berta-live
08.02.10, 21:20
Urząd pracy w Paryżu zaoferował młodej bezrobotnej kobiecie, która od dwóch czekała na zatrudnienie, pracę "animatorki chatu dla dorosłych", polegającym na robieniu pikantnego striptizu w internecie.
(...)
Młoda paryżanka nie poszła na rozmowę kwalifikacyjną, tylko ponownie do urzędu zatrudnienia. Zapytała jak to możliwe, aby państwowa instytucja pośredniczyła w tego rodzaju ofertach pracy.
Odpowiedziano jej, że urząd pracy nie mógł odmówić w tym przypadku swego pośrednictwa, ponieważ "propozycja była całkiem legalna" i "nie miała charakteru dyskryminacyjnego" w świetle prawa francuskiego.
W zasadzie to całkiem sporo jest legalnych prac, które nie mają dyskryminacyjnego charakteru. Ciekawe kiedy polskie urzędy pracy pójdą w ślady francuskich.
praca.wp.pl/kat,18453,title,Urzad-pracy-a-moze-zostanie-pani-striptizerka,wid,11935431,wiadomosc.html