tad9
21.08.06, 16:50
Witam wszystkich erotomanów zwabionych tytułem wątku i przechodzę do rzeczy. W
Anglii przeprowadzono wśród kobiet badanie dotyczące porządków domowych.
Wyniki są sensacyjne. Wychodzi na to, że 8 na 10 kobiet porównuje czystość w
swoim domu, z czystością w innych domach, 59% czuje nerwowość i
niezadowolenie z powodu bałaganu. To jeszcze nic. Otóż, okazuje się, że 60%
kobiet traktuje sprzątanie jako terapię psychiczną, 59% uważa sprzątanie za
zajęcie, które daje im poczucie panowania nad swoim życiem. Na koniec bomba:
co trzecia badana uważa, że sprzątanie jest lepsze od seksu. W tej sytuacji
nie dziwi, że Angielki spędzają sprzątając łącznie około dziewięciu lat, dwóch
miesięcy i dwadziestu pięciu dni swojego życia. Wypada zadać pytanie: czy,
zważywszy na satysfakcję czerpaną przez kobiety ze sprzątania, czymś właściwym
jest ograniczanie im tych rozkoszy?