Gość: tad
IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl
10.02.03, 15:00
.... sromota dla nieżyczliwych krytyków feminizmu.
Barbinator - jak sądzę - przeżyła chwilę zaskoczenia widząc ten tytuł u tego
autora. Może jednak spokojnie zamknąć rozdziawione zdziwieniem usta. Spieszę
ją uspokoić - nic mi się nie stało. To nie ja przeprowadzał tu będę życzliwą
krytykę feminizmu (moja krytyka feminizmu bytuje zresztą poza kategoriami
życzliwości i nieżyczliwości). Ten post jest wezwaniem skierowanym do naszych
pań. Wezwaniem do dyskusji. Dyskusji "wewnątrzkobiecej". Kieruję je głównie
do Ewok, Barbinator i Sagan, choć oczywiście każda inna uczestniczka i
uczestnik będzie równie mile widziany. Wymieniam akurat te trzy, ponieważ
przy różnych okazjach wspominały, że mają do feminizmu takie czy inne
zastrzeżenia. Najpewniej wyartykułowała to Barbinator w wątku "Nieśmiała
próba taksonomi". Tam też (jesli pamięć mnie nie zawodzi, a mam ją zawodną w
stopniu co najmniej takim, jak osoby wmieszane w "sprawę Rywina") posłużyła
się terminem "życzliwa krytyka feminizmu", przeciwstawiając ją
krytyce "nieżyczliwej". Nie naciskam, by używać terminu "życzliwa krytyka".
Można uzywać jakiegokolwiek określenia, choćby "krytyka obiektywna". Chodzi
po prostu o to, by zobaczyć jak krytykują feminizm osoby feminizmowi - smiem
twierdzić - życzliwe. Proszę nie traktować mojego wezwania jako
próby "szczucia" na feminizm. Chodzi po prostu o to, byście - że tak
malowniczo powiem - wyartykułowały w oddzielnym wątku, w sposób w miarę
systematyczny swoje krytyczne w odniesieniu do feminizmu uwagi. Niech będzie
to też wzór i nauka dla krytyków niezyczliwych. Krytyków nieżyczliwych proszę
o trzymanie się z dala - przynajmniej przez tydzień i jeden dzień, licząc od
godziny wpuszczenia tego wątku na forum. Kto jest krytykiem nieżyczliwym?
Trudno mi to określić. Mogę powiedzieć tylko, że - jeśli chodzi o stałych
bywalców - to Sagan uważa Macieja za chama, Ewok ma BD za bufonowatego dupka,
zaś Barbinator sugeruje, że ja jestem złośliwy. Jeśli te spostrzeżenia sa
prawdziwe, wypada uznać, że taki zestaw krytyków może wyprodukować jedynie
krytykę chamską, nadętą i złośliwą, stąd osoby te proszone są o omijanie tego
wątku. Sebastian i Buzz także - w końcu przy różnych okazjach też się im
dostało, choć nie pamiętam już konkretnych określeń. Agrafek złożył śluby, ze
na tym forum za dużo pisał nie będzie - czego żałuję - więc nie poświęcam mu
tutaj uwagi. Soso za to jest mile widziany. To wszyscy (w miarę) stali
bywalcy. O przelotnych nic do powiedzenia -siłą rzeczy -nie mam.
Uwaga do pań:
Ponieważ wykluczyłem się z dyskusji, proszę nie komentować tego postu w
sposób, który wymagałby mojej odpowiedzi. Nie pojawię się w tym wątku, co
najmniej przez tydzień i jeden dzień.
Zyczę powodzenia (w wysoki poziom dyskusji nie wątpię)