grzewona
20.05.06, 19:15
Postawię szaloną tezę, że fakt istnienia religii, a w szeczólności
katolickiej, jest dowodem na to, że Bóg nie istnieje!!!!
Otóz jeśli zastanowimy się nad znaczeniem słowa "wiara", to dojdziemy do
wniosku, że wiara to to samo, co "przekonanie". W związku z tym, ci,
którzy 'wierzą' w Boga, są 'przekonani' o jego istnieniu. Nie można w żaden
sposób dowieźć, że istnieje, nie ma na to dowodów.
Gdzie się nie ruszyć po świecie, Bóg wygląda inaczej, kiedy indziej się
urodził, w innych czasach żył, co innego głosił... Kim jest więc Bóg?
Bóg jest niczym innym, jak istotą stworzoną przez człowieka, by wytłumaczyć
rzeczy niezrozumiałe, niewytłumaczalne. Jako taki, Bóg istniał zawsze, przed
Chrystusem, przed Buddą, przed Mahometem, przed Zeusem.... Istniał w
wyobraźni ludzkiej, bo tego potrzebowała.
Wniosek? Świat się dzieli na dwie grupy: 1. tych, którzy rzeczy niezrozumiałe
pragną wyjaśnić i 2. tych, których to nie interesuje i wolą "łatwiejsze"
rozwiązanie stwierdzające "Bóg tak chciał", bo weówczas nie trzeba się
zastanawiać. Stąd aksomaty religijne, nie wymagające dowodów!
Ja jestem człowiekiem wierzącym. Wierzącym w rozum ludzki i naukę!