Kolejny cud K. Wojtyły

28.06.07, 13:34
wiadomosci.onet.pl/1562187,12,item.html
    • grgkh Re: Kolejny cud K. Wojtyły 28.06.07, 14:42
      Uczciwie to by było, gdyby pokazano, ile razy modlono się do bałwanów
      nieskutecznie. Ale do tego potrzebny jest racjonalizm myślenia. I tego właśnie
      powinno się uczyć ludzi od małego, bo tylko dzięki racjonalnemu, logicznemu
      kojarzeniu faktów i tez je opisujących możliwe jest odsianie wartościowej
      wiedzy od plew. A ci, którzy usiłują je ze sobą pogodzić, którzy kłamią, że
      wszystko jest wiedzą, liczą na ogłupienie nas wszystkich i przejęcie nad nami
      pełni władzy za pomocą religii.
      • 0golone_jajka Re: Kolejny cud K. Wojtyły 28.06.07, 15:19
        Jasne, to nie inżynierowie tylko bóg i Jp2 uratowali Kubicę. Po wacka w ogóle ci inżynierowie, strefy zgniotu, super wytrzymałe materiały, skoro wystarczy nachlapać farbą JP2 i sprawa załatwiona.
        • xxara Re: Kolejny cud K. Wojtyły 28.06.07, 21:01
          Kubica ma na kasku rozne napisy. Moze to nie JPII zadzialal tylko BMW?
          • adam81w Re: Kolejny cud K. Wojtyły 29.06.07, 03:01
            xxara napisała:

            > Kubica ma na kasku rozne napisy. Moze to nie JPII zadzialal tylko BMW?

            chyba odkrylas prawdziwe imie boga smile nie jHWE tylko BMW rotfl
            • 0golone_jajka Re: Kolejny cud K. Wojtyły 29.06.07, 14:26
              A tak poważnie, to chyba Watykan ma kłopot z beatyfikacją, skoro tak rozpaczliwie poszukuje "dowodów".
              Dziś na przejściu dla pieszych z piskeim opon zahamował samochód, ledwie zatrzymując się przed rowerzystą. Z tyłu, na samochodzie, był śledź - czyli samochodem jechał chrześcijanin. Założę się ze to sam JP2 podpowiedział kierowcy by nacisnął na hamulec!
              • billy.the.kid Re: Kolejny cud K. Wojtyły 29.06.07, 16:15
                dla watykanu-to żaden kłopot. jest to takie fajne poszukiwanie-niby że tak
                skrupulatnie i dokłądnie szukamy.

                q...a-małysz ma kasku red bula i też zyje.
                • adam81w Re: Kolejny cud K. Wojtyły 29.06.07, 16:28
                  moze red bul jest lepszym bogiem od boga?
                  • billy.the.kid Re: Kolejny cud K. Wojtyły 29.06.07, 17:00
                    on jest nawet lepszyod boga-bogiem,bogu- a na koniec niech będzie i bogowi.
                    • kociak40 Re: Kolejny cud K. Wojtyły 29.06.07, 20:56
                      Ja tylko na moment, jestem na urlopie i nie biorę udziału na forum.
                      Jednak cuda JPII bardzo mnie interesują i ten cud z napisem na kasku Kubicy
                      mnie zaintrygował. Postanowiłem sprawdzić działanie takiego napisu. Mam w
                      firmie sekretarkę, stara panna już grubo po 60-tce (teraz te procesy o
                      moletowania seksualne, lepiej nie prowokować),strasznie marudna, co jest
                      zrozumiałe. Jest bardzo religijna i kiedyś jak były te wiosenne przymrozki,
                      wyraziła pogląd, że to kara JPII za opieszałość w budowie tej świątyni OB.
                      Ostatnio zaczęła marudzić, że zbyt wysoka temperatura w pomieszczeniu przy tych
                      upałach, nie może pracować. Z internetu wydrukowała mi przepisy BHP mówiące, że
                      własciciel zobowiazany jest do zapewnienia znośnych warunków w biurze, czyli
                      temperatury w przedziale 20 - 26 st. C. Przyniosła z domu termometr i pokazała
                      mi, że temperatura w pomieszczeniu jest 30, ona dodatkowo ma jakieś "uderzenia"
                      gorąca i nie może pracować. Trudno, jak trzeba to trzeba, powiedziałem jej -
                      "pani Katarzyno, kupuję dla pani klimatyzator, nie można zewnętrznego bo
                      własciciel budynku nie pozwala "szpecić" elewacji, ale wewnetrzny, dobrej
                      marki, taki, że tak ochłodzi, że bedzie pani musiała w ciepłych majtkach
                      chodzić, przy tych upałach na zewnątrz". Odpowiedziała krótko - "oby!".
                      Kupiłem taki klimatyzator, a że JPII jest takim "specjalistą" od niskich
                      temperatur (te jego przymrozki) pomyslałem sobie, że umieszczenie ładnego
                      napisu na boku klimatyzatora - "Jan Paweł II" zwiekszy jego skuteczność i to co
                      obiecałem, stanie się faktem. Niestety, napis nic nie dał, klimatyzator huczy
                      bez przerwy (51 dB), a temperatura w pomieszczeniu nie chce być niższa niż 27-
                      28. Obiecanki, cacanki, może i musiałaby załozyć ciepłe majtki jakby usiadła na
                      tym klimatyzatorze, na tym nawiewie. Teraz przeszkadza jej te 51 dB i ten
                      napis, mowi, że żarty sobie robię ze świetego. Jak to jest, ja robię żarty, a
                      Kubica nie robi? Kubicy napis pomógł, a tu napis szkodzi? Nic nie rozumiem.
                      • grgkh Re: Kolejny cud K. Wojtyły 29.06.07, 21:49
                        Klimatyzator działa podobnie do lodówki: gdy na "jednym końcu" chłodzi, to na
                        drugim musi "podgrzewać". Praw fizyki (termodynamiki) nie da się obejść. Jeśli
                        stosujesz się do zaleceń administratora budynku i tego drugiego końca nie
                        wystawisz na zewnątrz lub nie zorganizujesz bardzo efektywnego wyprowadzania
                        ogrzanego (i odseparowanego od chłodzonego) powietrza poza pokój, to
                        klimatyzacja jest pozorna. I wtedy nie dziw się, że nie działa tak, jak powinna
                        by była działać.
                        • kociak40 Re: Kolejny cud K. Wojtyły 29.06.07, 22:22
                          Zbyszku!
                          Co Ty piszesz?, ja wiem o tym, że trzeba rurę wystawić na zewnatrz i gorące
                          powietrze odprowadzić. To prawo zachowania energii, praca sprężarki (pompka się
                          grzeje jak pompowałeś rower) spręza gaz, czyli nastepuje wzrost energii
                          kinetycznej cząsteczek, a to jest wzrost temperatury. Rozpręzany czynnik w
                          parowniku, zmniejsza raptownie energie kinetyczną, czyli obniża temperaturę.
                          Nie ma urządzeń mechanicznych o sprawności 1. Zawsze każda lodówka, będzie
                          wiecej grzać niż chłodzić. Zasadą jest, aby wzrost ciepła odprowadzić do innego
                          układu ( w tym wypadku, za okno), a "zostawić" tą nizszą temperaturę powietrza
                          w ukladzie, w którym chcemy mieć niższą temperaturę (w pokoju biurowym).
                          To jest klimatyzator marki "Ruby" o mocy chłodzenia 3,4 KW (zasilanie 1200 W)
                          i jest zbyt słabej mocy do wielkości pomieszczenia (54 m2). Rura odprowadzająca
                          ciepłe powietrze i skropliny ma długość 2,2 m (też jest ciepła), dodatkowo
                          trzeba mieć uchylone okno aby umieścić listwę z uchwytem rury, co też powoduje
                          napływ powietrza z zewnątrz. Klimatyzatory o wiekszej mocy chłodzenia są
                          znacznie droższe (ten kosztował 1400 zł) i mają wiekszy pobór prądu, nawet do
                          3000 - 4000 W, nie mozna takich podłaczać do zwykłych gnizdek elektrycznych,
                          gdzie bezpieczniki są 10A. Zbyszku, Ty mnie jakoś nie doceniasz, to znaczy,
                          mojej wiedzy z fizyki. Tu podam dla innych taką informację - jakby właczono
                          wszystkie klimatyzatory, pootwierano wszystkie lodówki ustawione na "max", na
                          całym swiecie, to temperatura tylko by wzrosła.
                          • grgkh Re: Kolejny cud K. Wojtyły 29.06.07, 23:37
                            > Zbyszku!
                            > Co Ty piszesz?,

                            Czy napisałem coś źle?

                            > ja wiem o tym, że trzeba rurę wystawić na zewnatrz i gorące
                            > powietrze odprowadzić.

                            Oczywiście. Nie wątpię w to. To było takie trochę z przekory. Nie denerwuj się. Napisałem dokładnie w Twoim stylu. Tak zazwyczaj Ty komentujesz moje wypowiedzi. Chciałem żebyś zobaczył, jak to wygląda z tej drugiej strony.


                            > Rura odprowadzająca
                            > ciepłe powietrze i skropliny ma długość 2,2 m (też jest ciepła),

                            I teraz znów skorzystam z okazji. Nie piszesz o tym, więc albo wiesz, albo nie wiesz. Jak rura jest ciepła, to ją możesz zaizolować i poprawisz sprawność układu.

                            W mojej firmie jest mnóstwo instalacji, w których od czasu do czasu zachodzą procesy stricte chemiczne, ale przede wszystkim i najczęsciej fizyczne. Wymiana ciepła i jej optymalizacja to jest podstawowy problemm, z którym się wciąż stykam. Izoluj, Andrzeju, na pewno odczujesz to też i w wysokości rachunku za energię elektryczną.

                            No, ale nie chcę przeszkadzać Ci już w urlopie. Miłego wypoczynku. wink
                            • kociak40 Re: Kolejny cud K. Wojtyły 30.06.07, 00:58
                              Zbyszku
                              Diękuję za radę izolowania tej harmonijkowej rury, ale nie będę sobie tym
                              zawracał głowy. Jestem "wrogiem" wszelkich zimnych nawiewów, nawet dmuchania
                              zwykłego wentylatora. Mam w samochodzie klimatyzację manualną (sam steruję
                              prędkoscią 5 stopniowego wentylatora i tylko włączam 1 stopień) oraz
                              automatyczną. Jak właczę "auto" przy upałach, wysiadam z samochodu z zapaleniem
                              oskrzeli. Mnie nie słuzy klimatyzacja w stronę ochadzania, grzania tak.
                              Pani Katarzyna chciała, to kupiłem na firmę odliczając VAT i od dochodu ale już
                              widzę, że zakup był nietrafiony. W tej chwili odwróciła klimatyzator w stronę
                              sciany bo też nie może nic "zimnego" na nią wiać. Jak wrócę z urlopu, pewno
                              będzie chciała abym go zabrał do domu bo warkot jej przeszkadza. W domu może
                              mieć zastosowanie jak nikogo nie ma. Wychodząc np. do sklepu, mozna go właczyć
                              i ochłodzi pokój, jak się wróci to wyłaczyć (głosno pracuje). Dobra
                              klimatyzacja w firmie, to umieszczenie klimatyzatora dużej mocy na zewnatrz,
                              który chodzi non-stop (czujnik temperatury) i tłoczy zimne powietrze kanałem
                              wentylacyjnym umieczonym pod sufitem, gdzie zimne powietrze bedzie
                              grawitacyjnie opadać bez "dmuchania" i nie będzie słychać warkotu.
                      • xxara Re: Kolejny cud K. Wojtyły 29.06.07, 23:02
                        > napis, mowi, że żarty sobie robię ze świetego. Jak to jest, ja robię żarty, a
                        > Kubica nie robi? Kubicy napis pomógł, a tu napis szkodzi? Nic nie rozumiem.

                        To spróbuj z napisem BMW albo Red Bull, tylko koniecznie dobra prezentacja
                        napisu musi być, nie gdzieś z boku tylko front, ten najdroższy - swoją drogą
                        uważam, że Kubica sam sobie winien, najlepszą ekspozycję na kasku sprzedał za
                        grubą kasę, a napis JPII umieścił gdzieś za uchem - żadna kamera tego nie
                        złapie. Myślę że ten wypadek to było ostrzeżenie od JPII, żeby tak na kasę nie
                        leciał i umieścił branding z JPII w centralnym, tym najdroższym miejscu.
                        Inaczej Pan Bozia może się wqrwić i nastepny wypadek... Strach myśleć. trzeba
                        się modlić
                        • kociak40 Re: Kolejny cud K. Wojtyły 29.06.07, 23:20
                          Słuszna uwaga, eksponowane miejsce jest bardzo ważne. Takie umieszczanie
                          z "boku" napisu - "Jan Paweł II" może być powodem do kpin pośród świetych.
                          U nich też panuje konkurencja, mogą żartować - "o! ten w tej aureoli
                          to "boczny" napis na kasku!" (albo klimatyzatora).
                          Widzę, że jest Pani trochę łaskawsza dla mnie niż ostatnio, podziela Pani mój
                          pogląd. Tu chciałbym zwrócić uwagę, że chociaż piszę może w sposób żartobliwy,
                          to jednak prawdziwy, przynajmniej w 5%.
                          • xxara Re: Kolejny cud K. Wojtyły 29.06.07, 23:35
                            Panie Kociak, przecież ja Pana uwielbiema (w 5%), a skądinąd wiem, że
                            uwielbienie ze strony kobiet jest dla Pana niezwykle istotne (zwłaszcza tych
                            szczupłych i młodych) (wstrętny seksista, tfusmile. Dlatego nie zrażaj się Pan
                            (Panie) inżynierze bez mostów i odwiertów a nwet dziurek w igle, i bądz Pan
                            sobą na 95%.
                            • grgkh Re: Kolejny cud K. Wojtyły 29.06.07, 23:39
                              Popieram. Luzik i do przodu... wink
                            • kociak40 Re: Kolejny cud K. Wojtyły 30.06.07, 00:30
                              Pani xxaro
                              Tu muszę wyjawić, że owszem, zależy mi (zawsze zależało) na pewnym uwielbieniu
                              od kobiet (och! ach!) ale więcej u (nie wiem jak to określić) takich bardziej
                              obszernych w pewnych miejscach, jak to mówia, "takich przy kości", niż
                              szczupłych. Młodych, jak najbardziej, jednak z wiekiem jakoś podobają mi się
                              coraz młodsze i nie wiem na jakim wieku sie to zatrzyma? Martwię sie, żeby
                              jakimś pedofilem nie zostać, uganiając się za 12 latkami. Obecnie to 25 - 30
                              latki, więc mam trochę jeszcze czasu. Kiedyś, podobały mi się 50 - latki ale te
                              sa bardzo drogie, dobrze więc, że gust mi się zmienił.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja