mala_cholera
02.02.06, 17:59
Pakt stabilizacyjny między Prawem i Sprawiedliwością, Samoobroną i Ligą
Polskich Rodzin został podpisany - poinformowała Telewizja "Trwam". Sygnowana
przez Jarosława Kaczyńskiego, Andrzeja Leppera i Romana Giertycha umowa o
współpracy w parlamencie ma obowiązywać przez najbliższy rok.
Na podpisanie paktu politycy zaprosili jedynie ekipę telewizji "Trwam" i
dziennikarzy Radia Maryja. Na wieść o tym dziennikarze pozostałych mediów
zbojkotowali konferencję, na której politycy mieli ogłosić swoją decyzję. Na
konferencji pozostali tylko dziennikarze TV "Trwam" - inni opuścili salę tuż
po jej rozpoczęciu i położyli mikrofony pod drzwiami sali.
Przez rok rząd będzie miał zapewnioną sejmową większość przy głosowaniu
dziesiątek ustaw, priorytetowych dla rządu i konkretnych partii. Pakt
stabilizacyjny ma też oddalić możliwość rozpisania przez prezydenta
wcześniejszych wyborów. Według przedstawicieli PiS, LPR i Samoobrony, w
przypadku dobrej współpracy porozumienie parlamentarne może przekształcić się
w koalicję rządową.
Na liście uzgodnionych przez partie projektów są między innymi: ustaw o WSI,
o lustracji majątkowej, o dopłatach do paliwa rolniczego, edukacji narodowej
oraz powołaniu Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Pakt stabilizacyjny został zaproponowany przez prezesa PiS Jarosława
Kaczyńskiego 19 stycznia. Według niego półroczna umowa miała być lepszym
rozwiązaniem niż rozważana wówczas koalicja rządowa z Samoobroną i PSL. Po
serii rozmów z przedstawicielami LPR i Samoobrony zwiększyła się pula ustaw
do przegłosowania oraz wydłużył czas obowiązywania paktu do roku. Prawo i
Sprawiedliwość złożyło ofertę podpisania porozumienia wszystkim - poza SLD -
partiom reprezentowanym w Sejmie. (mn)
slow mi brak