Przede wszystkim chciałam się przywitać

Jestem mamą 6,5 miesięcznego
ssaka Emisia. Jak na razie nie jest to więc "długie karmienie piersią", ale
mamy plany
Mam takie pytanie - od dwóch tygodni Emiś dostaje oprócz mleka stałe
jedzenie, póki co warzywa i owocki ze słoiczków (wprowadziłam na razie
jabłko, marchewkę, śliwki suszone, dynię, winogrona i kukurydzę). Zjada tego
w tej chwili ok. 60 - 80 ml, więc niezbyt wiele i popija cyckiem.
Zastanawiam się, w jaki sposób postąpić dalej - czy zwiększać ilość jedzonka
i wyeliminować jedno karmienie piersią, dając do popicia herbatkę, sok lub
wodę (i tak chyba będę musiała dopajać, bo mamy problem z kupą), czy raczej
wprowadzić drugi posiłek stały, również popijany cyckiem.
Zależy mi, żeby utrzymać laktację na dobrym poziomie, szybkie przejście na
stałe posiłki ani dłuższe przerwy pomiędzy karmieniami piersią nie są dla
mnie ważne w tej chwili. Co radzicie?