kociak40
12.09.18, 04:23
Jak już pisałem, mieszkam obok kościoła i na ulicy przy tym kościele jest zatoka do parkowania samochodów i tam często parkuje. Już kilka razy w godz. 20 - 21 słyszę w kościele śpiew księdza. Nie ma żadnej muzyki, nikt inny nie śpiewa tylko ten ksiądz śpiewa sam. Jest to dość trudne tak śpiewać solo bez muzyki, więc pomyślałem, że to ksiądz sobie ćwiczy śpiewanie. Spotkałem znajomego, który bardzo rzadko chodzi do kościoła i trochę wie co się dzieje w kościele. Wyjaśnił mi on, że ksiądz dla najbardziej wiernych starych dewotek, które dzielą się z nim swoją emeryturą, na tą porę gromadzi je w kościele i wyśpiewuje im "gorzkie żale" słodkim głosem, one słuchają, są zachwycone i jak listonosz przyniesie im emeryturę, to "migiem" dzielą się nią z księdzem.
Dla mnie jest to dowód, że na starość mądrość opuszcza człowieka, a przygarnia głupota i ksiądz z tego korzysta.