dorota.alex
29.09.05, 11:15
Czy nie uwazacie, ze ludzie, ktorzy sa ateistai od urodzenia sa mniej zajadli
w stosunku do KK od tych, ktorzy sie z niego wypisali? U mnie w domu jest taka
sytuacja. Ja jestem ochrzczona (nalegali jedni dziadkowie - drudzy sa
ateistami) i na tym koncza sie moje zwiazki z kosciolem. Maz jest z tradycyjne
katolickiej rodziny - chrzest, komunia itd. az do matury z religii. jak
zaczelismy sie spotykac odszedl od KK bardzo radykalnie. Teraz w trakcie
rodzinnych dyskusji przejawia tak fanatyczna nienawisc do wszystkiego co jest
zwiazane z kosciolem, ze az trudno mi to zrozumiec. Dla mnie kosciol jest po
postu obojetny - dla niego chyba jednak caly czas bardzo wazny, skoro wzbudza
az takie emocje. Jak to jest u was?