Dodaj do ulubionych

Kobiecość

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 20:26
Kobiecość jest piękna, bycie mężczyzną też. Tak bardzo się różnimy i tak
bardzo siebie potrzebujemy. O co się kłocić?. Kobiety sa piękne i mądre
9inteligentne emocjonalnie). Mężczyźni są silni i zaradni oraz mają wiedzę.
To sie uzupełnia. Zgadzacie się?
Obserwuj wątek
    • agrafek Re: Kobiecość 14.05.03, 20:37
      Znam kilka kobiet inteligentnych inteligentnie po prostu... Pewnie jakieś
      mutanty;).
      pozdrawiam
    • Gość: barbinator Re: Kobiecość IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 20:37
      Gość portalu: Anka napisał(a):

      > Kobiecość jest piękna, bycie mężczyzną też. Tak bardzo się różnimy i tak
      > bardzo siebie potrzebujemy. O co się kłocić?. Kobiety sa piękne i mądre
      > 9inteligentne emocjonalnie). Mężczyźni są silni i zaradni oraz mają wiedzę.
      > To sie uzupełnia. Zgadzacie się?


      Nie zgadzam się. Ja jestem piękna, mądra, inteligentna emocjonalnie, silna,
      zaradna i mam wiedzę (ponadto jestem skromna :)). Czy to znaczy, że jestem
      hermafrodytą?
      Pozdr. B.
      • Gość: Anka Re: Kobiecość IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 20:49
        Gość portalu: barbinator napisał(a):

        > Gość portalu: Anka napisał(a):
        >
        > > Kobiecość jest piękna, bycie mężczyzną też. Tak bardzo się różnimy i tak
        > > bardzo siebie potrzebujemy. O co się kłocić?. Kobiety sa piękne i mądre
        > > 9inteligentne emocjonalnie). Mężczyźni są silni i zaradni oraz mają wiedzę
        > .
        > > To sie uzupełnia. Zgadzacie się?
        >
        >
        > Nie zgadzam się. Ja jestem piękna, mądra, inteligentna emocjonalnie, silna,
        > zaradna i mam wiedzę (ponadto jestem skromna :)). Czy to znaczy, że jestem
        > hermafrodytą?
        > Pozdr. B.

        jezu to jesteś jungowską wspaniałoscią!!! Zintegrowną w pełni... podziwiam i
        pozdrówka bo ja też jestem taka (no i wcale nie mamy manii lub hipermanii. Nie
        he,he)
        • Gość: barbinator Re: Kobiecość IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 21:09
          Gość portalu: Anka napisał(a):

          > Gość portalu: barbinator napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: Anka napisał(a):
          > >
          > > > Kobiecość jest piękna, bycie mężczyzną też. Tak bardzo się różnimy i
          > tak
          > > > bardzo siebie potrzebujemy. O co się kłocić?. Kobiety sa piękne i mąd
          > re
          > > > 9inteligentne emocjonalnie). Mężczyźni są silni i zaradni oraz mają w
          > iedzę
          > > .
          > > > To sie uzupełnia. Zgadzacie się?
          > >
          > >
          > > Nie zgadzam się. Ja jestem piękna, mądra, inteligentna emocjonalnie, silna
          > ,
          > > zaradna i mam wiedzę (ponadto jestem skromna :)). Czy to znaczy, że jestem
          >
          > > hermafrodytą?
          > > Pozdr. B.
          >
          > jezu to jesteś jungowską wspaniałoscią!!! Zintegrowną w pełni... podziwiam i
          > pozdrówka bo ja też jestem taka (no i wcale nie mamy manii lub hipermanii.
          Nie
          > he,he)


          No co ty, od Jungowskiej to już na pewno jestem o niebo śliczniejsza...:))
          I oczywiście nie mamy żadnej manii, po prostu jesteśmy wspaniałe i tyle!
          Pozdr. B.
          • Gość: Anka Re: Kobiecość IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 21:11
            Gość portalu: barbinator napisał(a):

            > Gość portalu: Anka napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: barbinator napisał(a):
            > >
            > > > Gość portalu: Anka napisał(a):
            > > >
            > > > > Kobiecość jest piękna, bycie mężczyzną też. Tak bardzo się różni
            > my i
            > > tak
            > > > > bardzo siebie potrzebujemy. O co się kłocić?. Kobiety sa piękne
            > i mąd
            > > re
            > > > > 9inteligentne emocjonalnie). Mężczyźni są silni i zaradni oraz m
            > ają w
            > > iedzę
            > > > .
            > > > > To sie uzupełnia. Zgadzacie się?
            > > >
            > > >
            > > > Nie zgadzam się. Ja jestem piękna, mądra, inteligentna emocjonalnie,
            > silna
            > > ,
            > > > zaradna i mam wiedzę (ponadto jestem skromna :)). Czy to znaczy, że j
            > estem
            > >
            > > > hermafrodytą?
            > > > Pozdr. B.
            > >
            > > jezu to jesteś jungowską wspaniałoscią!!! Zintegrowną w pełni... podziwiam
            > i
            > > pozdrówka bo ja też jestem taka (no i wcale nie mamy manii lub hipermanii.
            >
            > Nie
            > > he,he)
            >
            >
            > No co ty, od Jungowskiej to już na pewno jestem o niebo śliczniejsza...:))
            > I oczywiście nie mamy żadnej manii, po prostu jesteśmy wspaniałe i tyle!
            > Pozdr. B.

            Tak... i .. tak. No oczywiście, że tak. Pozdrawiam
    • Gość: koholog Re: Kobiecość IP: *.crowley.pl 15.05.03, 10:14
      Gość portalu: Anka napisał(a):

      > Kobiecość jest piękna, bycie mężczyzną też. Tak bardzo się różnimy i tak
      > bardzo siebie potrzebujemy. O co się kłocić?. Kobiety sa piękne i mądre
      > 9inteligentne emocjonalnie). Mężczyźni są silni i zaradni oraz mają wiedzę.
      > To sie uzupełnia. Zgadzacie się?

      Nie zgadzam się :)
      Aniu, ale po co tak upraszczać, po co szukać korelacji, które sprawiają, że
      ludzie są skłonni wrzucać wszystkich do dwóch worków? Przecież są różne kobiety
      i różni mężczyźni. Mój partner ma świetną inteligencję emocjonalną (cokolwiek
      by to nie było, ale tak mu z testu wyszło ;)) i niewątpliwie jest mądry, a ja
      jestem zaradna i mam wiedzę - żeby utrudnić, ja jestem mądra i inteligentna
      emocjonalnie (sic!), a on zaradny i z wiedzą :).
      Po co dzielić? Po co starać się sklasyfikować, nawet jeżeli są jakieśtam
      korelacje? Czy nie milej - i prawdziwiej - jest uznać, że ludzie są różni i
      dobierają się jak chcą? Niekoniecznie muszą się uzupełniać w wiedzy, zaradności
      i inteligencji emocjonalnej? Ile znasz takich par, że on jest brzydki, mądry,
      zaradny, głupi emocjonalne, a ona śliczna, fajtłapa, głupia i inteligentna
      emocjonalnie?
      O ile dobrze pamiętam, Catell badał swoim testem pary i faktycznie wyszły mu
      zależności (typu: osoby z wysokim X dobierają się z osobami z niskim X, a osoby
      z wysokim Y dobierają się z osobami z wysokim Y), ale na pewno nie chodziło o
      urodę, wiedzę, mąrdość czy inteligencję emocjonalną :)
      • Gość: Anka Re: Kobiecość IP: 213.241.43.* 15.05.03, 10:36
        Gość portalu: koholog napisał(a):

        > Gość portalu: Anka napisał(a):
        >
        > > Kobiecość jest piękna, bycie mężczyzną też. Tak bardzo się różnimy i tak
        > > bardzo siebie potrzebujemy. O co się kłocić?. Kobiety sa piękne i mądre
        > > 9inteligentne emocjonalnie). Mężczyźni są silni i zaradni oraz mają wiedzę
        > .
        > > To sie uzupełnia. Zgadzacie się?
        >
        > Nie zgadzam się :)
        > Aniu, ale po co tak upraszczać, po co szukać korelacji, które sprawiają, że
        > ludzie są skłonni wrzucać wszystkich do dwóch worków? Przecież są różne
        kobiety
        >
        > i różni mężczyźni. Mój partner ma świetną inteligencję emocjonalną (cokolwiek
        > by to nie było, ale tak mu z testu wyszło ;)) i niewątpliwie jest mądry, a ja
        > jestem zaradna i mam wiedzę - żeby utrudnić, ja jestem mądra i inteligentna
        > emocjonalnie (sic!), a on zaradny i z wiedzą :).
        > Po co dzielić? Po co starać się sklasyfikować, nawet jeżeli są jakieśtam
        > korelacje? Czy nie milej - i prawdziwiej - jest uznać, że ludzie są różni i
        > dobierają się jak chcą? Niekoniecznie muszą się uzupełniać w wiedzy,
        zaradności
        >
        > i inteligencji emocjonalnej? Ile znasz takich par, że on jest brzydki, mądry,
        > zaradny, głupi emocjonalne, a ona śliczna, fajtłapa, głupia i inteligentna
        > emocjonalnie?
        > O ile dobrze pamiętam, Catell badał swoim testem pary i faktycznie wyszły mu
        > zależności (typu: osoby z wysokim X dobierają się z osobami z niskim X, a
        osoby
        >
        > z wysokim Y dobierają się z osobami z wysokim Y), ale na pewno nie chodziło o
        > urodę, wiedzę, mąrdość czy inteligencję emocjonalną :)


        Interesuja mnie Wasze opinie, a co do szukania zależności no cóz taka jest
        nauka.
        • Gość: EWOK Re: Kobiecość IP: 213.241.18.* 15.05.03, 11:19
          Jaka nauka??? Psychologię uważasz za naukę szuladkowania??? Taką definicję
          podają "Charaktery"? Zwróć uwagę, że pisma o zacięciu psychologicznym działają
          w obrębie wersji pop, bo tylko taka jest strawna dla przeciętnego czytelnika,
          który kiedyś raz zgadł po minie koleżanki, że ma kłopoty i dlatego teraz uważa
          się za człowieka obdarzonego darem empatii, samorodnym talentem psychologicznym
          czy Bóg wie czym. Mam przyszywaną ciotkę, która jest psychologiem, zrobiła
          nawet karierę, wykłada, publikuje itd. Kiedy rok temu miałam drobne problemy
          emocjonalne związane ze zmianą pracy - oczywiście zadzwoniłam do niej.
          Powiedziała, że przyjdę to porozmawiamy, dwie godzinki trzeba sobie
          zarezerwować i być może na jednym razie się nie skończy. Zdziwiłam się :
          przeciez mnie znasz na pamięć, załatwmy to przez telefon, po co mam przychodzić
          i to na dwie godziny? Odpowiedziała mi, że charakter nie jest dany raz na
          zawsze tylko ewoluuje, a po drugie żaden szanujący się psycholog nie analizuje
          swoich prywatnych znajomych, bo zwariowaliby i oni i on sam. Uważam to za
          profesjonalne podejście, akurat tak się składa, że jest całkowicie odmienne od
          Twojego, Anko. Przy czym Ty analizujesz równiez nieznajomych, co już jest
          zupełnie dla mnie niezrozumiałe.
          • Gość: Anka Re: Kobiecość IP: 213.241.43.* 15.05.03, 11:35
            Gość portalu: EWOK napisał(a):

            > Jaka nauka??? Psychologię uważasz za naukę szuladkowania??? Taką definicję
            > podają "Charaktery"? Zwróć uwagę, że pisma o zacięciu psychologicznym
            działają
            > w obrębie wersji pop, bo tylko taka jest strawna dla przeciętnego czytelnika,
            > który kiedyś raz zgadł po minie koleżanki, że ma kłopoty i dlatego teraz
            uważa
            > się za człowieka obdarzonego darem empatii, samorodnym talentem
            psychologicznym
            >
            > czy Bóg wie czym. Mam przyszywaną ciotkę, która jest psychologiem, zrobiła
            > nawet karierę, wykłada, publikuje itd. Kiedy rok temu miałam drobne problemy
            > emocjonalne związane ze zmianą pracy - oczywiście zadzwoniłam do niej.
            > Powiedziała, że przyjdę to porozmawiamy, dwie godzinki trzeba sobie
            > zarezerwować i być może na jednym razie się nie skończy. Zdziwiłam się :
            > przeciez mnie znasz na pamięć, załatwmy to przez telefon, po co mam
            przychodzić
            >
            > i to na dwie godziny? Odpowiedziała mi, że charakter nie jest dany raz na
            > zawsze tylko ewoluuje, a po drugie żaden szanujący się psycholog nie
            analizuje
            > swoich prywatnych znajomych, bo zwariowaliby i oni i on sam. Uważam to za
            > profesjonalne podejście, akurat tak się składa, że jest całkowicie odmienne
            od
            > Twojego, Anko. Przy czym Ty analizujesz równiez nieznajomych, co już jest
            > zupełnie dla mnie niezrozumiałe.


            Ewok, wszyscy siebie analizujemy na codzień. Każdy z nas jest negocjatorem,
            domorosłym psychologiem (udzielanie rad, mówienie rób to, nie rób tego).
            Kwestia siły argumentów... Ja Cię nie analizuję oceniłam na poczatku to fakt,
            że mnie zaatakowałaś potem powiedziałaś mi że to żart i ja to przyjęłam. W
            żadnym miejscu nie powiedziałam, że jestem psychologiem, to ty mnie nim
            mianowałaś. To, że czytuję Freuda, Charaktery to nie znaczy, że dobrze rozumiem
            tam przekazywane treści. Staram się pisać wg. mnie, to jest moje zdanie i nie
            używac generalizacji. Choć kto powiedział, że w życiu prywatnym nie mogę sobie
            pozwolić na takie szaleństwo?. Moja pasją jest człowiek i do tego się
            przyznam. Reszta to tylko dopowiedzenia. Możesz złożyć mój obraz z
            porozrzucanych po forum części. Chciałabym jednak dla Ciebie pozostać Anką.
            • Gość: EWOK Re: Kobiecość IP: 213.241.18.* 15.05.03, 11:50
              Dlaczego piszesz, że starasz się nie generalizować, skoro przez cały czas
              właśnie to robisz? Piszesz "kobiety są takie", "mężczyźni są tacy", kobiety z
              Wenus, mężczyźni z Marsa, kobiety mają takie, cechy, mężczyźni maja takie
              cechy... Jeśli to nazywasz staraniem się , żeby nie generalizować to nie
              chciałabym przeczytać Twoich wypowiedzi, w których się nie starasz...
              • Gość: Anka Re: Kobiecość IP: 213.241.43.* 15.05.03, 11:57
                Gość portalu: EWOK napisał(a):

                > Dlaczego piszesz, że starasz się nie generalizować, skoro przez cały czas
                > właśnie to robisz? Piszesz "kobiety są takie", "mężczyźni są tacy", kobiety z
                > Wenus, mężczyźni z Marsa, kobiety mają takie, cechy, mężczyźni maja takie
                > cechy... Jeśli to nazywasz staraniem się , żeby nie generalizować to nie
                > chciałabym przeczytać Twoich wypowiedzi, w których się nie starasz...

                Dla mnie generalizowanie oznacza:
                wszyscy mówią, że ....
                nikt tego nie lubi....
                Ja prezentuje swoje poglądy a do tego mam pełne, asertywne prawo Ewok

                • Gość: EWOK Re: Kobiecość IP: 213.241.18.* 16.05.03, 09:29
                  Gość portalu: Anka napisał(a):

                  >
                  > Dla mnie generalizowanie oznacza:
                  > wszyscy mówią, że ....
                  > nikt tego nie lubi....
                  > Ja prezentuje swoje poglądy a do tego mam pełne, asertywne prawo Ewok
                  >

                  Ale co ma Twoje asertywne prawo do tego, że nie masz racji definiując używane
                  powszchnie pojęcia, w tym wypadku generalizację (jako żywo nie widzę różnicy
                  jakościowej pomiędzy "wszyscy mówią, że kobiety są..." a "wszystkie kobiety
                  są...". Ja np. mogę się upierać, że latarnie morskie to są tylko i wyłącznie te
                  stojące na deptaku w Międzyzdrojach i twierdzić, że mam do tego prawo. Pewnie,
                  że mam prawo, ale nie mam racji.
                  • Gość: Anka Re: Kobiecość IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 09:59
                    Gość portalu: EWOK napisał(a):

                    > Gość portalu: Anka napisał(a):
                    >
                    > >
                    > > Dla mnie generalizowanie oznacza:
                    > > wszyscy mówią, że ....
                    > > nikt tego nie lubi....
                    > > Ja prezentuje swoje poglądy a do tego mam pełne, asertywne prawo Ewok
                    > >
                    >
                    > Ale co ma Twoje asertywne prawo do tego, że nie masz racji definiując
                    używane
                    > powszchnie pojęcia, w tym wypadku generalizację (jako żywo nie widzę różnicy
                    > jakościowej pomiędzy "wszyscy mówią, że kobiety są..." a "wszystkie kobiety
                    > są...". Ja np. mogę się upierać, że latarnie morskie to są tylko i wyłącznie
                    te
                    >
                    > stojące na deptaku w Międzyzdrojach i twierdzić, że mam do tego prawo.
                    Pewnie,
                    > że mam prawo, ale nie mam racji.

                    No a ja nie mówię, że mam rację. Mówię, że dla mnie kobiety są, deptaki są,
                    miłość jest, kobiecość jest, męskość jest, zazdrość jest, praca jest. To jestem
                    ja ze swoimi poglądami, to jest również moje ja. Ja tak uważam. A czy mam
                    rację? Dla siebie mam, dla Ciebie nie mam. Po to tu jestem aby poznać Twoje
                    racje. nie chcę się zamykać w swoich racjach. Jednak aby poznac Twoje racje
                    musze najpierw wyłozyc swoje aby pobudzic Ciebie czy innych do dyskusji. Nie
                    twierdzę, że swoich racji nie zmienię...
                    • wikta_22 Re: Kobiecość 24.09.03, 23:21
                      Gość portalu: Anka napisał(a):


                      > No a ja nie mówię, że mam rację. Mówię, że dla mnie kobiety są, deptaki są,
                      > miłość jest, kobiecość jest, męskość jest, zazdrość jest, praca jest. To
                      jestem
                      >
                      > ja ze swoimi poglądami, to jest również moje ja. Ja tak uważam. A czy mam
                      > rację? Dla siebie mam, dla Ciebie nie mam. Po to tu jestem aby poznać Twoje
                      > racje. nie chcę się zamykać w swoich racjach. Jednak aby poznac Twoje racje
                      > musze najpierw wyłozyc swoje aby pobudzic Ciebie czy innych do dyskusji. Nie
                      > twierdzę, że swoich racji nie zmienię...

                      zapewne Ewok chodziło o to , że jesli chcemy aby poprawiła się sytuacja kobiet
                      na świecie , aby miały prawo wolnego wyboru, patnerski związek itd MUSIMY ANIU
                      UWAŻAĆ NA TO CO MÓWIMY, bo później te wypowiedzi wykorzystują i podpierają się
                      nimi inni: ci złośliwi lub po prostu nieuświadomieni. a jeśli dodatkowo
                      wypowiada je kobieta sa one wyjątkowym argumentem dla "antyfeministów" (którzy
                      czasem nawet nie wiedzą że nimi nie są): bo skoro kobbieta mówi .że tak powinno
                      być i nie ma nic przeciwko a mnie mężczyźnie jest ztym wygodniej tak musy być,
                      i niszczmy wszystkich którzy myślą inaczej (feminiści). i o to chodzi Aniu.
      • Gość: EWOK Re: Kobiecość IP: 213.241.18.* 15.05.03, 11:06
        A co to jest ta "inteligencja emocjonalna"? Oprócz tego, że to modne słowo.
        Mogę prosić o definicję?
        • Gość: koholog Re: Kobiecość IP: *.crowley.pl 15.05.03, 12:07
          Gość portalu: EWOK napisał(a):

          > A co to jest ta "inteligencja emocjonalna"? Oprócz tego, że to modne słowo.
          > Mogę prosić o definicję?

          Dobre pytanie!
          "Inteligencja emocjonalna jest określana jako zdolność do rozpoznawania uczuć
          własnych i innych ludzi, motywowania się emocjami oraz kierowania emocjami w
          relacjach z innymi ludźmi. Inteligencja emocjonalna tzw. EQ ma wpływ na to, jak
          wykorzystujemy swoje umiejętności i wiedzę w życiu codziennym i zawodowym a
          rozwijanie tych umiejętności ma pierwszorzędne znaczenie w sprawnej
          komunikacji."

          Nie mam pojęcia, dlaczego jest to nazwane inteligencją, zwłaszcza że ta
          prawdziwa (czynnik G i tzw. inteligencja skrystalizowana) nie daje się trenować
          i raczej odwołuje się do intelektu.
          Inteligencja emocjonalna zapoczątkowała "odkrywanie" w człowieku nowych
          inteligencji jak np. seksualnej, motywacyjnej.
          Ogólnie - można sobie zrobić test na "inteligencję emocjonalną" jako całość,
          zawiera on w warstwie teoretycznej kilka komponentów znanych od jakiegoś czasu
          w psychologii (ekstrawersja, empatia wynikająca z decentracji interpersonalnej,
          spostrzegawczość, elastyczność i inne takie). Taka zbitka trochę.

          No nieważne, takie tam dywagacje.
          Aha, co do różnic międzypłciowych - zdania sa podzielone (kobiety chętniej niż
          mężczyźni przypisują sobie cechy wiążące się bezpośrednio z empatią,np.
          skłonność do reakcji emocjonalnych, współczucia, opiekuńczości itp.; wynikać to
          może z pewnego sposobu autoprezentacji zarówno kobiet, jak i mężczyzn,
          wywołanego przez stereotypy dotyczące ról związanych z płcią).

          Dzięk bardz.
          :)
          • sagan2 Re: Kobiecość 15.05.03, 12:12
            a masz moze linka do jakiegos testu na ta inteligencje
            emocjonalna?
            ja mysle o sobie, ze jej zupelnie nie mam...
            • Gość: koholog Re: Kobiecość IP: *.crowley.pl 15.05.03, 12:18
              Nie mam...
              O ile pamiętam, był w jakiejś książce, może w "Inteligencji emocjonalnej"
              Golemana albo w "Empatii" Davisa... Ale mogę się mylić...
              • melassaa Inteligencja 15.05.03, 17:33
                Gdy po raz kolejny słyszę hasło "inteligencja emocjonalna", to nóż w kieszeni
                mi się otwiera. Mam taką teorię: termin ten wymyślili psychoterapeuci w ramach
                psychoterapii dla tych mniej inteligentnych "klasycznie".

                Ponieważ trafiłam na forum feminizm mogę pójść dalej - ci mniej inteligentni
                to najprawdopodobniej kobiety i to pewnie na ich użytek została wymyślona
                inteligencja emocjonalna. Wszyscy już wiemy, że kobiety mają większą zdolność
                empatii itd, itd.
                Jednakże żeby inne mniejszości intelektualne nie poczuły się gorsze wymyślono
                też inne rodzaje inteligecji - np. inteligencja ruchowa (może nazywać się
                inaczej), stworzona specjalnie na użytek sfrustrowanych sportowców. To
                niestety nie jest żart - coś takiego istnieje (jako termin w pop-psychologii,
                oczywiście).
                Dla mnie wniosek nasuwa się sam: stworzenie terminu inteligencja emocjonalna
                jest zamachem na kobiety. Od razu bowiem wszystkim może się nasunąć myśl:
                skoro to kobiety częściej mogą się poszczycić posiadaniem inteligencji
                emocjonalnej, to pewnie tylko kosztem tej "klasycznej".
                Co Wy na to?
                Dla osób nie posiadających inteligencji emocjonalnej ilustruję mój post
                odpowiednim emotikonem, mianowicie ;)
                • Gość: EWOK Re: Inteligencja IP: *.acn.waw.pl 15.05.03, 17:53
                  No więc dla mnie inteligencja emocjonalna to bzdura - piszę to po
                  zastanowieniu i przeczytaniu Waszych postów. Mam dobrze rozwiniętą zdolnośc
                  empatii,np. kiedy słucham w radio Britney Spears to męczę się razem z nią i
                  nawet trochę się zaczynam dusić, bo ona sprawia wrażenie jakby śpiewała pod
                  wodą. Widzę też niektóre słowa tylko ciągle nie mogę sobie przypomnieć jak się
                  ta przypadłośc nazywa. Ale już dawno przestałam mieć zapędy do wczuwania się w
                  cudze emocje, uważam, że słowa istnieją po to, żeby określać uczucia a nie
                  żeby je sobie wzajemnie odgadywać.
                • sagan2 Re: Inteligencja 16.05.03, 08:38
                  melassaa napisała:

                  > Od razu bowiem wszystkim może się nasunąć myśl: skoro
                  > to kobiety częściej mogą się poszczycić posiadaniem
                  > inteligencji emocjonalnej, to pewnie tylko kosztem tej
                  > "klasycznej".
                  > Co Wy na to?

                  nie, nie kosztem klasycznej.
                  jak pokazuja badania naukowe
                  www.michna.com/intelligence.htm
                  srednia inteligencja kobiet jest taka sama. sa "rodzaje"
                  inteligencji, gdzie mezczyzni radza sobie lepiej (np
                  przestrzenna), sa takie, gdzie kobiety (werbalna). ale po
                  usrednieniu nie ma roznicy.
                  wychodzi wiec na to, ze mamy tyle samo zwyklej, ale
                  wiecej emocjonalnej inteligencji :)
                  my, to znaczy kobiety, oczywiscie :))
                  • Gość: Anka Re: Inteligencja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 09:55
                    sagan2 napisała:

                    > melassaa napisała:
                    >
                    > > Od razu bowiem wszystkim może się nasunąć myśl: skoro
                    > > to kobiety częściej mogą się poszczycić posiadaniem
                    > > inteligencji emocjonalnej, to pewnie tylko kosztem tej
                    > > "klasycznej".
                    > > Co Wy na to?
                    >
                    > nie, nie kosztem klasycznej.
                    > jak pokazuja badania naukowe
                    > www.michna.com/intelligence.htm
                    > srednia inteligencja kobiet jest taka sama. sa "rodzaje"
                    > inteligencji, gdzie mezczyzni radza sobie lepiej (np
                    > przestrzenna), sa takie, gdzie kobiety (werbalna). ale po
                    > usrednieniu nie ma roznicy.
                    > wychodzi wiec na to, ze mamy tyle samo zwyklej, ale
                    > wiecej emocjonalnej inteligencji :)
                    > my, to znaczy kobiety, oczywiscie :))

                    Wiesz ja się długo zastanawialam nad tym i doszłam do prostego wniosku:
                    inteligencja to zdolność do rozpoznawania wzajemnych powiązań. To wszystko.
                • Gość: Mariner Re: Inteligencja IP: *.visp.energis.pl 09.08.04, 10:49
                  Inteligencja emocjonalna? Nie słyszałem. Słyszałem o intuicji, co jest efektem
                  milionów lat niemyślenia.
                  M.
        • Gość: lady Re: Kobiecość IP: 148.228.174.* 15.05.03, 19:07
          moim zdaniem inteligencja emocjonalna zostala stworzona na potrzeby wielkich
          korporacji- np. jak ci przeszkadza szef, to znaczy,ze to jest twoj problem i ty
          musisz sobie z nim poradzic cwiczac swoja inteligencje emocjonalna. swoja droga
          zuwazylam,ze niektorzy wiedze na temat inteligencji emocjonalnej czerpia z
          gellemana- np. ludzie lubia podobnych do siebie. moja kolezanka przestudiowala
          te ksiazke dokladnie i zaczela ja wcielac w zycie. pozniej sie okazalo, ze lubi
          to co ja, jej babcia robila podobne rzeczy co moja, ona sama chciala zdawac na
          podobne studia itp, itd.
          dla mnie to prosta droga do schizofrenii.
          • Gość: Anka Re:Inteligencja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 19:51
            Gość portalu: lady napisał(a):

            > moim zdaniem inteligencja emocjonalna zostala stworzona na potrzeby wielkich
            > korporacji- np. jak ci przeszkadza szef, to znaczy,ze to jest twoj problem i
            ty
            >
            > musisz sobie z nim poradzic cwiczac swoja inteligencje emocjonalna. swoja
            droga
            >
            > zuwazylam,ze niektorzy wiedze na temat inteligencji emocjonalnej czerpia z
            > gellemana- np. ludzie lubia podobnych do siebie. moja kolezanka
            przestudiowala
            > te ksiazke dokladnie i zaczela ja wcielac w zycie. pozniej sie okazalo, ze
            lubi
            >
            > to co ja, jej babcia robila podobne rzeczy co moja, ona sama chciala zdawac
            na
            > podobne studia itp, itd.
            > dla mnie to prosta droga do schizofrenii.


            Moim zdaniem coś takiego jak inteligencja emocjonalna istnieje. Chodzi własnie
            o empatię i zdolność rozpoznawania emocji oraz nastrojów. Przykład wchodzę na
            impre zaczynam nadawac jak nakrecona w pewnym momencie ktoś mnie opieprza.
            Wczesniej powinnam wyczuć, ze stop, ze dość, że moje nadawanie budzi
            niesmak.... He,he szkoda, ze nie da sie tego wyczuc przez internet.
            • Gość: lady Re:Inteligencja IP: 148.228.174.* 15.05.03, 20:06
              no tak ale moze ten ktos, kto cie ochrzanil nie mial racji. moze jest po prostu
              egocentrykiem i nie lubi innych gadul. z tym jest roznie, chociaz dialog jest
              najbardziej kreatywna forma wypowiedzi.
              • Gość: Anka Re:Inteligencja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 20:15
                Gość portalu: lady napisał(a):

                > no tak ale moze ten ktos, kto cie ochrzanil nie mial racji. moze jest po
                prostu
                >
                > egocentrykiem i nie lubi innych gadul. z tym jest roznie, chociaz dialog jest
                > najbardziej kreatywna forma wypowiedzi.

                na tym polega moim zdaniem ta forma inteligencji aby wyczuc to prawidłowo. Nie
                ważne jest czy ktoś jest egocentrykiem - wazne jaki komunikat emocjonalny mi
                wysyła.
                • Gość: lady Re:Inteligencja IP: 148.228.174.* 15.05.03, 21:53
                  a moze jest to po prostu kwestia kultury osobistej????
                • Gość: lady Re:Inteligencja IP: 148.228.174.* 15.05.03, 21:55

                  >
                  > na tym polega moim zdaniem ta forma inteligencji aby wyczuc to prawidłowo.

                  ale prawidlowosc jest kwestia wzgledna.
                  Nie
                  > ważne jest czy ktoś jest egocentrykiem - wazne jaki komunikat emocjonalny mi
                  > wysyła.

                  ale ten komunikat moze byc inny dla Ciebie, a inny dla kogos innego.
                  • Gość: Anka Re:Inteligencja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 22:06
                    Gość portalu: lady napisał(a):

                    >
                    > >
                    > > na tym polega moim zdaniem ta forma inteligencji aby wyczuc to prawidłowo.
                    >
                    > ale prawidlowosc jest kwestia wzgledna.
                    > Nie
                    > > ważne jest czy ktoś jest egocentrykiem - wazne jaki komunikat emocjonalny
                    > mi
                    > > wysyła.
                    >
                    > ale ten komunikat moze byc inny dla Ciebie, a inny dla kogos innego.


                    Tak ale chyba to polega na tym abyscie sie zgodzili oboje, ze to był ten sam
                    komunikat...
                    • Gość: lady Re:Inteligencja IP: 148.228.174.* 15.05.03, 22:23
                      ale czy to jest inteligencja emocjonalna, to chyba dopasowanie charakterow.
                      • Gość: Anka Re:Inteligencja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 22:36
                        Gość portalu: lady napisał(a):

                        > ale czy to jest inteligencja emocjonalna, to chyba dopasowanie charakterow.


                        Wiesz Lady rózni ludzie to róznie nazywają. Pozdrowienia i mam nadzieję, że Cię
                        nie zabraknie na imprezie????
                        • Gość: lady Re:Inteligencja IP: 148.228.174.* 15.05.03, 22:50
                          chyba mnie zabrakinie, bo jestem daleko.
                          • Gość: lady Re:Inteligencja IP: 148.228.174.* 15.05.03, 22:59
                            w kazdym razie dzieki.
                            • Gość: Anka Re:Inteligencja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 23:54
                              Gość portalu: lady napisał(a):

                              > w kazdym razie dzieki.


                              będziemy przy Tobie myslami...
    • Gość: Maciej Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 23:18
      Kobiecość to wymysł patriarchatu, który wtłacza kobiety w ścisle określone role
      społeczne, zmusza do małżeństwa i do rodzenia dzieci, choć tak naprawdę
      wolałyby związek lesbijski i samorealizację w pracy... Płeć biologiczna nie
      istnieje istnieje tylko gender - rodzaj ukształtowany przez kulturę.

      Jak Ci nie wstyd deklarować się jako feministka i powtarzać patriarchalne
      stereotypy?

      Pozdrawiam -
      • Gość: Anka Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 23:21
        Gość portalu: Maciej napisał(a):

        > Kobiecość to wymysł patriarchatu, który wtłacza kobiety w ścisle określone
        role
        >
        > społeczne, zmusza do małżeństwa i do rodzenia dzieci, choć tak naprawdę
        > wolałyby związek lesbijski i samorealizację w pracy... Płeć biologiczna nie
        > istnieje istnieje tylko gender - rodzaj ukształtowany przez kulturę.
        >
        > Jak Ci nie wstyd deklarować się jako feministka i powtarzać patriarchalne
        > stereotypy?
        >


        Rodzenie dzieci to moja pasja, druga to mężczyzna, trzecia to niezależność,
        czwarta to szacunek dla kobiecości, piaąa to równouprawnienie... jestem
        feministką???
        > Pozdrawiam -
        • Gość: Maciej Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 23:36
          Gość portalu: Anka napisał(a):

          > Rodzenie dzieci to moja pasja,

          Patriarchalne społeczeństwo Ci to wmówiło. Instynkt macierzyński to wymysł
          patriarchatu, jak mozna sie dowiedzieć z tego forum. Wydaje Ci się tylko, że
          pasjonujesz się rodzeniem dzieci, a tak naprawdę masz po prostu fałszywą
          świadomość, ukształtowaną przez opresyjny patriarchat. On to zmusił Cie do
          traktowania siebie jak samicy rozpłodowej, choć skrycie marzysz o realizowaniu
          się w pracy lub w parlamencie (np. w komisji śledczej w sprawie Rywina). ;-)


          > druga to mężczyzna,

          I znów bładzisz. "Feminizm to teoria, lesbizm to praktyka". Kobiety z natury są
          biseksualne, tylko opresyjny patriarchat wmawia im, że jest inaczej. Zakochałas
          się w swoim oprawcy? To tylko syndrom sztokholmski, powinnas się leczyć... ;-)

          trzecia to niezależność,

          O tak! Słusznie. Każdy płaci za siebie! Rachunki dzielimy po połowie! Mąż niech
          gotuje sobie oddzielnie, albo co drugi dzień! Grafik dyżurów przy zlewozmywaku
          musi być! ;-)

          > czwarta to szacunek dla kobiecości,

          Nie ma czegoś takiego, jak "kobiecość". To tylko patriarchalny stereotyp. Żądaj
          traktowania Cię jak bezpłciowego człowieka - to dopiero będziesz feministką -
          zapytaj Ewok.

          > piaąa to równouprawnienie...

          Tak! Obowiązkowa służba wojskowa dla kobiet - tak samo jak dla mężczyzn! Jak ma
          być równe prawo, to równe - nieprawdaż?

          > jestem
          > feministką???

          Tak w 30%... Musisz jeszcze popracować nad sobą... ;-)

          Pozdrawiam -

          > > Pozdrawiam -
          • Gość: Anka Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 23:50
            Gość portalu: Maciej napisał(a):

            > Gość portalu: Anka napisał(a):
            >
            > > Rodzenie dzieci to moja pasja,
            >
            > Patriarchalne społeczeństwo Ci to wmówiło. Instynkt macierzyński to wymysł
            > patriarchatu, jak mozna sie dowiedzieć z tego forum. Wydaje Ci się tylko, że
            > pasjonujesz się rodzeniem dzieci, a tak naprawdę masz po prostu fałszywą
            > świadomość, ukształtowaną przez opresyjny patriarchat. On to zmusił Cie do
            > traktowania siebie jak samicy rozpłodowej, choć skrycie marzysz o
            realizowaniu
            > się w pracy lub w parlamencie (np. w komisji śledczej w sprawie Rywina). ;-)
            >
            >
            > > druga to mężczyzna,
            >
            > I znów bładzisz. "Feminizm to teoria, lesbizm to praktyka". Kobiety z natury

            >
            > biseksualne, tylko opresyjny patriarchat wmawia im, że jest inaczej.
            Zakochałas
            >
            > się w swoim oprawcy? To tylko syndrom sztokholmski, powinnas się leczyć... ;-
            )
            >
            > trzecia to niezależność,
            >
            > O tak! Słusznie. Każdy płaci za siebie! Rachunki dzielimy po połowie! Mąż
            niech
            >
            > gotuje sobie oddzielnie, albo co drugi dzień! Grafik dyżurów przy
            zlewozmywaku
            > musi być! ;-)
            >
            > > czwarta to szacunek dla kobiecości,
            >
            > Nie ma czegoś takiego, jak "kobiecość". To tylko patriarchalny stereotyp.
            Żądaj
            >
            > traktowania Cię jak bezpłciowego człowieka - to dopiero będziesz feministką -
            > zapytaj Ewok.
            >
            > > piaąa to równouprawnienie...
            >
            > Tak! Obowiązkowa służba wojskowa dla kobiet - tak samo jak dla mężczyzn! Jak
            ma
            >
            > być równe prawo, to równe - nieprawdaż?
            >
            > > jestem
            > > feministką???
            >
            > Tak w 30%... Musisz jeszcze popracować nad sobą... ;-)
            >
            > Pozdrawiam -
            >
            > > > Pozdrawiam -


            Coś Ty sie mnie chłopie uczepił - kocham dzieci jeśli można to mogę ich urodzić
            50... Kocham mężczyzn, bo są absolutnie pokręconymi dzieciakami i nie chcę za
            siebie płacić bo sie obrażam natychmiast, do wojska nie pójdę, bo nie znoszę
            konformizmu, autorytaryzmu, brudu i jako ascendentalna Waga... nie znoszę
            wojska - wolę świece, pyszny nastrój, dobrą muzykę. Nie szalej więc....
            • Gość: Maciej Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 00:13
              Gość portalu: Anka napisał(a):

              > Coś Ty sie mnie chłopie uczepił

              "Uczepił" to nie najlepsze sformułowanie... Lepiej brzmi "dlaczego mnie
              (patrialchalnie) uciskasz", albo "stosujesz wobec mnie przemoc werbalną"... :-)

              > - kocham dzieci jeśli można to mogę ich
              > urodzić 50...

              No własnie... Traktujesz siebie jak samicę rozpłodową... To przejaw
              patriarchalnej, fałszywej świadomości... :-)


              > Kocham mężczyzn, bo są absolutnie pokręconymi dzieciakami

              Patriarchalne społeczeństwo wmówiło Ci, że lubisz dzieci...

              > i nie chcę za
              > siebie płacić bo sie obrażam natychmiast,

              Taak... Czy Ty cos mówiłaś tutaj o niezależności?

              > do wojska nie pójdę, bo nie znoszę
              > konformizmu, autorytaryzmu, brudu i jako ascendentalna Waga... nie znoszę
              > wojska

              To jesteś za tym równouprawnieniem - czy nie?
              Pozdrawiam -
              • Gość: Anka Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 00:16
                Gość portalu: Maciej napisał(a):

                > Gość portalu: Anka napisał(a):
                >
                > > Coś Ty sie mnie chłopie uczepił
                >
                > "Uczepił" to nie najlepsze sformułowanie... Lepiej brzmi "dlaczego mnie
                > (patrialchalnie) uciskasz", albo "stosujesz wobec mnie przemoc
                werbalną"... :-
                > )
                >
                > > - kocham dzieci jeśli można to mogę ich
                > > urodzić 50...
                >
                > No własnie... Traktujesz siebie jak samicę rozpłodową... To przejaw
                > patriarchalnej, fałszywej świadomości... :-)
                >
                >
                > > Kocham mężczyzn, bo są absolutnie pokręconymi dzieciakami
                >
                > Patriarchalne społeczeństwo wmówiło Ci, że lubisz dzieci...
                >
                > > i nie chcę za
                > > siebie płacić bo sie obrażam natychmiast,
                >
                > Taak... Czy Ty cos mówiłaś tutaj o niezależności?
                >
                > > do wojska nie pójdę, bo nie znoszę
                > > konformizmu, autorytaryzmu, brudu i jako ascendentalna Waga... nie znoszę
                > > wojska
                >
                > To jesteś za tym równouprawnieniem - czy nie?
                > Pozdrawiam -



                No dobra próbuję dojść do tego kim jestem. Lubię dzieci, mężczyzn, nie znoszę
                płacić za siebie, nie lubię wojska. Prosze o diagnozę...
                • Gość: Maciej Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 00:23
                  Gość portalu: Anka napisał(a):

                  > No dobra próbuję dojść do tego kim jestem. Lubię dzieci, mężczyzn, nie znoszę
                  > płacić za siebie, nie lubię wojska. Prosze o diagnozę...

                  Diagnoza feministyczna:
                  Jesteś uciskaną przez patriarchat kurą domową z fałszywą świadomością,
                  bezmyślnie popierającą patriarchat.

                  Diagnozna antyfeministyczna:
                  Jesteś normalną kobietą, która nie wiedzieć czemu głosi, że chce
                  równouprawnienia - choć, gdy przychodzi do konkretów, to okazuje się, że wcale
                  go sobie nie zyczy.

                  Pozdrawiam -
                  • Gość: Anka Re: Kobiecość do Maciek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 00:33
                    Gość portalu: Maciej napisał(a):

                    > Gość portalu: Anka napisał(a):
                    >
                    > > No dobra próbuję dojść do tego kim jestem. Lubię dzieci, mężczyzn, nie zno
                    > szę
                    > > płacić za siebie, nie lubię wojska. Prosze o diagnozę...
                    >
                    > Diagnoza feministyczna:
                    > Jesteś uciskaną przez patriarchat kurą domową z fałszywą świadomością,
                    > bezmyślnie popierającą patriarchat.
                    >
                    > Diagnozna antyfeministyczna:
                    > Jesteś normalną kobietą, która nie wiedzieć czemu głosi, że chce
                    > równouprawnienia - choć, gdy przychodzi do konkretów, to okazuje się, że
                    wcale
                    > go sobie nie zyczy.
                    >
                    > Pozdrawiam -


                    Najlepiej chciałabym faceta, który mnie utrymuje, bo i tak sobie znajdę godne
                    zajęcie. Gromadka dzieci to to co mnie kręci tylko niech facet na to zarobi.
                    Generalnie dla mnie facet to instuytucja absolutnie rewelacyjna i świetna....
                    No i co ty na to?
          • sagan2 Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) 16.05.03, 08:42
            Gość portalu: Maciej napisał(a):


            > > piaąa to równouprawnienie...
            >
            > Tak! Obowiązkowa służba wojskowa dla kobiet - tak samo
            > jak dla mężczyzn! Jak ma być równe prawo, to równe -
            > nieprawdaż?

            oczywiscie, Macieju! ja CHCE odbyc zasadnicza sluzbe
            wojskowa! i cO???? NIE mam do tego prawa! maja mezczyzni!
            czuje sie DYSKRYMINOWANA! gdzie to rownouprawnienie???
            powtorze - nie chce byc oficerem, nie chce isc do
            "akademii wojskowej", chce odbyc obowiazkowa zasadnicza
            sluzbe wojskowa - taka, do ktorej prawo ma kazdy
            mezczyzna! a ja NIE MAM! w czasach szalejacego bezrobocia
            2 lata (1.5?) zatrudnienia+wyzywienia+zakwaterowania to
            raj na ziemi!
            i gdzie to Twoje rownouprawnienie????
            • Gość: barbinator Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 11:26
              sagan2 napisała:

              > Gość portalu: Maciej napisał(a):
              >
              >
              > > > piaąa to równouprawnienie...
              > >
              > > Tak! Obowiązkowa służba wojskowa dla kobiet - tak samo
              > > jak dla mężczyzn! Jak ma być równe prawo, to równe -
              > > nieprawdaż?
              >
              > oczywiscie, Macieju! ja CHCE odbyc zasadnicza sluzbe
              > wojskowa! i cO???? NIE mam do tego prawa! maja mezczyzni!
              > czuje sie DYSKRYMINOWANA! gdzie to rownouprawnienie???
              > powtorze - nie chce byc oficerem, nie chce isc do
              > "akademii wojskowej", chce odbyc obowiazkowa zasadnicza
              > sluzbe wojskowa - taka, do ktorej prawo ma kazdy
              > mezczyzna! a ja NIE MAM! w czasach szalejacego bezrobocia
              > 2 lata (1.5?) zatrudnienia+wyzywienia+zakwaterowania to
              > raj na ziemi!
              > i gdzie to Twoje rownouprawnienie????


              No właśnie, gdzie...
              Dodam jeszcze, że w ostatnich latach propblemem WKU (komendy uzupełnień) nie
              jest ściganie uchylających się od wojska i branie w kamasze kogo popadnie, lecz
              wręcz przeciwnie - wybieranie najlepszych chętnych i odrzucanie innych, którzy
              bardzo by chcieli sobie bez trosk przeżyć te parenaście miesięcy.
              Jestem 100% pewna, że gdyby ogłoszono nabór wśród dziewcząt, to chętnych byłoby
              mnóstwo. A niechętni (i niechętne) mają w tej chwili tyle sposobów na wymiganie
              się, że w ogóle nie ma o czym mówić.
              Pozdr. B.
              • Gość: Anka Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 11:33
                Gość portalu: barbinator napisał(a):

                > sagan2 napisała:
                >
                > > Gość portalu: Maciej napisał(a):
                > >
                > >
                > > > > piaąa to równouprawnienie...
                > > >
                > > > Tak! Obowiązkowa służba wojskowa dla kobiet - tak samo
                > > > jak dla mężczyzn! Jak ma być równe prawo, to równe -
                > > > nieprawdaż?
                > >
                > > oczywiscie, Macieju! ja CHCE odbyc zasadnicza sluzbe
                > > wojskowa! i cO???? NIE mam do tego prawa! maja mezczyzni!
                > > czuje sie DYSKRYMINOWANA! gdzie to rownouprawnienie???
                > > powtorze - nie chce byc oficerem, nie chce isc do
                > > "akademii wojskowej", chce odbyc obowiazkowa zasadnicza
                > > sluzbe wojskowa - taka, do ktorej prawo ma kazdy
                > > mezczyzna! a ja NIE MAM! w czasach szalejacego bezrobocia
                > > 2 lata (1.5?) zatrudnienia+wyzywienia+zakwaterowania to
                > > raj na ziemi!
                > > i gdzie to Twoje rownouprawnienie????
                >
                >
                > No właśnie, gdzie...
                > Dodam jeszcze, że w ostatnich latach propblemem WKU (komendy uzupełnień) nie
                > jest ściganie uchylających się od wojska i branie w kamasze kogo popadnie,
                lecz
                >
                > wręcz przeciwnie - wybieranie najlepszych chętnych i odrzucanie innych,
                którzy
                > bardzo by chcieli sobie bez trosk przeżyć te parenaście miesięcy.
                > Jestem 100% pewna, że gdyby ogłoszono nabór wśród dziewcząt, to chętnych
                byłoby
                >
                > mnóstwo. A niechętni (i niechętne) mają w tej chwili tyle sposobów na
                wymiganie
                >
                > się, że w ogóle nie ma o czym mówić.
                > Pozdr. B.


                Ja bym tam pójść nie chciała. Nie lubię konformizmu, a feeee!
                • Gość: EWOK Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) IP: 213.241.18.* 16.05.03, 11:42
                  Ja bym chciała. Karnet do fitness klubu kosztuje mnie 180 zl miesięcznie.
                  Wojsko wypada taniej i dodatkowo uczą składać karabinki. I może bym wreszcie
                  zrobiła prawo jazdy... Też za darmochę. Rozmarzyłam się.
                  W gruncie rzeczy wojsko oferuje to samo, co wczasy odnowy biologicznej :
                  wstawanie skoro świt, latanie po świeżym powietrzu, mało żarcia oraz maseczki z
                  błota. Z tą różnicą, że armia nie inkasuje za to 2 tys. za tydzień.
                  • agrafek Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) 16.05.03, 11:56
                    No i jeszcze ktoś może Cię zpełnie za darmo zwyzywać, poniżyć i ew. pobić. W
                    dodatku zapewnią Ci za darmo średnio wygodne ubranie - dla wszystkich takie
                    samo, ogolą na zapałkę (Twoje dylematy związane z włosami rozwiązane!!!) i
                    pomogą na drodze rozkazu podjąć każdą decyzję, czy Ci się to podoba czy nie. A
                    te imprezy....
                    Cuuuuudownie:)
                    pozdrawiam.
                    • Gość: Anka Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 11:59
                      agrafek napisał:

                      > No i jeszcze ktoś może Cię zpełnie za darmo zwyzywać, poniżyć i ew. pobić. W
                      > dodatku zapewnią Ci za darmo średnio wygodne ubranie - dla wszystkich takie
                      > samo, ogolą na zapałkę (Twoje dylematy związane z włosami rozwiązane!!!) i
                      > pomogą na drodze rozkazu podjąć każdą decyzję, czy Ci się to podoba czy nie.
                      A
                      > te imprezy....
                      > Cuuuuudownie:)
                      > pozdrawiam.

                      Dla mnie to koszmar....
                    • sagan2 Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) 16.05.03, 12:08
                      Agrafek, a nie naogladales sie za duzo kroll?...
                      moj kuzyn wlasnie wrocil z wojska (cala rodzina byla
                      zachwycona, ze go powolano, przedtem 2 lata byl
                      bezrobotny, teraz jest, niestety, znowu...). zadnych
                      potwornosci nie opowiadal.
                      rozmawialam tez kiedys z moimi kolegami w pracy, jak to
                      "dawniej" bywalo. zaden nie mial traumatycznych przezyc.
                      jeden tylko sie skarzyl, ze mu sie okropnie nudzilo...

                      oczywiscie, ze sa przypadki bestialstwa, ale raczej nie
                      sa norma.
                      • agrafek Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) 16.05.03, 12:41
                        Sagan, zdasrzają sie wpadki znęcania się nad kobietami, ale to raczej przypadki
                        niż norma, więc czemu w ogóle się tym zajmować>:).
                        Czy przerysowałem obraz wojska? Możliwe. Ale jak mam odpowiedzieć EWOK, która z
                        kolei przedstawia wojsko jako darmowy fitness? To już nie jest przerysowanie?
                        • sagan2 Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) 16.05.03, 12:44
                          przerysowanie przerysowaniem, ale w polsce kobieta NIE MA
                          prawa odbycia zasadnicej sluzby wojskowej.
                          a wiele (wiele) zalet by sie znalazlo w dobie bezrobocia
                          i beznadziei...
                          • agrafek Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) 16.05.03, 12:49
                            Wielu mężczyzn także nie ma takiego prawa. Bo się nie nadają po prostu. I całe
                            szczęście, bo chciałbym żeby armia w moim kraju była jak najlepsza a nie
                            przypadkowa.
                            • Gość: sagan Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) IP: *.desy.de 16.05.03, 15:04
                              ale mezczyzni nie maja warunkow (nie nadaja sie), a nie
                              nie maja prawa.
                              kobieta nie ma prawa, "nie nadaje sie" TYLKO ze wzgledu
                              na plec (tzn dalej juz nikt nie patrzy, czy sie nadaje,
                              czy nie). wiec kobiety SA dyskryminowane ze wzgledu na
                              plec...
                    • Gość: EWOK Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) IP: 213.241.18.* 16.05.03, 12:35
                      agrafek napisał:

                      > No i jeszcze ktoś może Cię zpełnie za darmo zwyzywać, poniżyć i ew. pobić. W
                      > dodatku zapewnią Ci za darmo średnio wygodne ubranie - dla wszystkich takie
                      > samo, ogolą na zapałkę (Twoje dylematy związane z włosami rozwiązane!!!) i
                      > pomogą na drodze rozkazu podjąć każdą decyzję, czy Ci się to podoba czy nie.
                      A
                      > te imprezy....
                      > Cuuuuudownie:)
                      > pozdrawiam.

                      Gdzieś Ty widział ogolone żołnierki w wojskach NATO? Mogą sobie mieć włosy do
                      pasa, albo do pięt. A co do osławionego zamiatania schodów pod górę i
                      sadystycznych sierżantów to bardzo wątpię czy tego rodzaju praktyki są
                      kontunuowane po otrząśnięciu się z socjalizmu. Co do rozkazów - to samo
                      funkcjonuje w pracy tylko, że nazywa się "polecenie służbowe".
                      • agrafek Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) 16.05.03, 12:44
                        Acha, EWOK. Dzuiękuję za odpowiedź. Teraz już wiem na czym polega, Twoim
                        zdaniem, równouprawnienie. Bo ja musiałbym obciąć włosy, chociaż w wieku
                        poborowym nosiłem długie, Ty natomiast mogłabyś nosić i do pasa.
                        Równouprawnienie wg. Ewok:). Acha.
                        pozdrawiam.
                  • Gość: Anka Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 11:58
                    Gość portalu: EWOK napisał(a):

                    > Ja bym chciała. Karnet do fitness klubu kosztuje mnie 180 zl miesięcznie.
                    > Wojsko wypada taniej i dodatkowo uczą składać karabinki. I może bym wreszcie
                    > zrobiła prawo jazdy... Też za darmochę. Rozmarzyłam się.
                    > W gruncie rzeczy wojsko oferuje to samo, co wczasy odnowy biologicznej :
                    > wstawanie skoro świt, latanie po świeżym powietrzu, mało żarcia oraz maseczki
                    z
                    >
                    > błota. Z tą różnicą, że armia nie inkasuje za to 2 tys. za tydzień.


                    Dobre! To dla Ciała a co z ze tak powiem duszy komfortem?
                    • Gość: EWOK Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) IP: 213.241.18.* 16.05.03, 12:26
                      Gość portalu: Anka napisał(a):

                      > Gość portalu: EWOK napisał(a):
                      >
                      > > Ja bym chciała. Karnet do fitness klubu kosztuje mnie 180 zl miesięcznie.
                      > > Wojsko wypada taniej i dodatkowo uczą składać karabinki. I może bym wreszc
                      > ie
                      > > zrobiła prawo jazdy... Też za darmochę. Rozmarzyłam się.
                      > > W gruncie rzeczy wojsko oferuje to samo, co wczasy odnowy biologicznej :
                      > > wstawanie skoro świt, latanie po świeżym powietrzu, mało żarcia oraz masec
                      > zki
                      > z
                      > >
                      > > błota. Z tą różnicą, że armia nie inkasuje za to 2 tys. za tydzień.
                      >
                      >
                      > Dobre! To dla Ciała a co z ze tak powiem duszy komfortem?

                      Mój kolega przez dwa lata wojska nauczył się pięknie grać na gitarze.
                      Przeczytał też całego Hłaskę, Kafkę oraz "Kubusia Fatalistę", ponieważ akurat
                      był pod ręką. Ja myślę, że w każdych warunkach można się odnaleźć.
                      • agrafek Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) 16.05.03, 13:07
                        Mój kolega wrócił z poważnym urazem kręgosłupa i siatką blizn na plecach, bo
                        pan sierżant ociupinkę się pomylił przy zakładaniu ładunku. Dodajmy jeszcze i
                        to, że służba zasadnicza znacznie się różni od tego trzech miesięcy nudy dla
                        panów magistrów, którzy mogą sobie poczytać "Kubusia fatalistę" (szczęściarz, w
                        biblioteczkach garnizonowych zwykle są tylko wszelkiego rodzaju regulaminy).
                        pozdrawiam.
                        • Gość: Anka Re: Samobójstwa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 13:24
                          agrafek napisał:

                          > Mój kolega wrócił z poważnym urazem kręgosłupa i siatką blizn na plecach, bo
                          > pan sierżant ociupinkę się pomylił przy zakładaniu ładunku. Dodajmy jeszcze i
                          > to, że służba zasadnicza znacznie się różni od tego trzech miesięcy nudy dla
                          > panów magistrów, którzy mogą sobie poczytać "Kubusia fatalistę" (szczęściarz,
                          w
                          >
                          > biblioteczkach garnizonowych zwykle są tylko wszelkiego rodzaju regulaminy).
                          > pozdrawiam.


                          A samobójstwa w wojsku? To się przecież zdarza. Ale chyba odbiegam od tematu bo
                          Ewok z tego co rozumiem jest za ochotniczym wojskiem a nie służbą z powołania...
                          • agrafek Re: Samobójstwa 16.05.03, 13:54
                            Wiesz, z tymi samobójstwami to jest troszeczkę inaczej. To wina raczej
                            niewłaściwie przeprowadzonej selekcji niż samej służby. Choć fakt, że wojsko
                            może prowadzić do pogorszenia się stanu kogoś, kto ma problemy z psychiką.
                            Porównanie EWOK wojska do pracy jest o tyle nietrafne, że z pracy kiedyś się
                            wychodzi do domu, w wojsku nie ma tak dobrze. Nie ma tu miejsca, gdzie możesz
                            odetchnąć z ulgą i odpocząć. Do tego dochodzą jeszcze problemy z zachowaniem
                            prywatności itd. "Ochotniczki" typu EWOK, niestety, albo o tym nie wiedzą albo
                            to bagatelizują. Bo przecież ich znajomy się nudził, a one mogą tam zrobić za
                            darmo prawojazdy.
                            pozdrawiam.
                        • Gość: EWOK Gwoli wyjaśnienia IP: 213.241.18.* 16.05.03, 14:08
                          Kolega akurat jest po zawodowce (drukarz), w wojsku był dwa lata, wszystkie
                          wymienione przez mnie ksiązki miał z domu. Trzy miesiące to za mało by było,
                          żeby się nauczyć dobrze grać na gitarze.
                          • Gość: tad Re: Gwoli wyjaśnienia IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 18:51
                            Gość portalu: EWOK napisał(a):

                            > Kolega akurat jest po zawodowce (drukarz), w wojsku był dwa lata, wszystkie
                            > wymienione przez mnie ksiązki miał z domu. Trzy miesiące to za mało by było,
                            > żeby się nauczyć dobrze grać na gitarze.




                            Być może znajmomy miał książki z domu, ale faktem jest też, że jakiś czas temu,
                            w ramach humanizacji wojska w żołnierskich salach pojawiły się półki z
                            ksiązkami. Kilkutomowe powiadania Hłaski były w tym zestawie, a także
                            mn. "Córka kapitana" Puszkina, czy "Królewska wysokość" Manna. Nie wiem kto
                            dobrał taki zestaw.
                            • Gość: EWOK Re: Gwoli wyjaśnienia IP: *.acn.waw.pl 16.05.03, 19:09
                              Przypadkowy zestaw lektur bardzo dobrze robi na rozwinięcie ogólnej wiedzy na
                              temat literatury, głównie dlatego, że z nudów człowiek czyta coś, co akurat
                              jest pod ręką, a po co w innych okolicznościach raczej by nie sięgnął. Piszę
                              to na podstawie własnego doświadczenia z przypadkowymi zbiorami bibliotecznymi
                              ośrodków wypoczynkowych z czasów Funduszu Wczasów Pracowniczych. Dzięki nim na
                              przykład "zaliczyłam" całego Dickensa i większość dramatów Czechowa.
                            • agrafek Re: Gwoli wyjaśnienia 16.05.03, 19:10
                              Zwroty z magazynów drukarni, obawiam się.
      • wiktoria21 Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) 16.05.03, 10:46
        Gość portalu: Maciej napisał(a):

        > Kobiecość to wymysł patriarchatu, który wtłacza kobiety w ścisle określone
        role
        >
        > społeczne, zmusza do małżeństwa i do rodzenia dzieci, choć tak naprawdę
        > wolałyby związek lesbijski i samorealizację w pracy... Płeć biologiczna nie
        > istnieje istnieje tylko gender - rodzaj ukształtowany przez kulturę.
        >
        > Jak Ci nie wstyd deklarować się jako feministka i powtarzać patriarchalne
        > stereotypy?
        >
        > Pozdrawiam -

        Tak się zastanawiam,piszesz to na serio czy robisz sobie żarty z kobiet
        wypowiadających się na tym forum?
        • Gość: barbinator Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 11:29
          wiktoria21 napisała:

          >
          > Tak się zastanawiam,piszesz to na serio czy robisz sobie żarty z kobiet
          > wypowiadających się na tym forum?



          Maciejowi wydaje się, że dowcipkuje. Problem jednak w tym, że on naprawdę ma
          takie wyobrażenie o kobietach, feminizmie i świecie w ogólności...
          Pozdr. B.
          • wiktoria21 Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) 16.05.03, 13:44
            Gość portalu: barbinator napisał(a):

            > wiktoria21 napisała:
            >
            > >
            > > Tak się zastanawiam,piszesz to na serio czy robisz sobie żarty z kobiet
            > > wypowiadających się na tym forum?
            >
            >
            >
            > Maciejowi wydaje się, że dowcipkuje. Problem jednak w tym, że on naprawdę ma
            > takie wyobrażenie o kobietach, feminizmie i świecie w ogólności...
            > Pozdr. B.

            ******
            to niedobrze
            ******
            • agrafek Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) 16.05.03, 13:49
              Maciej walczył zawzięcie na tym forum przez kilka miesięcy, aż doszedł do
              wniosku, że na temat feminizmu to już tylko dowcipkować można z sensem.
              pozdrawiam.
              • Gość: barbinator Re: Kobiecość to wymysł patriarchatu ;-) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 16:33
                agrafek napisał:

                > Maciej walczył zawzięcie na tym forum przez kilka miesięcy, aż doszedł do
                > wniosku, że na temat feminizmu to już tylko dowcipkować można z sensem.
                > pozdrawiam.


                Jak zabrakło sensownych argumentów a męski honor nie pozwolił przyznać racji
                oponentkom, to co było robić...
                Pozdr. B.
    • Gość: bukfa Re: Kobiecość IP: *.75.58.170.Dial1.Washington1.Level3.net 16.05.03, 01:07
      Zgadzam sie ze bycie kobieta jest piekne i bycie mezczyzna tez. Natomiast nie
      zgadzam sie z definicjami jakie podalas - zycie jest zbyt skomplikowane na
      takie uproszczenia. Podobnie jak koholog moge powiedziec ze w moim zwiazku te
      cechy sa inaczej pomieszane. Np. to moj maz lepiej wyczuwa nastroje innych, ma
      lepsza empatie. Oboje jestesmy zaradni, i oboje czasem slini, a czasem slabi
      (najsilniejsi wtedy kiedy sie wspieramy wzajemnie). Wedlug mnie to on jest
      piekny, a wedlug niego to ja (a tak naprawde to mysle ze oboje jestesmy po
      prostu normalni :)) Kazde z nas ma wiedze w swojej dziedzinie lepsza od tego
      drugiego, dlatego mozemy sie caly czas czegos od siebie uczyc. NO i kazdemu sie
      wydaje ze jest madre - ale komu sie tak nie wydaje? :)
      Zgadzam sie ze nie ma sie o klocic i trzeba sie soba cieszyc - ale czy do tego
      wniosku trzba koniecznie dojsc droga formulek?


    • nadia_barbi Re: Kobiecość-to brzmi dumnie!! 08.08.04, 13:11
      ach coz "byc kobieta byc kobieta..."to poprostu piekna rzecz i choc
      zamienillabym sie z mezczyzna na krotka chwile by zobaczyc jak to jest to wiem
      ze oni za zadne skarby nie chcieli by tego doswiadczyc (pomijam oczywiscie to
      ze chetnie by sobie popatrzyli i poobmacywali wtedy to czego natura im
      poskapila) w tym roku wybralam sie nad nasze polskie morze (LEBA GDANSK I
      SOPOT!!)I ZATRZYMALYSMY SIE Z KOLEZANKA U PEWNYCH ZNAJOMYCH(PLCI PRZECIWNEJ
      RZECZ JASNA)kiedy mielismy wychodzic na jakas dyskoteke oni wskakiwali szybko w
      swoje ciuchy ukladali fryzury(a wlasciwie jeden bo wlasnie zrobilysmy mu
      modnego ostatnio irokeza)perfumowali sie i...jusz byli gotowi do wyjscia nie
      wspomne o tym ze robili to wszystko z zawrotna predkoscia!!a my w tym momencie
      grzebalysmy dopiero w torbie w poszukiwaniu jakis wystrzalowych skapych
      stringow!!!A co dopiero ubranie sie zrobienie makijazu i ulozenie fryzury??!!
      nie mowiac juz o skropieniu ciala perfumami,brokatami i innymi upiekrzaczami
      ktore ja z kolezanka traktuje wrecz jak rytulal!!!a oni tylko wzdychali
      mowiac"jak ja sie ciesze ze nie jestem kobieta tyle tego na siebie
      nakladac,tyle razy dzinnie sie przebierac..."itd.itp.dochodzily nas komentarze!
      my jednak sie nie przejmowalysmy i po jakiejs godzinie wychodzilysmy!!!(jak nie
      dluzej hehhe)mi jednak cale to pindrzenie odpowiada i kocham siebie za to ze
      jestem KOBIETA HEHEH KOBIETA-to brzmi dumnie!!!!!!!!
      • Gość: Zły Wilk odpowiedź feministyczna ;-) IP: *.crowley.pl 08.08.04, 16:13
        Opresyjny patriarchat zmusza Cię do pindrzenia się, choć w głębi duszy
        chciałabyś założyć workowate dresy i w pięć sekund być gotowa do wyjścia. Tak
        naprawdę to skrycie zazdrościsz mężczyznom, że nie muszą się stroić i
        chciałabyś być taka, jak oni. Niestety, fałszywy podział na dwie płcie wtłaczaq
        Cię w określoną rolę społeczną i sprawia, że sama siebie traktujesz jak obiekt
        seksualny, służący zaspokojeniu męskich chuci.

        Feminizm przyniesie Ci wyzwolenie! Będziesz mogła hodować wąsy, nie golić nóg
        ani pach, nosić kalesony i poczuć się wyzwolona w lesnijskim konkubinacie!

        Pozdrawiam -
      • Gość: Mariner Re: Kobiecość-to brzmi dumnie!! IP: *.visp.energis.pl 09.08.04, 08:55
        No i dobrze! jesteś sobą i niczego nie udajesz. Ja jestem facetem (niestety juz
        niezbyt młodym)i bardzo mi to odpowiada. Kobiety mi się podobaja, choć bliższe
        prawdy jest to, że lubię ludzi. Są mądre i głupie kobiety. To samo dotyczy
        mężczyzn. Kwestionowanie tego co ukształtowała sama natura jest zajęciem
        płonnym.
        Ktoś mądry powiedział, że mężczyzna przez całe zycie jest dzieckiem, podczas
        gdy kobieta nigdy nie jest dzieckiem. To oczywiście uproszczenie, ale coś w tym
        jest. My zawszedyby kochamy swoje zabawki, z tym, że z wiekiem są to zabawki
        coraz droższe. Lubimy piękne samochody i szybkie dziewczyny! Czy coś w tym
        złego? Lubimy bawić się lalkami. Gadającymi. Mówi taka:" Kup mi futro" ;-)
        To że się różnimy, to motor cywilizacji. Czym była by sztuka, gdyby nie sprawy
        damsko-męskie? Czy ktoś napisałby Romea i Julię?
        Wszystkie tzw ...izmy biorą się z poczucia nedowartościowania.
        Pamiętam dowcip rysunkowy z "Play Boya". Tłum feministek manifestuje pod
        transparentami: "Precz z dominacją mężczyzn!" paląc biustonosze. Rysownik
        przedstawił te panie jako brzydkie kobiety. Przed domkiem stoi śliczna
        dziewczyna w przeźroczystym peniuarze i mówi: "Ja tam nie odczuwam dominacji
        mężczyzn."
        Wszystkie skrajne ruchy są poprostu głupie. Czy to bedzie ortodoksyjny
        wegetarianizm, czy oszołomieni "zieloni", czy wreszcie wojujące feministki.
        Żyj i pozwól zyć innym! Nie ma nic gorszego niż solidarność jajników, lub
        solidarność plemników.
        pozdrawiam
        Mariner
    • Gość: Mariner Re: Kobiecość IP: *.visp.energis.pl 09.08.04, 07:27
      Ależ tak!
      Różnimy się i to jest wspaniałe!
      Twierdzenie, że jest się kimś wyjatkowym, bo jest się kobietą (mężczyzną)jest
      idiotyczne, bo co jest wyjatkowego w tym, że należy sie do połowy ludzkości?
      Jesteśmy różni, co ne oznacza lepsi lub gorsi. Tak nas ukształtowała ewolucja i
      nic na to nie poradzimy. Kobiety mają swoje przewagi, a my swoje.
      Równouprawnienia nie da się zadekretować. Wszelkie parytety rodzą nowe
      niesprawiedliwości bo jest to kryterium płci.
      Trzeba ludziom zepewnić tylko wolność wyboru i tyle.
      Jaka powinna być kobieta idealna?
      Powinna być dobrą kochanką, dobrą gospodynią i dobrą matką. I nie można pod
      żadnym pozorem dopuścić, by wszystkie one spotkały się jednocześnie ;-)
      Mariner
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka