27.09.05, 20:46
┌──────────┐
│ MYŚLnick │
└──────────┘

Biuletyn serwisu RACJONALISTA.pl www.racjonalista.pl/
————————————————————————————————————————————————————————————
Wydanie #79
Nakład: 6545 (odbiorców mailingu)
—————————————————————————————————

Czy korzystacie z tej formy dopływu informacji o nowościach tego serwisu?
Obserwuj wątek
    • q02121974 nie potrzebuje tego 27.09.05, 20:52
      • grgkh Re: nie potrzebuje tego 27.09.05, 20:56
        > nie potrzebuje tego

        Ooo, a skąd ta pewność?

        A czy w ogóle zaglądasz do Racjonalisty? Wiesz, co tam jest?
        • wanda43 Re: nie potrzebuje tego 27.09.05, 21:14
          A ja owszem.Bardzo czesto.
        • q02121974 Re: nie potrzebuje tego 27.09.05, 21:15
          wiem, ale tak jak wspomniałam, nie jest mi to potrzebne
          • grgkh Re: nie potrzebuje tego 27.09.05, 21:26
            Nieco mnie to dziwi.

            A dlaczego rozmawiasz z nami?
            • q02121974 Re: nie potrzebuje tego 27.09.05, 21:55
              bo lubie
    • grgkh Re: MYŚLnick 07.10.05, 21:33
      Biuletyn serwisu RACJONALISTA.pl

      Wydanie #79 - suplement
      Nakład: 6799 (odbiorców mailingu)

      --------------------------

      Nakład wzrósł od 6545 smile))

      --------------------------
      Cytat tygodnia

      Higiena umysłu

      "... co byłoby wielką zdobyczą, gdybyś czas, który oszczędzasz, wykorzystał na myślenie. Na przykład na zastanowienie się nad tym, co widzisz, co słyszysz, co czytasz. Abyś wykorzystał swój mózg na polu idei, świadomości, moralności. Abyś się spostrzegł, że coś w tym, co widzisz i słyszysz, i czytasz, jest nie tak, że kryje oszustwo albo obłudę. Ale nie. Nie robisz tego, ponieważ... Ponieważ mózg jest mięśniem. I jak każdy inny mięsień ma potrzebę bycia trenowanym. Nietrenowany rozleniwia się, drętwieje. Zanika, jak zanikają mięśnie moich nóg, kiedy przez całe miesiące siedzę przy tym stoliku, wciąż pisząc, wciąż studiując... A zanikając staje się mniej inteligentny, nawet głupi. Stając się głupim, zatraca zdolność rozumowania, osądzania i wydaje się na łup cudzej myśli. Powierza się już gotowym rozwiązaniom, decyzjom już podjętym, myślom już wypracowanym, opakowanym, gotowym do użycia. Receptom, których jak wag elektronicznych albo kuchenek gazowych, albo komputerów dostarcza mu indoktrynacja poprzez Politycznie Poprawne formułki. Formułkę pacyfizmu. Formułkę imperializmu. Formułkę czułostkowości. Formułkę roztkliwiania się. Formułkę rasizmu, formułkę ekumenizmu. Formułkę, a nawet przepis na konformizm, czyli na tchórzostwo. W taki sposób, że on nie zdaje sobie z tego sprawy. Faktem jest, że nie może zdać sobie z tego sprawy. Te formułki i te recepty są bezbarwnymi, pozbawionymi smaku, bezbolesnymi truciznami: sproszkowanym arszenikiem, którym karmi się od zbyt dawna. A nic nie jest bardziej bezbronne, czyli bardziej ustępliwe i łatwiej poddające się manipulacji od zanikającego mózgu, mózgu głupiego, mózgu, który nie myśli albo myśli za pomocą cudzych mózgów. Do jego wnętrza możesz wrzucić wszystko."

      Oriana Fallaci, "Siła Rozumu"


      • kociak40 Re: MYŚLnick 07.10.05, 21:47
        Przyłączam się do g02121974, mnie też nie jest to potrzebne, niestety.
        • grgkh Re: MYŚLnick 12.10.05, 18:08
          To jasne. Jednak nie każdy z czytających zdołał zgromadzić wcześniej wiedzę, która jest zawarta na stronach racjonalisty i to tych własnie tam zapraszam.
    • grgkh MYŚLnick nr. 80 12.10.05, 14:14
      Od lutego do października liczba abonujących MYŚLnick wzrosła o ponad 2500 osób (dla tego wydania jest to 6766 odbiorców). Jedną z przyczyn tej tendencji jest narastający w naszym kraju terror wyznaniowy zmuszający ludzi nie chcących się mu poddawać do porzucenia dotychczasowej bierności wobec tej taktyki kościoła.

      Może to mało, a może dużo, ale to na pewno zdecydowana odpowiedź nas wszystkich.

      Cytat tygodnia www.racjonalista.pl/ks.php/k,795

      Wędzidło

      "Seksualność daje jedną z najbardziej żywiołowych i najpotężniejszych możliwości osiągania zadowolenia i szczęścia. Gdyby zamiast ograniczeń, podyktowanych potrzebą kontrolowania mas, istniała zgoda na pełną seksualność - której wymaga owocny rozwój ludzkiej osobowości - wówczas wykorzystanie tej ważnej okazji osiągania szczęścia musiałoby w sposób nieunikniony prowadzić do coraz bardziej natarczywego domagania się zadowolenia i szczęścia w innych dziedzinach życia. Ponieważ te kolejne żądania należałoby zaspokoić środkami materialnymi, przeto musiałyby spowodować upadek istniejącego porządku społecznego. Z powyższym splata się inna jeszcze społeczna funkcja ograniczania satysfakcji seksualnej. Kiedy radość seksualna uznawana jest za grzech - chociaż popędy seksualne bezustannie powodują każdą istotą ludzką - zakazy moralne są źródłem poczucia winy, często nie uświadomionego bądź przenoszonego na inne zjawiska. Owo poczucie odgrywa w społeczeństwie doniosłą rolę. Przyczynia się do faktu, że w doznawaniu cierpień raczej postrzega się karę za własne grzechy niż błędy społecznego zorganizowania. Wynika z tego w końcu zastraszenie emocjonalne, które ogranicza ludzkie możliwości intelektualnie, zwłaszcza krytyczne, i jednocześnie wzmaga uzależnienie od reprezentantów moralności przyjętej w społeczeństwie."

      Erich Fromm, Kryzys psychoanalizy. Szkice o Freudzie, Marksie i psychologii społecznej
    • grgkh MYŚLnick nr. 81 + suplement 29.10.05, 00:02
      Znów masa ciekawych tekstów - kiedy zdążę to przeczytać? wink

      =================

      Cytat tygodnia

      Wolna myśl i racjonalizm w dzisiejszej Polsce

      "Jeszcze sto lat temu racjonaliści żyli jak szpiedzy we wrogim kraju. Nie wychodzili nigdy na zewnątrz, jeśli wprzód nie zamaskowali się ironiami i alegoriami. Ujawnienie swego prawdziwego charakteru mogło im bowiem grozić fatalnymi skutkami. Dzisiaj położenie ich jest nieco inne - przypomina partyzantów. Strzelają z ukrycia, napadają zbłąkanych, nękają tyły cofających się wojsk, przerywają linie komunikacyjne, a także dokonują tu i ówdzie szybkich wypadów na mniejsze oddziały wroga. Ale nie ryzykują jeszcze otwartej walki z głównymi siłami, ulegliby bowiem zniszczeniu. Ich życie jest niebezpieczne, choć pełne wrażeń, a pokrzepia ich typ koleżeństwa, nie znany wśród tępych rekrutów ortodoksji. [Serwis ten] jest swego rodzaju podręcznikiem strategii dla młodych adeptów uciesznej wojny o zdrowy rozsądek. Wskazuje on miejsca, w których okopały się główne siły ignorancji, i przy pomocy tajniaka ujawnia, czy garnizony są karne, czy też zbuntowane. Usiłuje też pokazać skuteczność ukrywania i maskowania oraz techniki infiltracji i ustępowania. Jego mapy pokazują zablokowane drogi i pola minowe oraz pouczają, jak urządzać figlarne zasadzki. Przestrzega przed kontrwywiadem i daje - znów zaszyfrowanych - pięć niezawodnych znaków, jak poznać głupca. Gdy poborowi skończą [już czytać tekst jakiś], powinni przerzucić [go] przez mury, na teren koszar wroga. To może zachęcić go do dezercji"

      Bergen Evans, Naturalna historia nonsensu (1946)


    • grgkh MYŚLnick nr. 82 14.11.05, 00:44
      Cytat tygodnia

      Sumienie ateisty

      "Pytają niektórzy, jakie względy mogą skłaniać ateistę do tego, aby czynił dobrze. - Może czynić dobrze, aby podobać się samemu sobie, swoim bliźnim, aby żyć szczęśliwie i spokojnie, być kochanym i szanowanym przez ludzi, których istnienie i skłonności są bardziej pewne i bardziej znane niż istnienie i skłonności istoty niemożliwej do poznania. Czy ten, kto nie lęka się bogów, może lękać się czegokolwiek? Może lękać się ludzi. Może lękać się pogardy, hańby oraz kary i mściwości praw. Może wreszcie lękać się samego siebie. Może lękać się wyrzutów sumienia, które odczuwają wszyscy ludzie świadomi tego, że narazili się lub zasłużyli na nienawiść swoich bliźnich. (...) Czy ateista może mieć sumienie? Jakież względy skłaniają go do tego, aby powstrzymał się od folgowania swoim ukrytym wadom i od popełniania tajemnych zbrodni, niewiadomych ludziom i nie podlegających prawu? Stałe doświadczenie mogło go upewnić, że nie ma takiego występku, który by z natury rzeczy nie ukarał sam siebie. Czy chce żyć długo? Będzie unikał nadużyć, które by mogły zaszkodzić jego zdrowiu, nie zechce wlec się bez sił przez życie będąc ciężarem dla siebie i dla innych. Zbrodni zaś tajemnych nie popełni z obawy, aby nie musiał czerwienić się we własnych Oczach, przed którymi nie może się ukryć. Jeśli jest rozsądny, oceni wartość szacunku, który człowiek uczciwy winien mieć dla samego siebie. A zresztą będzie zdawał sobie sprawę z tego, że nieoczekiwane okoliczności mogą odsłonić oczom innych postępowanie, które by chciał przed nimi ukryć. Temu, kto tutaj nie znajduje żadnych powodów, aby dobrze postępować, tamten świat nie dostarczy ich tym bardziej."

      Jan Meslier, Testament

      =====

      Aktualności i ogłoszenia

      Witamy wszystkich odbiorców serwisowego biuletynu. Proszę zwrócić uwagę na licznik na początku tego maila, jest nas już ponad 7 tysięcy. Nic dziwnego, że wzbudzamy zainteresowanie nowych czytelników. Dzieje się tak również dlatego, że dołączają do nas także nowi publicyści, których przemyślenia wzbogacają ofertę publicystyczną serwisu. W ostatnim okresie przyłączyli się do nas: Andrzej de Lazari, Stanisław Obirek, Elizabeth Spelke, Andrzej Wasilewski, Dawid Bunikowski, Przem Koberda; a spośród publicystów RES HUMANA - dwumiesięcznika humanistów, racjonalistów i propagatorów kultury świeckiej, z którym nawiązaliśmy niedawno współpracę także Władysław Walec.

      Niestety, zakończyliśmy już publikację interesującego, towarzyszącego nam od kilku tygodni, cyklu "Bóg nie istnieje". Możemy tylko pozazdrościć, ze istnieją kraje, gdzie samodzielne myślenie może być propagowane bez obaw, że urażone zostaną czyjeś uczucia religijne. Tymczasem u nas już wkrótce planuje się zaostrzenie kary więzienia za "obrażanie uczuć religijnych"

      9 listopada nasz licznik odwiedzin przekroczył 6.000.000. Niewątpliwie jesteśmy najczęściej odwiedzanym serwisem o profilu światopoglądowym. I takim też pozostaniemy, o ile ekscesy polityczne nie rzucą nam zbyt wielu kłód pod nogi, o ile zawsze liczyć będziemy mogli na naszych czytelników, którym przy okazji dziękujemy serdecznie za pozostawanie z nami - w szczególności tym najaktywniejszym.

      Dodana została notka o serwisie w języku hiszpańskim.
    • grgkh MYŚLnick nr. 83 04.12.05, 00:44
      Cytat tygodnia
      ===== ========

      Głupiejemy

      "(...) musi pan pamiętać, że światła część społeczeństwa zawsze jest w mniejszości. Nie znam kraju w Europie, w którym byłoby inaczej. Ludzi niewykształconych, ubogich, tych, którzy nie potrafią żyć i boją się ruszyć palcem w bucie, bo wyobrażają sobie, że przez to spotka ich klęska, jest więcej. Dlatego te wszystkie strachy i nieprawdy, wypowiedziane podczas ostatniej kampanii wyborczej, zaowocowały tym, co pan słusznie nazywa katastrofą. (...) Uważam, że im większe będą wpływy Kościoła katolickiego, tym większy będzie strach. Przecież ten naród jest już bojaźliwy do obłędu: bez przerwy chodzimy na cmentarze, kroczymy w jakichś procesjach, wieszamy święte obrazy, czyli zajmujemy się wszystkim tym, co nie jest budową republiki, światłego państwa. Nawet nie ma to uroku Sienkiewicza, bo ci nasi księża mówią fatalnym językiem. (...) Ale co zrobić? Żeby było bardziej inteligentnie, żeby było mniej ciemnogrodu. Bo czym się różni ciemnogród komunistycznego betonu od ciemnogrodu Kościoła katolickiego? Efekt jest podobny: głupiejemy w oczach. (...) Moim zdaniem, Polska naprawdę zbliża się do modelu amerykańskiego. Wprawdzie Kościół katolicki jest najwsteczniejszym elementem tej machiny, ale przecież sposób myślenia protestanckich Kościołów w Ameryce jest taki sam: walczyć ze wszystkim, co w liberalnym kraju powinno być wprowadzone w życie."

      Z rozmowy z Andrzejem Żuławskim, Przegląd 47/2005

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka