kociak40
19.08.05, 13:28
Ostatnio dużo słychać o potrzebie pojednania religijnego w obrębie religii
chrześcijańskiej, ale jakoś z tego nic nie wynika. A co by się stało, jakby
sami wierni przyspieszyli ten proces. Dam przykład jak ja to widzę.
Chcemy wziąźć ślub, idziemy do cerkwi, tam jest bardzo ładny obrządek (te
pieśni, korony nad głowami, te cienkie świeczki), mamy ochotę na spowiedz,
idziemy do protestantów (najbardziej prawidłowa), chcemy (mamy takie
pragnienie) poświęcić samochód, to do katolickiego kościoła itd. Pojednanie,
rozumiem jako uznanie równoważności wiary i obrządków. Caly widać problem
dotyczy tz. tacy i tylko stąd są te trudności w pojednaniu.