Dodaj do ulubionych

odstawilam

19.01.07, 21:02
odstawilam swojego niespełna roczniaka (brakowalo mu 2 tyg.) Myslalam ze bede
karmic go do roku - potem mialam zobaczyc. Ale wyszlo, jak wyszło.
Sporo stresow mialam ostatnio - mąż ode mnie odszedł. Kilogramy po ciazy
poszły błyskawicznie - waze mniej niz przed. To chyba jedyny plus tej
sytuacji. Minusem jest to, ze zaczelam palic. No i nie tylko to. W sumie nie
wiem jak to dalej bedzie, fakt z jednej strony bylam rozczarowana i zmeczona
naszym malzenstwem, nie moglismy sie porozumiec - on chcial seksu, ja
partnerstwa, zaczal znikac na cale wieczory i noce by bawic sie z kolegami
(i, jak sie okazalo, z kolezanką - a jakze. Co za banał). A z drugiej - 7
letni zwiazek, no i synek. to chyba nie bardzo temat na Wasze forum.
Wiecie, jednak bylam zaskoczona tym odstawieniem. To raptem pare dni, a
piersi normalne (no, moze nie calkiem, bo takie puste znow mi sie nie wydają.
Ale nic z nich nie wypływa - nie probuje sciagac pokarmu - bo znowuz
nabrzmiale tez nie są.)Przez jakis czas zastanawialam sie, czy faktycznie cos
w nich jest. Karmilam synka 3 razy na dobę, od jakiegos czasu ssal bardzo
krotko, moze 2 minutki, był rozproszony i ssał tak, jakby mu nie zalezalo na
jedzeniu. 2 razy piers była uzupelnieniem posilku, tylko nad ranem posilkiem
jedynym - wtedy ssał jakby intensywniej. Moze tu tkwi odpowiedz. MOze tez
chodzi o to, ze nic innego nie absorbowalo jego uwagi. CZy to mozliwe, ze ten
pokarm tak o sie skonczyl i nie bede miec zadnyh problemow z odstawieniem?
Ciesze sie, ze karmilam prawie rok. Pewnie to dla Was niedlugo, ale dla mnie
i dla mojej rodziny - wręcz przeciwnie.Choc musze przyznac, ze czulam sie
dziwnie kupujac mleko modyfikowane. Z jednej strony troche sie cieszylam - a
z drugiej - było mi jakby czegos zal.Wierze jednak, ze był to dobry moment.
Synek o piersi juz nie pamieta - jak od 7 miesiaca zaczelam wprowadzac inne
pokarmy, bardzo sie w nich rozsmakowal. Nigy nie był cycoholikiem - pomijajac
oczywiscie pierwsze 6 miesiecy.
Pozdrawiam wszystkie dlugokarmiące mamy. Wiedzcie, ze bardzo Was podziwiam.
Forum dalej jest ulubionych. Na pewno bede je czytac z przyjemnoscią.
Pozowlicie?
magda
Obserwuj wątek
    • renamik Re: odstawilam 19.01.07, 22:06
      Nie miej wyrzutów,że przestałaś karmić. To dobry moment - roczne dziecko
      przyjmuje rozstanie z piersią z reguły bezboleśnie. Później jest znacznie
      gorzej - ja karmie już dwa lata i wiem coś o tym. Mój synek w wieku 1 roku
      myślą, że był gotowy na odstawienie, gorzej było ze mną To ja bardzo chciałam
      karmić jak najdłuzej. Teraz dojrzałam do tego aby przestać - lecz synek
      zdecydowanie nie. Dlatego mam teraz spory dylemat co robić.
      Mąż z pewnością na Ciebie nie zasługiwał - mężczyźni nietety są często
      samolubni i myślą jedynie o zaspakajaniu swoich potrzeb. Masz maleństwo i ono
      Ciebie potrzebuje - to jest prawdziwa miłość
      Pozdrawiama i życzę szczęścia
    • anaj75 Re: odstawilam 20.01.07, 09:34
      Tyle się ostatnio w Twoim życiu wydarzyło... Życzę Ci dużo siły, wsparcia
      przyjaciół, kogoś bliskiego, kto będzie Ci towarzyszył przez te trudne
      chwile... Synek na pewno będzie dla Ciebie źródłem wiary w przyszłość,
      motywacją do życia, po prostu. W czasie burzy trudno w to uwierzyć ale jeszcze
      wyjrzy słońce...
      A co do karmienia to rok jest fajnym wynikiemsmile, zwłaszcza, że maluch, jak
      piszesz, rozsmakował się w innych daniach...
      I zaglądaj, zaglądajsmile
      Pozdrawiam ciepło.
      J.
      • theniebiesky Re: odstawilam 20.01.07, 22:31
        dziekuje za wsparcie, dziewczyny. Naprawde Wasze odpowiedzi podniosly mnie na
        duchu... i przekonaly, ze rok to niezly wynik - choc oczywiscie dlugie
        karmienie piersią zaczyna sie od roku wzwyz.
        dzieki naprawde! kazde cieple slowo rozjasnia jakos te sytuacje (mam na mysli
        rozstanie z mezem). Mysle ze z kazdym dniem bedzie lepiej, a ja odzyskam spokoj
        i pewnosc siebie - tego ostatniego w moim malzenstwie najbardziej mi brakowalo.
        pozdrawiam serdecznie
        • fizula Re: odstawilam 21.01.07, 22:51
          Po takich ciężkich przeżyciach i rok bez dwóch tygodni jest długo. Życzę Ci
          powrotu do upragnionego spokoju i pewności siebie. A maluszka karm dalej swoją
          miłością, to mu wystarczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka