Dodaj do ulubionych

Trudna sprawa

09.11.07, 22:21
Kupuję od czasu do czasu ksiązki w "Klub dla ciebie" i dlatego
dostaję darmowy katalog. Własnie otrzymałem pocztą katalog
świateczny i przeglądając go popadłem w zadumę.
Jest tam reklama książki Richarda Dawkinsa - "Bóg urojony". Stron
520, oprawa twarda, cena 49 zł. Obok jest reklama innej książki
autorstwa Alistera McGratha - "Bóg nie jest urojeniem". Stron 130,
oprawa miękka, cena 19,90 zł. W streszczeniu cytuję;

"Świetna polemika z publikacją Dawkinsa - "Bóg urojony". Autor obala
wysunięte tam tezy mające przemawiać za nieistnieniem Boga, dając
popis rzetelnej wiedzy z zakresu nauk przyrodniczych i
humanistycznych, a także erudycji i rozsądku, które zwyciężają w tym
starciu."

Rzetelna wiedza jest skomasowana i stąd mniej stron. Biorąc za
przykład grgkh, który jest "daleko" od rzetelnej wiedzy, stąd jego
długie wywody, zapewne tak samo jak Dawkinsa.
Teza Dawkinsa - 520 stron, aby ją obalić rzetelną wiedzą, wystarcza
130. Ja jestem w lepszej sytuacji, nie czytam jednego, ani drugiego,
szkoda czasu. W tym zagadnieniu nie może być żadnych
dowodów "naukowych", tak wskazuje rzetelna wiedza.
Obserwuj wątek
    • dagmama Re: Trudna sprawa 12.11.07, 13:01
      Kiedy dostałam Dawkinsa też się tak zdziwiłam: tyle stron, żeby
      powiedzieć, że Boga nie ma?
      Powiem tak: Dawkins używa mnóstwa argumentów, ponieważ chce dotrzeć
      do wierzących. Do nich niewiele dociera racjonalnych argumentów,
      więc musiał je mnorzyć. Stąd 520 stron.
      130 stron to aż nadto, żeby spróbować przekonać racjonalnie
      myślących ludzi do wzięcia pod uwagę, że nie wszystko jest takie
      racjonalne.
      • dagmama Przepraszam: mnożyć n/t. 12.11.07, 13:02

    • debare Re: Trudna sprawa 12.11.07, 14:04
      kociak40 napisał:

      > Kupuję od czasu do czasu ksiązki w "Klub dla ciebie" i dlatego
      > dostaję darmowy katalog. itd....


      "Mistszu" kociak40 na tym forum zauważyłem owszem nawiedzonego
      w pewnym sensie grgkh,ale zauważyłem również dwóch "mistszów"
      propagandy i manipulacji rodem z kart kk.
      Tymi"mistszami" są: kociak40 i kapitan.kirk,minister Goebels
      mógłby od Was obu dużo się nauczyć.Nie wspomnę już o kk,instytucji
      która w zakłamywaniu faktów,wiedzy,rzeczywistości nie ma sobie
      równych.

      Piszesz "mistszu"

      > "Świetna polemika z publikacją Dawkinsa - "Bóg urojony". Autor obala
      > wysunięte tam tezy mające przemawiać za nieistnieniem Boga, dając
      > popis rzetelnej wiedzy z zakresu nauk przyrodniczych i
      > humanistycznych, a także erudycji i rozsądku, które zwyciężają w tym
      > starciu."



      Gdybyś był uprzejmy zacytować nam "idiotom" na tym forum jakie tezy
      obala A.McGrath? na swoich 130 stronach oraz przytoczyć tezy jakimi
      ów autor udowadnia,że Dawkins się myli.


      Dalej "mistszu" piszesz cyt:

      > Rzetelna wiedza jest skomasowana i stąd mniej stron. Biorąc za
      > przykład grgkh, który jest "daleko" od rzetelnej wiedzy, stąd jego
      > długie wywody, zapewne tak samo jak Dawkinsa.
      > Teza Dawkinsa - 520 stron, aby ją obalić rzetelną wiedzą, wystarcza
      > 130.

      Dalej "mistszu kociak 40" piszesz

      Ja jestem w lepszej sytuacji, nie czytam jednego, ani drugiego,
      > szkoda czasu. W tym zagadnieniu nie może być żadnych
      > dowodów "naukowych", tak wskazuje rzetelna wiedza.


      Więc jeżeli nie czytałeś ani Dawkinsa ani A.McGratha...to powiem
      krótko,przestań pie....ć,bo zaprawdę nie wiesz co mówisz.
      Uprawiasz na tym forum zwykłą propagandę Ty, i kapitan.kirk
      który nie wie co mówi pisząc na temat Musoliniego i powiązania
      kk z faszyzmem.

      • kociak40 Re: Trudna sprawa 12.11.07, 14:21

        Miło mi, że w końcu zostałem doceniony. Być "nawiedzonym",
        a "mistrzem" propagandy, to dwie oddzielne sprawy. Goebbels miał
        skończone dwa fakultety i tytuł doktora (tytuł naukowy "piechotą nie
        chodzi"). Jeśli on mogłby brać lekcje u mnie (tylko mgr inż. i to z
        kupionym dyplomem na Bazarze Rózyckiego, z technikum były duzo
        drozsze), to "duża" sprawa. Z "nawiedzeniem" to dużo łatwiejsza
        sprawa, w to może popaść każdy.
        Recenzja książki jest cytatem przytoczonym przeze mnie (to nie moja
        wypowiedz). Ocenę przedstawiłem do porównania dla tych, co czytają
        Dawkinsa. Mogli przeczytać jednego, mogą i drugiego.
        Kapitana.krik cenię sobię, ma niekiedy bardzo błyskotliwe "wejscia",
        a ja bardzo takich ludzi doceniam. Jest dla mnie zaszczytem takie
        porównanie do jego osoby.
      • kociak40 Re: Trudna sprawa 12.11.07, 23:39

        Panie debere

        Czytając po raz drugi Pana post, zwróciłem uwagę na zwrot jaki Pan
        użył, cytuję: "na tym forum zauważyłem owszem nawiedzonego
        w pewnym sensie grgkh"
        Te delikatne - "w pewnym sensie", świadczy o Pana wysokiej kulturze
        i błyskotliwym myśleniu, za co gratuluję. Choć w spóźnieniu, ale za
        to szczerze.
    • marketa0 Re: Trudna sprawa 12.11.07, 14:24
      >Teza Dawkinsa - 520 stron, aby ją obalić rzetelną wiedzą, >wystarcza
      >130. Ja jestem w lepszej sytuacji, nie czytam jednego, ani >drugiego,
      >szkoda czasu. W tym zagadnieniu nie może być żadnych
      >dowodów "naukowych", tak wskazuje rzetelna wiedza.

      520:130 piękny jest wywód Twój Panie kociak40. Nawiasem mówiąc ja też nie czytam
      tego typu "dzieł". Człowiek ma swoj rozum i sumienie też podobno. Sam potrafi
      dokonać wyboru.
      Pozdrawiam serdecznie

      marta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka