Dodaj do ulubionych

Takie życie

26.01.17, 18:55
Opiszę pewien przypadek, który znam osobiście. Pewna pani (tak z oka wtedy ~ 40 - początek tej historii ~10 lat temu) mieszkła ze swoją corką 20 letnią. Maż tej kobiecie zmarł i dwie te panie (matka i córka) mieszkały razem. Matka wyjechała do Sanatorium do Ciechocinka i tam poznała trochę młodszego pana, który wydawał jej się dobrym kandydatem na męża. Facet był też z warszawy i mial mieszkanie własne - kawalerkę. Zaczęli się spotykać, ale po pewnym czasie, facet wziął się za córkę i zrobił jej dzieciaka. Awantura w rodzinie "na cztery fajerki". W końcu matka się zgodziła i córka poślubiła tego faceta. Jednak facet okazał sie trunkowy i często bił córkę, która wyrzucała go z jego mieszkania. Wtedy facet zjawiał się u teściowej i ta go przyjmowała do swego mieszkania. Córka znowu go zabierała od matki i tak trwało przez długi okres. Facet miał córkę i matkę. Mieszkał tu i tam. W końcu umarł na marskość wątroby. Dalsza historia dotyczy obecnego czasu. Matka, kobieta chcąca jeszcze wyjść za mąż, pomyślała sobie, że ubierze się odpowiednio, ufryzuje, umaluje, i pojedzie przed teatr i tam spacerując może pozna odpowiedniego kulturalnego pana. Tak zrobiła i prostytutki sprzed tego teatru (ich rejon) pobiły ja tak dotkliwie, że obecnie przebywa w szpitalu. Takie życie. Fakty autentyczne. Opisuję to, bo uśmiałem się z tego przypadku.
Obserwuj wątek
    • mocz.piwosza Re: Takie życie 26.01.17, 19:12
      znakiem tym, że przyjemnoSci nie sa rowne. Facet miał dwie kobiety, a kazda tylko jednego faceta.
      • pocoo Re: Takie życie 27.01.17, 12:09
        mocz.piwosza napisał:

        > znakiem tym, że przyjemnoSci nie sa rowne. Facet miał dwie kobiety, a kazda tyl
        > ko jednego faceta.

        Jednego faceta wciąż zalanego,ponieważ na trzeźwo widziałby realną urodę pań.
    • pocoo Re: Takie życie 27.01.17, 12:08
      kociak40 napisał:


      > Matka, kobieta chcąca jeszcze wyjść za mąż, pomyślała sobie, ż
      > e ubierze się odpowiednio, ufryzuje, umaluje, i pojedzie przed teatr i tam spac
      > erując może pozna odpowiedniego kulturalnego pana. Tak zrobiła i prostytutki sp
      > rzed tego teatru (ich rejon) pobiły ja tak dotkliwie, że obecnie przebywa w szp
      > italu. Takie życie. Fakty autentyczne. Opisuję to, bo uśmiałem się z tego przyp
      > adku.

      Pani nie było stać na bilet do teatru ,aby w kuluarach poznać kulturalnego pana? Dobrze jej tak .Za głupotę.
      • kociak40 Re: Takie życie 27.01.17, 13:15

        "Dobrze jej tak .Za głupotę." - pocoo

        Przy szarpaniu, prostytutki ją przewróciły i coś jej w kości biodrowej pękło. Rehabilitacja będzie dość długi czas. Dodatkowo, był mróz, nie mogła sama wstać, leżąc i czekając na pogotowie silnie się przeziębiła, ma dużą gorączkę i leży w szpitalu (te wiadomości mam od jej córki. Odnoszę wrażenie, że ta też szuka męża i ma przestrogę). Wynika z tego, że ożenek nie jest taki łatwy w starszym wieku.
        • pocoo Re: Takie życie 27.01.17, 14:58
          kociak40 napisał:
          > Odnoszę wrażenie, że ta też szuka m
          > ęża i ma przestrogę). Wynika z tego, że ożenek nie jest taki łatwy w starszym w
          > ieku.
          >
          Ja wiem,że gdybym dostała od bogów hinduistycznych jeszcze jedno życie,to nigdy nie zrobiłabym takiego interesu jak ożenek.Byłabym panią samej siebie,tak pieprzono egoistycznie.
          • kociak40 Re: Takie życie 27.01.17, 16:27

            "Ja wiem, że gdybym dostała od bogów hinduistycznych jeszcze jedno życie,to nigdy nie zrobiłabym takiego interesu jak ożenek" - pocoo

            U mnie przeciwnie. Od natury otrzymałem 2 szczególne cechy, które bardzo działają na kobiety.
            Jestem brunetem o śniadej cerze, mam 192 cm wzrostu i najważniejsze, mam czarne oczy. Oczy te powodują, że wszystkie kobiety zwracają na nie uwagę i mam w przez to "duże wzięcie u pań".
            Już będąc w 3-4 klasie podstawówki, wszystkie nauczycielki zachwycały się moim oczami.
            Będąc kilka razy w sanatorium w Krynicy Górskiej (kamica nerkowa) masę pań chciało abym im towarzyszył na spacerze i na Głównej pijalni wód. Chciały się ze mną pokazywać i wzbudzać zazdrość u innych pań. Byłem jak maskotka do pokazywania się ze mną. Te moje czarne oczy spowodowały, że jestem bardzo zarozumiały do płci pięknej i z ożenkiem nie miałem żadnych kłopotów, a wprost przeciwnie, miałem ogromny wybór. Obecnie już osiwiałem ale oprawa i czarne oczy dalej są aktualne, może już nie na długo.
            • pocoo Re: Takie życie 27.01.17, 18:27
              kociak40 napisał:

              > U mnie przeciwnie. Od natury otrzymałem 2 szczególne cechy, które bardzo działa
              > ją na kobiety.
              Och...
              Być może na mnie też by podziałało,ale nie ma to nic wspólnego z zamążpójściem.Nie wyszłabym za Ciebie ze względu na Twój urok,chyba że...duże pieniądze .Miłość i seks,to jedno,a niańczenie faceta i dzieci...to drugie.Przeżyłabym życie swobodnie tak, jak chciałabym.
              • kociak40 Re: Takie życie 27.01.17, 20:45
                Niestety, do pieniędzy nie mam szczęścia ale tu muszę przyznać, że o to nie zabiegałem. Mam wyższe wykształcenie techniczne (dzienny wydział SiMR i wieczorowo MT Politechniki Warszawskiej). Nie należałem nigdy do żadnej partii, nie chciałem być żadnym kierownikiem ani zarządzać ludźmi. Wspaniale czułem się jako specjalista konstruktor pracując sam dla siebie. Powodem braku pieniędzy jest też moje duże lenistwo, zawsze interesowały mnie nauki ścisłe i własne przemyślenia niż trud wykonywanej pracy. Ja też przeżywam życie swobodnie jak TY i tak jak ja chcę. Pieniądze to dla mnie uboczna sprawa, taka konieczność do życia, ale za nimi nie gonię. Mam satysfakcję że moje geny przekazałem swoim dzieciom i wnuczkom.
                Takie czarne oczy miał mój dziadek (ojciec mojego ojca) - Seweryn. Był wielkim "dziwakiem", ożenił się z jedynaczką dziedzica i cały ten majątek przepuścił na wyścigach konnych. Miał. dwie "słabości" - kobiety i konie. Z żoną miał syna - mojego ojca (też czarne oczy) i odszedł od żony i jeszcze miał 4 czy 5 dzieci, każde z inną kobietą. Rozwodu nie dostał, bo babka czekała resztę swojego życia, że wróci do niej, ale nie wrócił. Stale ścigany był za alimenty.
                Umarł jak mnie jeszcze nie było na świecie. Mam dwie córki i tylko starsza jest podobna do mnie, ma czarne oczy (żona ma niebieskie). Ta starsza córka wyszła za mąż i urodziła mnie wnuczka, który też ma czarne oczy, drugie jej dziecko - córka, ma niebieskie.
                Mogę więc prześledzić ten gen "czarnych oczu" - dziadek, ojciec, ja, córka, wnuczek. Miałem starsze rodzeństwo, siostrę i brata ale oni czarnych oczu nie mieli. Wnuczek, Mateusz, już jest chwalony za swoje "czarne oczy", ma też śniadą cerę i będzie wysoki, a to moje geny, które ja otrzymałem od swojego dziadka i ich "drogę" mogę śledzić.
                • pocoo Re: Takie życie 27.01.17, 22:04
                  Całkiem fajnie Ci się ułożyło Ty czarnooki.Zapamiętam.
                  Mój dziadek też był niezłym "amigo".Miał trzy żony.Ja mam jednego męża ,córkę ,syna i trójkę wnucząt nie tak pięknych jak moje dzieci.Nienawidzę ograniczeń i zależności.
                  • kociak40 Re: Takie życie 28.01.17, 14:31

                    "Nienawidzę ograniczeń i zależności." - pocoo

                    Bardzo dobrze to ujęłaś, ja też. U mnie w mojej mentalności jest pewna wada. Nie jestem lubiany w męskim towarzystwie, bo zawsze zaczynam rywalizację, żeby wykazać swoją przewagę w wiedzy, w intelekcie, muszę jednym słowem - być "naj" w tym towarzystwie, a to nie jest lubiane. Takie męskie towarzystwo mnie męczy. Natomiast lubię przebywać w damskim towarzystwie, bo tu nie rywalizuję i mam pełny relaks. Dlatego mam mało kolegów, a dużo koleżanek.
                    • pocoo Re: Takie życie 28.01.17, 15:26
                      kociak40 napisał:
                      > Bardzo dobrze to ujęłaś, ja też. U mnie w mojej mentalności jest pewna wada. Ni
                      > e jestem lubiany w męskim towarzystwie, bo zawsze zaczynam rywalizację, żeby wy
                      > kazać swoją przewagę w wiedzy, w intelekcie, muszę jednym słowem - być "naj" w
                      > tym towarzystwie, a to nie jest lubiane.

                      To jest gigantyczna wada.Wcale się nie dziwię,że nie masz kumpli.
                      Ja nigdy nie starałam się być "naj".Ja byłam "naj".

                      >Natomiast lubię przebywać w damskim towarzystwie, bo tu nie rywalizuję i mam peł
                      > ny relaks. Dlatego mam mało kolegów, a dużo koleżanek.
                      >
                      Wcale się nie dziwię. "A wszystko te czarne oczy..."
                      • kociak40 Re: Takie życie 28.01.17, 17:48
                        Jeszcze małe pewne wyjaśnienie. Chociaż mój dziadek - Seweryn, był potępiany w rodzinie, że odszedł od swojej żony, chociaż ja go nie znałem, rozumiem go doskonale.
                        Jego żona, czyli moja babcia (też jej nie znałem) była straszną dewotką religijną. Bez różańca i modlitewnika się nie ruszała. Stale o wszystko się modliła. Rozumiem doskonale dziadka Seweryna, miał tego dość, wolał inne kobiety i wyścigi konne, niż te stałe modlitwy. Ja też bym tego nie wytrzymał, w domu można było zwariować.
                        I najśmieszniejsze jest to, że babcia była tak zakochana w Sewerynie, że resztę życia spędziła samotnie modląc się, żeby Seweryn wrócił do niej, a te modlitwy miały odwrotny skutek, Seweryn nie wrócił.
                        • pocoo Re: Takie życie 28.01.17, 19:21
                          kociak40 napisał:


                          >Stale o wszystko się modliła.

                          > I najśmieszniejsze jest to, że babcia była tak zakochana w Sewerynie, że resztę
                          > życia spędziła samotnie modląc się, żeby Seweryn wrócił do niej, a te modlitwy
                          > miały odwrotny skutek, Seweryn nie wrócił.
                          >
                          Widać bardzo wyraźnie,że wszechwiedzący bóg wiedział,co jest dla dziadka lepsze.Wierzący mówią,że sprawiedliwość ludzka wcale nie musi pokrywać się z boską.Bóg lepiej wszystko wie.
                          Mój dziadek najbardziej kochał trzecią żonę.Dlaczego? Nie modliła się.
                          • kociak40 Re: Takie życie 28.01.17, 21:59
                            Nawiedzenie religijne i towarzysząca temu dewocja, to przyczyna rozpadu wielu małżeństw. Powoduje to, że człowiek sam wyłącza się z otaczającego go świata
                            i zamyka się w niekończących modlitwach. Sam marnuje swoje życie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka