Dodaj do ulubionych

fizjoloficzna głupota

05.11.07, 17:58
wiadomosci.wp.pl/kat,,statp,UHJ6ZWdssWQgcHJhc3k%3D,wid,9355045,wiadomosc.html
Czegoś nie zrozumiałam - czy tej pani ktoś jakimiś groźbami i przemocą
zabronił życia właściwego prawdziwie nacjonalistycznej niemieckiej kobiecie
rodzącej góry mięsa armatniego - obecnie nie dla militaryzmu ale dla globalizmu?
Ktoś przemocą uczynił z niej dziennikarkę zamiast fermy rozrodczej?
Istny Korwinek - głosi, że kobiety powinny znać swoje miejsce - wiadomo jakie,
ale ta zasada nie dotyczy własnego rodu ;).

Jeszcze jedna skandalistka i tyle.


Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: fizjoloficzna głupota 05.11.07, 20:41
      Tak samo jak ona mysli polowa Niemcow.
      Jesli nazizm wroci, to wlasnie pod taka postacia - ladnego,
      promiennie usmiechnietego czlowieka.
      • ggigus a ską wiesz, bene, co myśli połowa Niem 05.11.07, 20:53
        ców??
        badałaś ich, gadałaś z nimi?
        • ggigus ankieta, o ktorej jest mowa w art. o 05.11.07, 21:04
          Ewie Herman zostala przeprowadzon na grupie 800 Niemców

          przypadkowo miałam w ręce ten artykuł
          przypomnę, że w Niemczech mieszka 82 mln ludzi
          • bene_gesserit Re: ankieta, o ktorej jest mowa w art. o 05.11.07, 23:09
            Hm.
            Istotnie, naukowcy z instytutu, ktory przeprowadzal badania powini
            byli spytac sie 82 milionow Niemcow, plus tych, ktorzy sa na
            emigracji oczywiscie, bo niby czemu nie. Obawiam sie jednak, ze
            bylby maly problem z niemowletami wsrod tych milionow.
            • ggigus bene, nie odwracaj kota ogonem 06.11.07, 15:52
              sa przeciez jeszcze niekumaci emigranci
              dobrze wiesz, ze caly art. i ankieta sa o kant d... potluc i koniec
              • kocia_noga Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma 06.11.07, 19:37
                i zawsze wydaje się,ze jakbym nie robiła kariery ale wyszła jeden
                raz za mąż i powiła 13-14 dzieci, to - i tu wyświetla się śliczny
                obrazek jak z bajki.Albo jakbym ni8e siedziała z jednym palantem i
                nie rodziła tylu dzieci, to - i tu wyślwietla się równie kiczowaty
                obrazek.
                Nigdy nie jest za późno też na głupotę.
              • bene_gesserit Re: bene, nie odwracaj kota ogonem 06.11.07, 22:28
                ggigus napisała:

                > sa przeciez jeszcze niekumaci emigranci
                > dobrze wiesz, ze caly art. i ankieta sa o kant d... potluc i koniec

                Nie wiem. Wiem natomiast, ze ty tak uwazasz, bo wynik ankiety byl
                krytyczny dla twojej ulubionej nacji.
                • ggigus pudło, bene, Niemcy nie są moją ulubioną 06.11.07, 22:47
                  nacją
                  to Fancuzi i Anglicy
                  no i jeszcze Rosjanie
                  ale widzę, że wolisz ad personam
                  a ja NADAL PRZYPOMINAM, że 800 osób ma sie NIJAK do opinii 82milionowego narodu
                  widzisz, po prostu od niedawna TRZEBA w publikowanych ankietach w Niemczech
                  podawać ilość badanych, by unkinąć manipulacji takich miłych zajączków jak Ty
                  • bene_gesserit Re: pudło, bene, Niemcy nie są moją ulubioną 07.11.07, 00:05
                    Jesli te osiemset osob bylo proba reprezentatywna, to mialo sie
                    calkiem wprost. Tak czy inaczej - eot.
                    • ggigus nie 07.11.07, 00:45
                      800 osob nie moze ZADNA MIARa reprezentantywne dla 82 milionow, zajaczku
                      i dobrze o tym wiesz
                      jest enta ilosc teorii otym, jak stworzyc probe reprezentatywna i tylko brak
                      czasu nie pozwala mi Ci o tmy opowiedziec
                      a na drugi raz nie pisz, o tym, co mysli 82 mln osob i nie pisz o tym, kto jest
                      moim ulubionym narodem, bo to NIE NALEZY DO DYSKUSJI
    • piekielnica1 Re: fizjoloficzna głupota 05.11.07, 22:47
      Zaloze sie, ze na poczatku swojej kariery zawodowej i malzensko
      rodzinnej napewno spotkala sie z podobnymii opiniami kobiet i
      mezczyzn (bo nie tylko w naszym kraju sa one gloszone), mimo to nie
      zostala matka wielodzietnej rodziny i wierna zona jednego
      mezczyzny, a teraz ma czelnosc pouczac inne kobiety.

      "Przypomnijmy: w trakcie swoich czterech małżeństw, jednego
      macierzyństwa i dwudziestoletniej kariery telewizyjnej Eva Herman
      nabyła przeświadczenia, że emancypacja jest nic nie warta, a
      najlepszym miejscem dla kobiety jest jej domowe ognisko w gronie
      możliwie licznych dzieci."
      • ggigus Herman to produkt patriarchatu 05.11.07, 22:52
        ona robi kariere, ale WIE, co jest lepsze dla innych
        rzecz niewarta art. i linkow, niestety
        • saszenka2 Re: Herman to produkt patriarchatu 06.11.07, 20:03
          Herman przypomina mi Sobecką. Niech sama da pierwsza przykład, skoro
          uważa, że to "powołowanie" kobiet. Niech sama załatwi sobie co
          najmniej dziesiątkę dzieciaków, jak wypełniać "powołanie" to w pełni
          i zrezygnuje z pisania takich rzeczy, wszakże kobieta nie powinna
          pracować zawodowo. Sobecka także swego czasu opowiadała podobne
          głupstwa. Przypomina mi to chęć utrzymania "wyjątkowej" pozycji
          w "męskim" przez to, że inne kobiety pragnie się usunąć ze sfery
          zawodowej.
          • ggigus Re: Herman to produkt patriarchatu 06.11.07, 21:19
            tez tak uwazam, Herman to taka kwoka patriarchatu
            ale nie jest powodem pisania o tym, jak mysli polowa Niemcow
            • rozczochrany_jelonek Re: Herman to produkt patriarchatu 06.11.07, 22:06
              przypomnijmy :

              "Przypomnijmy: w trakcie swoich czterech małżeństw, jednego
              macierzyństwa i dwudziestoletniej kariery telewizyjnej Eva Herman
              nabyła przeświadczenia, że emancypacja jest nic nie warta, a
              najlepszym miejscem dla kobiety jest jej domowe ognisko w gronie
              możliwie licznych dzieci."

              innymi słowy mówiąc najpierw postąpiła wbrew patriarchalnej wizji roli kobiety
              ,a następnie wzbogacona swoimi życiowymi doświadczeniami doszła do wniosku że
              popełniła błąd . Logiczne przecież jest że nie jest ona produktem patriarchatu
              lecz produktem czego innego :-))
    • rozczochrany_jelonek Re: czego zatem?? 06.11.07, 22:29
      'wielkość' kariery nie ma tutaj żadnego znaczenia , wystarczy że nie uległa
      patriarchalnemu modelowi. Przecież służącą mężczyzny nie była :)
      • ggigus włażnie uległa modelowi patriarchatu 06.11.07, 22:45
        pzez to, co pisze o powołaniu innych kobiet
        • rozczochrany_jelonek Re: włażnie uległa modelowi patriarchatu 06.11.07, 23:06
          mi się wydaje że przeanalizowała swoje życie i wyciągnęła takie a nie inne
          wnioski , miała prawo :)
          • ggigus aha, wydaje ci się czyli nie wiesz 06.11.07, 23:08
            oki
            • rozczochrany_jelonek Re: aha, wydaje ci się czyli nie wiesz 07.11.07, 00:30
              to oczywiste , przecież nie jestem Evą Herman :)
          • kocia_noga Re: włażnie uległa modelowi patriarchatu 07.11.07, 10:17
            rozczochrany_jelonek napisał:

            > mi się wydaje że przeanalizowała swoje życie i wyciągnęła takie a
            nie inne
            > wnioski , miała prawo :)
            >

            Sama mam ciotkę, co uważa,że gdyby nie wyszła za mąz za wujka i nie
            narodziła dziecków, toby została wielką aktorką/piosenkarką/tancerką.
            Wolno jej.
            Ale gdyby zaczęła "po przeanalizowaniu swojego zycia" namawiać inne
            kobiety żeby się zajęły pląsami czy wydawaniem dźwięków do mikrofonu
            a omijały z daleka facetów do wzięcia, do tego przekonując,ze takie
            jest właściwe powołanie kobiety, to juz co innego.
            Samo takie myślenie,że gdybym to czy tamto, to byłoby lepiej niż
            teraz świadczy o infantylności osoby, a namawianie innych tę
            infantylnośc potwierdza.
            • rozczochrany_jelonek Re: włażnie uległa modelowi patriarchatu 07.11.07, 13:54
              pewnie że wolno ciotce :) i wydaje mi się że to ona bardziej niż Herman może być
              'produktem' patriarchatu ,wbrew Ggigulkowej teorii :)

              w kwestii pouczania i nawracania innych nie wypowiadałem się.
              • ggigus Herman to produkt patriarchatu!!!! 07.11.07, 14:29
                do czego namawia kobiety? do POWROTU do domu,a nie do kariery muzyczno-tanecznej
                zajmij sie mysleniem, a nie glupawyi zabawami z nickiem
                • rozczochrany_jelonek Re: Herman to produkt patriarchatu!!!! 07.11.07, 14:39
                  nie potrafisz dyskutować tylko boksować , papapapa
                  :-)))))
                  • ggigus ja uzywam argumentwo, a ty niestety nie 07.11.07, 14:46
                    wiec zegnaj rozchzochrany, szkoda czasu
                    • rozczochrany_jelonek Re: ja uzywam argumentwo, a ty niestety nie 07.11.07, 21:07
                      coś się Tobie literki poprzestawiały , może naparzyć Tobie melisy? :-))
    • johnny-kalesony Zatęchy femimatrix! 06.11.07, 22:57
      Koleżanka zapragnęła po prostu wpuścić nieco ożywczego zefirka do zatęchłego
      pomieszczenia EU-polit-popu, gdzie gnijąc kiszą się we własnym, fermentującym
      sosie genderowe feministki, urzędnicy od homoseksualizmu, ideologowie lewicy i
      tak dalej ...


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • piekielnica1 Re: Zatęchy femimatrix! 07.11.07, 19:57
        > gdzie gnijąc kiszą się we własnym, fermentującym
        > sosie genderowe feministki,

        czyzby?

        www.feminoteka.pl/news.php?readmore=171
      • kochanica-francuza Kaleson, coś ty popijał tym borygo? 07.11.07, 20:22
        Przedni towar!
    • trevik Re: fizjoloficzna głupota 08.11.07, 16:05
      Zmora wszystkich "izmow" jest przedstawianie problemow nie pod takim katem, pod
      jakim powinny byc rozpatrywane.

      Kazdy czlowiek chce uwazac sie za wartosciowego w jego wlasnej hierarchii
      wartosci i do tego dazy - jesli mu sie udaje, samoocena jest wysoka, komfort
      psychiczny na swoim miejscu i generalnie high-life (nawet gdy delikwent pod
      mostem zyje) - jesli natomiast z jakiegos powodu sie nie udaje, to samoocena sie
      obniza i aby zapobiec dyskomfortowi zaczyna sie szukac usprawiedliwien w
      czynnikach zewnetrznych; nikt sobie nie powie wprost, ze jest nieudacznikiem we
      wlasnych oczach i z obiektywnych, wewnetrznych przyczyn do wyznawanych wartosci
      i porzadanych celow dobic nie potrafi.

      Zgodnie z tym, co napisalem tytulem wstepu pozwole sobie na takie opiniowanie:
      pani dziennikarka odczuwa frustracje zwiazane z wlasnym zyciem (lub chce zdobyc
      popularnosc "podzielajac" frustracje widowni) i szuka celu, na ktory wszystko
      mozna zwalic. Daleki jestem od twierdzenia, ze '68 niosl ze soba dobro (ot -
      inna grupa oszolomow), ale ilus ludzi droga hedonizmu '68 poszlo, w tym i
      wymieniona przez Ciebie dziennikarka (co to ma niby byc? 4 malzenstwa i jedno
      dziecko? O jakich konserwatywnych wartosciach mowa?) - dlaczego sie wiec troche
      nie popocieszac w swoim polozeniu i nie zwalic winy na jakas niewidoczna
      "emancypacje"? Brzmi durnie, ale jak nie mozna inaczej swojej zyciowej porazki
      uzasadnic to dobre choc to...

      Gruss, T.

      PS: Emancypacja to wolnosc a wolnosc jak kazdy luksus ma i swoja cene
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka