lena_ziemkiewicz
11.05.06, 07:48
Często jeżdżę na rowerze po okolicznych wioskach, ale wczoraj widziałam coś
po raz pierwszy. W dwóch wioskach, przez które przejeżdżałam, przy
przydrożnych figurkach Maryjki zebrali się ludzie i smutno zawodzili
katolskie pieśni. W pierwszej wiosce było to około 10 starych kobiet,
siedzących na krzesełkach, a w drugiej kobiety młode, dzieci, a nawet chłopak
nastoletni. Ci z kolei stali i zawodzili trochę mniej smutno. Wszystko działo
się około godz. 18. Jak wracałam godzinę później, to już ich nie było.
Dziwnie się poczułam na widok takiego zjawiska. Ktoś wie, co to było?