naszego karmienia. Dokładnie 3 lata i 50 godzin temu pierwszy raz karmiłam
moją córeczkę.
Karmimy się nadal, obowiązkowo rano i na dobranoc, w dzień 1-2 razy, nieraz
tylko po kilka łyków, w nocy od ponad roku wcale - sama zrezygnowała.
Piękne były te lata, karmienie bezproblemowe, myślę, że jeszcze trochę się
pokarmimy, córka na razie nie wygląda na taką, która miałaby porzucić mamine
mleczko
A przed porodem myślałam, że będę karmić góra 3 miesiące bo pewnie pokarmu
mieć nie będę jak moja mama, ciotki i teściowa

Dobrze, że w porę zdążyłam się dokształcić (głównie na forum KP) jeśli chodzi
o mechanizm karmienia i nie dałam sobie wmówić, że butla musi być