Dodaj do ulubionych

MINISTERSTWO PRAWDY

21.12.04, 21:44
Na forum słuchaczy radyja ma ryja :


Re: Co Rydzyk zrobił dla społeczeństwa a co Owsia
Autor: tom1111
Data: 21.12.2004 20:52



------------------------------------------------------------------------------
--
yossarian18 napisał:
O. Rydzyk wbrew swoim b. wpływowym wrogom stworzył najprężniej działający
ruch
> obywatelski w III RP, który ciągle się rozwija, mimo systematycznych
nagonek
> urządzanych przez mainstreamowe media.

tak i żeruje na ludzkiej naiwności , prezentuje podobny poziom co młodzież
wszechpolska, która w imię Boga rzuca kamieniami w bliźnich (mi to przypomina
świętą inkwizycję heh) , mam nadzieję ,że to się niedługo skończy i dobro
zwycięży fanatyzm

> Natomisat ulubieniec lewacko-liberalnych mediów p. Owsiak ogłupia swoją
> propagandą("róbta co chceta) młodzież a z pieniędzy zbieranych na zakup
sprzętu
> medycznego dla chorych dzieci urządza festiwale szaleństwa.

hihihi byłeś kiedyś na festiwalu szaleństwa - jak to nazywasz ?
widziałeś wyposażenie szpitali które ufundowało społeczeństwo małym
dzieciom ,
Owsiak to tylko i aż bardzo dobry organizator, który nie kupiłby sobie- nawet
za zarobione pieniądze- maybacha bo rozumie , że istnieje drugi człowiek
który
potrzebuje pomocy.

pozdr.
_____fanatycy całego świata łączcie się_____ hahahhahha



po ok. 15 min. post zniknął (może ze mną coś nie tak ?)
Obserwuj wątek
    • pereop Re: MINISTERSTWO PRAWDY 22.12.04, 09:08
      gwarantuję tom że z tobą wszystko w porządku smile)

      mnie też ostatnio pocieli ale mimo iż posądziłem głównego admina maaaxa o
      wypisywaniu idiotyzmów to nie wyrzucił mnie jeszcze smile)

      ale post wykasował - hehe smile
      • 0golone_jajka Re: MINISTERSTWO PRAWDY 22.12.04, 13:35
        Ja się dziś wpisałem. Ciekawe czy zostawią.
        • tom1111 Re: MINISTERSTWO PRAWDY 22.12.04, 17:19
          0golone_jajka napisał:

          > Ja się dziś wpisałem. Ciekawe czy zostawią.

          widziałeś - wszystko wyciął

          hahahahhahihihihihiheheheheh nie moge co za koleś hahahahihihihihih buhahahah

          może to syn o. dyrektora ?
          • 0golone_jajka Re: MINISTERSTWO PRAWDY 22.12.04, 23:40
            Znów się wpisałem. Tym razem nie używając słowa "radyjo". Ciekawe czy przejdzie.
            • tom1111 Re: MINISTERSTWO PRAWDY 23.12.04, 07:48
              poczytałem trochę linków jakie tam podają ,poczytałem ich wątki i doszedłem do
              wniosku ,że jeśli tacy ludzie (przecież to skrajni nacjonaliści) dojdą do władzy
              to ja spieprzam z tego kraju .....brrrrr......
              • maaax Re: MINISTERSTWO PRAWDY 23.12.04, 19:28
                świetnie, zabierz ze soba kolesi!!!
                • tom1111 Re: MINISTERSTWO PRAWDY 23.12.04, 20:21
                  niech Cię tata , tfu ojciec dyrektor ma w swej opiece

                  maaax napisał:

                  > świetnie, zabierz ze soba kolesi!!!

                  to jak wszyscy wyjedziemy to zostanie tu dom wariatów sad
                  • shanti Re: MINISTERSTWO PRAWDY 23.12.04, 21:51
                    to jak wszyscy wyjedziemy
                    --------------
                    3 jeebniętych lewakow to "wszyscy"? moze jestes Napoleonem?
                    • tom1111 Re: MINISTERSTWO PRAWDY 23.12.04, 22:21
                      shanti napisał:
                      > 3 jeebniętych lewakow to "wszyscy"? moze jestes Napoleonem?

                      niestety nie jestem Napoleonem sad(( jestem Camembertem
                      trzech ? dlaczego trzech ? możesz wymienić po imieniu ????
                    • tom1111 Re: MINISTERSTWO PRAWDY 25.12.04, 12:29
                      ps. jeebnięty to może i jestem (zastanowie się nad tym)
                      a z tym lewakiem to przesadziłeś
    • kochanica-francuza a dorośli? 22.12.04, 20:01
      wszystko w tym kraju robi się dla dzieci...cierpiący i upośledzeni powyżej
      18.roku życia nie istneiją.

      Nie lubię Owsiaka.Wcale nie budzi ludzkiej szlachetności,gra tylko na
      emocjach,nastrojach.

      A Rydzyk? Oj,panie,to dopiero palant jest niezwykły w swym palanctwie...
      • tom1111 Re: a dorośli? 22.12.04, 20:18
        Kochanico , być może nie podoba Ci się styl Owsiaka , może denerwuje Cię jego
        sposób bycia , ale nie twierdzisz ,że Owsiak nie czyni dobra ?

        Realia udowadniają skutki jego działań .....ale może o tym admin napisze .....
        • kochanica-francuza Re: a dorośli? 22.12.04, 21:28
          tom1111 napisał:

          > Kochanico , być może nie podoba Ci się styl Owsiaka , może denerwuje Cię jego
          > sposób bycia , ale nie twierdzisz ,że Owsiak nie czyni dobra ?

          Nie twierdzę.

          Ale nie bazuje na ludzkiej szlachetności,tylko na przyziemniejszych
          uczuciach,których mi się w tej chwili nie chce analizować (kiedyś to
          zrobiłam,ale nie pamiętam dokładnie wyników).

          Twierdzę tylko,że ciągle gada o "dzieciakach".
          Ciekawe,czy tyle samo by zebrał,gdyby gadał o dorosłych lub ludziach starych...

          A obsesja "pomagania dzieciakom" rodzi we mnie silny odruch buntu.Patrz tytuł postu.
          • tom1111 Re: a dorośli? 22.12.04, 21:51
            ok , szanuję Twoje zdanie , ale on ma widocznie inne priorytety niż Ty
            napisałaś:
            "Twierdzę tylko,że ciągle gada o "dzieciakach".
            Ciekawe,czy tyle samo by zebrał,gdyby gadał o dorosłych lub ludziach starych.."

            a niech gada ,tym gadaniem nie robi nic złego , a jeśli jest to jego sposób na
            pomoc dzieciom ? hmmm ...
            Myślę , że coś takiego jak: obsesja pomagania dzieciakom nie istnieje.
            • kochanica-francuza Re: a dorośli? 24.12.04, 21:37

              > a niech gada ,tym gadaniem nie robi nic złego , a jeśli jest to jego sposób na
              > pomoc dzieciom ? hmmm ...


              no widzisz,a ty też o tych dzieciach...nie przyszło ci do głowy,że pomocy
              potrzebują także dorośli i starzy?

              > Myślę , że coś takiego jak: obsesja pomagania dzieciakom nie istnieje.
              No to istnieje kulturowy kult dziecka.Dlatego na hasło "dziecko" automatycznie
              różne rzeczy ludziom się włączają,które im się nie włączą na hasło "bliźni".


              >
              • tom1111 Re: a dorośli? 24.12.04, 21:53
                alż Kochaniczko przyszło mi ( a tak w nawiasie: smakowało ?) do głowy ,
                nieraz (nieskromność) sam pomagałem dorosłym ludziom
                lecz chodzi o to , że gościu ma pomysła i go dobrze realizuje
                gdyby ktoś wpadł na dobry pomysł pomocy starszym , to też bym go pochwalał

                napisałaś :
                >No to istnieje kulturowy kult dziecka.Dlatego na hasło "dziecko" automatycznie
                > różne rzeczy ludziom się włączają,które im się nie włączą na hasło "bliźni".

                a wiesz dlaczego ? Pereop o tym pisał - dziecko jest bardziej bezbronne i
                niewinne całej sytuacji niż dorosły ,
                ja w pierwszej kolejności byłbym skłonny pomagać najsłabszym smile
                • kochanica-francuza Re: a dorośli? 24.12.04, 22:41
                  tom1111 napisał:

                  > alż Kochaniczko przyszło mi ( a tak w nawiasie: smakowało ?)
                  bleeee no mówiłam przecież

                  do głowy ,
                  > nieraz (nieskromność) sam pomagałem dorosłym ludziom

                  to się chwalismile))))))))))))))))))

                  > lecz chodzi o to , że gościu ma pomysła i go dobrze realizuje
                  > gdyby ktoś wpadł na dobry pomysł pomocy starszym , to też bym go pochwalał

                  tak - ale czy ten pomysł by wypalił? Czy ludzie by go podchwycili?
                  Czy hasłatongue_outomóżmy niedołężnym starcom!
                  Pomóżmy nieuleczalnie chorym!
                  Pomóżmy schizofrenikom!

                  spotkałyby się - zakładając takie samo "jajo" i charyzmę jak u owsiaka - z
                  równym odzewem ludzi?


                  >
                  > a wiesz dlaczego ? Pereop o tym pisał - dziecko jest bardziej bezbronne i
                  > niewinne całej sytuacji niż dorosły

                  a mimo to dawniej nie było kultu dziecka ani też nikt się nim specjalnie nie
                  przejmował...200 lat temu,gdybyście wygłosili tę myśl wraz z pereopem,wzięto by
                  was za dziwnych świrów (bez obrazy)
                  ,
                  > ja w pierwszej kolejności byłbym skłonny pomagać najsłabszym smile

                  aha,a dorośli kalecy,nieprzytomni starcy,którzy nawet do kibla nie dojdą,to nie
                  są najsłabsi?...tylko dzieci?...
      • pereop Re: a dorośli? 23.12.04, 08:23
        może dlatego że dziecko samo sobie nie poradzi...a przynajmniej ma zdecydowanie
        mniejsze szanse niż dorosły

        Owsiak gra na emocjach - ale wolałbym 10 owsiaków niż jednego rydzyka
        • kochanica-francuza Re: a dorośli? 24.12.04, 21:41
          pereop napisał:

          > może dlatego że dziecko samo sobie nie poradzi...a przynajmniej ma zdecydowanie
          > mniejsze szanse niż dorosły
          >
          przy obecnym kulturowym kulcie dziecka jedno dziecko ma za sobą dziesięciu
          dorosłych...
          którzy obrzucą cię gnojem,jeśli śmiesz powiedzieć,że nie wszystkie dzieci są
          nasze i to dziecko nic cię nie obchodzi


          > Owsiak gra na emocjach - ale wolałbym 10 owsiaków niż jednego rydzyka
          ale czy tych 10 owsiaków musiałoby tak medialnie wrzeszczeć i terroryzować
          emocjonalnie?
          bo ja bym też wolała...tylko przy 10 owsiakach wyjeżdżałabym z kraju i
          przeczekiwała finał wośp za granicą

          poza tym caritas (a to nie rydzyk!) zbiera więcej niż owsiak i się nie chwali
          zxnajdź sobie 1 osobę i wspieraj ją stale,cały rok,latami,nie tylko wtedy,kiedy
          owsiak pokrzykujetongue_out
          • pereop Re: a dorośli? 25.12.04, 09:21
            przy obecnym kulturowym kulcie dziecka jedno dziecko ma za sobą dziesięciu
            > dorosłych...
            > którzy obrzucą cię gnojem,jeśli śmiesz powiedzieć,że nie wszystkie dzieci są
            > nasze i to dziecko nic cię nie obchodzi

            o co ci chodzi ze stwierdzeniem że nie wszystkie dzieci są nasze?

            ale czy tych 10 owsiaków musiałoby tak medialnie wrzeszczeć i terroryzować
            > emocjonalnie?

            ja tak tego nie odbieram

            > bo ja bym też wolała...tylko przy 10 owsiakach wyjeżdżałabym z kraju i
            > przeczekiwała finał wośp za granicą
            >
            > poza tym caritas (a to nie rydzyk!) zbiera więcej niż owsiak i się nie chwali
            > zxnajdź sobie 1 osobę i wspieraj ją stale,cały rok,latami,nie tylko
            wtedy,kiedy
            > owsiak pokrzykujetongue_out

            owsiak wykorzystuję media bo takie są czasy - może robi to hałaśliwie - ale cel
            jest bardzo dobry - i dobrze że jest i owsiak i caritas
            • kochanica-francuza Re: a dorośli? 26.12.04, 19:07

              >
              > o co ci chodzi ze stwierdzeniem że nie wszystkie dzieci są nasze?

              Media mi pokrzykują,że wszystkie dzieci są nasze...jak zbierają na jakieś dzieci.
              To znaczy czyje? Moje nie są!


              >
              > ale czy tych 10 owsiaków musiałoby tak medialnie wrzeszczeć i terroryzować
              > > emocjonalnie?
              >
              > ja tak tego nie odbieram
              ja jak najbardziej,dlatego pytam
              >
              >
              > owsiak wykorzystuję media bo takie są czasy - może robi to hałaśliwie - ale cel
              >
              > jest bardzo dobry - i dobrze że jest i owsiak i caritas


              mmmmm...dużo osób wykorzystuje media MNIEJ hałaśliwie niż Owsiak

              czyżby bez tej hałaśliwości byłoby mniej pieniędzy?
              czyżby to NIE szlachetność,ale hałaśliwość,muzyka,możliwość pokazania się w
              mediach (Hej! My w Górce Małej też zbieramy!!!!!) i inne czynniki skłaniały
              ludzi do wspierania dzieci?
              • pereop Re: a dorośli? 27.12.04, 08:38
                kochanica-francuza napisała:

                >
                > >
                > > o co ci chodzi ze stwierdzeniem że nie wszystkie dzieci są nasze?
                >
                > Media mi pokrzykują,że wszystkie dzieci są nasze...jak zbierają na jakieś dziec
                > i.
                > To znaczy czyje? Moje nie są!


                nie znasz takiego powiedzenia że dzieci są przyszłością narodu? ty jesteś
                cześcią narodu więc też twoje - oczywiście chyba że będziesz wszystko dosłowne
                brała - to tak to NIE SĄ TWOJE DZIECI.
                Właśnie dlatego bardziej się inwestuje w dzieci o co masz pretensje - bo są tzw
                przyszłością narodu. Ale również dlatego że w dzieciństwie trzeba najbardziej
                zadbać o człowieka bo wtedy NAJBARDZIEJ się on kształtuję - i jeżeli odpowiednio
                się o dziecko zadba to później z punktu widzenia społeczeństwa będzie z niego
                większy pożytek bo w momencie kiedy on jako dziecko poptrzebował pomocy takiej
                czy innej to ją dostał...i tak samo on prawdopodobnie będzie chciał mógł pomóc
                innym - czy dzieciom - czy dorosłym którzy będą oczekiwali pomocy

                choć czuję że się nie zgodzisz z tym zdaniem

                >
                >
                > mmmmm...dużo osób wykorzystuje media MNIEJ hałaśliwie niż Owsiak
                >
                > czyżby bez tej hałaśliwości byłoby mniej pieniędzy?
                > czyżby to NIE szlachetność,ale hałaśliwość,muzyka,możliwość pokazania się w
                > mediach (Hej! My w Górce Małej też zbieramy!!!!!) i inne czynniki skłaniały
                > ludzi do wspierania dzieci?

                nie wiem czy byłoby mniej pieniędzy - to jest kwestia nie do rozstrzygnięcia -
                trzeba w tym momencie zrozumieć owsiaka - on był wychowany w czasach kiedy bez
                wykrzyczenia nie osiągało się nic - on się wychował na Jarocinie itp imprezach i
                tak mu zostało...może się ci owsiak i jego hałaśliwość nie podobać ale jest jaki
                jest - i tak ciesz się że takiej hałaśliwości nie robi cały rok bo wtedy
                faktycznie trudno byłoby wytrzymać - ale robi ją RAZ DO ROKU - kochanico miej
                trochę wyrozumiałości - pozwól innym dzialać tak jak oni uważają za słuszne -
                tym bardziej że nie chodzi tu o jakies głupoty tylko o sprzęt do ratowania życia
                • kochanica-francuza Re: a dorośli? 27.12.04, 21:59
                  pereop napisał:

                  > kochanica-francuza napisała:
                  >
                  > >
                  > > >
                  > > > o co ci chodzi ze stwierdzeniem że nie wszystkie dzieci są nasze?
                  > >
                  > > Media mi pokrzykują,że wszystkie dzieci są nasze...jak zbierają na jakieś
                  > dziec
                  > > i.
                  > > To znaczy czyje? Moje nie są!
                  >
                  >
                  > nie znasz takiego powiedzenia że dzieci są przyszłością narodu? ty jesteś
                  > cześcią narodu więc też twoje - oczywiście chyba że będziesz wszystko dosłowne
                  > brała - to tak to NIE SĄ TWOJE DZIECI.
                  > Właśnie dlatego bardziej się inwestuje w dzieci o co masz pretensje - bo są tzw
                  > przyszłością narodu. Ale również dlatego że w dzieciństwie trzeba najbardziej
                  > zadbać o człowieka bo wtedy NAJBARDZIEJ się on kształtuję - i jeżeli odpowiedni
                  > o
                  > się o dziecko zadba to później z punktu widzenia społeczeństwa będzie z niego
                  > większy pożytek bo w momencie kiedy on jako dziecko poptrzebował pomocy takiej
                  > czy innej to ją dostał...i tak samo on prawdopodobnie będzie chciał mógł pomóc
                  > innym - czy dzieciom - czy dorosłym którzy będą oczekiwali pomocy
                  >
                  > choć czuję że się nie zgodzisz z tym zdaniem
                  > nie,dlaczego? zdanie bardzo słuszne...dlaczego tak od niedawna w modzie?
                  Jak ja byłam dzieckiem,moja Mama etc.,to nikt się tak nad dziećmi nie "rozpadał".
                  Więc te dzieci są takie kruche jakoś od niedawna?tongue_outPP
                  > >
                  > >
                  > >
                  > nieść nie podobać ale jest jjakies głupoty tylko o sprzęt do ratowania życi
                  > a
                  przykro mi ale nie wzrusza mnie fraza "sprzęt do ratowania życia"
                  serio
                  • kochanica-francuza a,pereop 27.12.04, 22:45
                    a wszystkie dzieci - do którego roku życia są nasze?

                    13.? 15.? 18.? jeszcze jakaś inna cezura?

                    czy jak piętnastka zabije koleżankę,to zabójczyni też jest nasza,jak wszystkie
                    dzieci? i co w związku z tym?

                    trochę pytam sarkastycznie,a trochę poważnie o granice
                    "wszystkie-dzieci-nasze-bycia".
                    • kochanica-francuza Re: a,pereop 27.12.04, 23:52
                      Wośp się zbliża wielkimi krokami...

                      "Dzieciaki" potrzebują pomocy,a ja żądam sprawiedliwości medialnej.

                      Pogódźmy te potrzeby.

                      Daję sto nowych złotych polskich temu wolontariuszowi,który będzie umiał
                      zdefiniować moją chorobę z podaniem podstawowych kryteriów (choroba niemedialna).

                      Inaczej nie dam nawet 50 groszy.
                      • pereop róbta co chceta 28.12.04, 08:41
                        kochanica-francuza napisała:

                        > Wośp się zbliża wielkimi krokami...
                        >
                        > "Dzieciaki" potrzebują pomocy,a ja żądam sprawiedliwości medialnej.
                        >
                        > Pogódźmy te potrzeby.
                        >
                        > Daję sto nowych złotych polskich temu wolontariuszowi,który będzie umiał
                        > zdefiniować moją chorobę z podaniem podstawowych kryteriów (choroba niemedialna
                        > ).
                        >
                        > Inaczej nie dam nawet 50 groszy.


                        wolontariusz to nie lekarz więc nic ci nie powie - on tylko zbiera pieniądze a
                        nie leczy ludzi więc nie wiem na jaki cud liczysz - bo jeśli chcesz coś
                        udowodnić komuś to nic nie osiągniesz

                        ale jak to mówi Jerzy Owsiak - Róbta co chceta kochanico
                        • kochanica-francuza Re: róbta co chceta 28.12.04, 15:31

                          >
                          > wolontariusz to nie lekarz więc nic ci nie powie - on tylko zbiera pieniądze a
                          > nie leczy ludzi więc nie wiem na jaki cud liczysz - bo jeśli chcesz coś
                          > udowodnić komuś to nic nie osiągniesz
                          skąd wiesz co ja chcę?


                          ja też nie lekarz a wiem
                          społeczeństwo nie lekarz,a też o różnych chorobach wie...o tych,o których mówi
                          się w mediach...moja nie jest medialna.

                          >
                          > ale jak to mówi Jerzy Owsiak - Róbta co chceta kochanico
                          >
                          • pereop Re: róbta co chceta 28.12.04, 15:44
                            > skąd wiesz co ja chcę?

                            > ja też nie lekarz a wiem
                            > społeczeństwo nie lekarz,a też o różnych chorobach wie...o tych,o których mówi
                            > się w mediach...moja nie jest medialna.


                            a może chcesz żeby właśnie stała się medialna? może o zwykły rozgłos chodzi?
                            • kochanica-francuza Re: róbta co chceta 28.12.04, 17:16

                              >
                              >
                              > a może chcesz żeby właśnie stała się medialna? może o zwykły rozgłos chodzi?
                              >
                              czy wg ciebie anorektyczki cieszą się rozgłosem? chcę,żeby stała się
                              sprawiedliwość.chcę,żeby moja choroba była medialna,bo jak dotąd społeczeństwo
                              jej za chorobę nie uważa albo od razu klasyfikuje mnie do zakładu zamkniętego.

                              nie o rozgłos chodzi,misiu.
                              • pereop Re: róbta co chceta 28.12.04, 17:40
                                kochanica-francuza napisała:

                                >
                                > >
                                > >
                                > > a może chcesz żeby właśnie stała się medialna? może o zwykły rozgłos chod
                                > zi?
                                > >
                                > czy wg ciebie anorektyczki cieszą się rozgłosem? chcę,żeby stała się
                                > sprawiedliwość.chcę,żeby moja choroba była medialna,bo jak dotąd społeczeństwo
                                > jej za chorobę nie uważa albo od razu klasyfikuje mnie do zakładu zamkniętego.

                                ja tak nie uważam

                                >
                                > nie o rozgłos chodzi,misiu.

                                niestety tu chodzi o rozgłos - pamiętasz jak na początku lat 90 media
                                alarmowały o AIDS jaka była burza o ośrodki Kotańskiego - a czy AIDS jest
                                chorobą medialną? a teraz generalnie bardzo mało się o tym mówi - nagle AIDS
                                przestał być medialnym problemem? czy w ogóle można mówić że jakaś choroba jest
                                medialna? Ostatnio zmarł na raka Marcin Pawłowski z TVN - nie wiem czy
                                oglądałaś jego ostatnie programy - czy RAK był jest stał się chorobą medialną?
                                nie - w tej całej dyskusji chodzi o to żeby spróbować żyć normalnie - a czy to
                                będzie pokazane w mediach czy nie to nie ma tak naprawdę znaczenia


                                wielka prośba kochanico:

                                nie mów do mnie - misiu
                                • kochanica-francuza Re: róbta co chceta 28.12.04, 21:38

                                  >
                                  > ja tak nie uważam

                                  i wiele myślących osób.ale wiele uważa.
                                  Chcę,żeby na nazwę tej choroby ludzie reagowali:aha,to jest to,chorzy nie są
                                  psychiczni ani opóźnieni umysłowo (Polacy mylą zaburzenia psychiczne,emocjonalne
                                  i opóźnienie umysłowe!),objawy ma takie i takie,osoba nie rzuci się z siekierą etc.
                                  >
                                  > niestety tu chodzi o rozgłos - pamiętasz jak na początku lat 90 media
                                  > alarmowały o AIDS jaka była burza o ośrodki Kotańskiego - a czy AIDS jest
                                  > chorobą medialną? a teraz generalnie bardzo mało się o tym mówi - nagle AIDS
                                  > przestał być medialnym problemem? czy w ogóle można mówić że jakaś choroba jest
                                  >
                                  > medialna?

                                  Rak piersi - jak najbardzeij.
                                  AIDS również.
                                  Anoreksja.


                                  > będzie pokazane w mediach czy nie to nie ma tak naprawdę znaczenia
                                  > Dla mnie ma.
                                  >
                                  > wielka prośba kochanico:
                                  >
                                  > nie mów do mnie - misiu
                                  > nie ma sprawy.
                                  • pereop Re: róbta co chceta 29.12.04, 08:28
                                    kochanica-francuza napisała:

                                    > Rak piersi - jak najbardzeij.

                                    w tej chwili tak

                                    > AIDS również.

                                    w porównaniu z tym co było kiedyś to juz mało medialna - po prostu spowszedniała

                                    > Anoreksja.

                                    szczerze - nie bardzo zauważyłem


                                    głupie pytanie - a dlaczego te choroby są medialne? wg ciebie oczywiscie
                                    a rak prostaty?
                                    • kochanica-francuza Re: róbta co chceta 29.12.04, 20:58

                                      > szczerze - nie bardzo zauważyłem
                                      pomęcz się i poczytaj pisma babskie z wyższej półki
                                      >
                                      >
                                      > głupie pytanie - a dlaczego te choroby są medialne? wg ciebie oczywiscie
                                      bo takimi je uczyniono


                                      > a rak prostaty?
                                      medialny robi się.jak wszystko,co jest związane z problemami z męskością,jest
                                      sprawą wstydliwą,hihi,ale powoli się "przebija".
                                      • abstrakt2003 ???????? 29.12.04, 21:57
                                        kochanica-francuza napisała:
                                        > > a rak prostaty?
                                        > medialny robi się.jak wszystko,co jest związane z problemami z męskością,jest
                                        > sprawą wstydliwą,hihi,ale powoli się "przebija".
                                        **************************************************************
                                        Kochanico rak prostaty nie jest ani wstydliwy ani "hi, hi".
                                        Jest za to śmiertelny (nie zawsze ale często). Mój dziadek miał raka prostaty i na to schorzenie umarł właśnie.
                                        Wierz mi to nie było MEDIALNE.
                                        • kochanica-francuza Re: ???????? 30.12.04, 21:07
                                          abstrakt2003 napisał:

                                          > kochanica-francuza napisała:
                                          > > > a rak prostaty?
                                          > > medialny robi się.jak wszystko,co jest związane z problemami z męskością,
                                          > jest
                                          > > sprawą wstydliwą,hihi,ale powoli się "przebija".
                                          > **************************************************************
                                          > Kochanico rak prostaty nie jest ani wstydliwy ani "hi, hi".
                                          > Jest za to śmiertelny (nie zawsze ale często). Mój dziadek miał raka prostaty i
                                          > na to schorzenie umarł właśnie.
                                          > Wierz mi to nie było MEDIALNE.
                                          >

                                          Wtedy jak najbardziej.Moje "hihi" odnosiło sie raczej ogólnie do wszelkich
                                          zjawisk związanych z męskimi "słabościami" i faktu,że męskie "słabości" są
                                          kulturowym tabu.

                                          Niezmiernie mi przykro,że odebrałeś to jako wyśmiewanie z Dziadka,nie wiem co
                                          powiedzieć - nie było moim zamiarem wyśmiewanie chorych na raka prostaty.

                                          Raczej wyśmianie faktu,że uświadomienie co do tej choroby idzie powoli,właśnie
                                          dlatego,że na drodze stoją mu owe absurdalne (i tego dotyczyło "hihi")kulturowe
                                          tabu.


                                          Za czasów Dziadka z pewnością nie była medialna.

                                          Ciekawe,że medialny jest rak piersi,niemedialny -rak szyjki macicy,kobiece
                                          choroby serca.


                                          Jeszcze raz z całego serca przepraszam!
                                          Nie wiem,czy mi wierzysz,ale nie chciałam Cię urazić!Ani wyśmiewać się z chorych!

                                          Raczej ze społevcznej wstydliwości,która właśnie HAMUJE uświadamianie o
                                          m.in.raku prostaty...

                                          O rany...sad(((((((((((((((((
                    • pereop Re: 28.12.04, 08:37
                      > a wszystkie dzieci - do którego roku życia są nasze?
                      >
                      > 13.? 15.? 18.? jeszcze jakaś inna cezura?
                      >
                      > czy jak piętnastka zabije koleżankę,to zabójczyni też jest nasza,jak wszystkie
                      > dzieci? i co w związku z tym?
                      >
                      nic - głupie porównanie


                      > trochę pytam sarkastycznie,a trochę poważnie o granice
                      > "wszystkie-dzieci-nasze-bycia".

                      głupio pytasz bo nikt normalnie nie próbuję tworzyć takiej granicy
                      • kochanica-francuza Re: 28.12.04, 15:32
                        pereop napisał:

                        > > a wszystkie dzieci - do którego roku życia są nasze?
                        > >
                        > > 13.? 15.? 18.? jeszcze jakaś inna cezura?
                        > >
                        > > czy jak piętnastka zabije koleżankę,to zabójczyni też jest nasza,jak wszy
                        > stkie
                        > > dzieci? i co w związku z tym?
                        > >
                        > nic - głupie porównanie
                        dlaczego? piętnastka jest dzieckiem
                        >
                        >
                        > > trochę pytam sarkastycznie,a trochę poważnie o granice
                        > > "wszystkie-dzieci-nasze-bycia".
                        >
                        > głupio pytasz bo nikt normalnie nie próbuję tworzyć takiej granicy

                        oczywiście,ale gdzieś ona mimo to nieformalnie przebiega
                        jak wszystkie inne granice kulturowe

                        czy 17-latek jest naszym dzieckiem,czy już nie?
                        czy Ty go zaliczasz do "wszystkie dzieci nasze..."?
                        >
                        >
                        • pereop Re: 28.12.04, 15:58
                          > > nic - głupie porównanie
                          > dlaczego? piętnastka jest dzieckiem
                          > oczywiście,ale gdzieś ona mimo to nieformalnie przebiega
                          > jak wszystkie inne granice kulturowe

                          naprawde twierdzisz że wszędzie przebiegają jednoznaczne nieformalne granice??

                          >
                          > czy 17-latek jest naszym dzieckiem,czy już nie?
                          > czy Ty go zaliczasz do "wszystkie dzieci nasze..."?

                          KOCHANICO!!! odpowiem po twojemu albo rżniesz głupa albo próbujesz ze mnie
                          zrobić idiotę

                          Nie da sie w takich właśnie kulturowych granicach określić jednoznaczej granicy
                          - to totalna bzdura - jest formalna (Sztuczna) granica że jest to skończenie 18
                          lat - ja nie wiem kiedy dziecko ostatecznie przestaję nim być - mogę za to
                          śmiało określić kiedy zaczyna się okres wchodzenia w dorosłość a odejście od
                          bycia dzieckiem - kiedy dziecko zaczyna samodzielnie podejmować ważne życiowe
                          decyzje chociażby takie jakie gimnazjum wybrać itd - nie ma stałej granicy że
                          wtedy dziecko się kończy i basta - są ludzie którzy w wieku 15-16 lat są
                          bardziej dorośli niż niejedni kilkudziesięciolatkowie...zresztą weź przykład
                          rożnych chorych ludzi chociażby z porażeniem mózgówym - oni są jak dzieci
                          (Często ) w dorosłym ciele - co z nimi? a może faktycznie dorosłość to tylko
                          cechy fizyczne - kobieta zacznie miesiączkować - mężczyzna produkować plemniki -
                          może wtedy jest już dorosły??

                          kochanico na tak postawione pytanie nie dostaniesz jednoznacznej odpowiedzi -
                          jej nie ma
                          • kochanica-francuza Re: 28.12.04, 17:19
                            pereop napisał:

                            > > > nic - głupie porównanie
                            > > dlaczego? piętnastka jest dzieckiem
                            > > oczywiście,ale gdzieś ona mimo to nieformalnie przebiega
                            > > jak wszystkie inne granice kulturowe
                            >
                            > naprawde twierdzisz że wszędzie przebiegają jednoznaczne nieformalne granice??
                            >
                            > >
                            > > czy 17-latek jest naszym dzieckiem,czy już nie?
                            > > czy Ty go zaliczasz do "wszystkie dzieci nasze..."?
                            >
                            > KOCHANICO!!! odpowiem po twojemu albo rżniesz głupa albo próbujesz ze mnie
                            > zrobić idiotę

                            o kurcze - ani jedno ani drugie
                            chciałam jedynie zmusić cię do refleksji
                            >
                            To skąd mam wiedzieć,czy nad X-em należy się rozczulać jako nad dzieckiem nas
                            wszystkich?
                            >
                            >
                            • pereop Re: 28.12.04, 17:32
                              kochanica-francuza napisała:
                              >
                              > o kurcze - ani jedno ani drugie
                              > chciałam jedynie zmusić cię do refleksji
                              > >
                              > To skąd mam wiedzieć,czy nad X-em należy się rozczulać jako nad dzieckiem nas
                              > wszystkich?

                              I nie dowiesz się prawdopodnie nigdy...po prostu wystarczy zachowiać umiar i
                              nie doszukiwać się na siłę odpowiedzi której NIKT ci nie udzieli

                              > >
                  • pereop Re: a dorośli? 28.12.04, 08:34
                    > Jak ja byłam dzieckiem,moja Mama etc.,to nikt się tak nad dziećmi nie "rozpadał
                    > ".
                    > Więc te dzieci są takie kruche jakoś od niedawna?tongue_outPP

                    nie - to powiedzenie jest znane od bardzo dawna
                    • kochanica-francuza Re: a dorośli? 28.12.04, 15:34

                      > nie - to powiedzenie jest znane od bardzo dawna
                      >
                      jakie powiedzenie? powiadam ci,200 lat temu nie było pokojów dla członków
                      rodziny,dzieci uczestniczyły chcąc nie chcąc jako świadkowie we wszystkim,od
                      bicia świniaka po współżycie rodziców

                      wtedy nie były takie kruche?
                      • pereop Re: a dorośli? 28.12.04, 16:01
                        kochanica-francuza napisała:

                        >
                        > > nie - to powiedzenie jest znane od bardzo dawna
                        > >
                        > jakie powiedzenie? powiadam ci,200 lat temu nie było pokojów dla członków
                        > rodziny,dzieci uczestniczyły chcąc nie chcąc jako świadkowie we wszystkim,od
                        > bicia świniaka po współżycie rodziców
                        >
                        > wtedy nie były takie kruche?

                        200 lat temu to wszystko było inne - a ty wspomniałaś o swojej mamie - a to nie
                        jest 200 lat temu

                        a dzieci wtedy były tak samo kruche - tylko wtedy nie bardzo to kogo obchodziło
                        • kochanica-francuza Re: a dorośli? 28.12.04, 17:20

                          > >
                          > > wtedy nie były takie kruche?
                          >
                          > 200 lat temu to wszystko było inne - a ty wspomniałaś o swojej mamie - a to nie
                          > jest 200 lat temu
                          nie,to jest 50 lat temu.przez 50 lat dokonały się oczywiście mniejsze zmiany niż
                          przez 200,ale też widoczne
                          >
                          > a dzieci wtedy były tak samo kruche - tylko wtedy nie bardzo to kogo obchodziło
                          >
                          > no widzisz,a one mimo to przeżyły,wydoroślały i nie zwariowały w tych warunkach
                          • pereop Re: a dorośli? 28.12.04, 17:30
                            kochanica-francuza napisała:

                            > >
                            > > no widzisz,a one mimo to przeżyły,wydoroślały i nie zwariowały w tych war
                            > unkach

                            ile przeżyło? poczytaj sobie jak wyglądała śmiertelność dzieci 200 lat temu a
                            jak teraz...
                            • kochanica-francuza Re: a dorośli? 28.12.04, 21:40

                              >
                              > ile przeżyło? poczytaj sobie jak wyglądała śmiertelność dzieci 200 lat temu a
                              > jak teraz...
                              >
                              > no dobra,to osobny temat.
                              a swoją drogą przyczynek do dyskusji o miłości macierzyńskiej - polecam "Miłość
                              macierzyńską " Elizabeth Badinter


                              ale nie zwariowały jakoś zbiorowo od braku rozczulania się - a nawet braku
                              dzieciństwa jako osobnej kategorii
    • abstrakt2003 maaax i cenzura 23.12.04, 10:32
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24536&w=18817960
      • sliwka1977 Re: maaax i cenzura 23.12.04, 11:24
        Tamto forum powinno sie raczej nazywać forum skrajnych nacjonalistów,
        nienawidzących inności, działających pod przykrywką poprawnych katolików. Jak
        czytam wypowiedzi z forum słuchaczy radyja, to bierze mnie jeszcze większe
        obrzydzenie, po prostu zakrawa mi to nawet na faszyzm. Bleeeee ograniczenie
        umysłowe... ojciec dyrektor powinien być dumny, że ma tak oddanych wiernych
        • pyta_mamuta Re: maaax i cenzura 24.12.04, 22:50
          Oni są pomyleni. No ale który wariat zdaje sobie sprawę z tego, że jest wariatem?? Ostatecznie szaleństwo wśród wariatów to norma, więc oni sądzą, że są normalni. Tym bardziej, że nie dopuszczają do świadomości istnienia ludzi o innych poglądach wycinając ich wypowiedzi i banując na swoim niszowym forum.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka