18.05.15, 19:26
Mam dosyć. Laska mi regularnie przed lekcją pisze, czy na pewno będę bo jej się nie chce - traktuję to jako taki "flircik", a kolo dziś lekko rzuca, że oni mają jakąś imprę i dwa dni wypadają, ale on nie będzie się umawiać na odrabianie, bo ma dużo spraw. Firma z dobrą stawką i pracuję z nimi ponad 2 lata i wiem, że zmęczenie materiału i że lada chwila i tak się skończy z nimi współpraca, ale ch... mnie strzelił. Taki rozbebziany kolo, którym trzeba się zajmować psychologicznie bo na co drugiej lekcji daje wszelkie wyrazy wkurwienia/ znudzenia etc. bo np. miał zły sen, taki typ. W końcu laska mi sugeruje że impra jest to mogę dać jej luz ale jak nie to ona przyjdzie rano przed imprą i tak no i ja czuję się jak jakiś k... młoto- żebrak. Nienawidzę tej pieprzonej roboty.
Obserwuj wątek
    • anglofil Re: dół 18.05.15, 19:27
      W ogóle to mam ochotę coś powiedzieć chcą nie chcą, w końcu skądś te 1500 dociągnę (tyle z nich mam).
      • kocica27 Re: dół 19.05.15, 12:09
        A spróbuj im odwołać - zaraz będzie "a co się stało???????"
        Ja miałam doła w sobotę - odwołałam wszystkich. Ale jaka satysfakcja:))))))))
        • kocica27 Re: dół 19.05.15, 12:21
          No i jeszcze to zmęczenie materiału - ile najdłużej miałaś uczniów? Po ilu latach dojrzewają do decyzji, by zakończyć współpracę?
          • anglofil Re: dół 19.05.15, 13:38
            Nie wiem, po dwóch może trzech, max. Jak im odwołuję, to się cieszą akurat. A dziwne, bo niby bardzo mnie lubią.
    • baba67 Re: dół 20.05.15, 10:02
      O jeżu kolczasty...nie wyobrażam sobie uczyc nabrzdyczonego dorosłego, Smarkaterii sie zdarza nabrzdyczyć ale ustawiam.Są rzeczy droższe pieniędzy.
    • pinezka.777 Re: dół 20.05.15, 10:59
      kiedyś, na koniec 3 letniej wspolpracy w korpo, branza IT, gosciu powiedzial mi, zebym przekazala szkole, ze stanowczo nie powinno się zostawiac jednego lektora na tyle lat w jednej grupie. On przez to nei mogl sie uczyc, bo lektor sie ludziom nudzi (patrz:jemu). Wolaby, aby lektora zamienianio co 3 miesiace, zeby byl powiew swiezosci. Jako, ze uwaga byla srednio na miejscu, a gosciu przede wszystkim byl wymagajacy wobec innych, a dla siebie nigdy, i ze wiedzialam, ze wiecej sie nie spotkamy, odgryzlam się :) mówiąc, że podczas gdy on nie umie się nauczyć 8 słow z jednej lekcji na druga w odstepie 7 dni bo go lektor nuży, inni ludzie rozwijają firmy, zarabiaja miliony i zmieniaja swiat na lepsze. I ze on nigdy do nich nie dolaczy.
      Losers will be losers, rozglądać się za kimś innym zawsze warto :)
    • aga.p.p Re: dół 20.05.15, 12:13
      Syndrom końcówki kursu?;) Trzeba mieć wyrąbane, i tyle.
    • anglofil Re: dół 20.05.15, 18:44
      nie jest z nim aż tak żle, nie jest jakiś niemiły, po prostu " ja nie wiem ja nic nie wiem", "dobra róby coś innego", "CO?", "co mołwiłaś?" i lekko nieobecny i wtedy się dochodzi psychologicznie jak się czuje, co go wytrąciło, etc. i po pół godzinie sie rozkręca i jest ok. Zadań domowych nie ma nigdy po prostu chyba uważa, że ten angol mu nie jest potrzebny ( jest, bo ma klientów angoli, ale może ma w dupie że jego poziom to interek).
      • robak.rawback Re: dół 21.05.15, 21:09
        ja juz dawno zmienilam bo bym nie wytrzymala wlasnie czegos takiego. teraz mam tylko takich paru uczniow jacy mi osobiscie pasuja. to nie jest moje zrodlo urtrzymania tylko dodatkowy dorobek ktorego jak nie ma to tez nie jest problem (czytaj - nie za duzy ale satusfakcjonujacy)
        wykonczylabym sie - juz to wczesniej mowilam pare razy - zupelnie nie wiem jak z tym wyrabiacie jako glowne / jedyne zrodlo utrzymania. jak czasami slysze jak ktos mi proponuje ze mozesz uczyc full time zamiast robic to co robie obecnie (tez wcale nie jakos super ekstra platne) to na wymioty mi sie zbiera.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka