wiatjcie drogie mamy dlugokarmiące, czytam i podziwiam was.
ja na razie 8 miesiecy karmie mojego ssaka, dobrze nam z tym. Chcialabym dlugo
karmic tzn moze ze 2 lata? to oczywiscie zalezy od ssącego, ale... jedyne co
mnie troche przeraza (no moze to troche za mocne słowo, powiedzmy że
przestrasza) to wizja nieprzespanych nocy. jak na razie te 3-4 pobudki jakos
wytrzymuję, ale rozmawialam z kilkoma mamami i powtarza sie schemat, ze
dziecię około roku zaczyna sie coraz częsciej budzic, nawet co 1h, i to juz
jest czarna wizja. Jak to jest u was? czy przesypają noce? pewnie to tez
zalezy od tego czy mama jest do dyspozycji w dzien czy pracuje. ja sie do
pracy wybieram jak skonczy prawie 2 lata.
aha no i jak to macie zorganizowane z karmieniami nocnymi starszaków (czyli >
1r) jesli nie przesypiają? mój spi w łózeczku i wizja wyciągania takiego
wielkoluda (juz ma 10kg) pare razy tez nie napawa optymizmem mojego
kręgosłupa. juz teraz jest ciężko a jeszcze nie jest na najnizszym poziomie.
z gory dziekuje za odpowiedzi i pozdrawiam