Dodaj do ulubionych

Obraza czeska

05.10.09, 10:41
RZECZY POSPOLITE - Obraza czeska

Jest taki kraj w Europie, który samym swoim istnieniem obraża
uczucia religijne całego świata.
Czechy, bo o nich mowa, są prawdopodobnie
jedynym krajem świata, w którym aż 2/3 mieszkańców nawet formalnie nie należy
do żadnego Kościoła ani religii. Podobnie zeświecczone są wprawdzie kraje
skandynawskie i Anglia, ale tam jednak większość mieszkańców teoretycznie
należy do Kościoła państwowego. Czechy - z odsetkiem ateistów przekraczającym
znacząco 50 procent - są także jednym z najbardziej zlaicyzowanych
społeczeństw na kuli ziemskiej.

Jednak nawet te liczby nie oddają do końca głębi zeświecczenia naszych
południowych sąsiadów. Z 1/3 społeczeństwa, która formalnie jest jeszcze
katolicka, husycka lub protestancka (odsetek ten kurczy się z roku na rok)
prawie nikt nie praktykuje. Wśród katolików chodzi co niedziela do kościoła
ledwie jeden na dwudziestu, a wśród protestantów - nawet jeden na stu (!)
wiernych. Na zachodzie Czech bywa, że jeden, i to na ogół bardzo stary ksiądz,
obsługuje 10 parafii, a na mszę niedzielną przychodzi... 5 osób. To już nie
jest początek końca Kościoła, to już są właściwie jego ostatnie tchnienia.
Gdyby nie pomoc finansowa państwa, głównie na remonty i utrzymanie budynków,
to struktury kościelne dawno by zbankrutowały.
Czeski fenomen ogólnonarodowej obojętności religijnej ma długą historię i nie
wynika przede wszystkim, jak chce część polskich komentatorów, z
komunistycznych represji. Dla przeciętnego Czecha, nawet ochrzczonego,
katolicyzm to obcy cierń w ciele narodu, religia habsburskich okupantów i
papieży czyhających na czeską wolność. Czesi trzykrotnie byli na katolicyzm
nawracani siłą (Polacy tylko raz) i trudno się dziwić, że symbolicznym aktem
zrzucenia katolicko-austriackiego jarzma było zburzenie w 1918 roku kolumny z
Matką Boską na praskim rynku.

Istnienie takiego społeczeństwa w samym środku Europy musi irytować i złościć
wszystkich dewotów świata. Czeski laicyzm i zatwardziała, pełna ironii
obojętność wobec misjonarzy różnych wyznań obalają podstawowy mit, z którego
żyją wszystkie Kościoły świata. Ten mianowicie, że wiara religijna jest
naturalną potrzebą większości ludzi, że jest niemal wszystkim niezbędna jak
powietrze. Okazuje się, że owszem, wiara jest potrzebna, ale tylko tam, gdzie
jest rodzinna i państwowa presja na jej trwanie. Gdy jej zabraknie, rzekoma
„naturalna potrzeba wiary" rozpływa się we mgle.

Czesi słyną z dystansu do wszystkiego, w tym do siebie samych, ze świetnego
poczucia humoru skorego do kpiny z wszelkiego zadęcia, sztuczności i głupoty.
Nie wyglądają na ludzi żyjących w rozpaczy z powodu braku religijnego sensu
życia. Mają się dobrze, myślą trzeźwo i są chętni do zabawy. Mimo flirtu wielu
ich polityków z prawicowością (taczerysta Vaclav Klaus) potrafili zbudować
jedno z najbardziej egalitarnych społeczeństw na świecie, porównywalne ze
skandynawskimi, o bardzo niewielkim odsetku ludzi żyjących w biedzie.

Czeski fenomen pozostaje zagadką i obrazą dla religijnych aktywistów. Taki
kraj nie powinien przecież istnieć, a jeśli już istnieje, to jego mieszkańcy
powinni tarzać się we wzajemnej nienawiści, przestępczości i bezdennym smutku
- wszak to kraina bezbożników. Czesi śmieją się z tego i za nic mają m.in.
polskie połajanki. Tamtejszą telewizję podczas wizyty papieża najbardziej
zaintrygował pająk spacerujący po Benedykcie XVI. Robiono nawet specjalne
zbliżenia kamerą. Myślę, że ten pająk ma wymiar symboliczny. Wszak pajęczyny
tkane są tam, gdzie nie ma ruchu, gdzie jest mało życia, gdzieś na strychach i
w graciarniach. Katolicyzm jest właśnie taką umysłową graciarnią, mającą już
tylko pozór życia, pełną bezużytecznych, skompromitowanych idei i starych
trucheł przerobionych na zaśniedziałe relikwie. Dobrą dla pająków może, ale
nie dla ludzi. I mądrzy Czesi od dawna już o tym wiedzą.


Adam Cioch - "Fakty i Mity"
Obserwuj wątek
    • truten.zenobi Re: Obraza czeska 06.10.09, 11:34
      niestety nie jest tak że Czesi zawsze się wykazywali pragmatycznym
      rozsądkiem.. poniekąd powojenny komunizm mieli na własne życzenie...
      zresztą niemiecką okupację także (chociaż tak nie do końca, jeśli by
      nie zajęli Zaolzia wcale nie oznaczało by odmiennego stosunku
      ówczesnej władzy polskiej do Czechosłowacji)

      ale faktem jest że podczas gdy my nieśliśmy odnowe moralną europie
      oni budowali silne gospodarczo państwo..
      (być może z tej różnicy priorytetów wynikała kiepska współpraca w
      grupie wyszehradzkiej - czyli dłuższy czas oczekiwania na wejście do
      ue a i pewnie gorsza pozycja negocjacyjna - nie wiem jak Czesi ale
      nasza to raczej na kolanach)

      tak wiec naocznie widać że klerykalizm jest szkodliwy!
      • grgkh Re: Obraza czeska 06.10.09, 12:29
        Czesi są jednak dla świata przede wszystkim przykładem, że religia nie jest
        niezbędna, by duże społeczeństwo nie mogło funkcjonować nie gorzej, a pod
        pewnymi względami lepiej nawet niż te od religii mocno uzależnione. Religiantom
        wytrąca się główny argument za "wyższością" religii. Religia jest zbędna. I to
        jest dowód.

        A reszta jest bardzo skomplikowana. Czytałem niedawno niezłą analizę sytuacji,
        która doprowadziła Hitlera do władzy. Na jakim gruncie się to działo, jak Niemcy
        ulegali "czarowi" mistyfikacji rozwoju sytuacji. Jak małe kroki, lekceważone w
        swym zagrażaniu przyszłości, zmieniały stopniowo narodową mentalność. Jak
        propagandą, manipulacją to co wydawało się niemożliwe, stawało się faktem.

        Czyż polski sukces Rydzyka nie jest osadzony na tych samych mechanizmach?

        Jak niewiele potrzeba uśpienia czujności i rezygnacji z oporu, byśmy zabrnęli
        tam, gdzie wcześniej nawet sobie nie wyobrażaliśmy, że to możliwe.

        Po upadku PRL polski kościół skorzystał z okazji. Dysponując autorytetem boga i
        niezasłużenie przypisywanym sobie zasługom w obalaniu komuny, a przez wieki
        wcześniej w podtrzymywaniu sprzeciwu wobec utraty niepodległości, zdobył
        niesłychane wprost przywileje. monopol na indoktrynację, od przedszkoli, szkół,
        poprzez posłuszne mu wszystkie media, politykę, nieuczciwy wpływ na wybory
        "swoich" kandydatów do władz, niemal bezkarność wobec prawa (to się już
        zmienia), łupienie państwa (żadna inna grupa społeczna nie dostała odszkodowań
        za utracone mienie z nawiązką). A przecież o wolność Polacy walczyli sami. Nie
        kościół za nich. Nie bóg. Papież ich nie wyręczał, a co najwyżej podtrzymywał na
        duchu lub podburzał do oporu.

        A Czesi też walczyli o wolność i ją w końcu odzyskali. Nie dzięki religii, ale
        wskutek tych samych, sprzyjających takiemu rozwojowi sytuacji okoliczności
        dziejowych.

        Wkurzająca jest manipulacja faktami. Upraszczanie złożoności zjawisk
        historycznych. Kłamstwo. Obłuda. A cel jest przecież widoczny. Z marginalnego
        wpływu z czasów PRLu kościół wyrósł na potęgę finansową, medialną i realnie
        władającą polityką. To on nam dyktuje - lub przynajmniej usiłuje to robić -
        treść ustaw: konstytucji z preambułami, włącznie z apetytem na UE, doprowadza do
        odrzucenia przez Polskę Karty Praw itp., wiesza wszędzie krzyże, jak pies
        obsikujący teren traktowany jako swoją własność.

        Jesteśmy prywatną własnością kościoła. Robi z nami, co chce.

        A taki mthomas ma czelność wmawiać mi, że gdy próbuję jakoś delikatnie wpłynąć
        na zmianę tej sytuacji, to zachowuję się jak fanatyk. wink

        Nic to, olać i robić swoje.
        • truten.zenobi Re: Obraza czeska 06.10.09, 13:46
          a pod
          > pewnymi względami lepiej
          ja myślę że to nie kwestia religii ale pragmatyzmu a ze areligijność jest jej elementem... no cóż...

          i chyba jest więcej dowodów na szkodliwość religii w państwach
          wyznaniowych niż na wyższość areligijności w czechach...

          przy czym słusznie zauważyłeś ze Czesi są świetnym przykładem na to
          że można!

          a przez wieki
          > wcześniej w podtrzymywaniu sprzeciwu wobec utraty niepodległości,
          mała uwaga to tez nie do końca prawda, watykan wielokrotnie piętnował
          polski ruch wyzwoleńczy, tyle że nigdy nie stał na czele krucjaty
          przeciwko Polsce tak jak to było w przypadku Czech.

          > A przecież o wolność Polacy walczyli sami.
          to też duże uproszczenie... system był niewydolny z założenia i
          wcześniej czy później musiał się zawalić...

          jak pies
          > obsikujący teren traktowany jako swoją własność.
          smile jest to swego rodzaju propagandowa demonstracja siły..
          ale tez ujawnia jak nisko katolicy cenią symbole swojej wiary..
          czasem aż przykro na to patrzeć z jednej strony krzyż i obrazek Matki
          Boskiej a z dugiej panienki w róznych pozach...
          kierowca z różańcem na lusterku i qrwujący ile wlezie ...
          itd....

          > A taki mthomas ma czelność wmawiać mi,
          a po co się wdajesz w dyskusje na poziomie "personalnym"? take it
          easy...
          wink
          • orald W temacie: Obraza czeska 09.10.09, 20:58
            wyborcza.pl/1,75480,7117261,Dobrej_zabawy_z_papiezem.html
            Polecam. Dobry tekst.
            Dla zachęty cytat:

            "- Nieeeee, chodzi o to, żeby nie siedzieć w pracy. Człowiek w życiu machał
            chorągiewką różnym potworom, może i papieżowi".
            • truten.zenobi super! 10.10.09, 17:06
              ale myslę że tylko po części tylko oddaje stosunek Czechów kk

              z drugiej stony to aż dziwne że unas udało się coś takiego przemycić
              do GW
              • vitmik przygoda z czech 12.10.09, 21:08
                rodzina mojej żony a dokładniej jej babci pochodzi z frydka-mistka, to takie
                miasto na Morawach, najbardziej jeszcze religijnym zakątku czechów.
                umarł jakiś wujek czy też kuzyn babci i familia pojechała na pogrzeb.
                był problem z księdzem bo ten obsługiwał dość duży teren i w sumie pogrzeb odbył
                się wtedy kiedy pasowało to księdzu tzn. kiedy był w pobliżu wink bo normalnie
                kościół był zamknięty na łosiemnaście spustów
                jeszcze teściu musiał pomagać grabarzom nieść trumnę, to go trochę zdziwiło bo u
                nas to chyba ministranty pomagają w tych kwestiach
                generalnie pepiki są nie tyle negatywnie nastawione do katolicyzmu i religii w
                ogóle ale raczej bije z nich obojętność do wszelkich guseł i zabobonów. nazywa
                się to fachowo indyferentyzmem religijnym ale na jedno wychodzi wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka