Dodaj do ulubionych

Jak dobrze, że Was znalazłam

07.03.08, 22:32
Na razie karmię piersią dopiero 3 miesiące z kawałkiem, ale.... mój problem (chociaż wiele osób mówi mi, że to nie problem i wszystko jest w porządku) jest taki: wydaje mi się, że Magda zbyt wolno przybiera na wadze. Waga urodzeniowa 3200, najniższy spadek 2890 i do 10 tyg, było wg mnie dobrze, bo średni tygodniowy przyrost wagi był 200g. Niestety od tej pory przyrost ten wynosi 100g tygodniowo i w 12 tyg. Magdusia ważyła 5000g, a dzisiaj w 14 t. ż. 5200 (10 centyl). Mam dosłownie obsesję na punkcie ważenia mojego dziecka, często biegam do przychodni i ważę Madzię. Wiem, że nie należy porównywać maluchów, ale dzieci moich koleżanek w tym samym wieku ważą już po 7 kg.
Przez pierwsze 1,5 miesiąca Madzia budziła regularnie jak w zegarku co 3 godz. na karmienie. Od pierwszego szczepienia zaczęła przesypiać całe noce, chociaż zdarzało jej się czasami budzić na cyca. Od ok. 3 tyg. budzi się zawsze o 3 i dostaje jeść. W dzień je co ok. 2 godz, z jedną dłuższą przerwą spacerową. Zawsze karmię z obu piersi i pilnuję, żeby karmienie z jednej piersi trwało dłużej niż 20 min - chociaż głośne połykanie słychać przez ok. 10 min, a potem są przerwy w ssaniu. Pieluszki zmieniam 6-7 razy dziennie i zawsze są mokre, chociaż po nocy może mniej, kupa jest 2-3 razy dziennie. Czasami mam wrażenie, że Magda jest "przejedzona" bo mimo odbijania w trakcie karmienia, po całym karmieniu bardzo ulewa. Piersi nie są tak twarde jak kiedyś, ale mleko w nich jest, bo jak nacisnę, nawet po karmieniu to leci.
Dodam jeszcze, że do 3 miesiąca walczyłyśmy z żółtaczką i raz zdarzyły się bakterie w posiewie moczu (już wyleczone).

Pocieszcie, że wszystko jest w porządku albo poradźcie co robić, żeby Magda lepiej przybierała na wadze.

Ufff, koniec.
Obserwuj wątek
    • baasiaa33 Re: Jak dobrze, że Was znalazłam 08.03.08, 00:46
      cześć ja karmiłam moje maluchy piersią,i każde z nich nie
      przybierało dużo.
      Jak chodziłam do przychodni na kontrolę ,to zawsze ważyły mniej od
      swoich rówieśników.Przez pierwsze trzy miesiące przybierały okołó 1
      kg,a póżniej z pół kilo.Najczęśniej tak bywa,że dzieci karmione
      piersią,nie przybierają tyle ,co te na mleku sztucznym.Chociaż znam
      takie maluchy,które były grubaskami.Ja gdy mój najmłodszy synek
      skończył cztery miesiące,zaczełam mu podawać przeciery owocowe ,a
      póżniej zupki.i trochę lepiej przybierał na wadzę.Długo karmiłam
      piersią moje maluchy,i mimo że nie były grubaskami.póżniej,dobrze
      się rozwijały.Może też spróbuj zrobić małej posiew moczu ,dla
      pewności ,że wszystko jest dobrze,często się zdarza że dzieciaczki
      maja bakterii w moczu ,a wtedy mało przybierają.Ale myśle ,że jest
      wszysko dobrze nie każdy maluszek musi być grubaskiem.Pozdrawiam
      • basienkas Re: Jak dobrze, że Was znalazłam 08.03.08, 07:38
        To naprawde zalezy od dziecka,
        moj maly bardzo przybieral na wadze,
        do 18 miesiecy byl w 95 centylu,

        pierwsze 6 mies-tylko piers,

        moja znajoma tez tak samo karmila, jej coreczka byla w 5-10 centylu,
        tak samo miala ze starszym dzieckiem,
        oba dzieciaczki sa zdrowe i dobrze sie chowaja.


        Moim zdaniem jesli Twoja mala sie moczy i robi kupe to nie masz
        problemu,
        nie zaczynaj niczym dokarmiac bo jesli przestaniesz "uzywac" piersi
        to zmniejszy Ci sie ilosc mleka. Jesli myslisz, ze masz za malo
        mleka(choc nie sadze po przeczytaniu Twojego posta) to mozesz spr.
        pompowac pomiedzy karmieniami.
    • asia889 Re: Jak dobrze, że Was znalazłam 08.03.08, 07:31
      Chciałabyś aby Twoje dziecko skoczyło na 97 centyl (7kg)???? Przepraszam a ile Wy z mężem ważycie?

      Moje córki były na 10 i 25 centylu. Ta na 25 wydawała mi się gruba i trudniej jej było poruszać się niż szczuplejszemu rodzeństwu. Syn był poniżej 3 centyla i tu faktcznie był powód do zmartwienia. Na Twoim miejscu zaniepokoiłabym się dopiero, gdyby córka zaczęła spadać ze swojego centyla (w pierwszej kolejności sprawdziłabym żelazo).
    • mama_mak Re: Jak dobrze, że Was znalazłam 08.03.08, 18:56
      Pzeszlam juz rozniste rzeczy i tez Ula miala klopoty z waga. Po
      prostu taki jej "urok". Jest nieduza i szczupla, a jak pisala moja
      przedmowczyni, jest bardzo sprawnym dzieckiem, moze dzieki
      szczuplosci wlasnie. Mysle, ze u Madzi wsio ok, jesli przyrasta w
      miare regularnie. A jak wyglada stosunek wzrost/waga? Czy jest mniej
      wiecej ta sma krzywa i ten sam centyl ?(choc to tez ponoc nie
      regula). Jesli Madzi tak dobrz, to mysle, ze jest ok ale znam ten
      bol, tez wazylam Ulenke obsesyjnie! Badz dobrej mysli!
      • anialit Dzięki dziewczyny 08.03.08, 20:45
        Co do wzrostu, to jest ok 50 centyl, w 12 t. ż. było 63 cm. Czyli może faktycznie - długa i chuda.
        Poproszę pediatrę o kolejne skierowanie na posiew moczu i żelazo. Wcześniej badałyśmy żelazo i było trochę zbyt niskie, ale Madzia długo miała żółtaczkę i w związku z tym poziom bilirubiny był wysoki. Tylko z kolei wtedy przybierała lepiej. A co do posiewu, to słyszałam, że wyleczone bakterie z dróg moczowych mogą wracać po jakimś czasie, więc sprawdzimy się na pewno.

        Dobrze poczytać i uspokoić się, że nie jestem sama i inne dzieci też są szczuplutkie i co najważniejsze zdrowe. Po prostu nie jesteśmy modelem książkowym wink
    • reyka Re: Jak dobrze, że Was znalazłam 08.03.08, 23:33
      anialit napisała:
      Ma
      > m dosłownie obsesję na punkcie ważenia mojego dziecka, często
      biegam do przycho
      > dni i ważę Madzię

      poza tym co poprzedniczki napisaly ja dodam - pozbadz sie obsesji
      wazenia corki. to naprawde nic nie daje. jesli juz to raz w m-cu, a
      nie co tydzien.
      ja mialam kolezanke, ktora wazyla dziecko przed i po karmieniu, zeby
      zobaczyc ile przybywa. i niestety szybko skonczyla karmic, bo wg
      niej dziecie za malo jadlo ?!
      bedzie dobrze smile
      • anqa_77 Re: Jak dobrze, że Was znalazłam 09.03.08, 09:26
        Wg mnie też wszystko w porządku, nie zapomnij o dbaniu o siebie, pij dużo i
        odżywiaj się wartościowo, pozdrawiamsmile
        Mama dwóch modeli...
    • anialit Lekarka kazała dokarmiać 10.03.08, 22:16
      Pani doktor widząc dzisiaj Madzię od razu zauważyła że jest zbyt chuda. I nie trzyma głowy podczas podciągania za ręce, bo nie ma na to siły, bo jest zbyt szczupła. Konsultowałam się jeszcze dla pewności z drugą panią doktor i dodatkowo z położną i tak samo kazały dokarmiać raz dziennie.
      Mam jeszcze sprawdzić ile mam mleka w piersiach (zaraz będę odciągać)

      Okropnie się zdenerwowałam tym dokarmianiem, bo myślałam, że będę długo karmić Magdę piesią. A w takim wypadku boję się, że przyzwyczai sie ona do łatwo lecącego mleka z butelki, a mi laktacja będzie zanikać sad
      • reyka Re: Lekarka kazała dokarmiać 10.03.08, 22:29
        ilosc odciagnietego mleka ma sie nijak do tego ile piersi produkuja
        podczas karmienia.
        a moze sprobuj mala przystawiac czesciej w nocy? nawet co dwie -
        trzy godz.mleko nocne ma wiecej tluszczu.
      • mama_mak Re: Lekarka kazała dokarmiać 11.03.08, 08:38
        Nie mowie, ze dokarmianie jest calkiem be, bo tez przez to przeszlam
        (i karmie juz 20,5 miesiaca!!!) ale NIGDY NIGDY NIGDY nie mierz
        laktatorem ilosc pokarmu, to jest IDIOTYZM!!! Nie powinny byly Ci
        tego sugerowac!!! Ja nigdy nie odciagnelam wiecej niz 30 ml a Ula w
        koncu nie byla juz dokarmiana (tylko na noc) To jet niemiarodajne!
        Zadzwon do dobrej konsultantki (19.03 10-12h zadzwonc do Twojego
        Dziecka pod nr 022 649 07 47, ta Pani wlasnie mi tez to wyjasnila)

        A zeby Madzia sie nie przyzwyczaila do butli, nie zakladaj nigdy
        wyzszego smoczka niz 1 czy nawet 0 chyba sa w Polsce, to nie bedzie
        leciec latwiej niz z cycka i powinno pojsc, ja tak robilam i zyjemy
        z cycusiem tyle czasu! Powodzenia!!!!
        Pamietaj laktator nie=dziecko!
      • fizula Re: Lekarka kazała dokarmiać 11.03.08, 10:30
        Nie wiem, jak tam z Waszą wagą obecnnie. Zakładając, że lekarka
        słusznie kazała Ci dokarmiać, musisz wiedzieć, że najbardziej
        wartościowe dokarmianie będzie Twoim własnym mlekiem odciągniętym.
        Podawaj je nie butelką tylko łyżeczką, kubeczkiem, zestawem łyżeczki
        itp (żadne butelki i nie wiem jak małe dziurki u smoczków nie są
        identyczne z mechanizmem ssania piersi). Wówczas masz GWARANCJĘ, że
        dziecko będzie w dalszym ciągu prawidłowo ssać. Spróbuj odciągać po
        karmieniu albo po delikatnym "kulaniu-łaskotaniu" brodawki bez
        przyglądania się "czy leci/nie leci" (15 minut odcigania bez względu
        na efekt). Jeśli odciągniesz tylko niewielką ilość, to po prostu
        nadrób częstszym odciąganiem. Jak najwięcej spokoju Ci życzę przy
        tym. Jeśli teraz czujesz się mocno zestresowana zaleceniem lekarki,
        to nie wymagaj, żeby już dziś odciągać dużo mleka. Daj sobie
        przynajmniej 2-3-4 dni czasu na spokojne-systematyczne odciąganie
        (lepiej się wówczas koncentrować na "nie-odciąganiu" tylko czymś co
        lubisz: czytaniu, oglądaniu itp.). Zajrzyj jeszcze do tego wątku i
        sprawdź wymiary Twojego szkraba na siatkach centylowych:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21000&w=76344254

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka