28.07.06, 10:32
"ale jak np. wsadzono do środka ziemi megagorące jądro, stworzone chyba z
ciekłego żelaza i chromu (?), dlaczego ciepło ze środka nie stapia ziemii,
dlaczego ziemia kreci się wokól osi i wokół slonca, co powoduje ze na ziemi
jest grawitacja i przyciaganie (w srodku jest zelazo a nie magnes)"-vitrnik

Takie zostały zadane pytania przez vitrnika. Aby to wyjaśnić trzeba byłoby
długo pisać. Ziemia kiedyś była cała w stanie płynnym i stygnie, tak jak
wlewek z płynną surówką, powierzchnia już w stanie stałym, a środek jeszcze
w stanie płynnym. Od wielkości masy i osigniętej temperatury, zależy czy
będzie to planeta, czy gwiazda, czy zacznie stygnąć, czy też nastąpi reakcja
termojądrowa (nie rozbijanie jąder atomowych jak w bombie atomowej, ale
łączenie,
zamiana pierwiastka lżejszego w cięższy), czyli zamiana wodoru w hel.
Masa atomowa wodoru to 1,00794, helu - 4,0026 czyli z 4 atomów wodoru powstaje
jeden atom helu. Jak podliczymy masy atomowe (4x1,00794) i 4,0026 to okazuje
się, że jest za dużo masy o 0,02916. Nic nie może "zniknąć", ten "nadmiar"
masy przy tej zamianie, zamieniany jest w energię według wzoru A.Einsteina
E=mc2. Tak dzieje się z gwiazdami, tak "działa" Słońce, na którym trwa
reakcja termojądrowa i dzięki temu, jest przesyłana energia. Wiąże się to
z utratą masy i Słońce kiedyś "zgaśnie". Ziemia nie osiągnęła temperatury
potrzebnej do takiej reakcji i tylko stygnie. Jest tu ciekawe zjawisko.
Aby Ziemia nie została przyciągnięta poprzez grawitacje przez Słońce, musi
się obracać wokół orbity śłońca, aby siła odśrodkowa równoważyła siłę
wzajemnego przyciągania. (tak jak Księżyc aby nie spadł na Ziemię, musi
kręcić się wokół Ziemi). Mamy słynne równanie Newtona F=m x a, jeśli
do tego równania podstawimy za przyspieszenie a=V/t otrzymamy tz. pęd
czyli impuls siły F x t = m x V. Taki pęd w ruchu obrotowym nazywamy
Krętem K=I x w (moment bezwładności x prędkość kątowa) bo w ruchu obrotowym
znaczenie ma rozkład masy a nie tylko jej wielkość, oraz prędkość, ktora
ma zmienny kierunek wektora (występuje przy stałej wartości prędkości
obrotowej, przyspieszenie dośrodkowe zmieniające kierunek wektora prędkości).
Jest zasada zachowania Krętu (nie można jego zmienić z własnego układu,
może być zmieniany TYLKO pod działaniem siły zewnętrznej). Tak jak łyżwiarz
wykonujący piruet, jak rozstawi ręce, kręci się wolniej, jak przyciągnie
je do ciała, kręci się szybciej, kręt pozostaje stały, tylko zmianie ulega
moment bezwładności, ktory może być zmieniany w ukladzie wewnętrznym.
(tak kręciłby się do końca świata, jakby nie było tarcia na czubkach łyżew
i oporów powietrza). Ziemia stygnąc, kurczy się, moment bewładności maleje,
więc powinna zwiększać się prędkość kątowa, czyli obroty wokół własnej osi.
Tak myślano. Wielkim zaskoczeniem było odkrycie, że 300 milionów lat temu,
doba wynosiła 18 godzin, teraz 24 godziny, czyli obroty zmalały zamiast
zwiększyć się. Wskazuje to na to, że ten Kręt trzeba rozpatrywać jako wspólny
dla Ziemi i Księżyca. W takim układzie aby wzrósł moment bezwładności, musi
Księżyc oddalać się od Ziemi i tak jest. Obecnie można nawet to zmierzyć, co
zrobiono - Księżyc corocznie oddala się od Ziemi o 4 cm, biorąc
proporcjonalność,
za następne 300 milionów lat, doba może trwać 30 godzin. To tak jak najkrócej.
Obserwuj wątek
    • vitmik Re: Pytania 28.07.06, 10:49
      dzięki, jako laik w kwestiach mat-fiz-chem troche zrozumiałem te historię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka