Dodaj do ulubionych

Fenomen ojca Rydzyka

02.10.05, 20:04
Oglądajcie dziś w TVN o 21.50, może być ciekawe

uwaga.onet.pl/
Obserwuj wątek
    • deltalima Re: Fenomen ojca Rydzyka 02.10.05, 23:32
      ciekawa sprawa - z moich podatków dotowana jest uczelnia rydzyka. chcąc nie
      chcąc wszyscy finansujemy czarnego imperatora.
      • grgkh Re: Fenomen ojca Rydzyka 03.10.05, 00:34
        To jest rzeczywiście fenomen, choć, jeśli poszukać w historii, to podobnych przykładów można sporo znaleźć.

        W upowszechnianiu się idei i działań w społeczeństwach zmiany zachodzą z reguły powoli. Mentalność grup narodowych, środowiskowych ukształtowana jest trwale, a wyraźnie zmienić ją może czynnik mocno oddziałujący na elementarne i bardzo istotne dla życia warunki - na przykład stan dużego zagrożenia.

        Należy poszukać wyraźnego wroga zewnętrznego. Robił to Hitler, robi to Rydzyk, ale tę samą taktykę stosują teraz Kaczyńscy.

        Niepokoi rydzykowa bezkarność, ale wynika ona z "układów z Panem Bogiem" i przeświadczeniem utrwalonym bardzo głęboko wśród Polaków, że KK jest świętością absolutną i nietykalną, która miała przeważający udział w pokonaniu komuny, a więc okrutnego i silnego systemu totalitarnego, oraz tradycji (od czasów Mieszka), bez której pewnie w ogóle nie zaistnielibyśmy jako państwo. Wszyscy się panicznie boją KK, bo jest on autentyczną siłą polityczną.

        Jeśli życie polityczne w Polsce zdominują Kaczory, to Rydzyk pozostanie nadal nietykalny i ponad prawem, zdobywając jeszcze większe wpływy i staranniej się okopując. Rzesza jego ogłupiałych zwolenników zacznie przenikać coraz wyżej w hierarchii naszego życia politycznego i społecznego, bo... nie łudźmy się, to właśnie Rydzyk położył podwaliny pod kacze ideologie i te obie grupy będą się coraz otwarciej popierać.

        Jak widzimy, wink)) religia świetnie się rozwija w komitywie z "nacjonalizmami", a "nacjonalizmy" wraz z religią, bo obie idee mają ten sam cel - zdobyć władzę dla nielicznych, podporządkowując sobie wiernopoddańczo resztę.

        Smutne, że musimy grać swoje podrzędne role w tej samej, tragicznej sztuce.
        • kociak40 Re: Fenomen ojca Rydzyka 03.10.05, 04:00
          Z KK zawsze był problem dla Polski. Po rozbiciu dzielnicowym po śmierci
          Krzywoustego, kler był przeciwny zjednoczenu państwa, kilku książąt
          piastowskich była obrzucona klątwami i tak: Władysław II, Mieszko III,
          Bolesław Łysy, Henryk V, Leszek Czarny, a nawet króla Kazimierza Wielkiego
          (słynna sprawa księdza Baryczki). Słynny pogląd Ks. Gerohusa - "Przyjdzie
          jeszcze do tego, że złoty posąg królestwa zostanie zdruzgotany, a państwo
          rozłożone na księstwa, wtedy dopiero będzie Kościół wolny pod osłoną
          korowanego kapłana". Papież zawsze stał po stronie Zakonu Krzyżackiego.
          Powstanie Kościuszkowskie zostało potępione przez papieża, tak samo jak
          Listopadowe. Głównym pragnieniem KK to bogactwo i władza, ziemska oczywiście.
          Państwa, które przeszły na protestantyzm i uwolniły się od władzy papieskiej,
          inaczej teraz stoją pod kazdym względem. To wielka tragedia dla Polski te
          95% katolików, dopuki się to nie zmieni, będziemy państwem zacofanym, biednym,
          z ogromną ilości sanktuariów, pielgrzymek, kosciołów i bogatym klerem.
          A największym nieszczęściem jakie nas spotkało to ten JP2.
          • vitmik Re: Fenomen ojca Rydzyka 03.10.05, 07:12
            najgorsze jest to ze po za bojstwie zdrajcy:stanislawa ze
            szczepanowa,wypiprzono z kraju jednego z najlepiej zapowiadajacych sie
            wladcow,boleslawa smialego/szczodrego. gosciu nie bal sie kleru i ukarasl go za
            zdrade (chec oddania korony czechom chyba albo niemcom,nie pamietam juz teraz).
            od tego czasu kazdy krol bal sie o swoja dupe i nie zadzieral z klerem,a szkoda
          • wanda43 Re: Fenomen ojca Rydzyka 03.10.05, 07:21
            Podpisuję sie obiema ręcyma i obiema nogami pod postami wyzej.Dla mnie kult tego
            manipulatora i jego bezkarnosc, jest calkowicie niezrozumiala.Gdzie organy
            kontroli,gdzie prokuratura? Dokonywane sa ewidentne przestepstwa, malwersacje na
            ogromną skalę i zaden odpowiedzialny organ nie reaguje.Malo,to ludzie, ktorzy
            osmielą sie cokolwiek ujawnic sa zastraszani i atakowani.
            Wczoraj pokazane reakcje politykow Jurka,Giertycha,Sobeckiej czy kandydata na
            min.sprawiedliwosci Ziobry, wskazują,ze ten ksiezulo po zwyciestwie wyborczym
            prawicy,pozostanie nie tylko bezkarny,ale jego wplyw na polityke i politykow
            jeszcze sie zwiekszy.Odnioslam wrazenie,ze oni sie go boją i to bardzo.Tylko
            dlaczego?
            Niektorzy mowią o fenomenie ojca Rydzyka,dla mnie swego rodzaju fenomenem jest
            poziom zidiocenia az tylu ludzi
    • ghost25 Re: Fenomen ojca Rydzyka 03.10.05, 07:44
      Kościół jest Społecznością wyższą od wszelkiej społeczności ludzkiej (str. 17).
      Jak cel, do którego zmierza Kościół jest najszlachetniejszy ze wszystkich, tak i
      jego władza przewyższa wszystkie inne. Nie może być wskutek tego uważana za
      niższą od władzy świeckiej, ani jej w niczem podległą (str. 30). Kościół
      powinien zażywać pełnej i całkowitej wolności i nie podlegać żadnej władzy
      ludzkiej (str. 34).
      Jezus Chrystus króluje w społeczeństwie wtedy, kiedy społeczeństwo przyznaje
      Kościołowi przywilej, otrzymany od swego Założyciela, społeczności doskonałej,
      mistrzyni i kierowniczki innych społeczności (str. 56).
      Państwo posiada bezpośrednie prawo rządzenia się w sprawach doczesnych (str.
      32).W sprawach, które jednocześnie podlegają, chociaż pod różnym względem,
      sądowi i jurysdykcji obydwu społeczności, ta społeczność, która ma w pieczy
      rzeczy ziemskie. winna zależeć tak, jak to jest właściwie i odpowiednie, od
      drugiej, która otrzymała depozyt rzeczy niebiańskich (str. 34) .
      Taki jest obecnie zasadniczy pogląd kleru na stosunek Kościoła do Państwa.
      Pogląd ten kształtuje się przez szereg wieków. Już św. Augustyn rozróżnia
      "Civitas Dei" i "Civitas Diaboli" - Państwo Boże i państwo szatana. Już św.
      Tomasz z Akwinu uznaje, że "papieżowi wszyscy królowie chrześcijańscy winni być
      posłusznymi, jak samemu Chrystusowi. Kościół to dusza, a Państwo świeckie to
      ciało; jak dusza rządzi ciałem, tak Kościół Państwem rządzić powinien: Władza
      królewska - to księżyc, duchowna - słońce. Jak słońce świeci własnem światłem, a
      księżyc jest tylko odbiciem słonecznego, tak władza królewska jest tylko
      odblaskiem władzy kościelnej. - Istnieją dwa miecze: świecki i kościelny; jeden
      musi być dzierżony dla Kościoła, drugi przez Kościół, jeden przez duchowieństwo,
      drugi przez królów i wojowników, ale według woli i wskazań Kapłana. (J. Ptaśnik:
      "Kultura wieków średnich").
      Takie zdania głosili ojcowie Kościoła i papieże w średniowieczu. Dziś encykliki
      papieskie ujmują tę sprawę nieco oględniej, niemniej jednak treść zasadnicza
      pozostaje niezmieniona, wszak:
      Kierownicy Państw winni czcić imię Boże, zaliczać do głównych obowiązków
      popieranie religji, otaczanie jej życzliwością, zabezpieczane jej autorytetem
      praw opiekuńczych oraz nie czynienie nic, coby było sprzeczne z jej całością
      (Leon XIII. Immorta1e dei II.23).Z powyższych poglądów na stosunek Kościoła do
      Państwa wynika wniosek, że Państwo w oczach kleru jest objektem, który, bez
      względu na. interes swych obywateli, służyć winien przede wszystkiem celom
      Kościoła. I tak jest w istocie. We wszystkich państwach i poprzez wszystkie
      wieki jesteśmy świadkami, jak Kościół usiłuje podporządkować Państwo swoim
      celom, jak swemi wpływami stara się przeniknąć do wszystkich komórek społecznych
      i działa1ność tych komórek nastawić w pożądanym dla siebie kierunku.
      Zjawisko to, zależnie od okoliczności, przybiera najrozmaitsze formy. Gdzie
      Państwo jest silne, a społeczeństwo odporne na wpływy klerykalne, tam i kler
      redukuje do minimum swe żądania, stara się być dziwnie mało wymagającym, uległym
      nawet, jedynie powoli, najczęściej ubocznemi drogami, stara się rozszerzyć i
      gruntować na przyszłość swe wpływy.
      Inaczej jest na terenach, opanowanych przez czynniki klerykalne. Tam uroszczenia
      kleru nie znają granic, rosną jak lawina z dniem każdym, duszą bezwzględnie
      każdą myśl niezależną i prowadzą Państwo i społeczeństwo do nieuchronnej zguby:
      Widzimy to na przykładzie Hiszpanji, która wskutek uległości wobec kleru, oraz
      inkwizycji i walk religijnych stała się odstraszającym przykładem ciemnoty,
      zacofania i wewnętrznych zamieszek.Widzimy to niestety również i na przykładzie
      Polski. Dla obrony wiary wielokrotnie krwawiła się Polska na dalekich ziemiach
      Warny, Mohacza czy Wiednia, zdobywając dla siebie słusznie się jej należący
      tytuł "przedmurza chrześcijaństwa", dla rozszerzania wiary na sąsiednie ludy
      sprowadziła za radą kleru do siebie zakon krzyżacki, podporządkowała za Batorego
      i Wazów swe możliwości wpływów na wschodzie interesom Rzymu, zdusiła u siebie w
      imię walki z innowierstwem pięknie rozwijającą się myśl państwową wieku XVI-go,
      oddała w XVII-tym i XVIII-tym wieku niepodzielnie w ręce Jezuitów całe
      wychowanie narodu, wyniosła na ołtarze, jako głównego swego patrona św.
      Stanisława, który słusznie uchodzić może za symbol władzy Kościoła nad Państwem.
      - A rezultat tego wszystkiego? - Niewola stukilkudziesięcioletnia, zagadnienie
      Prus Wschodnich i wstrzymanie przez wiele lat bytu politycznego i rozwoju
      kultury narodu.
      Janina Barycka - stosune kleru do pąństwa.


    • crax Re: Fenomen ojca Rydzyka 03.10.05, 08:01
      Mnie najbardziej przeraża jego bezkarność. Jak powiedziała bodajże senator
      Sienkiewicz: "Rydzyk uważa się za człowieka, którego nie obowiązują prawa
      stanowione przez ludzi". No a jak teraz zaczną rządzić PiS-iaki, Rydzyk jeszcze
      bardziej urośnie w siłę.

      P.S. Po "Uwadze" włączyłem RM, żeby posłuchać komentarzy na ten temat. Po
      północy zaczęli dzwonić słuchacze. I słyszę: "manipulacja, atak na KK,
      kłamstwa, półprawdy, podać ich do sądu". Cóż... było do przewidzenia.
    • deltalima Już Hitler wysnuł wnioski z naszego przaśnego... 03.10.05, 09:25
      ...katolicyzmu:

      "Polakom nie będzie wolno podnieść się na wyższy poziom, ponieważ staliby się
      natychmiast komunistami. Dlatego jest rzeczą zupełnie właściwą, ażeby Polska
      zachowała swój katolicyzm. Księża powinni trzymać Polaków w głupocie i
      ciemnocie, co zupełnie odpowiada naszym interesom"
      Adolf Hitler

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka