Dodaj do ulubionych

Religia a samogwałt

28.07.04, 13:47
Nie wiem jak inne religie, ale wydaje mi się, że religia katolicka z jakiegoś powodu zabrania uprawiania samogwałtu. Nie wiem co w tym złego, ale to szczegół. Jestem jednak przekonany, że przynajmniej 90% mężczyzn (jeśli nie 99,9%) ochoczo oddaje się temu zajęciu zwłaszcza w okresie dojrzewania, ale później również.
Jak to ma sie do rzekomego katolicyzmu?? W końcy katolikiem jest ten, kto przyjmuje wszelkie prawa i obowiązki wynikające z wiary, a nie tylko te, które są mu wygodne, nie?
Obserwuj wątek
    • 18lipiec Re: Religia a samogwałt 28.07.04, 14:33
      Jestem jednak przekonany, że przynajmniej 90% mężczyzn (jeśli nie 99,9%)


      Nie tylko mężczyzn.....


      ochoc
      > zo oddaje się temu zajęciu zwłaszcza w okresie dojrzewania, ale później
      również

      • kubus_2004 Re: Religia a samogwałt 28.07.04, 15:15
        Rozwiń 18lipiec.
        Uważam wszakże, iż mężczyźni przodują w tej dziedzinie. Moja żona np. nic takiego nie robi i, o ile wiem, jej koleżanki też. Ale zupełnie nie wiem czy liczbę kobiet uprawiających samogwałt należy oszacować na 10 czy na 70 procent populacji. Nie mam zielonego pojęcia.
        • sol_bianca Re: Religia a samogwałt 29.07.04, 09:53
          Moja żona np. nic takie
          > go nie robi i, o ile wiem, jej koleżanki też.

          Skąd wiesz?
        • 18lipiec Re: Religia a samogwałt 29.07.04, 14:11
          Ja to robię od 15 roku życia. Tzn robiłam, ale przestałam jak zaczął zadowalać
          mnie mężczyzna, co nie znaczy że mi się nie zdarza.
          Wiele kobiet to robi, tylko wiele sie nie przyznaje.
          Twoja żona nie? Mój facet też nie wiedział.
          Koleżanki nie? Nie chcą się przyznać.
          • kubus_2004 Re: Religia a samogwałt 29.07.04, 15:35
            Żonę znam dobrze i JESTEM PRZEKONANY, że tego nie robi. 100%. Co nie znaczy, że wpływa to w jakikolwiek sposób na jej ocenę. Nawet wolałbym, żeby się czasem sama zabawiła (jak nie mam czasu), albo zademonstrowała mi co i jak, ale ona nie chce. Mało to istotne w sumie dla mnie.
            A co do koleżanek, to tak twierdziła żona po rozmowie z nimi. No ale może się nie przyznały, świętoszki hihi.
    • chyba_normalny Re: Religia a samogwałt 28.07.04, 16:46
      Mylicie się - 98% mężczyzn uprawia samogwałt - 1% nie ma organu a pozostały
      1% - rąk ( to był oczywiście żart ) a serio to zakaz onanizowania wynika chyba
      stąd aby wytworzyć w młodym chłopcu poczucie winy , spłycenia psychicznego
      aspektu ejakulacji czy wręcz przygotowaniu do współżycia tylko w celu
      prokreacji ( co zrobić z polucjami nocnymi ? ).
    • bei Re: Religia a samogwałt 29.07.04, 11:38
      ....hm..religia- chyba bardziej potępia samogwałt meżczyzn- chodzi o to- by nie
      niszczyć nasienia- powinno być używane w wiadomym- dobrym celu
      prokreacyjnym....smilesmile Kobiety takiego problemu nie mają.....meżczyźni- którzy
      potrafią szczytować bez ejakulacji- chyba nie grzeszą?....Wiem..bardzo to
      uprosciłam...i pewnikiem tak nie jest- bo chodzi też o moralny aspekt
      onanizowania sie....hm....dużo sie mówi o metodach naturalnych- mysle, że
      powstrzymywanie sie od takich form życia- to jest wbrew naturze.....Nie można
      wszystkiego sprowadzac do rangi grzechu....... bo czym jest grzech- to niby
      wystąpienie fałszywego kroku w tłumie maszerującego zgodnym tempem.....pewnie w
      tlumie osób w b. podeszłym wieku- krok jest inny i jego tempo jak najbardziej
      też...ale w młodszym tłumie.....smileKtóre kroki są poprawne?
    • mr_pope Re: Religia a samogwałt 29.07.04, 15:37
      > Nie wiem jak inne religie, ale wydaje mi się, że religia katolicka z jakiegoś p
      > owodu zabrania uprawiania samogwałtu.

      Nie wiem jak inne religie, ale katolicka na pewno zabrania samogwałtu. Z prostej
      przyczyny. Katoliccy księża śmią twierdzić, że seks powinien służyć prokreacji a
      nie przyjemności samej w sobie. Z podobnych powodów potępiają środki
      antykoncepcyjne, stosunek analny i inne bezeceństwa.
      • chyba_normalny Re: Religia a samogwałt 29.07.04, 16:08
        mr_pope napisał:

        Katoliccy księża śmią twierdzić, że seks powinien służyć prokreacji
        > a
        > nie przyjemności samej w sobie. potępiają środki
        > antykoncepcyjne, stosunek analny i inne bezeceństwa.
        Potępiają również seks oralny ( nie uważam tego za bezeceństwo )bo jak kobieta
        połknie nasienie to jest kanibalizm a jak wypluje to aborcja
    • dziewojka Re: Religia a samogwałt 30.07.04, 22:40
      Ach, samogwałt, brzmi okropnie. AUTOEROTYZM na przykład to już idealne słowo wink
      Większośc religii chrześcijańskich potępia onanizm, żadna nie podała mi
      argumentacji za tym przemawiajacej, w wyznaniach chrześc. innych od
      katolickiego mniej się o tym trąbi, zupełnie daruje sie też w wieku
      dojrzewania.
      Ja jednak w innej kwestii.
      Rozmawiało się czasem, ni z tego ni z owego, o onanizmie, jakoś tak kameralnie,
      spokojnie, beztrosko. 7 zapytanych osób przyznało, że bardzo chętnie (choć wolą
      jednak seks dwuosobowy, z mężem/ żoną smile ) 5 z nich to kobiety, 2 z nich to
      katoliczki.
      Dlatego, niniejszym, chciałabym poprawić ogólne statystyki.
      Kobiety też.
      Dużo kobiet też.

      Pozdr.
      • kubus_2004 Re: Religia a samogwałt 31.07.04, 00:36
        Dziękuję za głos rozsądku, choć jest on ledwie słyszalny w tym zakłamanym katolickim kraju.
    • antypo Są różne określenia... 09.08.04, 00:27
      Kubuś widocznie z upodobaniem używa stresotwórczego, choć często krytykowanego
      określenia "samogwałt" - co sugeruje , że SAM SIEBIE GWAŁCI.

      No cóz, wojujący antyklerykał nie może po prostu TRZEPAĆ KAPUCYNA...
      • ogolone_jajka Re: Są różne określenia... 09.08.04, 07:18
        > No cóz, wojujący antyklerykał nie może po prostu TRZEPAĆ KAPUCYNA...

        Staram się nie obrażać uczuć religijnych tzw. wierzących oraz członków Bractwa Kapucynów.
        • antypo Re: Są różne określenia... 10.08.04, 00:32
          ogolone_jajka napisał:

          > > No cóz, wojujący antyklerykał nie może po prostu TRZEPAĆ KAPUCYNA...
          >
          > Staram się nie obrażać uczuć religijnych tzw. wierzących
          odkąd? hihihi

          oraz członków Bractwa
          > Kapucynów.
          >
          co rozumiesz pod pojęciem Bractwa Kapucynów?


          P.S. Przed wojną też był konkordat, a wszyscy nastolatkowie trzepali kapucyna.
          • ogolone_jajka Re: Są różne określenia... 10.08.04, 07:30
            > co rozumiesz pod pojęciem Bractwa Kapucynów?

            Chodziło mi, oczywiście, o zakon Braci Mniejszych Kapucynów (ciekawe skojarzenia pewnie ma antypo smile. Być może, że źle się wyraziłem w pośpiechu.
    • anieatak Re: Religia a samogwałt 09.08.04, 01:35

      już w bib liu był jeden kolo na pustyni... samo zaspokojenioe jest jedyn drogą
      do wp;npościo jednostlki..kurcze źle mi trtochę klsaeisze pod psluszki
      podchodzxą.jesteśmy niezaeżni..choć oczywiście seks w parze lepszy ni e muszą
      czuć robienia łaski..ja też nie muszę czuć.
      AnieAtak
      dar+link darling

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka