Dodaj do ulubionych

bezgraniczne chmstow katoli

06.04.07, 19:54
media.wp.pl/kat,38202,wid,8798306,wiadomosc.htmlrfbawp=1175761718.194&ticaid=13853

nie wiem jakim trzeba być zerem, zeby w taki podly i cyniczny sposob pisac o
kims znajdujacym sie w eksptremalnie trudnej sytuacji. katole, to jednak
smiecie.
Obserwuj wątek
    • winniepooh jeszcze raz link 06.04.07, 19:55
      media.wp.pl/kat,38202,wid,8798306,wiadomosc.html?rfbawp=1175761718.194&ticaid=13853
      • grgkh Schizofrenia myślenia 07.04.07, 02:05
        Masz rację. Rozumowanie, którym posługują się przeciwnicy Alicji Tysiąc, to
        typowy przykład myślenia "schizofrenicznego". W głowie myślącego rozdwojeniu
        podlega czas. Tworzy sobie, obok istniejącej rzeczywistości, rzeczywistość
        alternatywną, a więc równocześnie z żyjącą córką pani Alicji, widzi ją
        uśmierconą jako płód i przenosi to uśmiercanie jako proces ciągle trwający na
        żyjące dziecko.

        Historia świata ma tylko jeden przebieg i nie istnieją światy alternatywne.
        Każda decyzja podjęta, skutkuje inną przyszłością, ale przyszłość na pewno
        będzie tylko jedna.

        Eliminując to schizofreniczne myślenie mamy następującą sytuację:

        Gdyby pani Alicja dokonała aborcji, jej córka nie istniałaby i nie cierpiałaby
        w jakikolwiek sposób. Poza tym jest to sytuacja, która SIĘ NIE ZDARZYŁA. I tego
        pojąć nie mogą ludzie o ciasnym rozumku i za DOMNIENANIE dokonania jakiegoś
        czynu, za samą myśl o nim chcą karać matkę i córką tak, jakby to się zdarzyło.

        A gdyby nie dokonano aborcji? Przecież właśnie tak się stało. A więc dlaczego
        matka jest wciąż napastowana jakby jej dokonała? Przecież córka żyje i ma
        szansę cieszyć się matczyną miłością, która pojawia się dopiero wtedy, gdy na
        świecie zaistnieje dziecko. Kto i jakim prawem może twierdzić, że jest inaczej?

        To schizofreniczni "myśliciele", niewolnicy ideologii, prymitywne umysły nie
        potrafiące oceniać rzeczywistości, obrońcy życia poczętego i wrogowie życia
        istniejącego. Płytkie i podłe.
        • xxara Re: Schizofrenia myślenia 07.04.07, 22:14
          Sprawa Alicji Tysiąc jest bardzo trudna dla mnie. Obce mi jest
          myślenie "schizofreniczne" (bardzo trafna analiza), jednak stawiam się w
          miejscu jej dziecka. Informacja o tym, że było się istotą niechcianą, może być
          druzgocząca, i taka zapewne będzie dla tej dziewczynki, choćby jej matka
          otaczało ją ogromną miłością. Dlatego zły moim zdaniem jest szum wokół tej
          sprawy. Dobrze, że poszła do Trybunału i wygrała, należało to jednak rozegrać
          dyskretniej - dla dobra dziecka. Alicja dostała wsparcie od feministek, które
          wpisały jej sprawę na swoje sztandary, i to nie jest ok, bo sprawa wcale nie
          musiała być jawna - dla dobra tej małej dziewczynki, która jak czytałam w
          reportażu WO, przyszła so swojej mamy i powiedziała: słyszałam w tv, że
          będziesz mieć dzidziusia. To dziecko narażone jest na wielki cios, którego
          można było mu oszczędzić. Ni wszystkimi zwycięstwami trzeba się chwalić.
          • billy.the.kid Re: Schizofrenia myślenia 07.04.07, 22:17
            tym zwycięstwem-bez względu na skutki- TRZEBA SIĘ CHWALIĆ.

            pokazac KArTOfLOM że świat o normalnych ludkach troche myśli. ze nie sa
            pozostawieni w osamotnieniu w walce z CIEMNOTĄ.
            • xxara Re: Schizofrenia myślenia 07.04.07, 22:24
              Z jednej strony tak, ale czy dobro jednostki trzeba poświęcać dla dobra ogółu?
              Dla mnie liczy się przede wszystkim człowiek, a nie idea. Uważam, że
              lepiej "uniewinnić dziesięciu zbrodniarzy niż omyłkowo skazać niewinnego
              człowieka". To człowiek jest światem, a świat tej małej dziewczynki legnie
              przez to w gruzach.
              • grgkh Re: Schizofrenia myślenia 08.04.07, 12:32
                xxara napisała:

                > Z jednej strony tak,
                > ale czy dobro jednostki trzeba poświęcać dla dobra ogółu?
                > Dla mnie liczy się przede wszystkim człowiek, a nie idea. Uważam, że
                > lepiej "uniewinnić dziesięciu zbrodniarzy niż omyłkowo skazać niewinnego
                > człowieka". To człowiek jest światem, a świat tej małej dziewczynki legnie
                > przez to w gruzach.

                Nie musi lec w gruzach. My jesteśmy częścią świata tej dziewczynki. My możemy go zmieniać. Takich dziewczynek są miliony, wciąż krzywdzonych, w imię zaniechania. A zło, korzystając z zastawianych na nas pułapek, kroczy wciąż do przodu. Nie dajmy się mu w nie łapać. Myślmy.
                • edico Re: Cel uświęca środki 12.04.07, 22:57
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=42755118&a=56303820
          • bloodysunday99 Krotka analiza paradoksu rozumowania katoli 08.04.07, 02:41
            Kazdy rozsadny czlowiek wezmie partie tego dziecka. Natomiast paradoksem w
            sprawie Alicji Tysiac jest sam fakt ze to wlasnie ci kochajacy zycie poczete
            katole wymusili te niechciane dziecko na swiat, a teraz wytykaja palce i mowia
            ze Alicja jest zla matka, bo nie chciala ja wogole zostac. To jest absurdalne!
            Tym bardziej dla tego ze katole na pewno nie odpuszcza Alicji tej "proby
            morderstwa", i media katolskie beda przypominaly czytelnikom "przyklad Alicji
            Tysiac" w przyszlych latach, tak jak rodzice dzieci rowiesnikow dziecka,
            nadgorliwe katolskie wychowawczynie, ksieza i inni smierdziele.

            Dobrym przykladem jest sytuacja mojego dziecka: Jego seksualnosc nie jest dla
            niego problemem, jak i nie jest problemem dla jego rodziny. Problematyczna jest
            reakcja homofobicznego otoczenia, ktore potepia nieprzecietne zachowanie.

            Dziecko Alicji Tysiac jest kochane przez swoja matke, bo istnieje. Jedyne o co
            mozna sie martwic jest to, ze zawistne polskie katolskie spoleczenstwo zrobi
            wszystko aby ta milosc poddac probie ciagle przypominajac jemu ze Alicja
            walczyla o swoje prawa obywatelskie, i wolnosc do wyboru. Walke ktora zreszta
            wygrala jurydycznie jak i moralnie.

            Argumentowanie przez katolow nt. "dobra dziecka" o tyle paradoksalne, bo to
            wlasnie rezim katolski smierdzacych czarnych zlodzieji doprowadzil do tej
            nieszczesnej sytuacji, ktorej ofiara stalo sie to dziecko. Alicja Tysiac nie
            jest pierwszym takim przypadkiem, i na pewno nie bedzie przypadkiem ostatnim.
            • dunajec1 Re: Krotka analiza paradoksu rozumowania katoli 08.04.07, 03:20
              Trudno tu kogos ganic albo potepiac,tez mialem sytuacje ze "usuwamy" albo
              nie,ale teraz tego tematu nie MA i NIE BEDZIE przy dziecku ktore JEST,gdyby go
              nie bylo,tematu by NIE BYLO,ludzie,przeciez to takie proste,teraz dla mnie i
              dla zony,tak,mozna gdybac,ale przedtem? Gdy sie nie wie?
              • grgkh Re: Krotka analiza paradoksu rozumowania katoli 08.04.07, 12:41
                Oczywiście. Patrząc w ten sposób trzeba by się pochlastać za każdy utracony plemnik i jajeczko. Przecież to NAPRAWDĘ są utracone ŻYCIA. Mogłyby powstać z nich dzieci. Nie powstały, a więc jesteśmy przez ogromną ilość razy - według tego pokrętnego myślenia - wszyscy, także zakonnicy i zakonnice, mordercami.
            • grgkh Re: Krotka analiza paradoksu rozumowania katoli 08.04.07, 12:36
              bloodysunday99 napisała:

              > Dziecko Alicji Tysiac jest kochane przez swoja matke, bo istnieje. Jedyne o co
              > mozna sie martwic jest to, ze zawistne polskie katolskie spoleczenstwo zrobi
              > wszystko aby ta milosc poddac probie ciagle przypominajac jemu ze Alicja
              > walczyla o swoje prawa obywatelskie, i wolnosc do wyboru. Walke ktora zreszta
              > wygrala jurydycznie jak i moralnie.

              Masz rację. To właśnie "oni", katolskie przedsiębiorstwo, dążą do zniszczenia spokoju tego dziecka, by wciąż wszechwładnie panować. To ich żądza władzy jest przyczyną rozgłosu całej sprawy, tak było od pocczątku i tak to ciągną do końca.
          • grgkh Nie ma nic za darmo 08.04.07, 12:28
            xxara napisała:

            > Dobrze, że poszła do Trybunału i wygrała, należało to jednak rozegrać
            > dyskretniej - dla dobra dziecka.

            Tego sie nie da zaplanować. W takich sprawach, istniejących dla idei jako środki w walce między tymi ideami, ludzie przestają się liczyć. Muszą ulec "zmiażdżeniu".

            Ja jestem za absolutną szczerością. Gdy niczego nie będziemy ukrywać, nadawać temu znaczenie tabu, bać się, to NIKT i NIGDY nas nie będzie w stanie zaszantażować i do czegoś, niechcianego przez nas, zmusić. Szczerość i prawda, tak ja żyję i nauczyłem się jej nie bać nawet wtedy, gdy mnie bezpośrednio dotyczy. To co proponujesz nie jest dobre. Wcześniej czy później w tym zakłamanym po katolsku świecie znalazłyby się jakieś "dobre" istoty, które nieświadome niczego dziecko, po cichu, za plecami matki poinformowałyby w odpowiedni, a więc najprawdopodobniej bardziei "wredny" sposób o drugim dnie całej sprawy. Jeśli matka naprawdę kocha to dziecko i jeśli potrafi to okazać, to cóż lepszego może je spotkać? Teraz jest za małe, ale gdy dorośnie, zrozumie to. A właśnie teraz, wszyscy Ci, którzy odmawiają matce najprawdziwszej prawdziwości uczucia macierzyńskiego w stosunku do jej córki, są największymi siewcami zła. I to oni, za cenę spokoju psychicznego rodziny, próbują utargować wyższość swojej ideologii.

            I pamiętaj o źródle. Jest nim działanie struktur naszego państwa, sprzeczne z ustanowionym prawem. Unikając jego egzekucji, zgadzając się na sterowanie nami, oddajemy naszą wolność, największy skarb, który mamy. To "źródło" jest przyczyną wszystkiego. Zło trzeba zwalczać właśnie w źródle i, choć to z pozoru zabrzmi może trochę cynicznie, za każdą ceną. Jeśli za ojczyznę, wiarę (a więc czyste idee ludzkich zbiorowości) można oddać życie, to za obronę naszej wolności, naszych elementarnych praw warto poprzeć decyzję pani Alicji. To jest jej decyzja, o działąniu i zasiegu znacznie większym niż dotyczącym tylko jej i jej dziecko. Uszanujmy to, bo jej skutkiem dalekosiężnym będzie zwiększenie naszych praw ludzkich i obywatelskich, oddalenie od nas widma niewoli i podporządkowania złu.

            Xxaro, wszyscy kiedyś umrzemy. Nie traktujmy siebie jak bytów trwających w nieskończoność. To nie my, nie nasz jednostkowy los jest najważniejszy. Tak ja myślę również o sobie. Pamiętaj, że nasze warunki życia zależą od tego, jak o nie walczyli nasi przodkowie. Czując się ludźmi, pomiędzy tymi co byli i tymi co dopiero będą, chciejmy, z możliwie największym natężeniem, by pozostawić po sobie prawa i moralność, z którymi kiedyś będzie się ludziom lepiej żyło.

            Gdy chcemy, by było dobrze, musimy się zgodzić na trud dochodzenia do tego. Nie ma nic za darmo.
    • lolek94 Re: bezgraniczne chmstow katoli 13.04.07, 08:26
      Winni, czy wrzucanie wszystkich ludzi do jednego worka jest czyms slusznym?
      Znam Katolikow ktorzy naprawde sa wporzo smile Ale znam rowniez takich ktorzy nie
      maja podstaw wiary, nie wiedza co to biblia (co zawiera) i jak jej sie uzywa,
      ale czy dlatego mozemy ich podciagac wszystkich do jednego zdazenia?
      • wanda43 Re: bezgraniczne chmstow katoli 13.04.07, 10:04
        Masz racje.Chamstwo,glupota czy inne negatywne cechy nie mają ani koloru skory,ani narodowosci i sa bezwyznaniowe.Spotkalam w zyciu wspanialych ludzi i wsrod katolikow czy innych chrzescijan,a takze wsrod muzulmanow i ateistow.Wsrod bialych i o innym kolorze skory.Tyle,ze ostatnio,a dokladnie od ok. 2 lat zauwazam podwyzszoną ilosc chamstwa i nietolerancji wsrod rodakow.Na kazdym kroku,nawet w markecie niechcący potrącona koszykiem osoba na przepraszam odpowiada ordynarnym warknieciem.Kierowcy posylaja sobie wiazanki i pokazuja fucka.Na twarzach kroluje grymas wscieklosci zamiast usmiechu.
        Im wiecej tzw.wartosci na języku,tym wiecej wrogosci,nietolerancji i wrecz agresji.
        • lolek94 Re: bezgraniczne chmstow katoli 13.04.07, 10:13
          Ja mialem taki przypadek, dziewczyna wjechala mi w bok samochodem, ona w panice
          a ja jej mowie uspokoj sie ubespieczenie pokryje koszty, ze nie ma po co sie
          denerwowac. Pozniej jak juz odcholowali nam auta poszlismy na piffko i
          dowiedzialem sie ze bierze leki i ma depresje, jak by wjechala na jakiegos
          chama, nie zaleznie kim z wyznania by byl to by mogla popelnic samobojstwo (to
          z rozmowy wynikalo) niekiedy ludzie nie mysla a mowia, mi tez sie zdaza byc
          nerwowym, zlym czy cos o podobnych cechach, grzesznosc jest ludzką cecha
          (szatana dokladnietongue_out) ale mamy grzeszna nature, lecz nie lepiej sie jej
          przeciwstawic, mamy najwyzszy autorytet Jezusa smile Mowie z punktu widzenia
          chrzescijanina, bo kiedys, przed tym jak sie nawrocilem zylem sobie tak od
          siebie, chcialem fajnie przezyc zycie, i tak robilem, tygodniowe wypady mnie
          wykanczaly big_grin Do tego nigdy nie bylem mily dla osob dla mnie nie milych,
          normalne, i mialem jakis tam wrogow, przyjaciol, znajomych, po nawroceniu
          zaczalem poprostu milowac kazda osobe, i widze zmiany, nie denerwuje sie o
          nich, podchodze do zycia tak jak by Jezus podszedl, jesli pracujemy robmy to
          tak jak bysmy robili dla Jezusa samego. Jesli uczymy sie rowniez tak samo. A i
          co najwazniejsze poznalem Boga żywego smile Chrzescijanstwo jest wspaniale, lecz
          trzeba wiedziec gdzie i jak wzrastac. Zobacz teledysk : Tell The World

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka