kociak40
11.03.06, 00:26
Mam znajomego, starszy pan, inwalida, dorabia sobie nędzne pieniądze, układa
do różnych pism krzyżówki. Trzeba przyznać, że obecnie w tym temacie zmieniło
się bardzo, krzyżówki są dużo łatwiejsze niż te za "komuny".
Za tamtych czasów, bardzo rzadko udało mi się rozwiązać jakąś krzyżówkę
(wyłączając takie pisma jak - "Przyjaciółka" i "Świerszczyk"). Nawet będąc
gdzieś w jakiejś poczekalni, to w starych pismach wyłożonych tam, można było
dużo dopisywć. Obecnie można TV oglądać, jeść kolację i jednocześnie
krzyżówki rozwiązywać. Prawie można czuć się jak Napoleon, kilka czynności
jednocześnie i to z pełnym efektem. Ten znajomy nieraz pokazuje mi to co
wymyślił, czyli krzyżówki jakie ułożył, ja tylko udaję, że przeglądam, tak z
grzeczności. Przy takiej właśnie okazji, zwróciłem uwagę, że dla słowa do
wpisania - TACA, użył określenia "atrybut kelnera". Powiedziałem mu, że to
tak już oklepane, tak popularne, że pora choć trochę utrudnienia do tego
wyrazu i przekonałem go, aby użył - "atrubut księdza" (proponowałem też
bardziej utrudnione z zakresu KK do tego słowa, ale nie zgodził się) i tak
zrobił. Niestety ta krzyżówka została zwrócona z ogolną opinią - "zbyt
trudna". Innych haseł nie czytałem to nie wiem, ale przypuszczam, że być może
to hasło było zbyt trudne, nikt nie mógłby rozwiąć tej krzyżówki.