kociak40
14.04.06, 04:13
Nie jest to pytanie - "Czy jest Bóg", bo ateiści znają na nie odpowiedz, ale
inne pytanie, pytanie, które 150 lat temu zadał niemiecki astronom Henrich
Olbers - "dlaczego w nocy jest ciemno?" i dotychczas nikt nie odpowiedział na
nie w sposób przekonywujący. Nie chodzi o światło słoneczne, ale o kilka
innych powodów dla których kosmos powinien być oślepiająco jasny. Przede
wszystkim dlatego, że choć blask gwiazd słabnie wraz z odlegością, liczba
gwiazd zawartych w coraz większej objętości przestrzeni rośnie. Rozciągając
to rozumowanie na nieskończoną przestrzeń, w każdym punkcie jest gwiada i to
niejedna, powinno być nocą niebo nieprawdopodobnie jasne. Tak nie jest. Sam
Olbers sądził (nieśmiało), że z powodu pyłu międzygwiezdnego, który pochłania
światło dalekich gwiazd. Niestety, jakby tak było, pył ten musiałby sam
rozgrzać się do takiej temperatury, że świeciłby równie jasno, co skryte za
nim gwiazdy. Przez cały wiek, różni uczeni próbowali to wytłumaczyć i nie
potrafili. Odkrycie, że wszechświat rozszerza się, dawało nadzieję na
wytłumaczenie tego, że rozszerzanie się powoduje, że światło większości
gwiazd jeszcze do nas nie dotarło. Też nie można tym tego wytłumaczyć bo
ekspansja, jej tempo (szybkość mniejsza niż światło)jest zbyt mała aby
ograniczyć szybkość docierania światła. Podawane są obecnie
różne "mniemania", ale właściwie dalej nie rozwiązują tego pytania H.
Olbersa, nie dają jednoznacznej odpowiedzi na nie.