Dodaj do ulubionych

Meritum religii

31.10.07, 23:14

Długie wywody grgkh, przeciwko religii, zmuszają mnie do jak
najkrótszego zdefiniowania (własnymi słowami) plusów religii.

Religia - rzecz w tym, żeby przesunąć metę zycia, bo na zmianę
startu nie mamy wpływu.

To wszystko.
Obserwuj wątek
    • grzrzybek Re: Meritum religii 01.11.07, 13:59
      kociak40 napisał:

      > Religia - rzecz w tym, żeby przesunąć metę zycia, bo na zmianę
      > startu nie mamy wpływu.


      są na to lepsze i skuteczniejsze sposoby, niż religia. np. zdrowy tryb życia wink
      • kociak40 Re: Meritum religii 01.11.07, 14:12
        grzrzybek napisała:

        > kociak40 napisał:
        >
        > > Religia - rzecz w tym, żeby przesunąć metę zycia, bo na zmianę
        > > startu nie mamy wpływu.
        >
        >
        > są na to lepsze i skuteczniejsze sposoby, niż religia. np. zdrowy
        tryb życia wink

        Mnie jak widać trudno zrozumieć, chodzi o "przesuniecie" do
        wieczności. Trochę jestem w trudnej sytuacji, wpierw "główkuję" aby
        żartobliwie to ująć, poźniej dłużej tłumaczyć, na czym żart polega.
        • wanda43 Re: Meritum religii 01.11.07, 16:49
          Wlasciwie, to co za roznica, kiedy kopyta wyciągniemy, byle bezbolesnie.Moja
          siostra polozyla sie,by odwalic popoludniowa drzemke. I juz. Cicho, spokojnie,we
          snie, bez cierpienia, bez czucia, ez lęku. Tylko pozazdrocic takiego odejscia.
          • kociak40 Re: Meritum religii 01.11.07, 16:56

            Na takie "odejście" trzeba sobie zasłużyć.
            • debare Re: Meritum religii 01.11.07, 17:11
              kociak40 napisał:

              >
              > Na takie "odejście" trzeba sobie zasłużyć.
              >



              Kto? rozdziela te zasługi?
              Szef gangu wołomińskiego "Dziad" musiał się chyba dobrze przysłużyć
              szefowi od "dystrybucji zasług.
              • bloodysunday99 Re: Meritum religii 01.11.07, 17:42
                debare napisał:

                > Kto? rozdziela te zasługi?
                > Szef gangu wołomińskiego "Dziad" musiał się chyba dobrze przysłużyć
                > szefowi od "dystrybucji zasług.

                Dokladnie. Ciekawe czym zawinily dzieci beslanskie, lub pasazerowie na 3. klasie
                Titanic'a, zaslugujac na taka smierc?

                Toz tgo trzeba miec kota aby takie bzdury wypisywac.
          • kapitan.kirk Re: Meritum religii 01.11.07, 18:46
            wanda43 napisała:

            > Wlasciwie, to co za roznica, kiedy kopyta wyciągniemy, byle
            bezbolesnie.Moja
            > siostra polozyla sie,by odwalic popoludniowa drzemke. I juz.
            Cicho, spokojnie,w
            > e
            > snie, bez cierpienia, bez czucia, ez lęku. Tylko pozazdrocic
            takiego odejscia.

            "Dziadek był już wtedy bardzo stary, miał przeszło lat
            dziewięćdziesiąt. Snuł się bezszelestnie po dużych pokojach o czysto
            wyfroterowanych posadzkach. Umarł w fotelu jedząc babkę piaskową i
            winogrona. Coś powiedział do stryja, westchnął i zamilkł. Byłem przy
            jego śmierci i tak chciałbym umrzeć; oczywiście babka piaskowa i
            winogrona nie są konieczne. Bezbolesna smierć w takim podeszłym
            wieku nie ma w sobie nic dramatycznego. Spływa pogodnie jak sen po
            długim dniu wypełnionym pracą."

            Tak pisał Antoni Słonimski, tez zresztą wolnomyśliciel. Niestety
            jemu nie było dane - sam już był staruszkim, gdy został ranny w
            wypadku samochodowym i w kilka godzin później zmarł w szpitalu na
            skutek szoku... Tak to nieraz życie sobie z nas drwi - a pisze to
            bez żadnego związku z tematyką tego forum, tylko ot tak z
            nostalgicznego nastroju dzisiejszego dnia.

            Pozdrawiam wszystkich
    • grgkh Re: Meritum religii 01.11.07, 22:52
      kociak40 napisał:

      >
      > Długie wywody grgkh, przeciwko religii, zmuszają mnie do jak
      > najkrótszego zdefiniowania (własnymi słowami) plusów religii.
      >
      > Religia - rzecz w tym, żeby przesunąć metę zycia, bo na zmianę
      > startu nie mamy wpływu.

      To skrajna głupota. Mety też nie przesuniesz. Natomiast posługujesz się kłamstwem. I to jest złe od samego założenia.
      • kociak40 Re: Meritum religii 01.11.07, 23:45

        Widzę, że moje słowne żarty są zbyt trudne, a może i zbyt głupie.
        Jedno z dwojga, nawet Ty ich nie "chwytasz".
        Jakbym dla przykładu napisał - "Duchów nie musimy widzieć,
        wystarczy, że nas straszą" (teraz wymysliłem to dla przykładu).
        Jestem pewny, że w odpowiedzi uzyskałbym od Ciebie cały wykład, że
        duchów nie ma i kilkanaście obraźliwych słow pod swoim adresem.
        Zbyt "niskiego lotu" jesteś dla mnie, oczekiwałem od
        Ciebie "wyższego". Każdy jest dyletantem, tylko w róznym stopniu.
        Twój stopień mnie śmieszy.
      • grzrzybek Re: Meritum religii 02.11.07, 13:01
        grgkh napisał:

        >
        > To skrajna głupota. Mety też nie przesuniesz.


        w każdym razie nie za pomocą religii i właśnie o to mi chodziło, pisząc, że są
        _lepsze i skuteczniejsze_ sposoby. prowadząc zdrowy tryb życia, możemy
        przynajmniej zwiększyć sobie szanse na przesunięcie tej mety naprawdę, a nie na
        niby smile
    • rkcb Re: Meritum religii 01.11.07, 23:11
      > Religia - rzecz w tym, żeby przesunąć metę zycia, bo na zmianę
      > startu nie mamy wpływu.
      Raczej po to, żeby udawać, że się tą metę przesuwa - po to żeby jedni - ci co
      głoszą, że wiedzą jak ja przesunąć - mieli władzę nad tymi, którzy im uwierzą.
    • trapista_maszynista Re: Meritum religii 02.11.07, 16:00
      "Jeśli boisz się śmierci, ukochaj zmartwychwstanie. Żyjmy na tym świecie jak
      pielgrzymi. Pamiętajmy o tym, że przemijamy, a mniej będziemy grzeszyć. Raczej
      dziękujmy Panu Bogu naszemu za to, że ostatni dzień naszego życia nastąpi i
      niedługo, i nie wiadomo kiedy. Bardzo krótka jest odległość między pierwszym
      dzieciństwem i sędziwą starością. Gdyby Adam umarł dopiero dzisiaj, cóż by mu z
      tego przyszło, że żył tak długo? Czy jest długim to, co ma koniec? Nikt nie
      przywróci dnia wczorajszego, dzień jutrzejszy bardzo szybko przyjdzie i
      przeminie. Żyjmy dobrze na tym krótkim odcinku, abyśmy tam doszli, gdzie nie
      będziemy przemijać. Słowa ulatują i godziny mijają. I tak cały nasz wiek,
      wszystkie nasze czyny i dostojeństwa, i biedy, i doczesne szczęście. Wszystko
      przemija. Ale się nie lękajmy: Słowo Pana trwa na wieki." sw Augustyn
      • grgkh MERITUM RELIGII - GRGKH ;) 02.11.07, 23:36
        trapista_maszynista napisał:

        > "Jeśli boisz się śmierci,

        Religia zakłada, że śmierci powinniśmy się bać. Dlaczego? Ja i wiele innych osób, wierzących, bardzo słabo wierzących i niewierzących nie boimy się śmierci. Życie jest piękne, szczególnie jeśli zauważamy dookoła siebie innych ludzi, dla których warto żyć. Po śmierci tego nie będzie. Wykorzystajmy więc ten czas najlepiej jak to możliwe. Szukajmy harmonii istnienia. Dawajmy i bierzmy, co inni ofiarować nam chcą i mogą.

        > ukochaj zmartwychwstanie.

        Niepewną bajkę? Obietnicę bez pokrycia? To dobre dla tych, co nie znaleźli swojego miejsca wśród żywych. To dobre dla tych, co chcą odrzucić radość życia, wybrać umartwienie, zamienić istnienie w nieustający test, w którym nigdy nie można być pewnym, czy się nie narazimy na gniew Pana, któremu nigdy mało naszego poddaństwa, którego rozsadza pycha z przyjmowania oznak kultu Jego osoby...

        Czym ma być zmartwychwstanie? Ponownym życiem? Życiem, które tutaj tak lekceważymy? Czy ma być trwaniem w nieustającej ekstazie lub orgaźmie? Czy nicnieczuciem? Czy warto czekać na coś, co nie wiadomo czym jest, rezygnując z jedynej szansy tu i teraz?

        > Żyjmy na tym świecie jak pielgrzymi.

        Czyżby? Marketing najczystszej wody. Straszenie i obietnice już były. Teraz czas wyegzekwować działanie od posłusznych. Być pielgrzymem, który odda wszystko, a najlepiej jeśli odda to pasterzom bożym.

        > Pamiętajmy o tym, że przemijamy, a mniej będziemy grzeszyć.

        Najlepiej nie jeść, nie pić i nie oddychać, wtedy na grzech jest najmniejsza szansa. Najlepiej wpełznąć na klęczkach do świątyni i ukorzyć się przed pasterzami, a potem im siebie i wszystko swoje oddać.

        > Raczej dziękujmy Panu Bogu naszemu za to, że ostatni dzień
        > naszego życia nastąpi i niedługo, i nie wiadomo kiedy.

        A o co właściwie chodzi?
        Pan Bóg niczego nie dał, a my mamy mu za wszystko dziękować? To jakiś strasznie obłudny handel.

        > Bardzo krótka jest odległość między pierwszym
        > dzieciństwem i sędziwą starością.

        Krótka dla tych, co życiem cieszyć się nie potrafią, bo minęło im na ustawicznym umartwianiu się i zabieganiu o ułudę zmartwychwstania. Ci, co żyją całym bogactwem odczuwania, nie mają tego kłopotu.

        > Gdyby Adam umarł dopiero dzisiaj, cóż by mu z tego przyszło,
        > że żył tak długo?

        Poznałby historię ludzkości do dzisiejszego dnia. A poznanie jest największym sensem zycia. Wiedziałby. Zyjemy, by wiedzieć.

        > Czy jest długim to, co ma koniec?

        Wszystko ma koniec, nawet okrąg koła, bo jego koniec jest tam, gdzie zaczęło się rysowanie. A reszta to kwestia skali. Nawet w ziarnku piasku, gdy spojrzeć na nie przez lupę, widać, jak wiele się kryje.

        > Nikt nie przywróci dnia wczorajszego,

        Dzień wczorajszy jest piękny i jest zapisany na zawsze. Cała nasza pamięć, to ciąg takich dni wczorajszych, a bez nich nie byłoby nas wcale teraz. To dzięki nim, dzięki dniom, które minęły istniejemy, a więc niczego przywracać nie potrzeba, jak nie potrzeba cofać czasu, bo najpiękniejsze jest to, co nas może spotkać za najbliższym zakrętem drogi życia.

        > dzień jutrzejszy bardzo szybko przyjdzie i przeminie.

        Przyjdzie tak szybko, jak płynie czas. Nie za wolno i nie zbyt opieszale. To od nas zależy, czy chcemy czytać starannie księgę życia, czy tylko niedbale przewracać jej kartki. A jednak wciąż czekamy na to, czego nie znamy, bo tajemniczość nas pociąga.

        > Żyjmy dobrze na tym krótkim odcinku, abyśmy tam doszli,
        > gdzie nie będziemy przemijać.

        Lepiej jest żyć dla innych i we wspólnocie niż dla siebie i swego celu, egoistycznego i ostatecznego. Od wspólnoty ludzkiej dostajemy wszystko, co czyni nas z dziecka człowiekiem, a więc zwracajmy ten dług potem innym. My jesteśmy dla wspólnoty taką samą wartością, jaką ona jest dla nas. Jesteśmy częścią całej przyrody. Jesteśmy częścią całego Wszechświata. Jesteśmy, dopóki żyjemy, a więc żyjmy dla życia, a nie dla dojścia do celu.

        > Słowa ulatują i godziny mijają. I tak cały nasz wiek,
        > wszystkie nasze czyny i dostojeństwa, i biedy,
        > i doczesne szczęście.

        Kiedy jesteśmy pomiędzy ludźmi, którzy nas otaczają, ludźmi, którzy byli przed nami i po nas będą, to jesteśmy nieśmiertelni przekazem, który nas łączy w jedność. Czas płynie, a nasza kultura trwa. Co złe i niepomyślne, ma być nauką jak nie należy postępować, a co dobre i sprzyjające, niech będzie drogowskazem jak czynić należy.

        > Wszystko przemija.

        Wszystko oprócz Wszechświata. Wszystko oprócz tego, co możemy sobie przekazać. A więc nic nie przemija. Zmienia się jedynie, by być coraz lepszym, a by takim było, od nas tylko zależy. Nic nie przemija, bo jesteśmy dzięki przodkom, a to co nas stanowi, przekażemy potomkom.

        > Ale się nie lękajmy: Słowo Pana trwa na wieki." sw Augustyn

        Lękajmy się słów, które pochodzą od tego, którego nie ma, bo stoją za nimi ci, którzy w niecnych zamiarach chcą pozostać w cieniu. Grgkh
        • kociak40 Re: MERITUM RELIGII - GRGKH ;) 03.11.07, 00:37

          > Wszystko przemija.

          Wszystko oprócz Wszechświata. - grgkh

          Jak ostatnio naukowcy twierdzą (od 1960 - 65), ucieczka galaktyk nie
          zostanie wstrzymana (prędkość oddalania rośnie), Wszechświat
          rozproszy się w nicości.
          Dla przykładu, czujemy jakiś zapach (jest) ale jak cząsteczki i
          atomy tego zapachu rozwije wiatr, jedna znajdzie się w Krakowie,
          inna na Atypodach, itd. to jest ten zapach, czy już go nie ma? Nie
          będzie wykrywalny. Jak nie będzie wykrywalny Wszechświat, to będzie,
          czy już nie?
        • eviva7 Re: MERITUM RELIGII - GRGKH ;) 03.11.07, 10:34
          grgkh

          Pasterze boży mówią,ale nie czynią tego,czego wymagają od innych.
          Teoretycznie meritum religii jest zbawienie człowieka.
          • grgkh Re: MERITUM RELIGII - GRGKH ;) 03.11.07, 20:52
            Mówią, ale nie czynią... Czy jest to równoznaczne z tezą, że nie boją się kary boskiej, bo nie wierzą w Wiekuistego? Szkoda, że nie jest możliwe sprawdzenie tego...
            • kociak40 Re: MERITUM RELIGII - GRGKH ;) 03.11.07, 21:09

              Benito Mussolini to zrobił. Przemawiając na wiecu partii
              faszystowskiej, w pewnej chwili podniósł rękę do góry i krzyknął -
              "Jeśli jest Bóg, to niech mnie teraz piorun strzeli!!!!". Postał
              dłuższy czas z tą ręką podniesioną do góry, zapadła cisza. Piorun
              nie strzelił. Wynika, że Boga nie ma lub nie usłyszał.
        • trapista_maszynista Re: MERITUM RELIGII - GRGKH ;) 03.11.07, 11:12
          "Z tego Miasta, do którego dążymy, list przyszedł do nas. Jest nim Pismo Święte,
          które nas wzywa do dobrego życia. Co ja zresztą mówię, że list przyszedł? Sam
          Król zstąpił, aby stać się nam Drogą w tej pielgrzymce: jeśli tej Drogi będziemy
          się trzymać, nie zbłądzimy ani nie osłabniemy, nie wpadniemy też w ręce zbójców,
          ani nie damy się złapać w zasadzki.
          Bóg chciał, abyśmy mieli Jego Pismo. Czasem powiadasz komuś, komu coś
          obiecujesz: daję ci to na piśmie. Pokolenia przychodzą i odchodzą, a Pismo Boże
          powinno trwać. Jest ono pisemnym zobowiązaniem Bożym, aby wszyscy, którzy
          przechodzą przez to życie, przeczytali je i weszli na drogę Jego obietnicy. A
          jak wiele już wypełnił Bóg z tego pisemnego zobowiązania! Wahają się ludzie, czy
          wierzyć w Boga co do zmartwychwstania umarłych oraz przyszłego życia, bo tylko
          to jedno pozostało do wypełnienia. Mógłby ci Bóg powiedzieć: Masz w ręku moje
          zobowiązanie, w którym obiecałem Sąd, rozdzielenie dobrych od złych, wieczne
          królowanie wierzącym, a ty nie chcesz wierzyć? Przeczytaj wszystkie moje
          obietnice zawarte w tym zobowiązaniu i wejdź w spór ze Mną. Na podstawie tego,
          co wypełniłem, uwierz, że wypełnię to, co jeszcze pozostało. Znajdziesz w tym
          pisemnym zobowiązaniu obietnicę, że dam wam Syna Jedynego i że Go nie oszczędzę,
          ale Go za was wszystkich oddam - zapisz to wśród tego, co wypełnione. Czytaj
          pisemne zobowiązanie: obiecałem, że przez mojego Syna dam wam zadatek Ducha
          Świętego - zapisz to wśród tego, co wypełnione."sw Augustyn
          • eviva7 Re: MERITUM RELIGII - GRGKH ;) 03.11.07, 21:19
            trapista_maszynista napisał:
            Czytaj
            > pisemne zobowiązanie: obiecałem, że przez mojego Syna dam wam zadatek Ducha
            > Świętego - zapisz to wśród tego, co wypełnione."sw Augustyn

            Co do zmartwychwstania,to dotyczy duszy,a nie fizycznego ciała.
            Kto otrzymał zadatek Ducha Świętego dzięki zbawczej śmierci Jezusa?
            • trapista_maszynista Re: MERITUM RELIGII - GRGKH ;) 03.11.07, 23:52
              www.teologia.pl/
              PODSTAWY NAUKI KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO W PYTANIACH I ODPOWIEDZIACH
    • kapitan.kirk Re: Pomyliłeś fora ;-) 04.11.07, 20:52
      Tu obowiązuje teza, że faszyzm i nazizm były w istocie katolickie, a
      katolicy byli najwierniejszą podporą Mussoliniego i Hitlera wink
      Pzdr
      • trapista_maszynista Re: Pomyliłeś fora ;-) 04.11.07, 21:25
        Czyli co, fora ze dwora?
        • trapista_maszynista Re: Pomyliłeś fora ;-) 04.11.07, 21:32
          Kiedy tu jest ok,forum przyjazne,otwarte doslownie i w przenosni w odroznieniu
          od drugiego,pietro wyzej o tej samej nazwie...Chodzi mi rzecz jasna tylko o
          formule,bynajmniej nie o klimat tam panujacy,bo owego nie znam,nie bylem.
          • kapitan.kirk Oj... 04.11.07, 21:42
            Nie pisałem tego do Ciebie, tylko (ironicznie) w odpowiedzi na
            anegdotkę kol. Kota nr 40 o Benito Mussolinim nawołującym Boga do
            strzelenia w niego piorunem. Jakoś tu mi zniosło mój post i nie
            rozumiem czemu - może to Admina sprawka, w kółko Ogolonego wink
            Pozdrawiam
            • trapista_maszynista Re: Oj... 04.11.07, 21:47
              Spoko, tez powagi smiertelnej nie zlapalem,swoja droga mowisz ze spisek jakis ze
              strony "gory" moze wchodzic w gre?
              • kapitan.kirk Re: Oj... 04.11.07, 22:12
                Prawie wszyscy uczestnicy tego forum uważają, że istnieje jakiś
                spisek ze strony "góry", tyle że krańcowo różnie ową "górę"
                definiują wink
                Pozdro
            • grgkh A propos "znoszenia" postów 04.11.07, 23:52
              Nowa ekipa programistyczna GW totalnie spieprzyła elegancko działające oprogramowanie do forum. Zauważyłem dwie sytuacje, kiedy pisanie postów idzie w krzaki:

              1) Jeśli pomylisz się przy ponowieniu logowania (gdy chcesz wysłać odpowiedź) i logujesz się więcej niż jeden raz. Program gubi odniesienie (adres) do źródła i wywala post jako odpowiedź na pierwszy wpis do wątku. To właśnie chyba Tobie się przytrafiło.

              2) jeśli otworzysz drugie okno i wybierzesz do komentowania inny wątek, nie zamykając okna komentarza w poprzednim, to post z drugiego okna też wpadnie Ci do pierwszego wątku, ponieważ program nie potrafi zapamiętywać więcej niż jednego odniesienia w tej samej przeglądarce.

              To jest skandal. Kiedyś tych bugów nie było. Programiści, którzy teraz tam siedzą powinni się wziąć za obieranie kartofli na poligonie, a nie "bawić" się w porządne programowanie. Poza tym że są niechlujni i mają małą wiedzę, to są leniwi i nie chce im się, mimo zgłaszania nieprawdidłowości, wziąć za poprawianie.

              P.S. Poza tym wkurza mnie, że nie mam bezpośredniego dostępu do wszystkich "ulubionych forów" i musiałbym wchodzić w "ustawienia". Jest to problemem, gdy nie jestem przy moim kompie, na którym mam w innym miejscu linki pod ręką.
              • trapista_maszynista Re: A propos "znoszenia" postów 05.11.07, 16:55
                Protest wobec szeroko{tudziez wasko} pojetej gory,zdaje sie zyskiwac uzasadnienie.
      • debare Re: Pomyliłeś fora ;-) 05.11.07, 12:34
        kapitan.kirk napisał:

        > Tu obowiązuje teza, że faszyzm i nazizm były w istocie katolickie, a
        > katolicy byli najwierniejszą podporą Mussoliniego i Hitlera wink
        > Pzdr
        >



        Jesteś marsjaninem? Ziemianie wiedzą,że najwierniejszą podporą
        faszystowskich partii Mussoliniego,Franco i Hitlera był Watykan
        pod wodzą ówczesnego szefa Piusa XI.
        Na Marsie wykładają nieaktualną historię.Wróć na Ziemię.
        • kapitan.kirk Ach, to o ten wątek chodziło :-) 05.11.07, 12:55
          debare napisał:

          > Jesteś marsjaninem? Ziemianie wiedzą,że najwierniejszą podporą
          > faszystowskich partii Mussoliniego,Franco i Hitlera był Watykan
          > pod wodzą ówczesnego szefa Piusa XI.
          > Na Marsie wykładają nieaktualną historię.Wróć na Ziemię.

          W sekrecie przyznam się, że zakonspirowałem się na Ziemi już dość
          dawno, ale mimo to nadal nie jestem świadom historii
          owych "najwierniejszych podpór". Więc ponawiam prośbę o jakieś
          konkrety albo chociaż linkę do jakichś konkretów, bo radbym o tym
          pogadać w wolnej chwili.

          Pzdr
    • marketa0 Re: Meritum religii 05.11.07, 16:04
      Za głupia jak widać jestem żeby zrozumieć dlaczego "Długie wywody grgkh,
      przeciwko religii, zmuszają mnie do jak najkrótszego zdefiniowania (własnymi
      słowami) plusów religii."

      Natomiast faktycznie start życia nieosiągalny dla nas jest, a co do mety to
      zgadzam się z Tobą.

      marta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka