Gość: Olenia Menia IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 20:04 chcialabym sie dowiedziec .Jakie macie zdanie na temat zdrady.CO uwazacie za zdrade a co nie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 20:44 Ja uwazam, że mozna wybaczyc zdrade. Roznie to bywa. Mysle ze czlowiek nawet jak kocha, moze zbladzic. Przypadki chodza po ludziach .Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 22:37 czas pokaze:)co bedzie dalej. :) Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: zdradzajacy 11.06.05, 20:58 Zdrada zaczyna sie w myslach daleko wczesniej zanim dojdzie /czy tez nie/do niej w realności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja ja ja Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 20:59 hmm... czyli wszyscy zdradzamy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 21:05 fajnie jakby ludzie sie nie zdradzali. Tzn moim zdaniem zdrada w myslach nie jest zdrada. Dopiero stosunek, pocalunki.itd. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: zdradzajacy 11.06.05, 21:08 Wszystko zalezy od tego jak sobie to zdefiniujesz.dla mnie jest to powazna rzecz,więc juz sama mysl stanowi dla mnie wykroczenie ,co nie przeszkadza ,żebym sobie myslal o zdradzie a potem -w sposób niepohamowany - zdradzał mową i uczynkiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA JA JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 21:11 dla Ciebie zdrada to cos normalnego? Jesli sie kocha?? Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: zdradzajacy 11.06.05, 21:13 No, nie!! Po miłości juz od wielu miesięcy nie ma sladu!"Się "jest ze sobą.a potem pojawia sie ktoś na horyzoncie na widok kogoś serce bije mi mocno! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 21:14 eh. Gadanie. Ja uwazam ze milosc pozostaje. mozna zwrocic na kogos innego uwage. Ale zdrada to cos co moze zniszczyc kazdy zwiazek! Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: zdradzajacy 11.06.05, 21:16 Wierność jest takim niesamowitym stosunkiem zgodności z najprawdziwszymi drganiami własnego serca, tu kamerton wysiada!w tym najgłebszym zakamarku muyszę być wierny ,reszta to zewnętrzność! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 21:18 wiec uwazasz, że to co jest gdzies tam wsrodku to bycie z kims dusza.a nie tylko cialem jest najwazniejsze? Ze to co zrobi sie z inna osoba to luzik tak? interesujace. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: zdradzajacy 11.06.05, 21:21 Luzik to to nie jest .To jest dramat a czasem tragedia-gdy ktoś da sie zepchnąć przez okoliczności zewnętrzne na tory zaprzeczenia samemu sobie Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: zdradzajacy 11.06.05, 21:19 Ale ten malutki skrawek serca ma potężna moc.Karze np uciekać pannie młodej sprzed oltarza i zostawić w oslupieniu gości weselnych .Tylko kto ma tak finezyjnie nastrojony sluch na drgania wlasnego serca? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 21:21 ojejej. Ja nie wiem jak to jest. Zdrada jest bedzie i byla.NIESTETY! Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: zdradzajacy 11.06.05, 21:23 No ,masz racje ,czegoś uchwytnego trzeba sie trzymać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 21:25 ;) a byles kiedys zdradzony? czy sam zdradzasz? Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: zdradzajacy 11.06.05, 21:24 My tak abstrakcyjnie a przeciez Olenia Menia chyba miała jakiś motyw ,co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 21:25 pewnie tak.Hmm ciekawe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 21:26 jak myslisz jaki moze byc motyw? Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: zdradzajacy 11.06.05, 21:29 tysiace motywów!Co tylko zechcesz!Przyczyna jest tylko ta sama:wyschło xródlo namiętności do dotychczasowego przedmiotu uwielbienia A dlaczego ? Bóg jeden raczy wiedzieć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 21:30 ale przeciez sa ludzie ktorym cos tam wyschlo, a mimo to nie zdradzaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 21:30 Niech mi ktos zdrade wytlumaczy. Co ?czemu?i po co? Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: zdradzajacy 11.06.05, 21:33 Tracą i cirpią .Ich cierpienie trwa w czasie ,pogłębia się.dochodza w takim stanie czasem do grobowej deski.Umieraja w zgorzknieniu Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: zdradzajacy 11.06.05, 21:30 Może głownie nadzieja na nową unoszącą wszystko namiętność? Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: zdradzajacy 11.06.05, 21:36 Po Alkoholu?Że niby odmienne stany swiadomości ?Że STAJEMY sie odwazniejsi w wyra zaniu głęboko skrytych pragnień?Oczywiscie ,że to zdrada .I przynajmniej wiesz ,co ta osoba w głebi duszy myslała! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 21:37 myslisz?????? nawet jesli jest to upicie prawie do nie przytomnosci?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 21:37 Moze i masz racje. Sama juz nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: zdradzajacy 11.06.05, 21:41 Pożądanie np seksualne jest tak pierwotnym "uczuciem",że może byc obecne nawet przy "odlatującej" świadomości.Więc tylko ono pozostaje na placu boju i tylko ono jest prawdziwe Wniosek -nawet przy upojeniu alkoholowym jest to zdrada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 21:42 Przekonales mnie. Ze po alku to zdrada. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: zdradzajacy 11.06.05, 21:38 Alkohol nie zmienia osobowości tylko uwydatnia to ,co w człowieku tkwi.Jeśli ktoś tłumaczy sie ze swego postępku wypiciem alkoholu ,tak naprawde tylko pogłębia swoja winę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 21:40 hmm... pewnie masz troche racji. Nie wiem musialabym sie nad tym glebiej zastanowic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 21:31 a zdrada po alkocholu to tez zdrada? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 21:34 chcialam napisac CIEZKi a nie cieki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 21:39 czasami to tez jest tak, ze ludzie nie wiedza czego chca.I dzieje sie tak wlasnie a nie inaczej. A myslisz ze powinno sie komus powiedziec o zdradzie. Bo mi sie wydaje ze to zalezy od sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: zdradzajacy 11.06.05, 21:46 Tak ,ludzie często nie wiedzą czego chcą ,ale to tez nie jest argument dla obrony czystości tego ,co ich trzyma przy dotychczasowej partnerce/rze/.Będąc z nią /nim / -juz zdradzaja samych siebie ,bo zyją z osobą ,której nie kochaja a udaja ,że kochaja .To jest formuła zdrady odwróconej.Reszta to juz tylko formalność! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 21:48 hm ale sa rozne sytuacje w zyciu, mozna zdradzic jednorazowo a pozniej nie zdradzac. I zalowac i kochac ta druga osobe nadal. Kazdy moze zbladzic. I mysle, że kazdemu powinno sie takie jednorazowy incydent wybaczyc. Albo poprostu nie mowic. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: zdradzajacy 11.06.05, 21:50 Tu juz mówisz o czym innym :o nauce kompromisu z życiem i z samym sobą, ze swoim /czasami nierealnymi/marzeniami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 21:45 moze fajnie bybylo nauczyc sie "nie zdradzac" HE...... Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: zdradzajacy 11.06.05, 21:48 jest cos ,co moze przybliżyć nas ,do tego ,żeby popelniać je jak najrzadziej.Jest to proste wsłuchiwanie sie w glos wlasnego serca .Nie jest to ,jak sie nie raz przekonalem, takie proste! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 21:49 wiem sama, że nie jest proste. Ale chyba mozna sie wiele nauczyc. nauka czyni mistrza:) Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: zdradzajacy 11.06.05, 21:52 Nic na,m nie ulatwia pobierania tej nauki ,zwlaszcza zycie ,ktore jest w tej chili i "gąszczem i gonitwa i presją i opresją" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 21:53 zycie jest trudne, czym sie jest starszym tym trudniej i ciezej. niestety Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 21:56 a jak myslisz jak sie zdradzi. Nawet jakis niewinny pocalunek czy cos. Powinno sie tej drugiej osobie o tym powiedziec? Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: zdradzajacy 11.06.05, 22:02 To zalezy od tego ,co ci sie tli w sercu.Jesli potraktujesz swój wlasny postępek jako niepowazny/choć tu dalbym to powazne zastrzezenie ,ktore podalem przy analizie zmroczenia alkoholowego/i odnajdujesz w dalszym ciągu czułośc czy inne cieplew uczucia do partnerea to powiedzialbym/paradoks,co?/.Wychodzę z zalozenia ,że nic nie da sie zbudowac na nieprawdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 22:03 ale ja nie mowie ze na nieprawdzie. Chce powiedziec, że moim zdaniem moze byc czulosc w zwiazku itd.I moze cos takiego sie zdarzyc. Jeden nic nie znaczacy wybryk.Jedna glupia rzecz bzdura.!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: zdradzajacy 11.06.05, 22:06 Nic nie jest takie niewinne jak chciałoby sie w to wierzyć .Dla mnie -gdyby zdarzyło mi sie cos takiego- byłby to co najmniej powazny fakt do zastanowienia nad moim stosunkiem do dotychczasowej partnerki .poniewaz potrafie wypic duzo alkoholu i nie urywa mi sie film ,jestem raczej ostrozny w bagatelizowaniu takich faktów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 22:10 no a jakby urwal Ci sie film?? mi sie tak wlasnie zdarzylo.I zastanowilam sie nad moim zwiazkiem.Ale wiem ze kocham mojego pratnera.I nie wyobrazam sobie zycia bez niego. A to co sie zdarzylo nie ma dla mnie i nie mialo nawet przez chwile znaczeniam.DOdam ze to byly tylko pocalunki .Nic wiecej.Nie bede sie tlumaczyc, ale uwazam, że jesli nie ma to dla mnei znaczenia to nie oklamuje swojego partnera.Jest mi cholernie przykro.Przeciez sumienie mam!i boli mnie to, że sie tak stalo.Ale poprostu spilam sie tak, że nie wiedzialam co sie dzieje w niektorych momentach. smutne:( Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: zdradzajacy 11.06.05, 22:15 Pytasz mnie ,czy masz prawo sie czuć tak jak sie czujesz? Odp :oczywiscie, masz prawo! Czy tez pytasz sie mnie ,czy Twoj partner ,ktory to odkryl, ma prawo czuć sie z tym podle ? Odp :Oczywiscie, ma prawo! Czy też pytasz sie mnie jak ja to osądzam? Tak jak to Ci wczesniej napisalem.Przykro mi ,ze masz taki problem .Przy okazji przyjrzalbym sie sobie ,dlaczego potrzebuje czasem tak duzo wypić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 22:17 oj bez przesady. Raz mi sie tak zdarzylo. Luzik.to bylo dardzo dawno. I on sie nigdy o tym nie dowiedzial! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 22:19 przeciez tylko dyskutujemy o zdradzie. luz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 22:22 ogolnie zle mi z tym . Jak sobie o tym przypomne. Ale coz robi sie bledy w zyciu. Nie miales nigdy takiej sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: zdradzajacy 11.06.05, 22:30 Mialem ,ale nigdy tak dlugo tego nie przezywalem .wydaje mi sie ,że sprawa jest calkiem swieza i dlatego nie daje ci spokoju.Możesz pytac ,rozmawiac z roznymi osobami ale wiesz ,że musisz sie z tym uporać sama Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: zdradzajacy 11.06.05, 22:39 A to ,ze nie mozesz przejść nad nia do porządku dziennego ,jeszcze raz odnosi Cie do zastanawiajacego faktu i pytania dlaczego to zrobilaś .Coś ,czego do konca sobie pewnie nie uswiadamiasz, kryje sie w twoim stosunku do partnera .Byc moze nie jest tym ,ktorego bys tak "na zabój" pragnęła.Jesli tak jest -nie krzywdź jego i siebie.Ile energii musi w nas byc pozytywnej,azeby wynieść nasz związek z ukochana osobą przez lata ,dlugie lata? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 22:42 pragne go na zaboj! i nie krzywdze jego tym bardziej siebie. mam nauczke, ale to nie znaczy, że nie jest moja miloscia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 22:43 Uwazam ze wszystko sie ulozy. :) jestem dobrej mysli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: zdradzajacy IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 22:58 Ja Tobie rowniez.Dzieki za dlugo pogawedke!! Odpowiedz Link Zgłoś