Dodaj do ulubionych

Sama prawda

21.08.15, 12:10
Możemy przeczytać na portalu:

"W polskim Kościele nie ma miejsca dla mądrych wiernych - ludzi myślących, wolnych, umiejących artykułować swoje spostrzeżenia, przemyślenia, obserwacje. Są totalnie niewygodni i nawet w randze Prezydenta RP stają się obiektem napiętnowania, zastraszania, ostracyzmu."

Czytam to jako pochwałę swojego odczucia gdyż zgadzam się z tym całkowicie. A takie odczucie u mnie powstało wiele lat temu. Dla ludzi dążących do mądrości przez naukę nie ma miejsca w ciemnocie ceremoniałów, diabłów, aniołów itp. Tam można tylko głupieć.
Obserwuj wątek
    • mocz.piwosza Re: Sama prawda 21.08.15, 17:09
      kociak40 napisał:


      > Dla ludzi dążących do mądrości przez naukę nie ma miejsca w ciemnocie ceremoniałów.

      Ilu takich jest ludzi? Reeszta ślepo biegnie za stadem z lenistwa/
      • kociak40 Re: Sama prawda 21.08.15, 21:03
        Kościół widzi swoje zagrożenie w nauce, bo ta promuje ludzi myślących, nad którymi Kościół nie ma władzy, i u których nie ma autorytetu.
        • mocz.piwosza Re: Sama prawda 22.08.15, 11:02
          szkoda, że tak wielu ludzi, mimo zdolności poddaje się. lenistwo? wyrachowanie? idzie za tłumem bo latwiej? mniejsze szanse na wykluczenie?
          • kociak40 Re: Sama prawda 22.08.15, 15:37
            mocz.piwosza napisał:

            > szkoda, że tak wielu ludzi, mimo zdolności poddaje się. lenistwo? wyrachowanie?
            > idzie za tłumem bo latwiej? mniejsze szanse na wykluczenie?

            Każdy człowiek ma w swojej podświadomości potrzebę rywalizacji z innymi. Najbardziej jest to widoczne w sporcie. Dalej, wyżej, prędzej, to chęć wyróżnienia się od innych. W codziennym życiu też jest rywalizacja o pozycję wśród innych ludzi. Pole nauki do takiej rywalizacji jest bardzo trudne, wymaga ogromu pracy nad sobą oraz pewnych wrodzonych predyspozycji. Łatwiej jest zastąpić to liczbą zmawianych koronek, różańców, zaliczanych ceremoniałów i już jesteśmy "lepsi" do sąsiada z przeciwka lub sąsiadki, która tylko raz chodzi do kościoła w tygodniu, a my 3 razy.
            • marina0321 Re: Sama prawda 22.08.15, 16:06
              kociak40 napisał:

              > Łatwiej jest zastąpić to liczbą z
              > mawianych koronek, różańców, zaliczanych ceremoniałów i już jesteśmy "lepsi" do
              > sąsiada z przeciwka lub sąsiadki, która tylko raz chodzi do kościoła w tygodni
              > u, a my 3 razy.

              Słusznie. Znałam takiego jegomościa, który prowadził "rachunkowość" z odmawianych modlitw, mszy, pieszych pielgrzymek, pierwszych piątków i sobót miesiąca i liczył swoje odpusty i punkty w niebie.

              Kiedy z tak przygotowanym "dokumentem" stanie u wrót niebieskich bram, to nawet Bóg mu nie podskoczy.
              • kociak40 Re: Sama prawda 22.08.15, 20:21
                " liczył swoje odpusty i punkty w niebie." - marina0321

                Tu przypomina mi się taki żart:

                Umarł ksiądz i chce wejść do nieba. W bramie stoi św. Piotr i Jezus.
                Piotr pyta się księdza - co zrobiłeś dobrego dla innych ludzi?
                Ksiądz pomyślał i mówi: dałem 10$ biednej kobiecie i 5$ bezdomnemu!
                Piotr zwraca się do Jezusa: Co z nim zrobimy?
                - Oddaj mu te 15$ i niech sp....la!!!!
                • marina0321 Re: Sama prawda 22.08.15, 21:32
                  kociak40 napisał:
                  > Umarł ksiądz i chce wejść do nieba. W bramie stoi św. Piotr i Jezus.
                  > Piotr pyta się księdza - co zrobiłeś dobrego dla innych ludzi?
                  > Ksiądz pomyślał i mówi: dałem 10$ biednej kobiecie i 5$ bezdomnemu!
                  > Piotr zwraca się do Jezusa: Co z nim zrobimy?
                  > - Oddaj mu te 15$ i niech sp....la!!!!

                  Dobre.
                  • kociak40 Re: Sama prawda 23.08.15, 16:36
                    Dając w kościele ofiarę na tacę i gdy słyszymy -"Bóg zapłać" nie liczmy na rewanż.
            • mocz.piwosza Re: Sama prawda 22.08.15, 16:35
              kociak40 napisał:

              > Pole nauki do takiej rywalizacji jest bardzo trudne, wymaga ogromu pracy na
              > d sobą oraz pewnych wrodzonych predyspozycji.

              Kociak jak zawsze trafnie nam, (mi przynajmniej diagnozuje). A co np. ze mną ? człowiekiem, który zgłębia tajemnice nauki, uczy się, przypomina o przestrzeniach Banacha, kubitach, równaniu Schrodingera? Nie mogę się nigdzie tym pochwalić, pogadać z sąsiadką, a tym bardziej wymyśleć coś nowego, by w tym swiatku naukowym błysnąć! jestem pozbawiony tego "genu" rywalizacji, a jedynie dostrzegam piękną myśl matematyczno-filozoficzną?smile Kociak, co ze mną?
              • kociak40 Re: Sama prawda 22.08.15, 20:40
                " jestem pozbawiony tego "genu" rywalizacji, a jedynie dostrzegam piękną myśl matematyczno-filozoficzną?" - mocz.piwosza

                Masz satysfakcję własną, że rozumiesz jak powstaje rzeczywistość, rozumiesz i podziwiasz prawa przyrody, którym wszystko w Twoim otoczeniu podlega. Masz jakby ochronny "pancerz" z nauki przed głupotą, zabobonem i ciemnotą. Mając taką wiedzę (jak piszesz) możesz mieć świadomość, że należysz do elity narodu. Twoją rolą jest tylko pogłębiać wartości etyczno-moralne gdyż tylko to jest potrzebne do Twojej wiedzy naukowej.
                Taką wiedzę też trzeba umieć przekazać innym, tym którzy mają w tym trudność i chcą tego.
                Trzeba też umieć dostosować się na miarę swojego towarzystwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka