kociak40
12.05.14, 20:46
Nie mój, tylko mojego znajomego (nawiasem - bardzo dobry człowiek chociaż mocno wierzący). Problem z jakim się zwrócił do mnie jest dla mnie szczególny i nie na moją głowę.
Polega ten problem na tym, że ten znajomy 2-3 lata temu uroczyście poświecił swój samochód na uroczystym świeceniu w Leśnej Podkowie (tam takie uroczystości odbywają się bardzo uroczyście). Znajomy zapłacił datek 1000 zł (ma dość drogi samochód) i nawet otrzymał takie potwierdzenie na piśmie od księdza. Obecnie z pewnych powodów chce sprzedać ten samochód i znalazł dobrego kupca, który daje więcej niż on przypuszczał i to natychmiast. Niestety, jak miało dojść do kupna i znajomy przedstawił papiery związane z samochodem, ten kupiec, jak dowiedział się, że samochód jest poświęcony (kupujący jest czynnym protestantem) nie chce go kupić, bo takie święcenie przedmiotu martwego imieniem bożym uważa za bluźnierstwo przeciwko Bogu. Sprawa dla znajomego jest bardzo pilna i zwrócił się do mnie z pytaniem, czy takie święcenie można zlikwidować, jak to zrobić i ile to może kosztować? Koniecznie chce sprzedać ten samochód i może tak dobrego innego kupca nie znaleźć. Ja nie znam się na tym i nie mogę znajomemu nic w tej sprawie doradzić.
Jak ja to rozumiem? Jeśli ksiądz wypowiada magiczną formułkę słowną i ze zwykłej wody może zrobić wodę święconą, to czy może też odwrócić to i z wody święconej zrobić zwykłą wodę? Ksiądz ma taką inną magiczną formułkę, działająco w drugą stronę? Tego nie wiem.