszcze dłużej, bo zbyt się nacierpiała z tym odstawieniem od piersi (nie była
      dojrzała do tego). I tak sobie myślę, że tamten wybór, gdy odstawiałam kochaną
      Liduśkę trochę był mój (niecierpliwość, ech), a trochę nie mój (coś jakby
      konformizm: bo najdłużej karmiłam wtedy ze wszystkich znajomych). Teraz
      bogatsza w doświadczenia dorastam z młodszym Danielem do tego momentu, gdy
      powie: "Nie chcę pepe (czyli według naszego szyfru: pierś)". I będę z niego
      bardzo dumna i trochę pewnie smutna. No więc myślę, że jestem odpowiedzialna za
      to długie karmienie piersią w pewnej mierze, ale nie do końca, bo gdyby mój
      młody człowiek w pewnym momencie swego życia zaniechał przysysania, to bym mu
      na to zwyczajnie pozwoliła. A z drugiej strony wiem, że wiele sporo młodszych
      dzieci jest o wiele silniejszych od niego, stąd nie bronię mu tych trochę
      immunoglobulin z mojej piersi.
      Zwróciła kiedyś moją uwagę wypowiedź pewnej psycholożki na łamach "Dziecka",
      która stwierdziła, że odstawienie od piersi powinno się odbywać w zgodzie ze
      samą sobą. Jak dla mnie to tylko cząstka prawdy: tak, w zgodzie ze sobą samą,
      ale też w zgodzie ze swoim dzieckiem. I myślę, że to, że sobie tak baaaardzo
      powoli zakańczamy karmienie piersią (myślę, że jest to proces ciągnący się na
      lata: 2, 3, 4?) i żyjemy przy tym w zgodzie co do tej kwestii ważnej dla mojego
      dziecka, to pomaga mi też zachować więcej cierpliwości dla starszej Lidzi, i
      więcej miłości dla mojego męża. Walka z kimkolwiek w rodzinie (a zwłaszcza z
      dzieckiem, któro walczy, by karmić go piersią), nie wpływa uspokajająco na
      innych członków rodziny.
      Żeby było ciekawiej, to teraz to moje długie karmienie też mogłabym uznać za
      konformistyczne. A dlatego, że moje dwie przyjaciółki nie tylko karmią piersią,
      ale obie po dwoje dzieci naraz :o) Chyba wygrają mistrzostwa świata w karmieniu
      piersią ;o) Jedna karmiła przez całą ciążę z młodszym dzieciaczkiem i dalej to
      czyni, a druga na początku ciąży odstawiła starszą latorośl. Jakież było moje
      zdziwienie, gdy ostatnio powiedziała mi przez telefon, że po kilku miesiącach
      wyłącznego karmienia młodszej latorośli (8m), podłączyła się starsza i ani
      myśli przestać. Być może uda mi się namówić ową sympatyczną osobę, by coś nam
      opowiedziała o sobie, gdy będzie miała internet w nowym mieszkanku.
      Ja szczerze zachęcam Cię, żebyś śmiało karmiła zwłaszcza w tym drugim półroczu,
      bo wtedy mleko mamy powinno być jeszcze podstawą diety dziecka (według IMiDz
      oraz WHO). A dopiero w drugim roku życia stopniowo zmienia się to.
      Bywajcie zdrowi :o)
    • dzulka1 Re: Czy to byl wasz wybor? 17.10.05, 18:58
      Witam!
      Karmię 13 miesięcy alergiczną córeczkę. Wybór był mój bo już podczas ciąży tak
      sobie zakodowałam, ze karmię piersią. Jak już Emilka przyszła na świat okazało
      się, że nie umiem się za to zabrać, ale pomogła mi w domu położna srodowiskowa
      i konsultacje z starszą siostrą, która wykarmiła pięcioro szkrabów.
      Chyba tak w życiu o nic nie walczyłam jak o tą laktację...
      Pomógł mi bardzo mąż, który wspierał mnie w dotrwaniu do 8 miesięcy. Myślałam,
      że już dłużej nie dam rady, ta dieta eliminacyjna mnie dobijała.
      Teraz sytuacja wygląda tak, ze mała wychodzi z alergii, mozemy już poszaleć z
      jedzieniem, skóra jest idealna.
      W dzień mała nie chce już piersi (nie pracuję i jesteśmy obie w domku przez
      24h), za to wieczorem i w nocy musi być cycuś.
      Chciałabym karmić jak tylko małą będzie chciała, ale przyznam, ze presja
      srodowiska jest bardzo duża. Pozdrawiam. Ala

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka