Dodaj do ulubionych

Chce byc szczesliwa

31.03.06, 12:11
No wlasnie, obejrzalam wczoraj reality show z udzialem chirurgow
plastycznych 'Chce byc piekna', nastawiona krytycznie.

Nie zawiodlam sie - kobiety poddaje sie krwawej przerobce w ekspresowym
tempie (wersje programu w innych krajach spotykaly sie z krytyka specjalistow
od chirurgii estetycznej - zwlaszcza ze wzgledu na tempo), tnie co mozliwe -
faldy na brzuchu, nos, podciaga to i tamto, implanty tu i tam, dluuuga lista
sponsorow + totalna izolacja od swiata zewnetrznego przez miesiac chyba, zeby
jako tako zaleczyc rany i w koncu zablysnac. Co znamienne, postac dobrej
wrozki gra Ewa Minge, ktora poddala sie tylu operacjom upiekszajacym, ze
wyglada jak srodkowoeuropejski odpowiednik Michaela Jacksona.

Ale te kobiety, ktorych po operacjach nie poznawaly wlasne corki, a mezowie
zdawali sie byc lekko przestraszeni, te kobiety byly szczesliwe - naprawde,
bez sciemy i podciagania usmiechu na drucikach. W zwiazku z tym jestem lekko
skonfudowana, kto tu jest ofiara i czego.
Obserwuj wątek
    • nihiru Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 12:20
      hehe, mnie szczęka opadła jak obejrzałam w którejś z dwóch ang wersji programu
      (nie pamiętach, czy łabędzia czy tą drugą) "pomoc" pani psycholog (swoją drogą -
      ona też wygląda jakby wyszła z taśmy produkcyjnej chirurga plastycznego).

      Ta rzekoma pomoc polegała na pretensjach do tych obolałych, pociętych
      dziewczyn, że "się nie starają" "nie myślą optymistycznie" "nie doceniają tego
      co się dla nich robi" jednym słowem: lekarze wielką łaskę im robią że charatają
      im ciała a one powinny paść na kolana i dziękować.
    • dokowski Jeden mój kumpel twierdził, że najszczęśliwsze ... 31.03.06, 12:26
      illiterate napisała:

      > te kobiety, ktorych po operacjach nie poznawaly wlasne corki, a mezowie
      > zdawali sie byc lekko przestraszeni, te kobiety byly szczesliwe - naprawde

      ... są dżdżownice, i że on chciałby, żeby była możliwa taka operacja mózgu,
      żeby człowiek mógł już do końca życia czuć się jak dżdżownica.

      Sczeście nie jest czymś, czego można by zazdrościć (chyba że ktoś ma na myśli
      good luck or fortune, ale nie o tym mowa). Zazdroszczenie lub szukanie
      szczęścia jest prostą drogą do nieszczęśliwego życia lub świadectem poziomu
      umysłu bliższego dżdżownicy niż człowieka.
      • tad9 Re: Jeden mój kumpel twierdził, że najszczęśliwsz 31.03.06, 12:31
        dokowski napisał:


        > ... są dżdżownice, i


        Szczęście dżdżownicy kończy się z chwilą, gdy stawia sobie pierwsze filozoficzne
        pytanie: gdzie ja właściwie mam początek, a gdzie koniec?
        • kocia_noga Re: Jeden mój kumpel twierdził, że najszczęśliwsz 31.03.06, 12:45
          tad9 napisał:

          >>
          > Szczęście dżdżownicy kończy się z chwilą, gdy stawia sobie pierwsze
          filozoficzn
          > e
          > pytanie: gdzie ja właściwie mam początek, a gdzie koniec?

          Wręcz przeciwnie, doprowadza ją to szybko do stanu ekstazy.
          >
          >
    • tad9 Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 12:30
      illiterate napisała:

      > W zwiazku z tym jestem lekko
      > skonfudowana, kto tu jest ofiara i czego.


      My jesteśmy ofiarą. Polsatu.
      • tgmen Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 12:37
        Tad9 napisał:

        > My jesteśmy ofiarą. Polsatu.

        Podpisuje się Tadzie wszystkimi kończynami!
        • illiterate Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 12:38
          A przed lub pod podpisaniem mozesz rozwinac mysl? Z gory wdzieczna.
          • tgmen Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 13:03
            Polsat to kanał, który dla mnie osobiście nie przekazuje kwestii istotnych...podobnie jak TVN (oczywiście generalizuję) epatuje przemocą, sensacją i trafianiem w niskie instynkty...

            Wiem- powiesz mi że "Łabędziem czy coś tam coś tam...to kwestia pokazania kobietom żeby odważyły się cos zmienic w sobie i takie tam..."

            Ja się z tym zgadzam. Ale pokazywanie tego w taki sposób: damy Ci sztab fachowców oni Cię odmienią- to nic innego jak "produkcja nowego towaru"!
            Oto jak maszyny robię maszynę- żekł bym.

            Ok. To początek. Może dam się przekonac jeżeli masz argument przeciw:

            ---------------
            "Ciurlać się Wam zachciewa! Ot, co!"



            • nihiru Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 13:12
              brawo.

              od siebie dodam jeszcze że po tym, jak kobieta się zakwalifikuje do programu,
              to właściwie przestaje mieć na cokolwiek wpływ

              i jeszcze że wg amerykańskich badań życie kobiet po programie wcale się nie
              poprawiło a czasem nawet wręcz przeciwnie.

              ale po cichutku się przyznam, że sama bym sobie ze dwie czy trzy operacje
              chętnie zrobiła:)
              • tgmen Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 13:17
                rób!

                Choć czasem kompleks niweluje odpowiedni "LOVE"

                polecam zakochanie!

                ------------------
                "Ciurlać się Wam zachciewa! Ot, co!"
                • nihiru Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 13:25
                  kocham i jestem kochana:)

                  ale to nie zmienia faktu, że kilka rzeczy w moim wyglądzie mi się nie podoba i
                  chętnie bym je zmieniła.

                  Nie chcę poddać się operacji po to żeby polepszyć sobie zycie (tak jak
                  większość uczestniczek programu) tylko po to, żeby pozbyć się tego co mi się
                  nie podoba:)
                  • tgmen Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 13:29
                    no to -->umowa na czas nieograniczony-->wniosek kredytowy-->książka telefonicza-->lampa nad Tobą i twarze 3 lekarzy w maskach-->piekielny ból prze kilka tygodni-->spojrzenie w lustro-->AJMBJUTIFUL!!!!!!


                    ------------
                    "Ciurlać się Wam zachciewa! Ot, co!"
                    • nihiru Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 13:32
                      od razu tam: bjutiful.

                      ja skromna jestem - mnie wystarczy pretty enough:)
            • illiterate Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 14:09
              Przeciez nie glupi Polsat wymyslil ten program - wymyslil go ktostam i sprzedal
              licencje do wszystkich mozliwych stacji telewizyjnych - w calej Europie mial
              bardzo duza ogladalnosc. Czyli autorzy licencji trafili w gleboko drzemiaca
              potrzebe, mit Kopciuszka wiecznie zywy, takoz i Brzydkiego Kaczatka, swiat
              nalezy tylko do pieknych, nawet jesli to piekno spod noza i okupione
              cierpieniem i ryzykiem powiklan.
              • tgmen Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 14:18
                Rozumiem i szanuję Twoje zdanie..
                Ale odpowiedz mi...

                Czy ten program nie przypomina Ci programu z MTV...

                - PIMP MY RIDE-?

                Ja tylko o takim "uprzedmiotowieniu" kobiet piszę...

                ----------------------
                "Ciurlać się Wam zachciewa! Ot, co!"
                • illiterate Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 14:26
                  NO i wlasnie tu zaczynaja sie moje watpliwosci.
                  Te biedne dziewuchy zostaly potraktowane jak stare samochody do odpicowania.
                  Maja teraz nowe twarze i nowe cycki, pobolewa je tu i tam, ale - no wlasnie -
                  wygladaly na _autentycznie_szczesliwe_ (czego stary samochod jednak nie
                  potrafi, wiec tu analogia sie konczy).

                  I ja rozumiem, ze to jest chore przystosowanie do chorego swiata, ale jednak..
                  • nihiru Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 14:29
                    > wygladaly na _autentycznie_szczesliwe_

                    a czy miały inne wyjście?:)

                    założę się że scana odkrywania lustra była tak długo filmowana, aż dziewczyny
                    osiągnęły zadowalający poziom "łzawego zadziwienia".

                    Zawsze mnie rozwalało, że one wszystkie reagowały DOKŁADNIE TAK SAMO:)))))
                    • illiterate Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 14:35
                      No dobrze, po prostu je ustawiono.
                      Ale dlaczego w takim razie niektore kobiety same z siebie i za wlasne pieniadze
                      daja sie pociac, zeby ladniej wygladac? I dlaczego wracaja pod noz, zeby
                      wygladac w swoim mniemaniu jeszcze ladniej?

                      Popatrz na Ewe Minge - przeciez wyglada jak kosmitka z 'X-files':
                      gala.onet.pl/3,1231834,gwiazdy.html
                      • tgmen Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 14:40
                        juz odpowiadam.....

                        Nie widzisz że rośniesz...masz punkt odniesienia dopiero wtedy jak się zmierzysz...

                        Z solarium, Michaelem Jacksonem, Ewą Minge, Operacjami jest tak samo- robiąc kolejne widzisz stan na dziś i do niego się odnosisz...Nie pamiętasz i nie widzisz już "przedwczoraj"...tracisz dystans- wpadasz za to w trąbę powietrzną: skoro to - to jeszcze to---mogę lepiej i lepiej...i mamy efekty!

                        To tak jak kulturyści! Zapędzasz się i tracisz zdrowy dystans...nagle margines staje się regułą...a potem nie ma jz odwrotu!

                        -----------
                        "Ciurlać się Wam zachciewa! Ot, co!"
                      • nihiru Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 14:46
                        Ale mnie tych kobiet wcale nie jest żal! Weszły w tą maszynkę do mielenia mięsa
                        z własnej woli. Każda z nich musiała pokonać kilkanaście chętnych do
                        wystąpienia w programie.

                        Ja nie piszę o kobietach uzależnionych od operacji plastycznych. pisze o
                        programach telewizyjnych, które rządzą się swoimi prawami. Tak naprawdę te
                        kobiety są najmniej ważne w calej sprawie (podobnie jak występujący w "Idolu").
                        prawdziwymi bohaterami programu są lekarze i zakłady chirurgii kosmetycznej,
                        które zbijają fortunę.

                        A temat granicy poświęcenia się kobiet dla urody....
                        ho ho i jeszcze trochę
                        • illiterate Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 15:21
                          A ja czuje dla nich wspolczucie.

                          Cialo powinno byc czyms-do-kochania, czescia tozsamosci, zrodlem sily.
                          Tymczasem kobiety, oddajace sie pod noz stawiaja temu warunek: 'pokocham cialo,
                          jesli bedzie nieskazitelne'. To niekonczacy sie wyscig - Ewa Minge bedzie miala
                          coraz wieksze usta i coraz bardziej powsciagliwy usmiech (bo inaczej pekna
                          zabliznione pooperacyjne rany - taki wlasnie usmiech nazywa sie 'nowym
                          usmiechem hollywoodzkim'). Ponurym echem takiego wlasnie myslenia o ciele sa
                          anoreksja i bulimia, czy powiekszone do gigantycznych rozmiarow piersi gwiazdek
                          porno. Kiedys czytalam cos takiego - cytuje z pamieci: 'u kobiety wyglad nie
                          jest cecha, ona jest swoim wygladem'.

                          No, i jesli kiedykolwiek bede miala corke, to zdecydowanie wychowam ja inaczej.
                          ;)
                          • nihiru Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 15:45
                            > No, i jesli kiedykolwiek bede miala corke, to zdecydowanie wychowam ja
                            inaczej.

                            a co zrobisz kiedy zacznie Ci znosić do domu bravo girl i dziewczynę? kiedy
                            powie że chce sobie zrobić tatuaż, "bo wszystkie koleżanki mają"?

                            wychowanie człowieka to nie lepienie ludzika z plasteliny - tu masz do
                            czynienia z oporem materii:)
                            • tgmen Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 15:47
                              > > No, i jesli kiedykolwiek bede miala corke, to zdecydowanie wychowam ja
                              > inaczej.

                              Pojawiło się słowo "jeśli":

                              Ja mam córkę i stwierdzam...do pewnego momentu będę starał się krzewic jej kult szacunku do swojego ciała. Takiego jakie jest...

                              Ale jak tego nie zrozumie....niestety stane się za krótki i tylko będę mógł patrzeć....

                              niestety...

                              Stąd "jeśli"- rozpatrujmy na poziomie teoretycznym....






                              -------------------------
                              "Ciurlać się Wam zachciewa! Ot, co!"
                            • illiterate Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 16:16
                              nihiru napisała:

                              > a co zrobisz kiedy zacznie Ci znosić do domu bravo girl i dziewczynę? kiedy
                              > powie że chce sobie zrobić tatuaż, "bo wszystkie koleżanki mają"?
                              >
                              > wychowanie człowieka to nie lepienie ludzika z plasteliny - tu masz do
                              > czynienia z oporem materii:)

                              Upre sie, ze wychowywanie czlowieka to do pewnego stopnia lepienie ludzika - w
                              swiadomy lub nie sposob. W ten sposob, ze rodzina, jej przeszlosc i
                              terazniejszosc maja na osobowosc dziecka najwiekszy wplyw - czy sie tego chce
                              czy nie.

                              Pomyslalam o corkach tych pocietych kobiet - jak to zdarzenie straumatyzuje ich
                              stosunek do wlasnego ciala. Pomyslalam tez o pieciolatce, ktora ktoregos dnia
                              odmowila zjedzenia ciasteczka, 'bo jest gruba i musi sie odchudzac' (dziecko
                              bylo smukle i chudziutkie jak elfik). Zdumialo mnie jej zachowanie, dopoki nie
                              zobaczylam kuchni w domu jej matki (a mojej kolezanki) - na rowni z przyprawami
                              staly tam - w najrozniejszej postaci i olbrzymiej ilosci - srodki dietetyczne
                              i sluzace do odchudzania. Uzaleznienie od jedzenia przeszlo z matki na corke.
                              Matka zreszta byla dumna 'z takiej rozsadnej dziewczynki'. Stracilam z nimi
                              kontakt i nie przekonam sie, czy dziewczyna - teraz juz nastolatka - wpadla w
                              anoreksje, bulimie czy BED. Oby jednak nie.

                              Calkiem naturalne, ze w pewnym wieku wiekszy wplyw ma grupa rowiesnicza, a wiec
                              i bravo girl i dziewczyna i gwiazdki z mtv. To jest jak najzupelniej w porzadku
                              i raczej by mnie martwilo, gdyby moje dzieci (ktorych nie mam ;) jakos by wiek
                              kontestacji ominely lukiem. Wierze jednak w to, ze solidne podstawy i
                              kontestacji nadaja pewien kierunek. I jesli by chcialaby sobie zrobic tatuaz,
                              bo 'wszystkie maja' to interesowaloby mnie raczej nie to, czemu tatuaz, ale
                              czemu chce byc taka jak wszystkie.
                              • totalna_apokalipsa Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 17:11
                                Uzaleznienie od jedzenia przeszlo z matki na corke.
                                > Matka zreszta byla dumna 'z takiej rozsadnej dziewczynki'. Stracilam z nimi
                                > kontakt i nie przekonam sie, czy dziewczyna - teraz juz nastolatka - wpadla w
                                > anoreksje, bulimie czy BED. Oby jednak nie.
                                >

                                Z ta anoreksją i bulimia to jest dziwna sprawa. Ja mam znajoma, taka raczej
                                daleką i od "czesć" do "co słychać", któras jest chora na anoreksje. Była raz
                                podleczona, kiepsko , na oddziale zaburzeń zywienia, potem ją wypuscili i po
                                tzrch miesiącach już tak się załatwiła, ze na poł roku wróciła na oddział ścisle
                                zamknięty. I to jest bardzo inteligentna, oczytana dziewczyna, studiująca
                                dziennie, perfekcjonistka, daleko od wyglądu blond lali. Anoreksja to wg mnie
                                nie jest choroba ciała i uzaleznionych od wyglądu ludzi, to jest choroba
                                młodych , ambitnych dziewczyn, ktora czują się jakby zbyt wrazliwe, zagubione itp...
                                • illiterate Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 17:19
                                  Zaburzenia odzywiania to nalogi. Dlatego trudno je leczyc i nie maja nic
                                  wspolnego z wysokoscia IQ czy stopniem wyksztalcenia.
                                  Choroby te kojarza sie z mlodymi dziewczynami, bo sa 'zarazliwe spolecznie' -
                                  przenosza sie przez obserwacje i/lub wplyw grupy rowiesniczej, ale wbrew temu,
                                  co sie zwyklo uwazac, dotycza takze ludzi w wieku zaawansowanym, oraz mezczyzn
                                  (zwlaszcza forma anoreksji, polega na chorobliwym 'zaćwiczaniu' sie na silowni,
                                  polaczona z restrykcyjna, wyniszczajaca dieta). Przyczyny wszystkich tych
                                  chorob, mimo ze niejasne, kojarzone sa z atmosfera w domu rodzinnym.
                                  • totalna_apokalipsa Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 17:32
                                    Nigdzie nie napisałam, ze mają coś wspólnego z wysokim IQ (w ogole to nei jest
                                    dla mnei żadnym wyznacznikiem niczego, poza amerykańskim testem), ani stopniem
                                    wykształcenia.
                                    Psychiatrzy wcale tez nie zaliczają ich do nałogów czyli uzależnień, ale do
                                    nerwic, vel schorzeń kompulsywnych o podłożu nerwicowym . Anorektyczki moga byc
                                    ewentualnie uzaleznione od rytuału, np, dzielenia kanapki na szesc częsci, ale
                                    sama choroba nie jest uzaleznieniem.

                                    Natomiast kulturystyka i to wszystko nalezy do bardzo pojemnego i ogromnego
                                    tematu pt autoagresja.
                                    • illiterate Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 18:26
                                      totalna_apokalipsa napisała:

                                      > Nigdzie nie napisałam, ze mają coś wspólnego z wysokim IQ (w ogole to nei jest
                                      > dla mnei żadnym wyznacznikiem niczego, poza amerykańskim testem), ani stopniem
                                      > wykształcenia.

                                      Napisalas o swojej znajomej, ze jest 'inteligentna, oczytana, studiujaca
                                      dziennie'. Skoro nie uwazasz, aby mialo to jakies znaczenie w anoreksji, to nie
                                      do konca rozumiem, o co cho.

                                      > Psychiatrzy wcale tez nie zaliczają ich do nałogów czyli uzależnień, ale do
                                      > nerwic, vel schorzeń kompulsywnych o podłożu nerwicowym . Anorektyczki moga
                                      byc
                                      > ewentualnie uzaleznione od rytuału, np, dzielenia kanapki na szesc częsci, ale
                                      > sama choroba nie jest uzaleznieniem.

                                      Nie mam pojecia, do czego psychiatrzy zaliczaja anoreksje, bulimie i BED, wiem
                                      natomiast, ze te choroby maja _takie_same psychiczne objawy, co inne
                                      uzaleznienia. Uzaleznienie stwierdza sie, jesli wystapia co najmniej trzy z
                                      pieciu objawow: zmienionej tolerancji na substancje (w uzaleznieniach od
                                      jedzenia: nie rusza nie przyjmowanie pokarmow, albo chorobliwe przejadanie
                                      sie), uposledzenie kontroli nad jej przyjmowaniem ('nie zjem tylko sniadania' -
                                      a okazuje sie, ze 'nie zjadlam tez obiadu i kolacji' albo 'zjem tylko pol
                                      ciasteczka/zjadam pol kilo ciasteczek) , poczucie przymusu przyjmowania jej
                                      (musze nie jesc/musze wymiotowac/musze sie obzerac), koncentracja zycia wokol
                                      przyjmowania (robie wszystko, zeby miec warunki do kontynuowania nalogu, to
                                      znaczy: albo ukrywania niejedzenia, albo mozliwosci obzerania sie + ew.
                                      wymiotowania), oraz fizjologiczne objawy glodu (tu bardziej subtelne -
                                      niepokoj, poddenerwowanie, stany histeryczne).

                                      Ludzi z BED, anoreksja i bulimia cechuje uzaleznione myslenie. Choroba jest w
                                      centrum ich zycia, jest i pasja i obsesja.

                                      > Natomiast kulturystyka i to wszystko nalezy do bardzo pojemnego i ogromnego
                                      > tematu pt autoagresja

                                      Zapewne, ja mialam na mysli jedna z odmian anoreksji, polegajaca na
                                      przecwiczaniu sie w silowni lub podczas joggingu, co polaczone z ostra dieta
                                      wyniszcza jeszcze szybciej, niz anoreksja 'typowa'.
                          • heretic_969 Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 15:49
                            > No, i jesli kiedykolwiek bede miala corke, to zdecydowanie wychowam ja inaczej.

                            To z pewnością poniesiesz klęskę, bo dzieci prawie zawsze robią na odwrót niż
                            tego pragną rodzice. A poza tym, dlaczego chciałabyś dyktować córce co ma robić?
                            • tgmen Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 16:20
                              heretic napisał:

                              > bo dzieci prawie zawsze robią na odwrót niż
                              > tego pragną rodzice.

                              No tak. Mają genetycznie uwarunkowany bunt i są zorientowane anty rodzicielsko. Odpowiada za to gen...

                              pitu pitu
                            • illiterate Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 16:20
                              heretic_969 napisał:

                              > > No, i jesli kiedykolwiek bede miala corke, to zdecydowanie wychowam ja in
                              > aczej.
                              >
                              > To z pewnością poniesiesz klęskę, bo dzieci prawie zawsze robią na odwrót niż
                              > tego pragną rodzice. A poza tym, dlaczego chciałabyś dyktować córce co ma
                              robić
                              > ?

                              Wiesz, ja nie tak dawno temu tez bylam glownie corka, wiec co nieco wiem o
                              bolach dojrzewania i wieku kontestacji ;)

                              Generalnie dzieci w ktoryms momencie odcinaja pepowine i zaczynaja ustalac
                              wlasne granice, co glownie polega na 'byciu zlym'. Sex, drugs i co tam jeszcze -
                              wszystko, o czym wiedza, ze nie spotka sie z aprobata rodzicow. Smutne byloby
                              jednak, gyby sie w tej fazie zafiksowac, nie uwazasz? Prosta kontestacja
                              wartosci domu rodzinnego jest jednak dosc prymitywna. Jesli do czegos prowadzi,
                              to jest to poniekad _Wymuszone_ stawanie okoniem do tego, co reprezentuja
                              mamusia i tatus. Mozna to nawet robic do konca zycia - automatycznie,
                              bezrefleksyjnie, plujac z nienawiscia na wszystko, co kojarzy sie z domem,
                              tylko dlatego ze sie z domem kojarzy, ale to nie jest budowanie _siebie_. Jesli
                              w tym stanie pozostaniesz, to wiesz jedynie, kim _nie_chcesz_ byc, a nie kim
                              _chcesz_byc. Czyli nadal jestes niedorosly, bo Twoja osobowosc ksztaltowana
                              jest w okresleniu do rodzicow (w kierunku anty-rodzica).

                              Mi o wiele bardziej odpowiada pojscie dalej - to znaczy po fazie
                              zakwestionowania tego, co wg rodzicow dobre i wyprobowania tego, co wg rodzicow
                              zle _swiadome_ okreslenie, co z tego, co mi dano, biore w dalsza droge, a co
                              zdecydowanie nie jest 'moje'. Czyli zero bezmyslnego automatyzmu w obieraniu
                              drogi - razcej nieustanne i swiadome jej wybieranie. Moje wlasne, nie rodzicow.
                              Czego i Tobie zycze ;)
                              • heretic_969 Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 16:27
                                > Mi o wiele bardziej odpowiada pojscie dalej - to znaczy po fazie
                                > zakwestionowania tego, co wg rodzicow dobre i wyprobowania tego, co wg rodzicow
                                >
                                > zle _swiadome_ okreslenie, co z tego, co mi dano, biore w dalsza droge, a co
                                > zdecydowanie nie jest 'moje'. Czyli zero bezmyslnego automatyzmu w obieraniu
                                > drogi - razcej nieustanne i swiadome jej wybieranie. Moje wlasne, nie rodzicow.
                                > Czego i Tobie zycze ;)

                                Dziękuję, o moją drogę się nie martw:)
                      • totalna_apokalipsa Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 14:59
                        Popatrz na Ewe Minge - przeciez wyglada jak kosmitka z 'X-files':
                        > gala.onet.pl/3,1231834,gwiazdy.html


                        No to widać nie powinnam sie wypowiadać, bo mnie sie Minge podobała zawsze.
                        Tzn. podobała mi się ogromnie dopóki myslałam, ze te rude , blyszczące loki to
                        jej naturalne, ale potem okazało się, ze to peruka;/ No i jej twarz teżmi sie w
                        miare podoba, nie wiem, czy miała za sobą operacje platstyczne, skoro mówicie,
                        ze miała, to widać miała, ale ja znam dziewczyne , która ma taka urodę a nie
                        miała ani jedenej operacji, po prostu natura jej dała takie rysy.
                        • nihiru Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 15:14
                          uroda ewy minge zalezy od tego jak jej zrobią zdjęcie.

                          jak ją zobaczyłam pierwszy raz, też byłam olśniona.
                          a potem zobaczyłam zdjęcia z bliska, niepozowane, zobaczyłam ją w jakimś
                          programie - michael jackson bis:(
    • tved Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 14:19
      Myśle, ze należa sie im brawa za odwage.Musialo je to wiele kosztowac, by
      zdecydowac sie na tak duze zmiany/
      • illiterate Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 14:23
        No, powaznie musialo je to wiele kosztowac - obie mialy poukladane zycie, a tu
        nagle same z siebie dodaly do niego ryzyko powiklan pooperacyjnych (jakies
        paralize twarzy, reakcje alergiczne, stany zapalne itd) - czesto dlugofalowych -
        implanty po paru latach potrafia spowodowac powazne powiklania. Tylko mam
        watpliwosci, czy tego typu odwaga powaznie zasluguje na brawa.
        • tgmen Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 14:41
          Musiało je to wiele kosztować?????

          Zgłoszeń były miliony w całych stanach!


          ----------------
          "Ciurlać się Wam zachciewa! Ot, co!"
          • nihiru Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 15:07
            to będzie mocno off topic, ale mi się skojarzyło więc napiszę:

            czytając swego czasu balzaka zżymałam się, że dla niego jedynym kryterium oceny
            kobiet była ich uroda.
            a potem zastanowiłam się, co to pojęcie dla niego znaczy i doszłam do wniosku,
            że miał rację, że tak wysoko ją cenił.
            Bo dla niego uroda nie oznaczała tylko ładnych rysów twarzy i figury. Oznaczała
            również wdzięk, dobry gust w ubieraniu się, takt, nawet inteligencję i
            wykształcenie. Tak zdefiniowana uroda rzeczywiście powinna budzić szacunek, bo
            jest efektem pracy nad sobą a nie kwestią genów.

            No i w tym momencie wracamy do uczestniczek programu. większość z nich nie była
            nawet brzydka, tylko zwyczajnie zaniedbana. A zaniedbały się dlatego, że
            uwazały się za brzydkie. Powstaje więc pytanie: czy te wszystkie operacje
            doprowadziły do tego, że zaczęły się cenić na tyle, żeby zacząć o siebie dbać?
            Czy też po programie wróciły do rozciągniętych dresów, oszczędzania na
            fryzjerze i marzeń o kolejnej operacji jako jedynej metodzie poprawy urody?
            • tgmen Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 15:11
              nihitu napisała:

              Bo dla niego uroda nie oznaczała tylko ładnych rysów twarzy i figury. Oznaczała
              również wdzięk, dobry gust w ubieraniu się, takt, nawet inteligencję i
              wykształcenie. Tak zdefiniowana uroda rzeczywiście powinna budzić szacunek, bo
              jest efektem pracy nad sobą a nie kwestią genów.

              Czy zgodnie z tą definicją szanowac mam laskę siedzącą 8h przed lustrem a pozostałe 6 na fittnesie...?

              Uroda nie powinna budzic szacunku a inne cechy. Uroda może byc rozpatrywana tylko w kwestiach estetycznych.

              Założenia Balzaka były zgola błedne co płytkie.

              • totalna_apokalipsa Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 15:13
                Balzac zył w połowie XIX wieku - wtedy nikt nie miał pojęcia o fitnesie ani
                nawet o rowerze, natomiast uczono sztuki podejmowania gości herbata i umilania
                im czasu rozmową :P
                • tgmen Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 15:15
                  Pisząc że jego założenia sa płytkie- nie myślę realiami XIX w. tylko dzisiejszymi...

                  Ale ok. poniosło mnie...:)

                  ----------------------
                  "Ciurlać się Wam zachciewa! Ot, co!"
                • nihiru Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 15:16
                  fajnie że zrozumiałaś że chodzi mi o piękno wypływające z wnętrza człowieka, z
                  jego charakteru i umysłu a nie z siłowni i szminki:)
    • totalna_apokalipsa Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 14:51
      No dobram widziałam wczoraj jednym okiem ten program i chyba wszystko co Polsat
      i TVN maja do zaoferowania do szóstej rano, bo jedyny sposob , zeby nei usnąc
      przy niektórych pracach, to jak cos brzeczy, a najlepiej TVN, w którym minuta
      bez sensacji to minuta straty.

      Dwie panie przyszły się zoperowac - obiektywnie obie może nie zjawiskowo
      ładne, ale ładne!
      Wydaje mi sie, ze rozumiem jedna , blondynke - ona przyszła zoperować sobie
      konkretne rzeczy, ktore była kompleksem od dzieciństwa - nos i zęby. Gdybym
      miała takie zeby jak ona, to zapozyczyłabym się , zeby coś z nimi zrobić, bo
      psuły uśmiech pieknej , młodej dziewczyny. Wygladala przez to jakby była
      chora . Zrobienie piersi jej wręcz wmusili i uwazam, zegłupio zrobiła, ze się
      na to zgodziła. Ale zarówno efekt nosa m, jak i zebów po prosu zrobil z niej
      cudo i jest to ejden z nielicznych momentów, kiedy mogę powiedzieć - ze taka
      zmiana to korzyść i to ogromna.
      • totalna_apokalipsa Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 14:52
        A wiecie, ze jak przestawię sobie w nicku litery to jestem z ugrupowania
        walczącego z układem?

        totalna_apokalPiSa
        • niedowiarek1 Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 18:34
          totalna_apokalipsa napisała:

          > A wiecie, ze jak przestawię sobie w nicku litery to jestem z ugrupowania
          > walczącego z układem?
          >
          > totalna_apokalPiSa

          hehehe
    • zlotoslanos Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 19:14
      Też to oglądałam i prawdę powiedziawszy byłam w szoku gdy widziałm realne łzy u
      dentysty po 20 godzinach opiłowywania. brrr
      Ten program mi się nie podoba bo uważam ,że panie owe miały defekt ale główki.
      Nie były wcale brzydkie a mimo to bredziły ' chcę być piękna'. W zagranicznej
      wersji oglądałam starszawą panią z super sylwetką, młodzieńczym wigorem ale...
      fałdami pomarszczonej skóry na twarzy. Chciała ten defekt zniwelować i ja to
      rozumiem. Druga młoda naprawdę piękna miała okropny napoleoński nos... też to
      rozumiem. Ale tu? TV mogli uwzględnić jakieś elementarne zasady etyki PO CO to
      robimy. Chcę być piękna ok ale bez sensu poprawiać naturę gdy nie potrzeba.
      • tad9 Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 19:47
        zlotoslanos napisała:

        TV mogli uwzględnić jakieś elementarne zasady etyki PO CO to
        >
        > robimy.


        Zadziałało lobby hirurgów plastycznych?
        • niedowiarek1 Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 19:49
          tad9 napisał:

          > zlotoslanos napisała:
          >
          > TV mogli uwzględnić jakieś elementarne zasady etyki PO CO to
          > >
          > > robimy.
          >
          >
          > Zadziałało lobby hirurgów plastycznych?

          zaraz oberwiesz od KF za tych plastycznych :D
          >
          >
          • zlotoslanos Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 20:12
            Gdyby lobby chirurgii plastycznej zadziałało pokazywaliby bez wybroczyn
            podskórnych, siniaków, krwi, masakry , łez bo to by miało z a c h ę c i ć -
            oni zniechęcili.
            • tgmen Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 22:26
              ...kto jak kto ale plastyczni i reklama...?

              Im nie nada! U nich choroszo srabotoj!!

              -----------
              puk puk- zapukał dzięcioł w czoło...
              • niedowiarek1 Re: Chce byc szczesliwa 31.03.06, 22:29
                atliczno.Dam prikaz jemu na zat

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka