kociak40
31.10.06, 00:44
W nadchodzącym czasie, w dniu Wszystkich Świetych, znowu pojawiają się hieny
cmentarne, wraca problem złodziei. Jak informuje gazeta "Metropol", cmentarze
będzie patrolować 100 policjantów po cywilnemu, mając do dyspozycji najnowszy
sprzęt do pilnowania w dzień i w nocy (lornetki, aparaty fotograficzne,
noktowizory itd.). Jak rozumiem, chodzi tu o małych złodziei, takich co
kradną znicze, wińce, kwiaty w doniczkach. Każdy rozumie, że to złodzieje, są
u wszystkich w pogardzie, mają przeciwko sobie policję i całą opinię
społeczną. Podczas tych świąt nie tylko są ci mali złodzieje, są i wielcy
naciągacze, którzy siedzą przy stolikach, trzeba ich omijać w alejkach,
utrudniają ruch. Zbierają oni na tz. wypominki, czyli pomagają duszom w
czyscu, skracają męki w zaświatach i to każdemu zmarłemu, o ile dostaną jakąś
kwotę. Ci nie boją się policji, oszukują jawnie i za dobrodziejów są uważani.
Zarównio ci pierwsi jak i ci drudzy, wielcy oszusci, mają świadomość swego
złodziejstwa, z tą różnicą, że ci pierwsi starają się swoje złodziejstwo
ukryć, a ci drudzy tym złodziejstwem się "pysznią". Nie dajmy się tym hienom
cmentarnym. W pierwszym przypadku jest to dość łate. Poczekajmy jak znicze
trochę się rozpalą, kwiaty pobrudzmy stearyną i posypmy piaskiem, itd. Pomaga
też nam policja. Można też niekupować ozdób oferowanych po niskiej cenie. Gdy
nie będzie chętnych, skonczą się kradzieże tych piewszych. Gorzej jest z tymi
drugimi, nie bardzo wiadomo jak się zabezpieczyć, na pomoc policji nie ma co
liczyć, zdani jesteśmy tylko na siebie