kocica27 29.03.18, 16:36 Witajcie:) Dawno tu nie pisałam, choć regularnie zaglądam. W tym tygodniu marnie się biznes kręci - odwoływacze zaatakowali:( Średnio po 4 lekcje w plecy dziennie w tym tygodniu :( A jak u Was? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
midds Re: Święta - odwoływacze w natarciu 29.03.18, 18:40 A odrabiają później te zajęcia u Ciebie? Odpowiedz Link
kocica27 Re: Święta - odwoływacze w natarciu 29.03.18, 19:44 No co Ty - kiedy? Minęły czasy, gdy w niedzielę byłam dostępna, teraz sobota 15.00 i zamykam na kołek:) Kiedyś odwoływacze rozwalali mi całe dnie, teraz najwyżej mam mniej lekcji... Odpowiedz Link
midds Re: Święta - odwoływacze w natarciu 30.03.18, 07:34 To moze chociaż opłacają nieobecności ponad limit? Czy jesteś zwyczajnie stratna? Odpowiedz Link
kocica27 Re: Święta - odwoływacze w natarciu 30.03.18, 15:58 Tylko jedna osoba opłaca nieobecności z ostatniej chwili i jest to jego inicjatywa. W przypadku reszty, jestem stratna. Po prostu jak ktoś przegina pałę, to kończę współpracę. Odpowiedz Link
midds Re: Święta - odwoływacze w natarciu 30.03.18, 17:46 Pytam, bo sama zastanawiam się nad wprowadzeniem umów regulujących kwestie odwołań i nieobecności. Np. zajęcia odwołane na kilka godzin przed muszą być opłacone w 50%. Nie wiem tylko czy taka inicjatywa nie odstraszy dużej części uczniów? Odpowiedz Link
kocica27 Re: Święta - odwoływacze w natarciu 30.03.18, 18:04 Ja uważam, że odstraszy, bo u mnie w okolicy czegoś takiego nie ma i ludzie pójdą gdzie indziej. Ale dziewczyny na forum często pisały, że mają taki zapis w regulaminie i to się u nich sprawdza. Ja miałam taki zapis w umowach z firmami i zawsze był kwas, pomimo tego, że to nawet nie klienci płacili, lecz firma. Z dwojga złego wolę jak ktoś raz na jakiś czas odwoła, ale mam pełny grafik niż wywalam połowę ludzi, bo mi czymś podpadli i guzik zarabiam. Odpowiedz Link
midds Re: Święta - odwoływacze w natarciu 30.03.18, 18:19 Ja takie zasady współpracy umieściłabym już na swojej stronie internetowej, więc każdy nowy chętny z góry wiedziałby na co się pisze. Jeśli znowu to ja odwołałabym lekcje w ostatniej chwili, to kolejne zajęcia byłyby dla kursanta o 50% tańsze. Myślę, że coś takiego jest uczciwe i chroni zarówno interesy lektora jak i ucznia. Za jakiś czas poeksperymentuję. :) Odpowiedz Link
kocica27 Re: Święta - odwoływacze w natarciu 30.03.18, 18:29 Ja też uważam, że to uczciwe i sprawiedliwe. U mnie jakoś się na razie nie sprawdziło. Ale faktem jest, że najłatwiej takie nowe rozwiązania wprowadzać z nowymi uczniami - ja tak robię, jak podnoszę ceny. Odpowiedz Link
baba67 Re: Święta - odwoływacze w natarciu 31.03.18, 11:17 Ja tez tak wolę, zwłaszcza że dzieciaki jak chorują to objawia się to z dnia na dzień, odwołania nie są zatem lekceważeniem. Jestem tu dość tolerancyjna, jeśli ktoś nadużywa, przenoszę na tzw doczepkę czyli poza dobrymi godzinami,będzie to będzie. Odpowiedz Link
midds Re: Święta - odwoływacze w natarciu 30.03.18, 18:21 W końcu każda szkołą językowa ma taki punkt w regulaminie i na brak uczniów chyba nie narzekają? Odpowiedz Link
wolha.redna Re: Święta - odwoływacze w natarciu 31.03.18, 11:06 Ja mam taki zapis w regulaminie i w tej chwili stosuje się do niego około 50% uczniów, reszta to starzy wyjadacze, więc im znienacka tego nie wprowadzałam. Ale każdy nowy dostaje regulamin i nie zdarzyło mi się, żeby ktoś nie zaakceptował. A przed świętami jak na złość się pochorowałam, jeszcze na dodatek jestem w ciąży a tu prawie żadnych odwołań. Odpowiedz Link
midds Re: Święta - odwoływacze w natarciu 31.03.18, 12:13 A opłacają 50% kwoty czy całość? Odpowiedz Link
wolha.redna Re: Święta - odwoływacze w natarciu 31.03.18, 12:22 Właśnie najlepsze jest to, że praktycznie mi się nie zdarzają już odwołania w ostatniej chwili. W regulaminie mam różnie, dla pracujących 100% stawki, dla studentów 50%. Baaardzo rzadko zdarza mi się wykorzystywać ten punkt regulaminu. Przy czym zaznaczam, że potworem nie jestem i jak np bardzo wiernie chodząca uczennica odwołała lekcje w ostatniej chwili, bo pojechała do szpitala, to ja nie przyjmuję żadnych pieniędzy za odwołanie przez taki nieszczęśliwy wypadek losowy. Odpowiedz Link
midds Re: Święta - odwoływacze w natarciu 31.03.18, 12:30 "Właśnie najlepsze jest to, że praktycznie mi się nie zdarzają już odwołania w ostatniej chwili." I chyba właśnie o to chodzi! :) Taki zapis w regulaminie to po prostu dobry "mobilizator" dla leserów. Co do naprawdę niespodziewanych przypadków, typu wypadek drogowy, szpital, to w zupełności się zgadzam. Odpowiedz Link
kocica27 Re: Święta - odwoływacze w natarciu 31.03.18, 15:53 Gratulacje:) W ciąży można pracować w naszym zawodzie cały czas. Ja tylko nie brałam żadnych firmowych z wyjazdami, bo jednak wolałam być u siebie. Odpowiedz Link
wolha.redna Re: Święta - odwoływacze w natarciu 31.03.18, 16:45 Dziękuję :) właśnie to jest fajne, że można pracować mimo, że niestety od miesiąca mam tymczasowo (mam nadzieję) leżącą ciążę i lekcje przez internet robię z łóżka a lekcje stacjonarne na półleżąco, uczniowie są wyrozumiali. Odpowiedz Link
kocica27 Re: Święta - odwoływacze w natarciu 31.03.18, 17:01 I nie uciekli Ci? No to rzeczywiście nieźle. Ode mnie trochę uciekali, bo bali się, że się rozsypię choć wszystko było 100% ok u mnie. Odpowiedz Link
wolha.redna Re: Święta - odwoływacze w natarciu 31.03.18, 17:07 Właśnie nie uciekli, sama się zdziwiłam nawet. Niedługo się przeprowadzam do mniejszego miasta, więc stacjonarnym będę musiała i tak podziękować albo przenieść na skype jak zechcą. W tej chwili na skype mam 50% lekcji. Nie wiem też jak to będzie u mnie po porodzie, czy np uda mi się tak to zorganizować, żeby od 19:00 do 22:00 powiedzmy mąż przejął dziecko. Chciałabym bardzo szybko wrócić choćby do kilku Skype lekcji tygodniowo. Niestety mąż pracuje do 18:00 więc wcześniej będę z dzieckiem sama. Odpowiedz Link