Dodaj do ulubionych

pomocy! tunezyjczyk

02.08.10, 22:44
miesiac temu poznalam araba,3 lata starszego ode mnie.znajomosc przebiegala
dosc dziwnie,spodobalismy sie sobie od razu,ale to nasze probowanie poznawania
siebie,cholernie nie wychodzilo.gadalismy kilka razy,wkurzalismy sie na
siebie,potem znowu sie dobrze dogadywalismy.to chyba przez roznice naszych
zwyczajow.bylam lekko niedostepna,w sumie balam sie troche,pierwszy raz
wyjechalam tak daleko,pierwszy raz za granice,wiec na prawde nie wiedzialam
czego sie spodziewac w obcym kraju.okazalo sie ze przesadzalam,chlopak nie byl
w zaden sposob nachalny.ostatniego dnia wymienilismy sie emailami dal mi swoj
nr tel.szczerze,to nie wiem co on sobie mysli,chce miec teraz z nim jakis
kontakt,wiem ze troche za pozno,ale jednak.on teraz czuje ze mnie
olewa,chociaz pracuje do pozna,do 22,sam to przyznal,nie moge zlapac go na
msn,chyba mu nie zalezy.napisal mi przez ten 1 mies ze 2 maile i smsa,myslalam
ze ten nasz kontakt bedzie czestszy i po prostu lepszy.teraz nie odpisuje od
tyg. dziwnie,na prawde dziwnie.co wy na to? olewa mnie?ale przeciez sam
'wyludzil'ode mnie kontakt?ja chetnie sie wymienilam mailem. zalezalo mu na
kontakcie.na serio,nie wiem o co chodzi... ?? pomozcie!!
***
z czasem zaczynam twierdzic,ze arabi sa na prawde dziwni...
Obserwuj wątek
    • hussaa-2 Re: pomocy! tunezyjczyk 03.08.10, 03:59

      • andesi Re: pomocy! tunezyjczyk 03.08.10, 19:14
        dlaczego od razu zakładasz że to jakiś oszust czy krętacz?? po czym
        to wnioskujesz? wg mnie wcale nie musi nim być ,ale jeśli zależy mu
        i ma szczere intencje to powinien dać znac i odezwać się choć z tego
        co pisze marta to trochę dziwne bo w tych sprawach Arabwoie są
        szybcy:).pozdrawiam i życzę szczęścia
    • liliowewzgorze Re: pomocy! tunezyjczyk 04.08.10, 01:39
      Dziewczyno wyluzuj, nie bądź taka niecierpliwa, to że wysłał Ci tylko 2 mail'e
      nic nie znaczy, wazne ze w ogóle się odezwał... Nie oczekuj za wiele przecież
      prawie się nie znacie, fajnie mieć kontakt z kimś z zagranicy, ale czemu chcesz
      na siłe czegoś więcej, poczekaj troche, daj sobie spokój, jesli coś ma z tego
      byc to będzie! A jeśli naprawdę tak Ci na nim zależy to spytaj czemu się nie
      odzywa, swoją drogą to jakby mu naprawdę zalezało nie dawałby Ci spokoju, taką
      to oni mają niespokojną naturę.
      • mirabelka-26 Re: pomocy! tunezyjczyk 05.08.10, 21:34
        zapytaj go czy mu nie wysłać pieniędzy? na pewno będzie się do ciebie często
        odzywał i prześle ci 1000 kiss i tak przez 2 tygodnie a potem znowu będzie cicho
        jak go kochasz to mu znowu wyślij wiem coś o tym.
    • mart0211 Re: pomocy! tunezyjczyk 09.08.10, 01:56
      gadalam z nim,zlapalam go na skype. oczywiscie teskni,1000 kiesses itd,to chyba
      normalka u nich.dobrze sie gadalo,pracuje caly czas,spi 4h dziennie.To prawda,bo
      kiedy bylam w Tunezji ciagle był zajety,byl nowy w pracy.Ale szczerze,to nie
      zalezy mu chyba zbytnio,wie,ze nie przesle mu kasy,ze nie wyjade z Polski
      specjalnie do niego,nie wyjde za niego za maz,nie bede jego arabka, bo mam tylko
      17 lat,wiec na te wszystkie rzeczy niestety za wczesnie.Wiec,po co mu to
      wszystko? moze znajdzie starsza.z takiego zalozenia wyszlam.ale fajny kumpel z
      niego.ale chyba nic wiecej z tego nie wyniknie. co Wy na to??
      • olguskatun Re: pomocy! tunezyjczyk 11.08.10, 02:38
        oni tak mają...(a zwłaszcza Ci z branzy hotelowej), podrywają dziewczyny z
        każdego turnusu i konieeeeecznie chcą ich maile/nimery telefonu/facebooka.jak
        już panny do swojego kraju wrócą to pisać nie będą,gdyż trzeba sie zająć
        panienkami z nowego turnusu które są na miejscu a nie przez internet:) taka
        smutna prawda.
      • rafixpl Re: pomocy! tunezyjczyk 24.08.10, 15:55
        LITOŚCI... nie będzie 1000 kisskow itp... nie masz kasy dziecko:D
    • mart0211 Re: pomocy! tunezyjczyk 14.08.10, 01:56
      no dobra.Nie kocham go,bo swiadoma jestem jacy oni sa wszyscy.ciekawie jest
      jednak pogadac z nim przez internet:p wizualnie bardzo dobrze,ale nic z tego nie
      bedzie.juz znalazl nowe turystki,sam mi o tym powiedzial,kiedy zapytalam jak
      minal mu dzien.ale to oczywiscie 'friends'.ok,szczerze gowno mnie to
      obchodzi,fajnie ze moglam go poznac,teraz poznalam bardziej ich arabska
      nature.fajne doswiadcznie mimo wszystko.tylko zastanawiam sie od kiedy on jest
      takim wyrywaczem,bo wczesniej jakos tego zbytnio nie ukazywał...
    • czekoladka8 Re: pomocy! tunezyjczyk 15.08.10, 17:34
      wzial kontakt zeby pokazac ze niby mu zalezy a tak naprawde ma 10 innych takich
      jak Ty. przeciez jak koles jest w miare przystojny to w ciagu jednego dnia
      wyrwie minimum 5 dziewczyn. 3 sie z nim przespia, dwie beda udawac niedostepne i
      tak w kolko. W efekcie koles ma cos do bzykania non stop.
      • western_star Czy wy naprawe w to wierzycie? 19.08.10, 03:03
        Wytlumacze ci to w prosty sposob.
        Ty wrocilas do swojego miasteczka gdzie jest ciemno i pusto i nudno.
        Gdzie nawet brzydcy faceci cie olewaja.
        Do jego miasteczka przyjechal nastepny turnus takich naiwniaczek jak ty, powiedzmy KILKASET.
        Czy TY naprawde, powinno byc WY, wierzysz-(cie) ze taki kolo moze was traktowac w choc 1% powaznie?
        Przeciez wystarczy miec troche wiecej szarych komorek od szuflady zeby zrozumiec o co w tym wszystkim biega.



        • natalcia9999 Re: Czy wy naprawe w to wierzycie? 19.08.10, 07:48
          rzeba być ostro zakompleksinonym wg mnie by tak uważać. Ja jestem
          normalną dziewczyna. Jestem ładna. Mam coś w sobie. Wiem to. Nie
          cierpię na brak zainteresowania w polsce. Nie cierpiałam w tunezji.
          Czy to oznacza że skoro mam tygodniowo 5okazji spędzenia z kimś nocy
          to to robię!? Czy skoro dla mnie to nie problem wyrwać u nas faceta
          to znaczy że wyrywam każdego! Jak leci?nie! A dodam że jestem
          uzależniona od sexu i nie mam stałego faceta bo unikam związków. Też
          poznałam tunezyjczyka. Nie był ani nachalny ani nie wyrywał mnie
          ostentacyjnie. Jedynie patrzył na mnie codziennie. Po tygodniu
          zapytał czy się umówimy. Poszłam bo chciałam. Bez zobowiązań bez
          robienia sobie nadziei na NIC. Nie chciałam kontaktu z nim potem.
          Wymusił ode mnie maila i pisze do mnie na facebook wstawił sobie
          moje zdjęcie. To wszystko słodkie i mile ale dla mnie wakacje się
          skończyły i nie mam żadnych planów odnośnie niego. Może faktycznie
          wpadło mi do głowy gdy poznałam to forum by zapytać o niego jak my
          tu wszystkie ale w zasadzie po co! Jest przystojny ale dlaczego mam
          z góry mieć go za szmate która się wyciera o każdą turystkę? Bo
          połowa tak robi? To przepraszam każdą polke na wakacjach też mam
          uznać za szmate bo połowa nimi jest. Nie generalizujmy. A jeśli
          chodzi o kasę to mój mnie o nią nie prosi jak narazie. Pisze że chce
          pracować by zarabiać. Nie drze o to czy ma inne turystki bo nie
          zakochałam się w nim i z góry nie oczekiwałam niczego. Miałam chwilę
          namiętności i tyle. Pewnie go więcej nie zobaczę a nawet jeśli to
          tylko po Przygodę. Proponuje więc podejść na luzie do wszystkiego i
          dać ludziom żyć. To tak samo można się na wakacjach nad naszym
          morzem zakochać w ratowniku który po naszym wyjeździe pozna inna.
          • lilianna_lilianna Re: Czy wy naprawe w to wierzycie? 30.08.10, 17:26
            Całe to zamieszanie z miłościami
            wakacyjnymi........hmmmmmmm...napisze???? nie napisze????? nawet
            gdybym chciała Wam coś poradzić(bo mam męża tunezyjczyka) to tak na
            dobrą sprawę ta kwestia nie dotyczy tunezyjczyków a po prostu
            ogólnie facetów. Taka miłość wakacyjna może sie zdarzyć równie
            dobrze w chorwacji, grecji, hiszpanii czy egipcie. Ludzie z ciepłych
            krajów mają gorące temperamenty i po prostu uwielbiają podrywac
            kobiety. Dla nich to normalne. A my - polki- nie mamy tego na co
            dzień, więc jesteśmy tym zachwycone. A że po paru miesiącach
            przestają pisać??????? Nie można przez to wystawiać ocen typu: "arab
            mnie oszukał, oni wszyscy są tacy sami". Cudowne podsumowanie tego
            wszystkiego napisała Natalcia : "To tak samo można się na wakacjach
            nad naszym morzem zakochać w ratowniku który po naszym wyjeździe
            pozna inna". Natalciu otóż to. Samo sedno sprawy !!!!! To nie
            kwestia arabów, a kwestia wakacyjnych milości.Zawsze z nimi jest
            ryzyko. I dodam więcej. Z badań wynika,że jedynie 4% wakacyjnych
            miłości przetrwa i przerodzi się w coś więcej :-(
    • rafixpl Re: pomocy! tunezyjczyk 24.08.10, 15:51
      nie srafixpl
    • rafixpl Re: pomocy! tunezyjczyk 24.08.10, 15:51
      mart0211 napisała:

      > miesiac temu poznalam araba,3 lata starszego ode mnie.znajomosc przebiegala
      > dosc dziwnie,spodobalismy sie sobie od razu,ale to nasze probowanie poznawania
      > siebie,cholernie nie wychodzilo.gadalismy kilka razy,wkurzalismy sie narafixpl
      > siebie,potem znowu sie dobrze dogadywalismy.to chyba przez roznice naszych
      > zwyczajow.bylam lekko niedostepna,w sumie balam sie troche,pierwszy raz
      > wyjechalam tak daleko,pierwszy raz za granice,wiec na prawde nie wiedzialam
      > czego sie spodziewac w obcym kraju.okazalo sie ze przesadzalam,chlopak nie byl
      > w zaden sposob nachalny.ostatniego dnia wymienilismy sie emailami dal mi swoj
      > nr tel.szczerze,to nie wiem co on sobie mysli,chce miec teraz z nim jakis
      > kontakt,wiem ze troche za pozno,ale jednak.on teraz czuje ze mnie
      > olewa,chociaz pracuje do pozna,do 22,sam to przyznal,nie moge zlapac go na
      > msn,chyba mu nie zalezy.napisal mi przez ten 1 mies ze 2 maile i smsa,myslalam
      > ze ten nasz kontakt bedzie czestszy i po prostu lepszy.teraz nie odpisuje od
      > tyg. dziwnie,na prawde dziwnie.co wy na to? olewa mnie?ale przeciez sam
      > 'wyludzil'ode mnie kontakt?ja chetnie sie wymienilam mailem. zalezalo mu na
      > kontakcie.na serio,nie wiem o co chodzi... ?? pomozcie!!
      > ***
      > z czasem zaczynam twierdzic,ze arabi sa na prawde dziwni...
    • bokbok Re: pomocy! tunezyjczyk 25.08.10, 18:10
      Od razu wyślij mu 1000 eu zaoszczędzisz sobie czasu i jemu roboty z urabianiem
      ciebie.
      • lilianna_lilianna Re: pomocy! tunezyjczyk 30.08.10, 17:30
        A w to wysyłanie pieniędzy nadal nie mogę uwierzyć. szok!!!!!!!!!!!!
        ciekawe czy wysyłają im też pieniądze angielki albo niemki, które są
        znacznie bogatsze niż my polki???? hmmmmm....czy tylko polki są
        takie "dobre" dla innych???
        • mart0211 Re: pomocy! tunezyjczyk 04.09.10, 00:17
          Dziewczyny! Czy wy na prawde myślicie,ze jestem taka glupia,zeby mu kase
          wysylac? nie zakochalam sie w nim,szczerze mowiac chcialam tylko pogadac z nim
          od czasu do czasu,nikt nie mowi o milosci! co ja o nim wiem? nic. nie jestem
          denna,plytka dziecwzyna,ktora spojzy tylko na goscia i jest zakochana. fajnie
          bylo go poznac,bawilam sie nim tak samo dobrze jak on mna. milosci wole poszukac
          w polsce,prawdziwej milosci.! nie myslcie sobie ze tutaj same idiotki tylko
          pytaja was o rady,po prostu niektore nie wiemy co mamy myslec,sama nie
          wiedzialam,dopiero teraz zaczynam ukladac pewne rzeczy i je rozumiec wlasnie. a
          facet jak facet,to co,ze tunezyjczyk z branzy hotelowej! wiekszym
          chamem,podrywaczem i kobieciarzem od niego moze sie okazac wykszlacony polak!
          nie ma znaczenia gdzie zyjesz,gdzie sie urodziles,czlowiek to czlowiek,jestesmy
          do siebie podobni,bez wzgledu gdzie i jak zyjemy!!
          • mart0211 Re: pomocy! tunezyjczyk 04.09.10, 00:18
            i na prawde nie wiem skad wy bierzecie te informacje o przesylaniu pieniedzy...
            szczerze,co o tym mysle? ze trzeba byc na prawde pieprznietym zeby obcemu
            czlowiekowi jakakolwiek kase wysylac....;/
            • lilianna_lilianna Re: pomocy! tunezyjczyk 04.09.10, 01:27
              Informacje o przesyłaniu pieniędzy wziełam z forum. Oto jeden cytat: "Jednak często słysząc
              narzekania że on dzisiaj nie jadł śniadania było mi go żal (...) Więc pomagałam mu finansowo był
              bardzo wdzięczny że taka jestem dobra dziękował"
              Czy Twój kolega z Tunezji w końcu się odezwał???
          • andesi Re: pomocy! tunezyjczyk 18.09.10, 20:58
            zgadzam się oszuysta można znależć wszędzie bez względu na narodowość, ale niektórych forumowiczek nie rozumiem -normalny uczciwy Arab nigdy nie poprosi o pieniądze tym bardziej jeśli zależy mu na związku ,nie wolno o tym zapominać i lepiej poznać swojego Ahmeda czy Alego zamiast po tygodniu znajomości bawić się w męża i żónę:)).

            życzę szczęścia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka