Dodaj do ulubionych

najgorsze te tłumaczenia

28.09.03, 19:39
zajmują one prawie tematyczną połowę wszystkich postów na tym forum.
tłumaczenia kim są feministki, a dokładniej kim nie są. walka z facetami
(choć nie tylko), którzy nie potrafią zrozumieć kim jesteśmy, zrozumieć tego
jednego słowa- bardzo problemowego słowa. wszystko się wokół niego kręci. a
to chyba nie o to chodzi. dlaczego wszyscy ci fe i niefe mają takie same
poglądy a popadają w konflikt. stoja razem a jednak osobno.
feminizm jest słowem, określa światopogląd podejścia do kobiet (nie że są
takie same ale tak samo ważne, wspaniałe i godne, czasem lepsze, czasem
gorsze jak wszystko na "rynku"), do związku (który jako najbardziej
wartościowy i pożądany powinien być partnerski), do mężczyzn (którzy są
męscy, fajni, wspaniali kiedy szanują, doceniają, rozumieją, nie wyśmiewają
itd). jakże to proste..... a jakie konfliktogenne... a powinno takie być???
nie. NIE!!!! czemu jest?! przez to słowo, co w nim jest??, jakieś magiczne
tzn złośliwie magiczne bo zamienia piękno w nienawiść i "wojne".
więc feministki mają dobre poglądy? TAK. a że są różne fe? TEŻ jak wszędzie
bo są różni lekarze, politycy, katolicy, kobiety, mężczyźni.
nie można być złym na feminizm tylko na niektóre feministki jak i na każdego
człowieka. ale jeden człowiek nie odpowiada za drugiego...
........ hmmm a może to nie najgorszee. te tłumaczenia oczywiście. może na
tym polega to forum między innymi oczywiście. bo przecież najważniejsze jest
uświadamianie i od tego się zawsze zaczyna.
ale jako inteligentna osoba stwierdzam, że jak ktoś raz mi powie co oznacza
dane słowo to przyjmuje to i nie walcze z tym bo nie widzę sensu i powodu, a
tutaj wszystkie tłumaczą a tylko "co poniektóra " osoba zrozumie. widocznie
straszni tradycjonaliści nie potrafiący tak szybko zmienić tego co trzeba i
należy.....
Obserwuj wątek
    • niedzwiedziczka A może by tak, 28.09.03, 20:21
      z powodu nadużywania słowa feminizm i jego częstego niezrozumienia oraz
      związanego z nim stereotypu babo-chłopa lub niedopieszczonej, starej samotnej i
      brzydkiej zołzy wprowadzićnowy termin - człowieczyzm (z angielska hominizm???).
      Termin taki oddawalby istotę rzeczy, czyli potrzebę traktowania wszystkich
      ludzi jednakowo, bez podtekstu seksualnego, rasowego, czy jakiegokolwiek
      innego. Co Wy nato?
      • wikta_22 Re: A może by tak, 28.09.03, 20:28
        a ja ci odpowiem: jestem hoministka :)))
        ale co będzie jak ktoś mnie zapyta czy jestem fe. przecież będę musiała się
        przyznać...
        ale jak twierdzą "niby nie fe" feministkę od razu rozpoznasz- jest bowiem
        makabryczna :)))
        • Gość: Jacenty Ale na co właściwie się żalisz? IP: 217.96.29.* 29.09.03, 13:21
          Zmiana nazwy nie zmiania istoty rzeczy. Większość z nas chciałaby byc ceniona i
          lubiana ale czy tak jest...o tym decydują inni. Dla mnie feminizm jest Fe i nie
          ma tutaj znaczenia czy golisz nogi czy nie. Ta ideologi auczyniła wiele złego i
          to sie dla mnie liczy. Pobozne zyczenia wyznawców nic nie zmienią.
          • sagan2 Re: Ale na co właściwie się żalisz? 29.09.03, 13:29
            Gość portalu: Jacenty napisał(a):

            > Ta ideologia uczyniła wiele złego i to sie dla mnie
            > liczy.

            ktos chyba juz o to prosil, ale powtorze: CO (konkretnie)
            zlego uczynila "ta" ideologia?
            • Gość: Jacenty Re: Ale na co właściwie się żalisz? IP: 217.96.29.* 29.09.03, 15:45
              To forum pełne jest wiedzy o nieszczęściach, które Fe sprowadził na "ród
              człowieczy" :-) Osobiście najbardziej ubolewam nad niszczeniem rodziny poprzez
              faktyczne ponizanie kobiet pracujących w domu, aborcję, wywoływanie wojny płci
              tam gdzie potrzeba pokoju i współpracy. Sufrażystki miały dobre początki ale
              nie wiedziały kiedy przestać.
              • sagan2 Re: Ale na co właściwie się żalisz? 29.09.03, 16:01
                Gość portalu: Jacenty napisał(a):

                > To forum pełne jest wiedzy o nieszczęściach, które Fe
                > sprowadził na "ród człowieczy" :-)

                tylko czy to wiedza, czy "wiedza"?... bo wg mnie to
                drugie...

                > Osobiście najbardziej ubolewam nad niszczeniem rodziny
                > poprzez faktyczne ponizanie kobiet pracujących w domu,
                > aborcję, wywoływanie wojny płci tam gdzie potrzeba
                > pokoju i współpracy.

                czy mozesz podac jakies konkretne przypadki na to, ze
                feministki ponizaja kobiety pracujace w domu? przeciez
                one sa za WOLNYM wyborem - jesli chcesz byc kura, badz
                nia.
                jak rowniez na to, ze feminizm wywoluje "wojne plci"?
                tylko konkrety prosze.

                ciekawi mnie rowniez, w jaki sposob udowodnisz, ze
                aborcja niszczy rodzine? nie sadzisz, ze jak oboje
                rodzice chca aborcji (bo o takich przypadkach
                rozmawiamy), to moze JUZ cos z ta rodzina jest nie tak, a
                nie, ze rozklad rodziny zaczyna sie dopiero PO
                aborcji?...
                • Gość: Jacenty Tylko trzy fakty: IP: 217.96.29.* 29.09.03, 16:12
                  1. Przyrównując kobiety prowadzące dom do cuchnącego ptaka znoszącego jaja
                  (kura) ubliżasz im 2. np: nasz brzuch...to hasełko fe pozbawia ojca prawa do
                  decydowania o życiu własnego dziecka. 3.Znam rodzinę, w której kobieta zabiła
                  dziecko wbrew ojcu - to ich zniszczyło. Czy przekonałem Cie?
                  • kociamama Re: Tylko trzy fakty: 30.09.03, 00:04
                    Gość portalu: Jacenty napisał(a):

                    > 1. Przyrównując kobiety prowadzące dom do cuchnącego ptaka znoszącego jaja
                    > (kura) ubliżasz im

                    Kura to cuchnacy ptak???? Tak samo cuchnacy jak kazde inne zwierze ( w tym
                    czlowiek). Porownanie to nie ma na celu ublizania komukowiek. Zwierzeta od
                    dawna reprezentuja pewne alegorie. Typu lis spryciarz, osiol uparciuch a kura
                    zapobiegliwa i troskliwa w stosunku do mlodych, co z reszta oparte jest na
                    rzeczywistosci.


                    2. np: nasz brzuch...to hasełko fe pozbawia ojca prawa do
                    > decydowania o życiu własnego dziecka.

                    Dlaczego przyczepiasz sie do "durnych haselek"?? Skup sie na meritum sprawy.
                    Ponadto celem tego hasla nie jest propagowanie postawy wykluczajacej ojca przy
                    podejmowaniu decyzji, ale nie pozwalajacej politykom, ksiezom i innym
                    samozwanczym obroncom moralnosci na podejmowanie tej decyzji za rodzine.

                    3.Znam rodzinę, w której kobieta zabiła
                    > dziecko wbrew ojcu - to ich zniszczyło. Czy przekonałem Cie?

                    Ja znam wiele rodzin, gdzie antyfeminista zniszczyl rodzine. Przekonalam Cie,
                    ze feminizm to jedyna sluszna droga??? (Teraz odwoluje sie do Twojej retoryki
                    Jacenty...)

                    Oburzona kociamama. (Ta crzekomo cuchnaca kura!!)
                    • Gość: Jacenty Re: Tylko trzy fakty: IP: 217.96.29.* 30.09.03, 10:13
                      Nadal twierdzę, że "kura domowa" to okresle pejoratywne i mamy częściej "głupią
                      kure". To nie ja ani nie szkólka niedzielna wymysliła to hasełko tylko fe.
                      Jeśli fe juz tak nie uwazaja to niech to odszczekaja na jakiejs manifie 8 03.
                      Skoro znasz takie rodziny to pewnie je znasz ale pytanie dotyczyło czego
                      innego. Pozdrawiam pazurzastą.
                      • wikta_22 Re: Tylko trzy fakty: 30.09.03, 14:31
                        Gość portalu: Jacenty napisał(a):

                        > Nadal twierdzę, że "kura domowa" to okresle pejoratywne i mamy
                        częściej "głupią
                        >
                        > kure". To nie ja ani nie szkólka niedzielna wymysliła to hasełko tylko fe.
                        > Jeśli fe juz tak nie uwazaja to niech to odszczekaja na jakiejs manifie 8 03.


                        słuchaj nie dziwne, że trochę nie doceniamy kury , choć nie dlatego że nie
                        pracuje tylko z racji tego co robi. rzadko spotykamy osbę która ma ambicje
                        zostać np sprzątaczką, a z tego powodu mamy do kury ograniczony szacunek jako
                        do zawodu oczywiście (nie jako do osoby). i to jest normalne nie tylko dla
                        feministki ale i..... a co może uważasz że nie. wybacz mi , to że uważam że nią
                        jestem i mam dobre "cele" nie oznacza żem doskonała. sorry
                        ale i tak wiem, że każdy ma wolny wybór (nawet do tego jak się ośmielę
                        powiedzieć aby być mmniej szanowanym)
                        • Gość: Jacenty Re: Tylko trzy fakty: IP: 217.96.29.* 30.09.03, 14:59
                          W tym rzecz, że kura zasadniczo daje dupy i składa jaja, a kobieta prowadząca
                          dom zajmuje się przede wszystkim wychowaniem nowego pokolenia, a więc
                          kształtuje świat, w którym żyjemy. Dlatego odczuwam do takich kobiet szacunek
                          większy niż do tych, które jeżdżą na traktorze (w socjalizmie) albo uczestniczą
                          w wyścigu szczurów (w kapitalizmie)-to potrafi każdy głupi facet!
                          • wikta_22 Re: Tylko trzy fakty: 30.09.03, 15:43
                            Gość portalu: Jacenty napisał(a):

                            > W tym rzecz, że kura zasadniczo daje dupy i składa jaja, a kobieta prowadząca
                            > dom zajmuje się przede wszystkim wychowaniem nowego pokolenia, a więc
                            > kształtuje świat, w którym żyjemy. Dlatego odczuwam do takich kobiet szacunek
                            > większy niż do tych, które jeżdżą na traktorze (w socjalizmie) albo
                            uczestniczą
                            >
                            > w wyścigu szczurów (w kapitalizmie)-to potrafi każdy głupi facet!


                            czyli logicznym jest, że facet jest gorszy jeśli pracuje zamist wychowuje
                            dzieci bo to jest najważniejsza "praca" i warta największego szacunku. tak
                            wynika z twojej wypowiedzi.....

                            a poza tym wychować dzieci mając dostarczane zasoby jest bardzo łątwo robiąc to
                            raz lepiej raz gorzej, ponieważ do tego nie potrzeba studiów tylko kilku porad
                            i własnej intuicji.jeśli robi się coś więcej (praca zawodowa) do czego trzeba
                            sie wieloletnio czasmi przygotować, podwyższa się swój szacunek, zdolności i
                            wartość a nie jak sugerujesz obniża.
                            • Gość: Jacenty Re: Tylko trzy fakty: IP: 217.96.29.* 01.10.03, 08:55
                              Facet gorszy, baba lepsza...to jest zboczenie fe, które juz się przelewa przez
                              uszy.Kobieta rodzi najlepiej do 30, mężczyzna nie rodzi.To,że nie są tacy sami
                              nie oznacza, że któreś jest gorsze. Szanuję tych, którzy są sobą, a nie udaja
                              innych np. facetów chociaż nigdy nimi nie będą.Wychowanie oparte i kilka porad
                              prowadzi do jaskini.Pisałem o traktorzystkach-do tego tez nie trzeba studiów
                          • kociamama Re: Tylko trzy fakty: 30.09.03, 19:18
                            Gość portalu: Jacenty napisał(a):

                            > W tym rzecz, że kura zasadniczo daje dupy i składa jaja, a kobieta
                            prowadząca
                            > dom zajmuje się przede wszystkim wychowaniem nowego pokolenia, a więc
                            > kształtuje świat, w którym żyjemy. Dlatego odczuwam do takich kobiet
                            szacunek
                            > większy niż do tych, które jeżdżą na traktorze (w socjalizmie) albo
                            uczestniczą
                            >
                            > w wyścigu szczurów (w kapitalizmie)-to potrafi każdy głupi facet!



                            Niestety, drogi Jacenty, kobiety, ktore spedzaja zycie na pracy domowej wcale
                            nie koniecznie uzyskaja lepsze rezultaty wychowawcze niz pracujace babki.
                            Oczywiscie, ze czas poswiecony dzieciom jest bardzo wazny, i jego ilosc gra
                            role. Jednak, dzieci powinni wychowywac oboje rodzice. Mlody czlowiek powinien
                            miec zbudowane realcje tak samo mocne i z matka i z ojcem, bez przewagi zadnej
                            ze stron.
                            Wreszcie (dziecko moze nie) ale nastolatek potrzebuje coraz wiekszej dozy
                            samodzielnosci. Nie pracujaca mama, ktora gotuje codziennie obiad, pierze i
                            sprzata wyrecza mlodych ludzi w tym, co powinno byc ich obowiazkiem. I potem
                            rosna kaleki zyciowe, czyli ludzie (zarowno chlopcy jak i dziewczeta, ale z
                            przeawaga chlopcow), ktorzy nie sa w stanie zyc samodzielnie, bo uzaleznieni
                            sa od swoich rodzicow. Od ojcow finansowo, a od matek, bo spelniaja role
                            sluzacych...

                            Mysle, ze bardzo trudno jest byc kobieta niepracujaca zarobkowo. Latwo
                            mozna "zdziadziec", bo jak sie do pracy codziennie nie wychodzi, to i fryzury
                            nie trzeba ukladac, i poco sie ubierac porzadnie, ciuchy sie tylko przy
                            porzadkach moga pobrudzic.

                            To naprawde trudne zajecie, nieplatne, satysfakcja taka sobie, kolegow z pracy
                            brak.

                            Za to dla rodziny bardzo wygodne. Mama zawsze na miejscu, obiad na stole, mąż
                            nie musi sie martwic, ze go zona zdradzi (bo jak i z kim romans nawiazac??)

                            Pozdrawiam,
                            Kociamama.
                            • Gość: Jacenty Zasadniczo masz rację IP: 217.96.29.* 01.10.03, 09:07
                              tylko: rola ojca w pierwszych latach jest minimalna.Regół co do wyników
                              wychowania oczywiście nie ma ale podstawą jest "obecność", a do tego potrzeba
                              czasu.Nigdzie nie napisałem o zwolnieniu ojca z wychowania albo skazaniu mamy
                              na matolstwo! (Kocicocoto?)Problem polega na tym, że w czasie studiów kobiety
                              maja najlepsze predyspozycje prokreacyjne...
                              • Gość: Jacenty CDN do Kocicy Re: Zasadniczo masz rację IP: 217.96.29.* 01.10.03, 09:12
                                Byc może powinny zaczynac studia po 30?Dylemat kobiet:dziecko albo kariera (w
                                dużej mierze będący efektem działań fe-poniżanie "kur domowych" wychwalanie
                                kobiet sukcesu) przyniósł kobietom piekło. Za fanaberie fe płaci całe
                                społeczeństw: osłabienie rodziny, upadek umiejetności wychowania, ale
                                najbardziej płaca kobiety-poświęcają własny instykt macierzyński.
                                • wikta_22 CDN do Kocicy Re: Zasadniczo masz rację 01.10.03, 16:27
                                  Gość portalu: Jacenty napisał:

                                  > Byc może powinny zaczynac studia po 30?Dylemat kobiet:dziecko albo kariera (w
                                  > dużej mierze będący efektem działań fe-poniżanie "kur domowych" wychwalanie
                                  > kobiet sukcesu) przyniósł kobietom piekło. Za fanaberie fe płaci całe
                                  > społeczeństw: osłabienie rodziny, upadek umiejetności wychowania, ale
                                  > najbardziej płaca kobiety-poświęcają własny instykt macierzyński.


                                  przeceniasz rolę fe. nie pomyślałeś że może kobiety dobrze sie z tym czują gdy
                                  go troszeczkę poświęćą tzn mniej dzieci , mniej czasu ale jakość psychiczna
                                  kobiety a zatem i całej rodziny lepsza.
                                  • Gość: Jacenty CDN do Kocicy Re: Zasadniczo masz rację IP: 217.96.29.* 02.10.03, 10:39
                                    Oczywiście rola fe nie jest tutaj decydująca. Przyczyn jest wiele. Ważne jest
                                    np. ubóstwo i koniczność pracy! mysle jednak, że fe działając jakoby w
                                    interesie kobiet powinny postulować np zapewnienie kobiecie startu zawodowego
                                    po 30, a nie rodzic dzieci po 30. To drugie jest tak naprawde przeciwko
                                    kobietom.
                                • kociamama CDN do Kocicy Re: Zasadniczo masz rację 01.10.03, 21:04
                                  Gość portalu: Jacenty napisał(a):

                                  > Byc może powinny zaczynac studia po 30?Dylemat kobiet:dziecko albo kariera
                                  (w
                                  > dużej mierze będący efektem działań fe-poniżanie "kur domowych" wychwalanie
                                  > kobiet sukcesu) przyniósł kobietom piekło. Za fanaberie fe płaci całe
                                  > społeczeństw: osłabienie rodziny, upadek umiejetności wychowania, ale
                                  > najbardziej płaca kobiety-poświęcają własny instykt macierzyński.



                                  Jacenty!!! Ty chyba zartujesz. To moze faceci tez powinni zaczynac studia
                                  dopiero po splodzeniu dziecka???
                                  Poza tym, jest troche kobiet, ktore rodza w czasie studiow.
                                  Po drugie, sam se zostan "kura domowa" jesli tak szanujesz taka prace (co do
                                  roli ojca sie przeciez zgadzamy, moglbys byc perfekcyjnym ojcem).
                                  Po trzecie, my nie zyjemy w systemie totalitarnym, i stawia sie na
                                  indywidualizm. Ludzie kieruja sie tym co jest dla nich dobre, nie dorabiajmy
                                  ideologii, ze dzieci sie plodzi dla ojczyzny bo to troche przeterminowane.
                                  Po czwarte, nie kazdy ma instynkt rodzicielski i nie kazdy chce miec dzieci.
                                  Po piate, my juz sie troche od natury oddalilismy, nie zyjemy jak zwierzeta,
                                  dla ktorych najwazniejsze jest przetrwanie gatunku. Z reszta o ile nie
                                  przestaniemy sie rozmnazac jak szaleni to nasz gatunek paradoksalnie wymrze na
                                  skutek jakiejs katastrofy ekologicznej.

                                  Zszokowales ,mnie tym postem
                                  Kociamama.
                                  • Gość: Jacenty Kocico to co piszesz potwierdza IP: 217.96.29.* 02.10.03, 10:48
                                    różnice pomiedzy kobieta i mężczyzną co do ról społecznych. Tych różnic fe
                                    staraja się nie widzieć.Kobiety tylko pozornie nie są zmuszane do robienia
                                    kariery...zachowania lansowane w mediach, propaganda fe jest dominująca."My od
                                    natury się oddaliliśmy"-w tym cały problem Kocico! kultura nie musi nas oddalac
                                    od natury ale może do niej zbliżać.
                                    • kociamama Re: Kocico to co piszesz potwierdza 02.10.03, 21:38
                                      Gość portalu: Jacenty napisał(a):

                                      > różnice pomiedzy kobieta i mężczyzną co do ról społecznych. Tych różnic fe
                                      > staraja się nie widzieć.Kobiety tylko pozornie nie są zmuszane do robienia
                                      > kariery...zachowania lansowane w mediach, propaganda fe jest dominująca."My
                                      od
                                      > natury się oddaliliśmy"-w tym cały problem Kocico! kultura nie musi nas
                                      oddalac
                                      >
                                      > od natury ale może do niej zbliżać.


                                      Jacenty!! Nie wiem, czym sie zajmujesz, ale skoro chcesz sie do natury
                                      zblizyc, zrezygnyj z wynalazkow cywilizacji i pofolguj swoim pierwotnym
                                      instynktom. Czyli zamieszkaj w jaskini, poluj i zajmuj sie zbieracwtem, a
                                      wtedy atwoja kobieta, albo ich kilka beda mogly obdarzac Cie potomstwem przed
                                      30-stka.

                                      Ja sie za inne kobiety wypowiadac nie moge. Ale moge za siebie. I zapewniam
                                      Cie, ze jestem szczesliwa pracujac i studiujac. Nie chcialabym byc teraz
                                      udupiona z bachorem. Ja nie mowie o szalonej karierze, ja jestem nauczycielka
                                      i tlumaczka, i to mi odpowiada, daje satysfakcje i niezaleznosc finansowa.
                                      Mogwe cieszyc sie zyciem uprawiajac sporty. Jak odkryje w sobie instynkt
                                      macierzynski, to moze zaadoptuje gowniarza, a moze urodze, kto wie...
                                      Poza tym, sama jestem "poznym" dzieckiem. (mama urodzila mnie po 30) a nie
                                      cierpie na zespol downa, ani na zadne inny zespol...
                                      Chyba ze ten wrodzony femiinizm to jakas wada genetyczna;)
                                      Pozdrawiam,
                                      Kociamama.
                                      • Gość: Jacenty Kocico obódź w sobie zwierza i wejdż na drzewko! IP: 217.96.29.* 03.10.03, 10:31
                                        nie napisałem aby zrezygnować z cywilizacji i powrócić do jaskini! Napisałem,
                                        że cywilizacja, którą budujemy nie może być sprzeczna z naturą. Jesli będzie to
                                        wszyscy źle skończymy. Nie ma takiej zasady, wg której kobieta po 30 rodzi
                                        chore dzieci. Ale prawdoodobieństwo patologii wzrasta dramatycznie!
                                        • wikta_22 Re: Kocico obódź w sobie zwierza i wejdż na drz 03.10.03, 18:52
                                          Gość portalu: Jacenty napisał(a):

                                          Nie ma takiej zasady, wg której kobieta po 30 rodzi
                                          > chore dzieci. Ale prawdoodobieństwo patologii wzrasta dramatycznie


                                          przykro mi. trudno. nic na to nie poradzimy. a ja w tej chwili nie chcę mieć
                                          dziecka i koniec. chybabym się .....
                                          • Gość: Jacenty Re: Kocico obódź w sobie zwierza i wejdż na drz IP: 217.96.29.* 06.10.03, 12:25
                                            Macierzyńsywo wymaga dojrzałości i przekonania.
                                        • Gość: bana Re: Kocico obódź w sobie zwierza i wejdż na drz IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 06.10.03, 16:05
                                          Gość portalu: Jacenty napisał(a):

                                          > nie napisałem aby zrezygnować z cywilizacji i powrócić do jaskini! Napisałem,
                                          > że cywilizacja, którą budujemy nie może być sprzeczna z naturą. Jesli będzie
                                          to
                                          >
                                          > wszyscy źle skończymy. Nie ma takiej zasady, wg której kobieta po 30 rodzi
                                          > chore dzieci. Ale prawdoodobieństwo patologii wzrasta dramatycznie!


                                          Wzrasta prawdopodobieństwo urodzenia chorego dziecka, ale nie dramatycznie.
                                          Wzrasta o kilka procent. A to nie jest dużo.
                                          • Gość: Jacenty Re: Kocico obódź w sobie zwierza i wejdż na drz IP: 217.96.29.* 07.10.03, 12:40
                                            Pocieszaj się jak chcesz.
                                            • Gość: bana Re: Kocico obódź w sobie zwierza i wejdż na drz IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 07.10.03, 14:18
                                              Nie chodzi tu o jakies pocieszanie sie. Bo nie musze się pocieszać. Ryzyko wad
                                              płodu zwiększa się co prawda z wiekiem, ale dopiero grubo po trzydziestce.
                                              Do tego termin "dramatycznie wzrasta" (ryzyko) jest bardzo panikarski. Jeżeli
                                              40-tolatka ponosi 2x większe ryzyko niż 25-ciolatka, to oznacza to tyle, że w
                                              grupie 100 matek urodzi się dwoje dzieci, a nie jedno, z uszkodzeniami, a TO
                                              OZNACZA, że 98 urodzonych dzieci jest całkowicie zdrowa. Nie pamietam
                                              dokładnych danych, ale chyba w żadnej grupie wiekowej odsetek zdrowych dzieci
                                              nie spada poniżej 97%.

                                              Pozatym u bardzo młodych matek (do 20 roku życia) to ryzyko też jest większe
                                              niż przeciętne

                                              • Gość: Jacenty Re: Kocico obódź w sobie zwierza i wejdż na drz IP: 217.96.29.* 09.10.03, 08:56
                                                Cieszy mnie, że sie zgadzasz ze mną.
                                                • Gość: bana Re: Kocico obódź w sobie zwierza i wejdż na drz IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 09.10.03, 08:59
                                                  Zgadzam się, że ryzyko się zwiększa. Ale zwiększa sie minimalnie, a nie
                                                  drastycznie.
                                                  • Gość: Jacenty Re: Kocico obódź w sobie zwierza i wejdż na drz IP: 217.96.29.* 09.10.03, 09:26
                                                    Niech i tak będzie: ryzyko wzrasta po 30tce. Z każdym rokiem coraz gorzej.
                                                    Jeśli planujesdz jedynaka(czkę) to ujdzie, ale jesli więcej to drugie powinnaś
                                                    rodzić nie wcześniej jak ok 33,5, jesli trójkę to juz ryzykujesz b. mocno.
                                                  • Gość: bana Re: Kocico obódź w sobie zwierza i wejdż na drz IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 09.10.03, 09:41
                                                    Ja wiem, że ryzyko wzrasta. Ale bez paniki. To, że kobieta ma ponad 30 lat nie
                                                    jest równoznaczne , że bedzie miała problemy z zajściem w ciąże. Koleżanka
                                                    mojej matki w wieku 47 lat urodziła syna. chłopiec ma już kilka lat, jest
                                                    zdrowy, dobrze sie rozwija. Dziecko nie było planowane, była to typowa wpadka.
                                                    Nie twierdzę, że kobiety powinny rodzić w tym wieku. Ale pisanie, że jak ma 30
                                                    lat to może miec problemy z zajściem w ciąże uważam za lekką przesade.
                                                  • Gość: Jacenty Re: Kocico obódź w sobie zwierza i wejdż na drz IP: 217.96.29.* 09.10.03, 10:34
                                                    W panikę wpadłabyś dopiero gdyby to Ciebie spotkało - jako ten drugi przypadek
                                                    statystyczny kobiety po 30... i chyba zaczynamy już powtarzać się. Pozdrawiam.
                              • wikta_22 Re: Zasadniczo masz rację 01.10.03, 16:37
                                Gość portalu: Jacenty napisał(a):

                                > tylko: rola ojca w pierwszych latach jest minimalna.Regół co do wyników
                                > wychowania oczywiście nie ma ale podstawą jest "obecność", a do tego potrzeba
                                > czasu.Nigdzie nie napisałem o zwolnieniu ojca z wychowania albo skazaniu mamy
                                > na matolstwo! (Kocicocoto?)Problem polega na tym, że w czasie studiów kobiety
                                > maja najlepsze predyspozycje prokreacyjne...

                                więc mówisz mi, że to że studiuję jest dla mnie piekłem . a skąd wiesz? bo ja
                                myślę , że jest odwrotnie. jestem szczęśliwa. i gdybym teraz patrzyła na moje
                                mozliwości prokreac.. to nie miałabym takiej możliwości. ja akurat odnoszę sie
                                z niechęcią do możliwości posiadania dziecka w tej chwili. i jestem pewna, że
                                na razie byłabym złą matką potencjalnie zdrowszego dziecka niż tego które być
                                może urodzę w przyszłości (nie wiem bo może zacznę jeszcze drugie studia :
                                pierw lubwzamian)
                                • Gość: Jacenty Re: Zasadniczo masz rację IP: 217.96.29.* 02.10.03, 10:35
                                  Życzę Ci abys była gorszą mamą zdrowej dzidzi niz dobrą mamą dzidzi z np
                                  zespołem Downa. Twoja wypowiedź utwierdza mnie w przekonaniu, że to cos na
                                  kształt "piekła" albo mniej patetycznie-źródła stresu kobiet i wlk. dyskomfortu
                                  • wikta_22 Re: Zasadniczo masz rację 03.10.03, 18:56
                                    Gość portalu: Jacenty napisał(a):

                                    > Życzę Ci abys była gorszą mamą zdrowej dzidzi niz dobrą mamą dzidzi z np
                                    > zespołem Downa. Twoja wypowiedź utwierdza mnie w przekonaniu, że to cos na
                                    > kształt "piekła" albo mniej patetycznie-źródła stresu kobiet i wlk.
                                    dyskomfortu

                                    utwierdza cię w przekonaniu??? fakt, że określiłam się jako szczęśliwa jest dla
                                    ciebie dowodem na to, że moje życie to piekło. doprawdy dziwna twa logika.
                                    myślę, że to wszystko naciągane. a ty kierujesz się jedynie przekonaniem, że ty
                                    wybrałbyś w ten sposób.
                                    • Gość: Jacenty Re: Zasadniczo masz rację IP: 217.96.29.* 09.10.03, 09:09
                                      Nie pisałem o Tobie skoro Tobie jest dobrze z wyborem, którego DOKONUJESZ.
                                      Pomysl o innych dziewczynach rozdartych pomiedzy macierzyństwo, a presję
                                      otoczenia-zostaniesz kura domową i nic nie osiągniesz.To jest piekło
                              • kociamama gwoli sprostowania 01.10.03, 20:58
                                Jacenty!!
                                Nie pisalam o zadnym skazaniu na matolstwo!!!

                                Chyba... Przeczytalam wlsnego posta starannie ( w miare) i nie zauwazylam,,,

                                Pozdrawiam,
                                Kociamama.
                                • Gość: Jacenty Re: gwoli sprostowania IP: 217.96.29.* 02.10.03, 10:54
                                  Tak, tak wprost tego nie napisałaś ale stwierdziłaś, że poświęcenie się
                                  wychowywaniu dzieci do prosta droga do zdziadzienia i najlepszy sposób
                                  wychowania życiowych kalek (kaleke może wychować tylko kaleka?) Stąd moje
                                  podsumowanie o "skazaniu na matolstwo"
                                  • Gość: MARGO Re: hej Jacenty..! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.03, 15:38
                                    Witajcie,
                                    tak śledzę tę polemikę i również mnie nasuwają się pewne refleksje - Jacenty:
                                    skoro tak rycersko bronisz szczęśliwego bytu małej "dzidzi" u boku
                                    rodzicielki - odpowiedz mi na pytanie: czy Ty sam byłbyś skłonny rzucić
                                    naukę , pracę, chęć realizowania swych pasji aby w swym najlepszym wieku
                                    reprodukcyjnym siedzieć z pociechą w domu niczym przykładny ojciec?
                                    Jeśli tak , to świetnie.
                                    I jeszcze jedno: czy przypadkiem w takiej sytuacji, kiedy (zupełnie
                                    hipotetycznie) przyjąłbyś funkcję gosposi, Twoi kumple odnosiliby się do Ciebie
                                    z szacunkiem i nie wymyślali Ci od "pantoflarzy"?
                                    Szczerze wątpię...

                                    A tak na marginesie, przyjmując Twój tok rozumowania, to nie fe narzucają styl
                                    życia innym kobitkom, tylko właśnie faceci - to Wy odnosicie się z
                                    pobłażliwością, ironią i kpiną do "gospodyń domowych" nie dostrzegajac w nich
                                    adwersaży godnych dyskusji lecz upatrując wdzięcznego tematu do "uroczych
                                    żarcików" nierzadko z podtekstem seksualnym. I ok, bo o czym tu rozmawiać z
                                    osoba której cały świat to pieluchy, gary itp? Dlatego mozna by stwierdzić, że
                                    to wy popychacie nas do tego , abyśmy kończyły uczelnie zdobywały kwalifikacje,
                                    pięły się w górę po szvzeblach kariery, prowadziły bez zarzutu auta, aby
                                    sprostac waszym wymaganiom i nie byc sprowadzane jedynie do roli reproduktorka
                                    lub służącej "obrabiającej" swego pana... A wiec ta cała sprawa z feminizmem to
                                    Wasza wina Mężczyźni...Bo to WY sprowokaliście nasza reakcję poprzez swą
                                    postawę :))
                                    no i jak Ci się podoba? To taka sama demagogia jak Twoja.
                                    pozdrawiam serdecznie
                                    • Gość: Jacenty Re: hej Jacenty..! IP: 217.96.29.* 03.10.03, 10:48
                                      To co piszesz wcale nie jest demagogią! Czy byja m zrezygnował z kariery? bojąc
                                      się urodzenia chorego dziecka to TAK po stokroć TAK. Żadna praca nie da takiej
                                      satysfakcji jak cód narodzin -doswiadcz. mojej zony.Budowanie cywilizacj
                                      opartej o zasadę: najpierw kariera potem dzieci jest wbrew naturze. Sądzę też,
                                      że to wielkie zadanie dla org. kobiecych aby zaproponować społeczeństwu jakiś
                                      alternatywny model!
                                      • Gość: barbinator Re: hej Jacenty..! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 11:49
                                        Gość portalu: Jacenty napisał(a):

                                        > To co piszesz wcale nie jest demagogią! Czy byja m zrezygnował z kariery?
                                        bojąc
                                        >
                                        > się urodzenia chorego dziecka to TAK po stokroć TAK. Żadna praca nie da
                                        takiej
                                        > satysfakcji jak cód narodzin -doswiadcz. mojej zony.Budowanie cywilizacj
                                        > opartej o zasadę: najpierw kariera potem dzieci jest wbrew naturze. Sądzę
                                        też,
                                        > że to wielkie zadanie dla org. kobiecych aby zaproponować społeczeństwu jakiś
                                        > alternatywny model!



                                        Ale dlaczego tylko kobiecych? Przecież samo urodzenie i niechby i wykarmienie
                                        piersią dziecka to zaledwie rok z życia i kariery kobiety. Co stoi na
                                        przeszkodzie aby po upływie tego roku kobieta kontynuowała karierę zawodową a
                                        mężczyzna zajął się domem? Mężczyźni równie dobrze potrafią opiekować się
                                        dziećmi czy gotować posiłki i sprzątać, odkurzacz i ściera naprawdę nie gryzą -
                                        a jak się tyle gada o "poświęcaniu" to może należałoby zacząć od samych siebie?
                                        Pozdr. B.
                                      • wikta_22 Re: hej Jacenty..! 03.10.03, 19:05
                                        Gość portalu: Jacenty napisał(a):

                                        > To co piszesz wcale nie jest demagogią! Czy byja m zrezygnował z kariery?
                                        bojąc
                                        >
                                        > się urodzenia chorego dziecka to TAK po stokroć TAK.

                                        ok, ale to ty. nie wszyscy są jednakowi. jedni palą , drudzy ćpają itd wiedząc
                                        co ich czeka i ile kosztuje. ludzie są różni i to jest piękne. ale chyba nie
                                        dla ciebie??!!

                                        Żadna praca nie da takiej
                                        > satysfakcji jak cód narodzin -doswiadcz. mojej zony.

                                        skąd wiesz, że mi nie. nie wiesz. wam na pewno dała bo byliście od początku o
                                        tym przekonani. ja nie jestem a więc to odmienna sytuacja.a zresztą nie możesz
                                        argumentować opierając się o przekonanie , że nikt nie wie co jest dla niego
                                        dobre jesli ma inne poglądy o twoich.

                                        Budowanie cywilizacj
                                        > opartej o zasadę: najpierw kariera potem dzieci jest wbrew naturze.

                                        słuchaj.. kierując się w życiu zasadami, pode3jmując różne decyzje rzadko
                                        rozstrząsam czy coś jest wbrew naturze czy nie.
                                        • Gość: Jacenty Re: hej Jacenty..! IP: 217.96.29.* 06.10.03, 12:30
                                          Kochana ale przecież nie pytałaś o innych ale o mnie i odpowiedziałem Ci co bym
                                          zrobił gdybym był ona. Nie wiem czy Ciebie to także dotyczy-pisałem o swojej
                                          żonie jako o jej doświadczeniu. A co do tej natury...sorrrry ale tylko Ci się
                                          tak wydaje...jak jestes głodna to zajadasz, jak sprawgniona itd itd.Pozdr.
                                          • wikta_22 Re: hej Jacenty..! 06.10.03, 21:05
                                            Gość portalu: Jacenty napisał(a):

                                            > Kochana ale przecież nie pytałaś o innych ale o mnie i odpowiedziałem Ci co
                                            bym
                                            >
                                            > zrobił gdybym był ona. Nie wiem czy Ciebie to także dotyczy-pisałem o swojej
                                            > żonie jako o jej doświadczeniu. A co do tej natury...sorrrry ale tylko Ci się
                                            > tak wydaje...jak jestes głodna to zajadasz, jak sprawgniona itd itd.Pozdr.


                                            skoro tak tzn że dla mnie być głodną, spragnioną jest naturalne, ale mieć
                                            potomstwo juz nie (na razie). może to jest dowód że nie wszystko to samo jest
                                            naturalne dla wszystkich ludzi. nie możesz zatem agrumentować, że ktoś
                                            postępuje wbrew naturze.
                                      • Gość: Monika Re: hej Jacenty..! IP: *.chello.pl 04.10.03, 23:33
                                        Gość portalu: Jacenty napisał(a):

                                        > Budowanie cywilizacj opartej o zasadę: najpierw kariera potem dzieci jest
                                        > wbrew naturze.

                                        Jestem ciekawa czy jak dziecko Jacentego jest chore, to czy on zaprowadzenie
                                        go do lekarza uważa za sprzeczne z naturą ? Może by tak poczekac z miesiąc i
                                        zobaczyć co natura zdecydowała, czy ma przeżyc czy nie ?

                                        Jak robisz Jacenty ? Zgodnie z naturą czy wbrew ?

                                        Jesli pędzisz do lekarza, to niestety budujesz cywilazację opartą na zasadach
                                        sprzecznych z podstawowym prawem natury.

                                        pozdrawiam
                                        Monika
                                        • Gość: Jacenty Re: hej Jacenty..! IP: 217.96.29.* 06.10.03, 12:34
                                          absurdalizujesz to co napisałem czym dowodzisz swej kłótliwości:). Wszyscy
                                          staramy się znaleźć złoty środek pomiędzy np antybiotykami, a sokiem
                                          malinowym :)). Ale dziecko po 30 albo 40 to duże wychylenie od tego środka!
                                          Pomysl o sobie Moniko!
                                          • Gość: Monika Re: hej Jacenty..! IP: *.chello.pl 06.10.03, 15:22
                                            Gość portalu: Jacenty napisał(a):

                                            > absurdalizujesz to co napisałem czym dowodzisz swej kłótliwości:). Wszyscy
                                            > staramy się znaleźć złoty środek pomiędzy np antybiotykami, a sokiem
                                            > malinowym :)). Ale dziecko po 30 albo 40 to duże wychylenie od tego środka!
                                            > Pomysl o sobie Moniko!

                                            Jednym słowem, rościsz sobie prawo odwoływania się do natury, kiedy uznasz to
                                            za stosowne. Natomiast kiedy robi to twój interlokutor, to jest to już mniej
                                            stosowne, raczej kłótliwe i absurdalne.

                                            Pokazałam ci tylko, że to ty absurdalizujesz odwołując się do natury, z braku
                                            lepszych argumentów. Niestety lepszych nie znajdziesz. Będziesz musiał się do
                                            tej natury jeszcze nie raz odwoływać w przeróznych dyskusjach. Więc prosze
                                            pamietaj co sam napisałeś na ten temat.
                                    • Gość: barbinator święta prawda, Margo... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 11:43
                                      Gość portalu: MARGO napisał(a):

                                      >
                                      > A tak na marginesie, przyjmując Twój tok rozumowania, to nie fe narzucają
                                      styl
                                      > życia innym kobitkom, tylko właśnie faceci - to Wy odnosicie się z
                                      > pobłażliwością, ironią i kpiną do "gospodyń domowych" nie dostrzegajac w nich
                                      > adwersaży godnych dyskusji lecz upatrując wdzięcznego tematu do "uroczych
                                      > żarcików" nierzadko z podtekstem seksualnym. I ok, bo o czym tu rozmawiać z
                                      > osoba której cały świat to pieluchy, gary itp? Dlatego mozna by stwierdzić,
                                      że
                                      > to wy popychacie nas do tego , abyśmy kończyły uczelnie zdobywały
                                      kwalifikacje,
                                      >
                                      > pięły się w górę po szvzeblach kariery, prowadziły bez zarzutu auta, aby
                                      > sprostac waszym wymaganiom i nie byc sprowadzane jedynie do roli
                                      reproduktorka
                                      > lub służącej "obrabiającej" swego pana... A wiec ta cała sprawa z feminizmem
                                      to
                                      >
                                      > Wasza wina Mężczyźni...Bo to WY sprowokaliście nasza reakcję poprzez swą
                                      > postawę :))
                                      > no i jak Ci się podoba? To taka sama demagogia jak Twoja.
                                      > pozdrawiam serdecznie



                                      Mnie się bardzo podoba. Zwłaszcza, że chociaż sposób przedstawienia sprawy
                                      faktycznie trąci demagogią to jest w nim dużo prawdy. Osobiście jestem
                                      przekonana, że gdyby mężczyźni istotnie tak bardzo szanowali pracę domową
                                      kobiety i je same jako żony i matki jak zapewniają na tym forum, to znacznie
                                      więcej kobiet decydowałoby się na wykonywanie zawodu gospodyni domowej.
                                      Niestety, ten szacunek to widać głównie na forum i w Sejmie, w życiu codziennym
                                      zdecydowanie go mniej - niestety...
                                      Pozdr. B.
                                      >
                                      • Gość: Jacenty Re: święta prawda, Margo... IP: 217.96.29.* 06.10.03, 12:36
                                        zawsze powtarzam, ze to faceci-leniuchy stworzyli feministki
                                        • Gość: MARGO Re: jeszcze raz o "prawach natury" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.03, 15:38
                                          Dzięki, Jacenty za uznanie; pozwolisz jednak, że pozwolę sobie na niewielką
                                          dygresję odnośnie "praw natury".., ok?
                                          oczywiście bezsprzecznym jest fakt, że to płeć żenska jest predysponowana przez
                                          matkę naturę do wydawania na świat potomstwa... i cóż z tego?!
                                          Czy wg Ciebie predyspozycja owa ma pozbawiać nas prawa wyboru kierowania
                                          własnym życiem? o tym na co, i w której chwili się decydować?
                                          Chyba nie o to chodzi,
                                          a poza tym odwoływanie się do "praw natury" nie jest akurat najlepszym
                                          przykładem - weźmy takie naturalne "prawo dżungli", w którym to silni wiodą
                                          prym ,a słabi giną i nie mają nic do powiedzenia;
                                          w takiej sytuacji, biedne zapłodnione komórki jajowe, ( można czytac dzieci
                                          nienarodzone)nie powinny podlegac żadnym prawom poza tym jednym, a ich los
                                          spoczywałby jedynie w rękach mniej lub bardziej łaskawych zapłodnionych -
                                          zainteresowanych.
                                          pozdrawiam M.
                                          • Gość: Margo Re: jeszcze raz o "prawach natury" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.03, 15:56
                                            P.S.
                                            I po co nam w takim razie trudzić się z całym skomplikowanym procesem
                                            legislacyjnym skoro nasze poczynania w każdej dziedinie życia mogłaby w prosty
                                            i skuteczny sposób regulować garstaka odwiecznych "praw natury" :))
                                            (przepraszam za ironię ale nie mogłam sie oprzeć...)
                                            M.
                                            • Gość: Jacenty Re: jeszcze raz o "prawach natury" IP: 217.96.29.* 07.10.03, 12:47
                                              Margo, pisałem o znalezieniu "złotego środka" oraz o tym aby nasza cywilizacja
                                              nie była z natura sprzeczna. Nie namawiałem do niszczenia cywilizacji w imie
                                              natury. Czy widzisz róznice? I jeszcze-to jest Twoje życie i jesli chcesz
                                              ryzykowac zdrowiem dziecka to i cóż...wolny człowiek w wolnym kraju.
                                              • sagan2 Re: jeszcze raz o 'prawach natury' 08.10.03, 09:14
                                                Jacenty, piszesz o znalezieniu zlotego srodka...
                                                ale zapewniam Cie, ze Twoj zloty srodek bedzie rozny od
                                                mojego... i co wtedy? kto zdecyduje, czyj srodek jest
                                                "zloty"?... bedziemy glosowac?...
                                                moze zloty srodek kogos rzeczywiscie zawiera sie w
                                                "silniejszy wygrywa"?
                                                bardzo zwodnicze jest nawolywanie do zlotego srodka,
                                                ktory kazdy moze zdefiniowac sobie inaczej (i zapewniam
                                                Cie, ze zdefiniuje)
                                                • Gość: Jacenty Re: jeszcze raz o 'prawach natury' IP: 217.96.29.* 09.10.03, 09:12
                                                  Oczywiście masz rację-każdy ma inne marzenia! Ale nie zmienisz odwiecznych praw
                                                  natury:) "po nocy jest dzień", a dzieci najlepiej rodzić po 20 i do 30.
                                                  Pozdrawiam
                                                  • kociamama Re: jeszcze raz o 'prawach natury' 09.10.03, 16:27
                                                    Gość portalu: Jacenty napisał(a):

                                                    > Oczywiście masz rację-każdy ma inne marzenia! Ale nie zmienisz odwiecznych
                                                    praw
                                                    >
                                                    > natury:) "po nocy jest dzień", a dzieci najlepiej rodzić po 20 i do 30.
                                                    > Pozdrawiam


                                                    Jacenty!! Jestemy istotami wyposażonymi w rozum, dzieki któremu jestesmy w
                                                    stanie troche okiełznać nature. Tylko Ty chcesz to rbic bardzo selektywnie. W
                                                    kwestii reprodukcji nic nie nalezy zmieniac tylko podazac za glosem natury,
                                                    podcza, gdy w innych kwestiach juz nie trzeba jej sluchac (patrz np.
                                                    zawieranie malzenstw, w koncu ludzie z natury to poligamisci i wbrew naturze
                                                    jest spedzenie calego zycia z jedna istota)
                                                    Rozum i wolna wola pozwalaja nam nie zyc tylko jak zwierzeta, kierujac sie
                                                    wyłacznie instynktem (natura).
                                                    Pozdrawiam,
                                                    Kociamama.
                                                  • Gość: Jacenty Re: jeszcze raz o 'prawach natury' IP: 217.96.29.* 10.10.03, 08:51
                                                    Oj cosik mi imputujesz! Zawsze namawiam do panowania nad instynktami co jednak
                                                    nie oznacza udawania, że ich nie ma. Rodząca kobieta dochodząca 40 to mało
                                                    rozsądne - nie zmienisz tego,
                                                  • kociamama Re: jeszcze raz o 'prawach natury' 10.10.03, 10:56
                                                    Gość portalu: Jacenty napisał(a):

                                                    > Oj cosik mi imputujesz! Zawsze namawiam do panowania nad instynktami co
                                                    jednak
                                                    > nie oznacza udawania, że ich nie ma. Rodząca kobieta dochodząca 40 to mało
                                                    > rozsądne - nie zmienisz tego,


                                                    A teraz uderzając z drugiej strony;)
                                                    No wlasnie, masz racje, kobieta rodzaca po 40, a jest to jej kolejne dziecko
                                                    (np 7), gdyż zyja na wsi, w biedzie i posiadaja wiedze na temat antykoncepcji
                                                    taka jaka im ksiadz na naukach przedmalzenskich przekazal. A aborcji dokonac
                                                    nie mozna, choc ryzyko jak podajesz takie wysokie, i dla matki i dla dziecka.

                                                    Pozdrawiam,
                                                    Kociamama.
                                                  • Gość: Monika Re: jeszcze raz o 'prawach natury' IP: *.chello.pl 10.10.03, 14:47
                                                    Zacznijmy od tego, że co jakiś czas Jacenty odwołuje się do praw naturalnych.
                                                    I fajnie. Znaczy to ze, skoro istniej coś takiego jak naturalny cykl
                                                    płodonści, to w latach płodnych życia kobiety jest całkiem naturalne, ze moze
                                                    ona zajść w ciąze, tak w pierwszym jak i w ostatnim cyklu. Nie ma w tym nic
                                                    nienaturalnego. Kto mówi że kobieta powinna zajść w ciąze tylko w pewny
                                                    konkretnym momencie a nie innym, znaczy ze wcale nie chce szanować praw
                                                    natury.

                                                    Jacentemu chodzi tylko o jedno. Ciągle próbuje przepchnąc swoje poglady
                                                    antyfeministyczne. Kobiety powinny rodzić dzieci a nie zajmować się karierą,
                                                    bo bla, bla, bla. Jeśli argument jest za słaby próbuje zastraszenie. Jesli nie
                                                    urodzisz wtedy kiedy zabierasz się za robienie kariery, to bla, bla, bla.

                                                    Na szczęscie sama natura mówi, że masz czas na jedno i drugie. Coraz więcej
                                                    kobiet rodzi około 30 roku życia, a nawet pózniej i nic się nie dzieje. Nawet
                                                    takie macierzyństwo jest bardziej świadome. W sytuacjach trudnych, co nie
                                                    zawsze wiąże się w wiekiem, przychodzi z pomocą medycyna, ze swoimi badaniami
                                                    prenatalnymi.
                                                  • Gość: Jacenty Re: jeszcze raz o 'prawach natury' IP: 217.96.29.* 13.10.03, 12:03
                                                    Monisiu ja Ciebie nie strasze ani nie przepycham poglądów antyfe. Straszy
                                                    Ciebie statystyka i medycyna,a ja poprostu mam poglądy antyfe czehgo i Tobie
                                                    zyczę.Pozdrawiam
                                                  • Gość: Monika Re: jeszcze raz o 'prawach natury' IP: *.chello.pl 13.10.03, 13:06
                                                    Gość portalu: Jacenty napisał(a):

                                                    > Monisiu ja Ciebie nie strasze ani nie przepycham poglądów antyfe. Straszy
                                                    > Ciebie statystyka i medycyna,a ja poprostu mam poglądy antyfe czehgo i Tobie
                                                    > zyczę.Pozdrawiam

                                                    No to jak to jest ? Skoro kobieta jest płodna w 40 roku życia, to jest to
                                                    naturalne, że moze wtedy zajśc w ciążę, czy nie ? Dlaczego zajście w 20 roku
                                                    życia w ciążę jest zgodniejsze z natura niż w 35 ? Po co kobiecie płodny cykl
                                                    po 28 roku życia ?

                                                    Mnie nie przestraszysz, to prawda, jestem zatwardziałą feministką :-) Poczytaj
                                                    sobie statystyki jaka szansę masz na zawał czy raka, albo jaką masz szansę
                                                    zginąć w wypadku samochodowym, zaręczam cię ze bardzo, bardzo dużą.
                                                    Zrazygnujesz z prawa jazdy ? Nie ? Jesteś lekkomyślny, nieodpowiedzialny ?
                                                  • Gość: Jacenty Re: jeszcze raz o 'prawach natury' IP: 217.96.29.* 13.10.03, 12:11
                                                    Kociamamo ale właściwie co chcesz udowodnić? Fe decydująca sie na potomstwo ok
                                                    40 to takie same ryzyko jak w przypadku ubogiej kobiety rodzącej kolejne dzidzi
                                                    po 40. Zgadzamy się. Tamtej ksiądz powinien wytłumaczyć, a fe powinna
                                                    wytłumaczyć jakaś wasza idolka, że to niebezpieczne ZACHODZIĆ w tym wieku.
                                                  • Gość: bana Re: jeszcze raz o 'prawach natury' IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 13.10.03, 12:52
                                                    Gość portalu: Jacenty napisał(a):


                                                    Fe decydująca sie na potomstwo ok
                                                    >
                                                    > 40 to takie same ryzyko jak w przypadku ubogiej kobiety rodzącej kolejne
                                                    dzidzi
                                                    >
                                                    > po 40. Zgadzamy się. Tamtej ksiądz powinien wytłumaczyć, a fe powinna
                                                    > wytłumaczyć jakaś wasza idolka, że to niebezpieczne ZACHODZIĆ w tym wieku.

                                                    Niebezpieczne??? No raczej tu sie mylisz. U kobiety w tym wieku zwiększa sie
                                                    (minimalnie) prawdopodobieństwo urodzenia chorego dziecka. Ale nie ma
                                                    niebezpieczeństwa. Wiele kobiet rodzi dzieci mając około 40 i jakoś nic sie nie
                                                    dzieje. Gdyby to było niebezpieczne to poprostu nie mogłyby juz miec dzieci.
                                                  • Gość: Jacenty Oj bana, oto zdrowie kobiety z reki fe: IP: 217.96.29.* 13.10.03, 13:40
                                                    dzieci z zesp. Downa wobec wieku matki: do 25 lat 1 na 1250 narodzin,30lat
                                                    1/952, 35lat 1/385, 40lat 1/106, 45lat 1/32. Po 30 dwukrotnie wzrasta: ryzyko
                                                    cukrzycy(zagr. dziecka), nadcisnienia tetniczego (j.w)-choroba ciężarnych po
                                                    30, 2x ryzyko cesarki. czterokrotnie liczba narodzin przedwczesnych
                                                  • Gość: bana Re: Oj bana, oto zdrowie kobiety z reki fe: IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 13.10.03, 13:58
                                                    Gość portalu: Jacenty napisał(a):

                                                    > dzieci z zesp. Downa wobec wieku matki: do 25 lat 1 na 1250 narodzin,30lat
                                                    > 1/952, 35lat 1/385, 40lat 1/106, 45lat 1/32. Po 30 dwukrotnie wzrasta: ryzyko
                                                    > cukrzycy(zagr. dziecka), nadcisnienia tetniczego (j.w)-choroba ciężarnych po
                                                    > 30, 2x ryzyko cesarki. czterokrotnie liczba narodzin przedwczesnych


                                                    Przepraszam, ale skąd te dane??? pytam, bo mnóstwo kobiet po 30 decyduje sie na
                                                    dziecko, a jakos tłumów dzieci z zespołem downa nie widze. Poprostu skąd te
                                                    dane??? Mogłabym prosić o autora i tytuł tej publikacji, w której zostały
                                                    zawarte te dane?.
                                                  • Gość: Jacenty Re: Oj bana, oto zdrowie kobiety z reki fe: IP: 217.96.29.* 13.10.03, 16:11
                                                    Hm sądziłeem, że to wiedza łatwa do odnalezienia ale: np o poronieniach (co
                                                    druga ciąza po 38 roku) www.resmedica.pl . Inne ciekawe strony medyczne nt
                                                    temat dopiero jutro - Powodzenia
                                                  • Gość: bana Re: Oj bana, oto zdrowie kobiety z reki fe: IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 15.10.03, 09:04
                                                    Ogólnie wiadomo, że z wiekiem wzrasta prawdopodobieństwo urodzenia chorego
                                                    dziecka. Jednakże wzrasta minimalnie.
                                                    Napisałeś, że u kobiety do 25 roku życia prawdopodobieństwo urodzenia chorego
                                                    dziecka wynosi 1/1250. A u 35 latki już 1/385.
                                                    A więc u 25 latek 1 kobieta na 1250 urodzi chore dziecko, a u 35 latek 3
                                                    kobiety na 1250 urodzą chore dziecko.
                                                    U 25 latki to prawdopodobieństwo wynosi 0,08%, a u 35 latki 0,25%.

                                                    A więc prawdopodobieństwo wzrasta, ale minimalnie. I ogólnie wiadomo, że im
                                                    jesteśmy starsi to wzrasta prawdopodobieństwo zachorowań na różne choroby,
                                                    jesteśmy słabsi i mniej sprawni. Ale czy z tego powodu sie panikuje?? Czy 70
                                                    latek nie wychodzi na ulice, bo moze złamać noge i bedzie mu sie ona trudniej
                                                    zrastać niż 30 latkowi???

                                                    A więc u 35 latki prawdopodobieństwo urodzenia chorego dziecka jest większe niż
                                                    u 25 latki, ale nadal jest ono minimalne. A więc bez paniki.
                                                    Pozatym napisałeś, że u kobiet do 25 roku zycia ....ale przecież u bardzo
                                                    młodych matek(poniżej 20) to prawdopodobieństwo też jest większe.
                                                  • Gość: Jacenty Re: Oj bana, oto zdrowie kobiety z reki fe: IP: 217.96.29.* 15.10.03, 12:12
                                                    Napisałem także, że 40 lat 1/106 i 45 1-32. Zgodzisz się jednak, że dane te
                                                    wskazują bezdyskusyjnie, że najlepszy okres na macierzyństwo w wzyciu kobiety
                                                    to 20-25l. Piszesz aby nie panikować...wiesz tu chodzi raczej o minimalizowanie
                                                    błędów za które płaci nowy chory człowiek i jego rodzice.Pozdrawiam
                                                  • Gość: bana Re: Oj bana, oto zdrowie kobiety z reki fe: IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 15.10.03, 12:41
                                                    Po pierwsze nie zgodze sie, że okres 20-25 jest najlepszy. Ja napisalabym 20-
                                                    30. Ale to nieistotne. Wiem że napisaleś też o kobietach 40 i 45 letnich.
                                                    Okres 20-30 lat jest najlepszy na macierzyństwo pod względem biologicznym. Ale
                                                    kobieta 35 letnia nie ponosi aż tak dużego ryzyka zachodząc w ciąże. Zgadza
                                                    się, że zwiększa sie prawdopodobieństwo urodzenia chorego dziecka. Ale
                                                    minimalnie. I okres 20-30 lat pod względem biologicznym jest najlepszy na
                                                    macierzyństwo, ale okres 30-40 wcale nie jest tak dużo gorszy. jest nieznacznie
                                                    gorszy.I chodzi tu tylko o prawdopodobieństwo urodzenia chorego dziecka.
                                                    Ale "okres macierzyństwa" to nie tylko biologia. Bo akurat uwazam, że 35
                                                    latka bedzie lepsza matką niż np 21 latka, która sama jest jeszcze dzieckiem.



                                                    I ja nic nie minimalizuje. 0,25% że 35 latka urodzi chore dziecko to według
                                                    mnie mało. i o jakich Ty błędach mówisz??? To, że kobieta woli mieć dziecko po
                                                    30 to jest błąd??? A to dlaczego?? Prawdopodobieństwo, że urodzi chore
                                                    dziecko jest minimalne.

                                                    Pominełam kobiety 40 letnie, bo zazwyczaj kobieta w tym wieku nie planuje 1
                                                    dziecka. I przeważnie dzieci urodzone przez 40 letnie kobiety to tzw "wpadki"
                                                  • Gość: Traktorzysta Re: Oj bana, oto zdrowie kobiety z reki fe: IP: 212.244.77.* 15.10.03, 13:01

                                                    Ty, Jacenty, daj sobie spokój. Skoro bana posługuje się tak precyzyjnym i nie
                                                    znoszącym krytyki argumentem, jak „powszechnie wiadomo’, to nie ma o czym
                                                    gadać. Przegrałeś pojedynek i musisz się z tym pogodzić.
                                                    Dla feministek to nie ważne, że urodzi się choćby nawet kilkoro chorych dzieci
                                                    więcej, ważne żeby kobiety mogły do 40stki robić karierę i nie zawracać sobie
                                                    głowy takimi głupotami jak dzieci.
                                                    A to, że 40+ nie urodzi więcej niż 1 dzieciaka (najczęściej) i rosną zastępy
                                                    jedynaków, to dla nich pryszcz. Ważna jest KARIERA SAMOLUBNYCH BABISZONÓW.
                                                    I jeszcze ci bana dorzuci niewątpliwą mądrość:
                                                    „I ogólnie wiadomo, że im jesteśmy starsi to wzrasta prawdopodobieństwo
                                                    zachorowań na różne choroby, jesteśmy słabsi i mniej sprawni. Ale czy z tego
                                                    powodu sie panikuje?? Czy 70 latek nie wychodzi na ulice, bo moze złamać noge i
                                                    bedzie mu sie ona trudniej zrastać niż 30 latkowi???”
                                                    Znowu to „ogólnie wiadomo”. Ale przecież „ogólnie wiadomo”, że 70-latkowie nie
                                                    uprawiają sportów wyczynowych, ale to typowa dla fanatycznych feministek
                                                    manipulacja.
                                                    Po co z nimi gadasz, lepiej wsadzić wszystkie FEMINISTKI NA TRAKTORY.
                                                  • Gość: jACENTY Re: Oj bana, oto zdrowie kobiety z reki fe: IP: 217.96.29.* 15.10.03, 13:24
                                                    Traktorzysto płakać mi się chce!!!Przecież ja tylko proponowałem aby fe nie
                                                    zamykały oczu na prawdę dotyczącą BIOLOGII kobiety, żeby zaczeły walczyć o
                                                    ułatwienie babom późniejszego startu zawodowego, no czy ja chciałem dla NICH
                                                    ŹLE?
                                                  • Gość: Traktorzysta Re: Oj bana, oto zdrowie kobiety z reki fe: IP: 212.244.77.* 15.10.03, 14:03
                                                    Nie bądź taki delikatny,
                                                    twardy bądź jak Roman Bratny!

                                                    Prawdziwy Traktorzysta nigdy nie płacze!
                                                    Prawdziwy Traktorzysta nie wie, co łzy!

                                                    i jeszcze:
                                                    Traktorzyści ooo!
                                                    Nie płaczą, ooo!

                                                    Widzisz ile o nas, Traktorzystach, pisano i śpiewano!

                                                    Jednym słowem - trzeba to całe towarzystwo wziąć za pysk i wprowadzić
                                                    równouprawnienie!

                                                    A FEMINISTKI NA TRAKTORY!
      • Gość: doku Nic z tego IP: *.chello.pl 29.09.03, 22:36
        niedzwiedziczka napisała:

        > z powodu nadużywania słowa ... wprowadzićnowy termin - człowieczyzm (z
        angielska
        > hominizm???). Termin taki oddawalby istotę rzeczy, czyli potrzebę traktowania
        wszystkich
        > ludzi jednakowo, bez podtekstu seksualnego, rasowego, czy jakiegokolwiek
        > innego. Co Wy nato?

        Nie można traktować wszystkich ludzi jednakowo, bez seksualnego podtekstu.
        Feminizm nie ma nic wspólnego z ideą całkowitego wyrzeczenia się seksu.
        Przypuszczam że o tym seksualnym kontekście napisało Ci się przez nieuwagę.
        Poza tym mieszanie problematyki rasowej do wątku jest niepotrzebna komplikacją.

        Przypuśćmy zatem, że definiujemy hominizm jako ideę jednakowego traktowania
        wszystkich ludzi, niezależnie od płci. Przekładać by się to musiało na ten sam
        rytuał zalotów dla każdego – mężczyzna w identyczny sposób zalecałby się do
        kobiet i do mężczyzn, a kobieta dokładnie w ten sam sposób zalecałaby się do
        mężczyzn i do kobiet.

        Wyobraźmy sobie teraz kobietę, która wybiera metodę zalotów polegającą na
        kierowaniu uwagi mężczyzny na swój biustu poprzez dyskretne obnażanie go i
        jednoczesne demonstracyjne zasłanianiem go w sposób niezupełnie jednak
        skuteczny. Metoda taka skutkuje, gdyż biust kobiety jest anatomicznie
        wyeksponowaną częścią ciała, która wywołuje podniecenie seksualne u mężczyzny.
        Analogiczne zachowanie mężczyzny miałoby sztuczny i wyłącznie rytualny
        charakter. Zgodnie z ideą hominizmu kobieta powinna mieć więc zakazane
        zalecanie się w ten sposób.

        Podobne rozumowanie można przeprowadzić w druga stronę. Wyobraźmy sobie
        mężczyznę, który podczas zalotów wykorzystuje widoczny i wyczuwalny (np. w
        tańcu) przez spodnie wzwód swojego członka. Takie zachowanie w państwie o
        ustroju hoministycznym także powinno być zakazane, gdyż kobieta nie ma szans
        wyeksponować w ten sposób łechtaczki.

        Niby wszystko jest sprawiedliwie, bo kobiety mają zakaz i mężczyźni mają zakaz,
        ale chyba nie jest to jednak celem feminizmu. Twój pomysł jest nie do
        utrzymania. Feminizm jest czym innym niż potrzebą traktowania ludzi jednakowo.
        Feminizm broni kobiet i ich praw, które są przez mężczyzn łamane – żadne
        sztuczki słowne tego nie zmienią.

        Feminizm to piękna idea, wywodząca się z idei obrony słabszego przed
        okrucieństwem silniejszego. Feminizm ma swe źródła w prawach człowieka i
        obywatela. Feminizm bazuje na przekonaniu, że każdy człowiek, a więc także
        każda kobieta, ma prawo do indywidualnego rozwoju i indywidualnego traktowania.
        Feministki nie są podludźmi walczącymi o jednakowe traktowanie.
        • wikta_22 Re: Nic z tego 30.09.03, 14:35
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > niedzwiedziczka napisała:
          >
          > > z powodu nadużywania słowa ... wprowadzićnowy termin - człowieczyzm (z
          > angielska
          > > hominizm???). Termin taki oddawalby istotę rzeczy, czyli potrzebę traktowa
          > nia
          > wszystkich
          > > ludzi jednakowo, bez podtekstu seksualnego, rasowego, czy jakiegokolwiek
          > > innego. Co Wy nato?
          >
          > Nie można traktować wszystkich ludzi jednakowo, bez seksualnego podtekstu.
          > Feminizm nie ma nic wspólnego z ideą całkowitego wyrzeczenia się seksu.


          myślę, że niedzwiedziczce chodziło wyłącznie o zminae słowa feminizm a nie jego
          treści.
    • Gość: BRv Na ile rozumiem? IP: *.bg.am.lodz.pl 29.09.03, 13:06
      Chodzi to o to ze feministki sa rozne bo sa roznymi osobami.Tymczasem przeciez
      nie rozmawiamy o osobowosciach tylko o feminizmie czyli o pewnym systemie.A
      system ten wykazuje totana unifikacje ogolnoswiatowa.Tak samo jak komunizm bo
      tutaj wyjatkowo pasuje.Komunizm jest uniwersalnie zly we wszystkich
      cywlizacjach.I rozstrzelanemu przez komunistow nie robi roznicy czy zamordowal
      go melancholik czy choleryk czy inny.Bp tutaj po prostu zamordowala go
      ideologia niezalezna od charakteru wyznawcow.Po prostu zla...
      • wikta_22 o co znowu wam chodzi 29.09.03, 13:32
        wyjaśniłam już co oznacza feminizm. było tam o kobiecie, partnerstwie i
        mężczyźnie. to było i jest dobre, nikt ale to nikt (o zdrowych zmysłach) nie
        powinien zaprzeczyć.komunizm był zły. ale femizm ma dobre przesłanki.
        • Gość: BRvUngern-Sternber Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. IP: *.bg.am.lodz.pl 29.09.03, 14:02
          Femnizm to:
          a mordowanie nienarodzonych
          b walka o stolki dla feministek w administracji
          c latwe rozwody
          d legalizacja prostytucji
          e edukacja seksulana dzieci
          f popieranie choroby gejowskiej
          g czyli same zlo szczegolnie dla kobiet.
          Nie ma w tym nic pozytywnego.
          • wikta_22 Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. 29.09.03, 14:20
            tak naprawdę pokuszę się o stwierdzenie, że wyraziłam się jasno co to jest
            femiznizm.a to coś napisał jest naciągane, nie mówię że nieprawdziwe ale te
            poglądy wcale nie muszą ceechować feministki. znam ich wiele i nie o to im
            chodzi. napisałam o co.
            aczkolwiek większość popiera to.
            ale banalne jest, że uważasz że tylko feministki mają takie przekonania. wiesz
            moja mama nie jest feministką a popiera pkt a (tak dla przykładu żyła w czasie
            kiedy było to dozwolone), łatwe rozwody i edukacje seksualną popiera wiele
            moich znajomych facetów (którzy też zapalczywie unoszą się na słowo feminizm;
            bo im też to na rękę- wiesz nie tylko kobietom zależy), 'choroba gejowska" jak
            to obrzydliwie nazwałeś dotyczy najczęściej mężczyzn (bo przecież o lesbijki ci
            nie chodzi :)))) i to oni postulują żeby dać im świety spokój i jeszcze inne
            bla bla bla któreś sobie udbał.......
            a swoją drogą to ciekawe co byś zrobił jak byś urodził się kobietą, wyszedł za
            mąż i:
            twój mąż okazałby się gejem (nakryłbyś go), nie chąc już się z nim kochać (jak
            mniemam z obrzydzenia) ale on by cię zgwałcił, zaszedłbyś w ciąże, ale system
            powiedział że wcale nie da ci łatwego rozwodu bo to w końcu był mąż;a i jeszcze
            dowiedziałbyś się, że twój mąż nie mogąc znaleść pracy został męską prostytutką
            (tzn kiedyś dawno podczas waszego małżeństwa), a że nie było wprowadzonego
            programu legalizaji prostytucji, nie odprowadzał podatków i teraz bo jest NOWY
            SYSTEM musisz się z nim podzielić kapitałem emerytalnym.....
            • Gość: Jacenty Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. IP: 217.96.29.* 29.09.03, 15:15
              Mąz gej (pederasta) gwałci zonę, która juz nie chce się z nim kochać z
              obrzyudzenia, a ty jestes zoną, i zachodzisz w ciąże, a Twój mąż jest jeszcze
              męską prostytutką, to co bys zrobił... LUDZIE ratunkuuuuuuuuuuuu! czy to jest
              uzasadnienie dla łatwych rozwodów?
            • agrafek Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. 29.09.03, 15:53
              wikta_22 napisała:

              > a swoją drogą to ciekawe co byś zrobił jak byś urodził się kobietą, wyszedł
              za
              > mąż i:
              > twój mąż okazałby się gejem (nakryłbyś go), nie chąc już się z nim kochać
              (jak
              > mniemam z obrzydzenia) ale on by cię zgwałcił
              To musiałby być jakiś przerażający gej, skoro gwałciłby kobiety.
              pozdrawiam
          • Gość: bana Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. IP: 62.233.214.* 29.09.03, 15:25
            Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

            > Femnizm to:
            > a mordowanie nienarodzonych
            > b walka o stolki dla feministek w administracji
            > c latwe rozwody
            > d legalizacja prostytucji
            > e edukacja seksulana dzieci
            > f popieranie choroby gejowskiej
            > g czyli same zlo szczegolnie dla kobiet.
            > Nie ma w tym nic pozytywnego.


            Ad a) Nie łamanie praw kobiety do wolnego wyboru
            Ad b) walka o to aby kobiety miały taką samą mozliwośc pracy jak i mężczyżni
            (taka sama płaca za taką samą płace itp)
            Ad c) No na tym to meżczyżni tez skorzystają
            Ad d) Tu nie mam zdania
            Ad e) chyba edukacja seksualna jest potrzebana, przeciez lepiej edukowac niż
            potem leczyć skutki braku wiedzy na ten temat.
            Ad f) a cóż to jest choroba gejowska?.


            • Gość: Jacenty Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. IP: 217.96.29.* 29.09.03, 15:48
              Jesteś jak nakręcon! pytanie dotyczyło przyczyn niechęci Pana Barona do
              Feminizmu, a nie tego co dobrego w Fe widzą Fe.
              • Gość: bana Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. IP: 62.233.214.* 01.10.03, 13:38
                Ja rozumiem, że on napisał dlaczego jest niechętny feminizmowi. Tylko, że on w
                zasadzie nie jest przeciwny feminizmowi tylko kobietom, które nie postepuja tak
                jak on by chciał.
            • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. IP: *.bg.am.lodz.pl 30.09.03, 17:49

              >
              >
              > Ad a) Nie łamanie praw kobiety do wolnego wyboru--->Czyli mowiac po Polsku na mordowaniu.
              > Ad b) walka o to aby kobiety miały taką samą mozliwośc pracy jak i mężczyżni
              > (taka sama płaca za taką samą płace itp)--->Gdzie w Sejmie???O naiwna myslisz ze ty sie tam znajdziesz???Nie te stolki zajma funkcjonariuszki...
              > Ad c) No na tym to meżczyżni tez skorzystają--->???Skorzystaja:o))))Czyim kosztem?Zgadnij:o)))
              > Ad d) Tu nie mam zdania
              > Ad e) chyba edukacja seksualna jest potrzebana, przeciez lepiej edukowac niż
              > potem leczyć skutki braku wiedzy na ten temat.--->Chyba jestes chora jak bedziemy dzieci uczyc seksu to DOPIERO BEDA SKUTKI...
              > Ad f) a cóż to jest choroba gejowska?.--->No oczywiscie ty o tym nie wiesz bo nie przeczytasz o tym w biuletynach feministycznych.Zboczencow sie po prostu leczy.Sa kliniki...
              Po twoich wypowiedziach widac jak szkodliwy jest feminizm.
              >
              >
              • kociamama Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. 30.09.03, 21:31
                A napisz Ty wreszcie cos konstruktywnego. Tylko ten ziejacy nienawiscia
                krytycyzm, potepianie, zaprzeczanie, negowanie.
                To chyba trudne byc tak na nie caly czas i czepiac sie, a to gejów, a to
                feministek, a to seksu.
                Ja tam Ci zycze duzo milosci, seksu i bardziej sympatycznego i optymistycznego
                nastawienia do swiata i ludzi.

                Pozdrawiam,
                Kociamama.
              • Gość: bana Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. IP: 62.233.214.* 01.10.03, 13:35
                Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                >
                > >
                > >
                > > Ad a) Nie łamanie praw kobiety do wolnego wyboru--->Czyli mowiac po Pol
                > sku na mordowaniu.

                Jest to Twoje zdanie. na szczęście.
                > > Ad b) walka o to aby kobiety miały taką samą mozliwośc pracy jak i mężczyż
                > ni
                > > (taka sama płaca za taką samą płace itp)--->Gdzie w Sejmie???O naiwna m
                > yslisz ze ty sie tam znajdziesz???Nie te stolki zajma funkcjonariuszki...

                Może i one zajmną stołki w sejmie. Ale chodzi mi o narmalną prace, nie w sejmie.
                > > Ad c) No na tym to meżczyżni tez skorzystają--->???Skorzystaja:o))))Czy
                > im kosztem?Zgadnij:o)))

                Na rozwodzie nie skorzystają mężczyźni??? Korzystają zazwyczaj obie strony.
                Zalezy jakie małżeństwo.
                > > Ad d) Tu nie mam zdania
                > > Ad e) chyba edukacja seksualna jest potrzebana, przeciez lepiej edukowac n
                > iż
                > > potem leczyć skutki braku wiedzy na ten temat.--->Chyba jestes chora ja
                > k bedziemy dzieci uczyc seksu to DOPIERO BEDA SKUTKI...

                Nie uczyc seksu, tylko uświadamiać. Uczyć, że coś takiego jak antykoncepcja
                istnieje.
                > > Ad f) a cóż to jest choroba gejowska?.--->No oczywiscie ty o tym nie wi
                > esz bo nie przeczytasz o tym w biuletynach feministycznych.Zboczencow sie po
                pr
                > ostu leczy.Sa kliniki...

                Czyli każdy kto nie jest taki jak Ty to zboczeniec??


                > Po twoich wypowiedziach widac jak szkodliwy jest feminizm.

                Jam kura domowa, rodząca dzieci, tylko nie wiem co przeszkadza Ci, że kobiety
                chcą miec dobrze w zyciu.
                • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. IP: *.bg.am.lodz.pl 01.10.03, 17:01
                  na mordowaniu.
                  >
                  > Jest to Twoje zdanie. na szczęście.--->To nie jest moje zdanie a fakt.Jesli
                  nie odrozniasz faktu od zdania nie zabieraj sie do dyskusji.

                  > Może i one zajmną stołki w sejmie. Ale chodzi mi o narmalną prace, nie w
                  sejmie--->A im chodzi o Sejm.

                  > Na rozwodzie nie skorzystają mężczyźni??? Korzystają zazwyczaj obie strony.
                  > Zalezy jakie małżeństwo.--->Strasznie korzystaja.Nie ma co.Zapomnialem ze
                  jestescie lekko nienormalne.Rozwod to pieklo.Przypominam.
                  >
                  > Nie uczyc seksu, tylko uświadamiać. Uczyć, że coś takiego jak antykoncepcja
                  > istnieje.--->Czyli na jedno wychodzi.

                  > Czyli każdy kto nie jest taki jak Ty to zboczeniec??--->Zboczencem jest ten
                  kto ma zaburzenia.W przypadku gejow to oczywiste.

                  > Jam kura domowa, rodząca dzieci, tylko nie wiem co przeszkadza Ci, że kobiety
                  > chcą miec dobrze w zyciu.--->???Dobrze?Co wy wiecie o dobrze.Chodzi wam o
                  wygode nawet kosztem mordowania.Co to zreszta za wygoda...
                  • wikta_22 oj Jacenty 01.10.03, 22:05
                    Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                    > na mordowaniu.
                    nazywaj to jak chcesz. jeśli masz taką opinię to nie usuwaj :)) ale inni mają
                    inne.

                    > > Jest to Twoje zdanie. na szczęście.--->To nie jest moje zdanie a fakt.J
                    > esli
                    > nie odrozniasz faktu od zdania nie zabieraj sie do dyskusji.

                    nie jest to tak oczywisty fakt jesli mnóstwo osób tego nie zauważa

                    >
                    > > Na rozwodzie nie skorzystają mężczyźni??? Korzystają zazwyczaj obie strony
                    > .
                    > > Zalezy jakie małżeństwo.--->Strasznie korzystaja.Nie ma co.Zapomnialem
                    > ze
                    > jestescie lekko nienormalne.Rozwod to pieklo.Przypominam.

                    tak to jest piekło i dlatego trzeba je szybciej i łatiej skończyć. widzisz
                    tylko my jesteśmy takie nienormalne aby pragnąć cierpieć jak najmniej.małe
                    zboczenie.
                    >
                    > > Czyli każdy kto nie jest taki jak Ty to zboczeniec??--->Zboczencem jest
                    > ten
                    > kto ma zaburzenia.W przypadku gejow to oczywiste.

                    wiesz są różne rodzaje zaburzeń. prawie każdy człowiek jakieś ma, ale te
                    niegroźne się nie leczy (zresztą nie da sie). twoim jest ciasnota umysłowa. nie
                    umiesz zrozumieć odmiennego zdania( a uszanować. uuuu z tym to jest kiepściutko)
                    >
                    > > Jam kura domowa, rodząca dzieci, tylko nie wiem co przeszkadza Ci, że kobi
                    > ety
                    > > chcą miec dobrze w zyciu.--->???Dobrze?Co wy wiecie o dobrze.Chodzi wam
                    > o
                    > wygode nawet kosztem mordowania.Co to zreszta za wygoda...

                    co my wiemy o dobrze? gwarantuje ci że każda z nas lepiej wie o swoim dobrze
                    niż ty. a i od mojej wygody wara ci... moja wygoda -moja chęć- moja sprawa i
                    nie masz nic do powiedzenia. przykro mi
                    • Gość: Jacenty To chyba nie do mnie... IP: 217.96.29.* 02.10.03, 10:59
                      a do pana Barona. Ale jesli już sie wczytałem to jedna uwaga.Nawet pewien
                      słynnyliberał twierdził, że granica Twojej wolności przebiega pomiędzy Twoją
                      pięścia, a nosem bliźniego-zabicie dziecka dla własnej wygody to przekroczenie
                      tej granicy.Pozdr.
                    • Gość: BRvUngern-Sternber Wiesz ty masz powazny problem. IP: *.bg.am.lodz.pl 02.10.03, 13:16
                      Gdy przeczytalem o twojej sklonnosci do zwierzat zrobilo mi sie niedobrze...W
                      zwiazku z tym nie uwazam,aby byl sens o czymkolwiek do ciebie pisac w zwiazku z
                      twoim glebokim problemem.Niestety musisz sie leczyc...
                      • wikta_22 Re: Wiesz ty masz powazny problem. 10.10.03, 15:18
                        wyrażnie zaznaczyłam w poprzednim poście apropos skierowanym do ciebie, że
                        cirpisz w moim mniemaniu na ciasnotę umysłową. potwierdzasz to poraz kolejny-
                        gdyż większość forumowiczów domyśliła się że była to tylko aluzja, przenośnia
                        lub coś podobnego, skłaniające to spojrzenia na temat od innej strony.
                        ty sie nistety nie domyśliłes. nadomiar złego nie umiesz ze mną korespondować
                        choć nie tylko ze mną (stosujesz różne uniki). tym razem znalazłeś sobie taki
                        pretekst, ponieważ nie umiesz inaczej, nie umiesz argumentować. przegrywasz i
                        chwytasz się czegokolwiek.
                        nawet gdyby z tymi zwierzętami była prawda ( a nie jest)to nie jest to twoja
                        sprawa. taka osoba też ma prawo do wypowiedzi a ty nie możesz jej
                        dyskryminować unikając odp. ale ty tego nie zrozumiesz. wypada tobą gardzić
                        pozdro
                  • Gość: bana Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. IP: 62.233.214.* 02.10.03, 08:47
                    Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                    Jest to Twoje zdanie. na szczęście.--->To nie jest moje zdanie a fakt.J
                    > esli
                    > nie odrozniasz faktu od zdania nie zabieraj sie do dyskusji.

                    To, że Ty to uważasz za mordowanie nie oznacza, że wszyscy myślą tak samo.
                    Napiszesz mi pewnie, że inni sie myla, bo to jest fakt-że aborcja to
                    mordowanie. I jeszcze raz napisze to nie jest fakt, to tylko Twoje zdanie.
                    >
                    > Na rozwodzie nie skorzystają mężczyźni??? Korzystają zazwyczaj obie strony
                    > .
                    > > Zalezy jakie małżeństwo.--->Strasznie korzystaja.Nie ma co.Zapomnialem
                    > ze
                    > jestescie lekko nienormalne.Rozwod to pieklo.Przypominam

                    Zgadzam sie, że rozwód nie jest przyjemny. Ale często samo małżeństwo jest
                    piekłem i wtedy rozwód jest błogosławieństwem.

                    Nie uczyc seksu, tylko uświadamiać. Uczyć, że coś takiego jak antykoncepcj
                    > a
                    > > istnieje.--->Czyli na jedno wychodzi.
                    >
                    Nie, nie wychodzi na jedno. Bo nie trzeba uczyć dzieci co to jest seks. One i
                    tak prędzej czy później sie dowiedzą. I lepiej, żeby wiedziały co to
                    antykoncepcja.

                    Czyli każdy kto nie jest taki jak Ty to zboczeniec??--->Zboczencem jest
                    > ten
                    > kto ma zaburzenia.W przypadku gejow to oczywiste.
                    >
                    Wiesz jest to Twoje zdanie. Ale jesli jest to choroba to 50%społeczeństwa
                    trzeba by leczyć.


                    Dobrze?Co wy wiecie o dobrze.Chodzi wam
                    > o
                    > wygode nawet kosztem mordowania.Co to zreszta za wygoda

                    Oczywiście Ty wszystko wiesz najlepiej. nawet wiesz lepiej odemni, co jest dla
                    mnie dobre.
                    • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. IP: *.bg.am.lodz.pl 03.10.03, 13:33

                      > To, że Ty to uważasz za mordowanie nie oznacza, że wszyscy myślą tak samo.
                      > Napiszesz mi pewnie, że inni sie myla, bo to jest fakt-że aborcja to
                      > mordowanie. I jeszcze raz napisze to nie jest fakt, to tylko Twoje zdanie.---
                      >To ze morderstwo jest zlem to nie czyjes ,,zdanie'' tylko fakt.No chyba ze
                      ktos jest hitlerowcem,komunista i jak widac feminista...

                      > Zgadzam sie, że rozwód nie jest przyjemny. Ale często samo małżeństwo jest
                      > piekłem i wtedy rozwód jest błogosławieństwem.--->No widzisz w jakim bagnie
                      zyjesz ,,rozwod blogoslawienstwem'' dwa zupelnie sprzeczne slowa...

                      > Nie, nie wychodzi na jedno. Bo nie trzeba uczyć dzieci co to jest seks. One
                      i
                      > tak prędzej czy później sie dowiedzą. I lepiej, żeby wiedziały co to
                      > antykoncepcja.--->Nigdy nie nie mow nigdy i tak itym podobne.Jak beda dobrze
                      wychowywane i uczone w szkole dzieci nigdy nie dowiedza sie o tym...

                      > Wiesz jest to Twoje zdanie. Ale jesli jest to choroba to 50%społeczeństwa
                      > trzeba by leczyć.--->Na razie ,,tylko'' 10% ale masz racje niedlugo moze byc
                      i 50% .Najlepszy dowod ze to epidemia...A ep. sie leczy...

                      > Oczywiście Ty wszystko wiesz najlepiej. nawet wiesz lepiej odemni, co jest
                      dla
                      > mnie dobre.--->Oczywiscie ty wiesz najlepiej ze dla ciebie najlepsze jest
                      mordowanie tylko ze ja nie musze ci na to pozwolic...
                      • Gość: bana Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 03.10.03, 14:18
                        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                        To ze morderstwo jest zlem to nie czyjes ,,zdanie'' tylko fakt.No chyba ze
                        > ktos jest hitlerowcem,komunista i jak widac feminista

                        Dalej powtarzam, że to Twoje zdanie, bo ja nie uważam aborcji za morderstwo.

                        Zgadzam sie, że rozwód nie jest przyjemny. Ale często samo małżeństwo jest
                        >
                        > > piekłem i wtedy rozwód jest błogosławieństwem.--->No widzisz w jakim b
                        > agnie
                        > zyjesz ,,rozwod blogoslawienstwem'' dwa zupelnie sprzeczne slowa...

                        Dla bitej kobiety rozwód jest błogosławieństwem. No chyba, że jest masochistką
                        i lubi przemoc fizyczną. Ale wtedy to chyba nie chciałaby rozwodu. A więc dla
                        bitej zony rozwód jest błogosłaieństwem.

                        > Nie, nie wychodzi na jedno. Bo nie trzeba uczyć dzieci co to jest seks. O
                        > ne
                        > i
                        > > tak prędzej czy później sie dowiedzą. I lepiej, żeby wiedziały co to
                        > > antykoncepcja.--->Nigdy nie nie mow nigdy i tak itym podobne.Jak beda d
                        > obrze
                        > wychowywane i uczone w szkole dzieci nigdy nie dowiedza sie o tym...

                        Nigdy nie dowiedzą sie co to seks???? To bzdura co piszesz. Popęd płciowy
                        pojawia sie czy chcesz tego czy nie.


                        Wiesz jest to Twoje zdanie. Ale jesli jest to choroba to 50%społeczeństwa
                        > > trzeba by leczyć.--->Na razie ,,tylko'' 10% ale masz racje niedlugo moz
                        > e byc
                        > i 50% .Najlepszy dowod ze to epidemia...A ep. sie leczy...
                        >
                        A skąd wiesz, że 10%.Przecież nikt nie ma na czole napisane :"jestem
                        homoseksualistą"

                        > Oczywiście Ty wszystko wiesz najlepiej. nawet wiesz lepiej odemni, co jest
                        >
                        > dla
                        > > mnie dobre.--->Oczywiscie ty wiesz najlepiej ze dla ciebie najlepsze je
                        > st
                        > mordowanie tylko ze ja nie musze ci na to pozwolic...

                        Ty chcesz mi na coś pozwalać? Albo czegoś zabraniać?? No chcieć to sobie
                        możesz. Ale ja nie musze Cie słuchac i moge robic co chce.

                        A pozatym ja napisałam, ze sama najlepiej wiem co dla mnie dobre. Nigdzie nie
                        pisałam o żadnej aborcji. Sam to sobie wymyśliłeś. czy tylko o tym umiesz
                        myśleć???




                        • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. IP: *.bg.am.lodz.pl 06.10.03, 17:15
                          Jesli nie uwazasz morderstwa za morderstwo to jestes chora.Rozwod nigdy nie
                          jest blogoslawienstwem.Jesli tak twierdzisz jestes chora po raz drugi...Jesli
                          uwazasz ze dzieci trzeba uczyc seksu jestes chora po raz trzeci...
                          Bo szacunki homo sa coraz wyzsze i zgodne z tym co widac wokol...
                          Nie mozesz robic co chcesz.A jesli juz to tylko raz bo pozniej wiezienie...
                          Wiesz twoim problemem jest raczej choroba polegajaca na braku
                          cywilizacji.Nalezysz do barbarzyncow.A z barbarzyncami trudno rozmawiac...
                          • wasza_bogini Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. 06.10.03, 21:10
                            z Toba jest gorzej niz myslalam. przycichles na pewien czas, a teraz takie
                            banialuki wypisujesz, ze az sie zastanawiam gdzie sie wychowuja tacy
                            barbarzyncy jak ty?
                          • Gość: bana Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 07.10.03, 09:29
                            No cóż możesz mnie uważać za kogo chcesz. To Twoja sprawa.

                            Twoje poglądy to:

                            Kobieta jest bita przez męża,(może byc mąż bity-ale to chyba rzadziej sie
                            zdarza). Codziennie chodzi posiniaczona, boi się , że on ją zabije niedługo-
                            ale rozwodu nie może żądac, bo rozwód to piekło. O antykoncepcji nie ma
                            zielonego pojęcia bo przecież jak twierdzisz "nie można uczyć seksu". A
                            więc "co rok to prorok". Oczywiście te dzieci w wieku 15 lat mają swoje dzieci,
                            bo chociaz "seksu" ich się nie uczy to one popęd mają.

                            No cóż jeśli wegług Ciebie to jest zdrowe podejście do życia, to no cóż.....

                            No więc może i ja według Ciebie jestem chora. Ale dobrze, że takich ludzi jak
                            ja jest więcej. Bo gdyby świat tworzyli tacy ludzie jak Ty, to oj było by żle.

                            I tak wogóle to w jakim celu piszesz te wszystkie posty, krytykujesz ludzi.
                            Obstajesz przy najbzdurniejszych twierdzeniach. czyżby to jakaś praca
                            doktorska typu" jak reagują ludzie na bzdurne argumenty"?? Bo to nie jest
                            jedyne forum, na którym sie udzielasz i na każdym z forum jedyne co robisz to
                            atakujesz ludzi idiotycznymi teoriami.
                            Bo nie wierzę, poprostu nie wierzę, że ktos taki jak Ty istnieje.
                            • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. IP: *.bg.am.lodz.pl 07.10.03, 16:57


                              > No cóż możesz mnie uważać za kogo chcesz. To Twoja sprawa.--->To nie ja
                              ciebie uwazam.TO TY PISZAC TAKIE OBRZYDLIWE RZECZY DAJESZ O SOBIE SWIADECTWO.
                              >
                              > Twoje poglądy to:
                              >
                              > Kobieta jest bita przez męża,(może byc mąż bity-ale to chyba rzadziej sie
                              > zdarza). Codziennie chodzi posiniaczona, boi się , że on ją zabije niedługo-
                              > ale rozwodu nie może żądac, bo rozwód to piekło. O antykoncepcji nie ma
                              > zielonego pojęcia bo przecież jak twierdzisz "nie można uczyć seksu". A
                              > więc "co rok to prorok". Oczywiście te dzieci w wieku 15 lat mają swoje
                              dzieci,
                              >
                              > bo chociaz "seksu" ich się nie uczy to one popęd mają.--->No tak dzieci to
                              bydleta brawo tylko poped i poped.Coz za humanizm!I co czy to nie barbarzynstwo
                              tak traktowac dzieci???Po prostu nawet twoj jezyk jest menelski.Co rok to
                              prorok to jest ,,przyslowie'' ze srodowiska holoty...
                              >
                              > No cóż jeśli wegług Ciebie to jest zdrowe podejście do życia, to no cóż.....
                              >
                              > No więc może i ja według Ciebie jestem chora. Ale dobrze, że takich ludzi jak
                              > ja jest więcej. Bo gdyby świat tworzyli tacy ludzie jak Ty, to oj było by
                              żle.--->Jest wiecej i to jest problem.Stad mamy tyle zla.Zboczenia gwalty
                              mordowanie nienarodzonych skracanie zycia.Tak choroba jest wokol nas...
                              >
                              > I tak wogóle to w jakim celu piszesz te wszystkie posty, krytykujesz ludzi.
                              > Obstajesz przy najbzdurniejszych twierdzeniach. czyżby to jakaś praca
                              > doktorska typu" jak reagują ludzie na bzdurne argumenty"?? Bo to nie jest
                              > jedyne forum, na którym sie udzielasz i na każdym z forum jedyne co robisz to
                              > atakujesz ludzi idiotycznymi teoriami.
                              > Bo nie wierzę, poprostu nie wierzę, że ktos taki jak Ty istnieje.--->Pisze to
                              po to aby uchronic mlode kobiety przed ta choroba.Bo jest naprawde zle jesli
                              dziewczyna pisze ze ma sklonnosc do zwierzat to JEST TO JUZ OBLED.Ja wiem ze ty
                              tego nie rozumiesz bo jestes pograzona w tej samej chorobie.Ale to nie zmienia
                              faktu.TO JEST CHOROBA...
                              • Gość: bana Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 08.10.03, 08:39
                                Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                                >
                                >
                                > > No cóż możesz mnie uważać za kogo chcesz. To Twoja sprawa.--->To nie ja
                                >
                                > ciebie uwazam.TO TY PISZAC TAKIE OBRZYDLIWE RZECZY DAJESZ O SOBIE SWIADECTWO

                                A przepraszam jakie to ja piszę obrzydliwe rzeczy????że np.dla NIEKTÓRYCH osób
                                rozwód jest błogosławieństwem?? Np.dla żony pijaka??? To jest takie obrzydliwe?


                                No tak dzieci
                                > to
                                > bydleta brawo tylko poped i poped.Coz za humanizm!I co czy to nie
                                barbarzynstwo
                                >
                                > tak traktowac dzieci???Po prostu nawet twoj jezyk jest menelski.Co rok to
                                > prorok to jest ,,przyslowie'' ze srodowiska holoty...
                                > >
                                > > No cóż jeśli wegług Ciebie to jest zdrowe podejście do życia, to no cóż...

                                To nie jest moje podejście do zycia. Tylko o ile wiem to Ty do tega dążysz-brak
                                uświadomienia co do antykoncepcji, brak rozwodów,. A dziwisz się, że tak mozna
                                traktowac dzieci?? Jest to niehumanitarne , zgadza sie. Ale w takich rodzinach
                                tak własnie jest.
                                Osobiście znam taką rodzine: Ona nie pracuje (Ciebie to chyba cieszy), on jest
                                cały czas pijany. Z czego żyją to nie wiem. Dzieci maja duzo(brak edukacji
                                seksualnej zrobił swoje). Najmłodsze dziecko ma jakieś 2 lata, najstarsza córka
                                z 18 i ma juz swoje kilkuletnie. A więc wsystko co chcesz:
                                1.kobieta w domu, nie pracuje
                                2. On pije i ją bije, ale rozwodu nie ma
                                3. brak edukacji seksualnej

                                Ja wolałabym aby takich rodzin było jak najmniej. I dlatego mam poglądy takie a
                                nie inne. Natomiast Ty nie wiem do czego dązysz-ta rodzina spełnia wszystkie
                                Twoje wymogi.

                                Pi
                                > sze to
                                > po to aby uchronic mlode kobiety przed ta choroba.Bo jest naprawde zle jesli
                                > dziewczyna pisze ze ma sklonnosc do zwierzat to JEST TO JUZ OBLED.Ja wiem ze
                                ty
                                >
                                > tego nie rozumiesz bo jestes pograzona w tej samej chorobie.Ale to nie
                                zmienia
                                > faktu.TO JEST CHOROBA...

                                Nie Tobie jest dane oceniać co jest chorobą, a co nie. I przed czym chcesz to
                                młode kobiety chronić??? Bo jak narazie to wydaje mi się, że najchętniej to
                                zamknąłbyś je w domach, bez prawa do niczego. To przed czym je chcesz chronić??

                                • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. IP: *.bg.am.lodz.pl 08.10.03, 18:06
                                  Rozwod nigdy nie jest blogoslawienstem.Kto tak twierdzi jest chory...
                                  Jasne i uczenie dzieci seksu zlikwiduje alkoholizm. :o))).Troche jednak sie
                                  zastanow problemem nie sa dzieci a pijanstwo...
                                  Trzeba chronic przed zboczencami wykolejencami podsuwajacymi kobietom chore
                                  ideologie...
                                  • Gość: bana Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 09.10.03, 09:07
                                    Rozwod nigdy nie jest blogoslawienstem.Kto tak twierdzi jest chory...

                                    Powiedz to bitej żonie alkoholika. Bo jeżeli rozwód jest piekłem, tzn, że ona
                                    teraz ma raj. Powiedz jej to jak ją będzie bił pijany mąż.

                                    Jasne i uczenie dzieci seksu zlikwiduje alkoholizm. :o))).Troche jednak sie
                                    > zastanow problemem nie sa dzieci a pijanstwo...

                                    Nigdy czegoś takiego nie napisałam. Ale jesliby te dzieci tych alkoholików
                                    nauczyć co to są środki antykoncepcyjne, same nie miały by dzieci w wieku lat
                                    15.
                                    Nie ma to nic wspólnego z alkoholizmem.
                                    • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. IP: *.bg.am.lodz.pl 09.10.03, 18:53
                                      Co ty opowiadasz co ma bicie do rozwodu.To jak jest bita pasem to bicie to
                                      jest dla niej blogoslawienstwem poniewaz dotad byla bita kijem.Wniosek bicie
                                      pasem zony jest blogoslawienstwem.To twoja ,,logika''.Absurd.
                                      Czyli na problemy z dziecmi najlepiej nie miec dzieci.Kolejny
                                      przyklad ,,logiki''.W stylu hitlera i stalina...
                                      • Gość: bana Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 10.10.03, 08:56
                                        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                                        > Co ty opowiadasz co ma bicie do rozwodu.To jak jest bita pasem to bicie to
                                        > jest dla niej blogoslawienstwem poniewaz dotad byla bita kijem.Wniosek bicie
                                        > pasem zony jest blogoslawienstwem.To twoja ,,logika''.Absurd.
                                        > Czyli na problemy z dziecmi najlepiej nie miec dzieci.Kolejny
                                        > przyklad ,,logiki''.W stylu hitlera i stalina...


                                        To ma bicie do rozwodu, że nikt nie chce byc bity. Bicie nie jest czymś miłym i
                                        przyjemnym, a więc dla bitej żony rozwód bedzie błogosławieństwem, bo nie
                                        będzie bita. Jaśniej nie da sie tego wytłumaczyć.
                                        Jesli tego nie rozumiesz tzn, że lubisz być bity. Ale to jest masochizm. A nie
                                        wszystkie bite żony są masochistkami, a więc jak wezmą rozwód, i bedą mieć
                                        możliwość mieszkania daleko od męża beda szczęśliwe.

                                        Ale jak widze Ty jestes chyba masochistą więc tego nie zrozumiesz.


                                        Napisałeś; "Czyli na problemy z dziecmi najlepiej nie miec dzieci"
                                        A dlaczego na problemy z dziećmi nie mieć dzieci???
                                        Jak to ma się do mojego stwierdzenia, że dzieci nie powinny miec dzieci w wieku
                                        15 lat, że powinny wiedziec co to antykoncepcja??
                                        Zupełnie mi nie odpowiedziałeś, co nie jest przejawem dobrego wychowania i
                                        kultury.

                                        A więc nie przeinaczaj tego co napisze. A najwyrażniej to robisz. Czyżbyś
                                        zbierał teraz wiadomości typu "jak ludzie zachowują się gdy nie odpowiada sie
                                        im wprost tylko przeinacza ich słowa"??? Bo najwyrażniej tak jest.
                                        Nie odpowiadasz, przekręcasz moje słowa, a potem mówisz, że to moja "logika".
                                        Normalni ludzie tak nie robią, tylko odpowiadają. A Ty jeśli tego nie robisz to
                                        pewnie masz w tym jakiś cel. Tylko jaki?
                                        • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. IP: *.bg.am.lodz.pl 10.10.03, 14:58
                                          Jak wezmie rozwod to nie bedzie bita?Co ty opowiadasz???Zlituj sie nad zdrowym
                                          rozsadkiem...Dzieci powinny byc trzymane z dala od seksu...
                                          A co do twojej logiki to nic nie przeinaczam to ty piszesz ze EWIDENTNE ZLO
                                          jakim jest rozwod to blogoslawienstwo...Ty juz nie rozumiesz co sama piszesz
                                          jak widze...
                                          • Gość: bana Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 10.10.03, 15:15
                                            Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                                            > Jak wezmie rozwod to nie bedzie bita?Co ty opowiadasz???

                                            Jeżeli po rozwodzie beda mieszkac osobno to nie bedzie bita.

                                            ...Dzieci powinny byc trzymane z dala od seksu

                                            Ale nie są. Nie zamkniesz dziecka w domu, nie zabronisz mu nigdzie wychodzić.
                                            Prędzej czy później każde dziecko dowie sie co to seks-czy chcesz tego czy nie.
                                            I lepiej żeby wtedy wiedziało co to antykoncepcja. A jak narazie to dzieci nie
                                            wiedzą chyba co to antykoncepcja. i stąd coraz więcej nastoletnich matek.

                                            No ale jest w zasadzie tak jak chcesz:nie ma edukacji seksualnej.

                                            A co do twojej logiki to nic nie przeinaczam to ty piszesz ze EWIDENTNE ZLO
                                            > jakim jest rozwod to blogoslawienstwo..

                                            Jeżeli miałabym codziennie kłócic sie z mężem. Codziennie byłabym wyzywana czy
                                            bita, to chciałabym jak najszybciej rozwieść sie i zamieszkać jak najdalej od
                                            niego. Ale jak ktoś jest masochistą to może lubic bicie i poniżanie. Ja nie
                                            jestem masochistką i wolałabym rozwód, który może nie jest czymś miłym, ale
                                            napewno czymś lepszym niż życie z czlowiekiem, który mnie bije.
                                            • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 13.10.03, 14:12
                                              Coraz wiecej jest nastoletnich matek WLASNIE DLATEGO ZE DZIS JEST ROZPOWSZECHNIONA WIEDZA O SEKSIE BARDZIEJ NIZ DAWNIEJ I DZIECI WIEDZA O TYM CZEGO NIE POWINNY.Gdy zaczniemy uczyc dzieci w szkolach nastapi katastrofa.Jesdyne wyjscie to uchronic dzieci od seksu...
                                              A wiec jednak rozwod nie jest niczy przyjemnym???Juz nie blogoslawienstwo?Ciesze sie z powrotu rozsadku...
                                              • Gość: bana Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 13.10.03, 14:34
                                                Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                                                > Coraz wiecej jest nastoletnich matek WLASNIE DLATEGO ZE DZIS JEST
                                                ROZPOWSZECHNI
                                                > ONA WIEDZA O SEKSIE BARDZIEJ NIZ DAWNIEJ I DZIECI WIEDZA O TYM CZEGO NIE
                                                POWINN
                                                > Y.Gdy zaczniemy uczyc dzieci w szkolach nastapi katastrofa.Jesdyne wyjscie to
                                                u
                                                > chronic dzieci od seksu...


                                                A jak to osiągnąć????Jak chcesz chronić dzieci przed seksem???

                                                A dzieci nie uczy sie seksu tylko uswiadamia jak sie zabezpieczać. Jak sam
                                                napisales jest coraz więcej nastoletnich matek, a więc one już wiedzą co to
                                                seks. Ale trzeba je nauczyć co to antykoncepcja.

                                                A pozatym dawniej seks był rzeczą naturalną. To obecnie jest to temat tabu. na
                                                wsiach, w ubogich rodzinach, dzieci spały w tym samym pokoju (izbie) co
                                                rodzice. I rodzice nie krępowali sie uprawiac seksu przy dzieciach, gdyż było
                                                to naturalne. Tak samo te dzieci miały swoje dzieci w bardzo młodym wieku. Gdyż
                                                dla nich, wtedy to było naturalne. A więc nastoletnie matki to nie jest problem
                                                dzisiejszych czasów. Nastoletnie matki istniały zawsze. A ucżac dzieci co to
                                                jest antykoncepcja, że mozna sie zabezpieczyc przed niechcianą ciążą problem
                                                ten może sie zmniejszyć.

                                                > A wiec jednak rozwod nie jest niczy przyjemnym???Juz nie blogoslawienstwo?
                                                Ciesz
                                                > e sie z powrotu rozsadku...


                                                Rozwód nie jest przyjemną rzeczą to fakt. Ale jeżeli zycie w związku małżeńskim
                                                przypomina piekło to jest on błogosławieństwem, ponieważ pozwala zakończyć to
                                                piekło.
                                                • Gość: BRvUngern-Sternber Podajesz coraz bardziej chore przyklady. IP: *.bg.am.lodz.pl 14.10.03, 15:08
                                                  Widze ze rozmowa nie ma sensu.Po prostu jestes tak przladowana propaganda
                                                  feministyczna ze juz nie ma sensu dalej tego ciagnac...
                                                  • Gość: bana Re: Podajesz coraz bardziej chore przyklady. IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 15.10.03, 09:19
                                                    Ja nie podaje przykładów bez sensu. Bo o nastoletnich matkach to Ty zacząłeś
                                                    pisać, a nie ja. Ja chciałabym aby nauczyć te dziewczyny co to antykoncepcja ,
                                                    a Ty nie.
                                                    Nie umiesz, albo nie chcesz rozmawiać. Może masz problemy ze zrozumieniem
                                                    tekstu. Albo ogólnie masz problemy z rozmową.
                  • Gość: bana Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. IP: 62.233.214.* 02.10.03, 11:33
                    Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                    Jest to Twoje zdanie. na szczęście.--->To nie jest moje zdanie a fakt.J
                    > esli
                    > nie odrozniasz faktu od zdania nie zabieraj sie do dyskusji.

                    Nie to jest Twoje zdanie. Nie fakt.

                    > Na rozwodzie nie skorzystają mężczyźni??? Korzystają zazwyczaj obie strony
                    > .
                    > > Zalezy jakie małżeństwo.--->Strasznie korzystaja.Nie ma co.Zapomnialem
                    > ze
                    > jestescie lekko nienormalne.Rozwod to pieklo.Przypominam

                    Tak za to Ty służysz za przykład normalności. czasami małżeństwo jest piekłem ,
                    a rozwód błogosławieństwem.

                    > Nie uczyc seksu, tylko uświadamiać. Uczyć, że coś takiego jak antykoncepcj
                    > a
                    > > istnieje.--->Czyli na jedno wychodzi
                    Młodzi ludzie prezej czy póżniej dowiedza sie co to jest seks. i chyba lepiej
                    by było aby wiedzieli tez co to jest antykoncepcja

                    Czyli każdy kto nie jest taki jak Ty to zboczeniec??--->Zboczencem jest
                    > ten
                    > kto ma zaburzenia.W przypadku gejow to oczywiste.


                    A więc około 50% społeczeństwa jest zboczona i trzeba ją leczyć.

                    Dobrze?Co wy wiecie o dobrze.Chodzi wam
                    > o
                    > wygode nawet kosztem mordowania.Co to zreszta za wygoda

                    Ja chyba lepiej wiem od Ciebie co jest dla mnie dobre, a co nie.
          • leeshy Re: Alez zupelnie nie wiesz co to feminizm. 30.09.03, 15:08
            Ja tam popieram wszystko za wyjatkiem b. (zadnych parytetow dla kogokolwiek!)
            A za feminizmem nie przepadam.
            Nie stawiaj sie wiec w pozycji "czarnosecinny zakapior" = jedyny obronca
            czlowieczenstwa przed feminizmem.
          • wasza_bogini znow bzdury u Ciebie? 30.09.03, 21:51


            > Femnizm to:
            > a mordowanie nienarodzonych
            no comment
            > b walka o stolki dla feministek w administracji
            walka o stolki dla kobiet, a co nie podoba Ci sie to?? oczywiscie lepiej, ze
            stolki zajmuja faceci??
            > c latwe rozwody
            a dlaczego rozwody maja byc trudne?? to nie jest postulat feministek.
            > d legalizacja prostytucji

            jestes klamczuchem, bo z dyskusji na tym forum jasno wynika,ze za legalizacja,
            jak i za istnieniem prostytucji sa klienci. nie klam.
            > e edukacja seksulana dzieci
            no tak, bo kobieta dostaje miesiaczke po skonczeniu 18 lat. wiesz ile cierpia
            kobiety z powodow zdrowotnych, bo nikt im nie wytlumaczyl zasad cyklu
            miesiecznego???
            > f popieranie choroby gejowskiej
            no comment
            > g czyli same zlo szczegolnie dla kobiet.
            a skad wiesz, ze to jest dla mnie zlem.??? dla mnie WIEKSZYM zlem jest twoje
            pustegadanie. poza tym nie wypowiadaj sie za kobiety, jesli nie jestes kobieta.
            > Nie ma w tym nic pozytywnego.
            myslisz, ze Twoje poglady zawieraja w sobie jakikolwiek pozytyw???
            • Gość: Jacenty Ewok!Przepraszam ale co ma IP: 217.96.29.* 01.10.03, 09:21
              miesiączka do wychowania sexualnego? Może do dzisiaj nikt mnie nie wychował w
              ale o miesiączce uczono na lekcjach biologii. Pani w szkole nie uczyła mnie
              wprawdzie o seksie...aż dziw, ze sobie poradziłem! i nie wypowiadaj się za
              kobiety skor...zaraz zaraz...mam rozumieć, ze za moja żone to tez Ty się
              wypowiadasz? jak jej powiem to sie zlekka wk....i
              • Gość: Jacenty Powyżej do Waszej_bogini-sorry IP: 217.96.29.* 01.10.03, 10:10
                .
              • wasza_bogini Re: Ewok!Przepraszam ale co ma 01.10.03, 20:16

                > miesiączka do wychowania sexualnego?

                no jesli nie wiesz to masz rzeczywiscie duze braki.

                Może do dzisiaj nikt mnie nie wychował w
                > ale o miesiączce uczono na lekcjach biologii.

                tak?? i ciekawe czego Cier tam nauczyli. pewnie tego, ze jest i ze cykl m,a
                srednio 28 dni i niczego poza tym.

                Pani w szkole nie uczyła mnie
                > wprawdzie o seksie...aż dziw, ze sobie poradziłem!

                no nie wiadomo czy sobie poradziles. pewnie sobie duzo doczytywales albo
                edukacje czerpales z innych zrodel.

                i nie wypowiadaj się za
                > kobiety skor...zaraz zaraz...mam rozumieć, ze za moja żone to tez Ty się
                > wypowiadasz? jak jej powiem to sie zlekka wk....i



                to ty tez skarbie sie nie wypowiadaj za kobiety, bo ja juz sie wk... jesli zona
                akceptuje te wszystkie bzdury jakie tutaj piszesz to pewnie niezly z niej
                babochlop.
                • Gość: Jacenty Wychowanie sexualne to może miałaś ale dobrych IP: 217.96.29.* 02.10.03, 11:06
                  obyczajów to raczej nikt Cie nie uczył. Powinienem może przywyknąć bo mogłem
                  juz od fe dowiedzieć sie, że moje dziecko nie jest moje albo, że
                  miałem "dziwnych" rodziców, a teraz dowiaduję się, że moja zona to babochłop
                  (znaczy fe?)Ha! na pyatnie czemu was nie lubią jest jeszcze jedna odpowiedź-
                  brak wam kultury.Pozdrawiam ze smutkiem.
                  • wasza_bogini Re: Wychowanie sexualne to może miałaś ale dobryc 02.10.03, 23:51
                    > brak wam kultury.Pozdrawiam ze smutkiem.

                    nie smuc sie, na deser przeczytaj swoje kulturalne posty.
                    • Gość: Jacenty Re: Wychowanie sexualne to może miałaś ale dobryc IP: 217.96.29.* 03.10.03, 10:32
                      które polecasz?
      • wasza_bogini Re: Na ile rozumiem? 30.09.03, 21:42
        > Chodzi to o to ze feministki sa rozne bo sa roznymi osobami.Tymczasem
        przeciez
        > nie rozmawiamy o osobowosciach tylko o feminizmie czyli o pewnym systemie.A
        > system ten wykazuje totana unifikacje ogolnoswiatowa.Tak samo jak komunizm bo
        > tutaj wyjatkowo pasuje.Komunizm jest uniwersalnie zly we wszystkich
        > cywlizacjach.I rozstrzelanemu przez komunistow nie robi roznicy czy
        zamordowal
        > go melancholik czy choleryk czy inny.Bp tutaj po prostu zamordowala go
        > ideologia niezalezna od charakteru wyznawcow.Po prostu zla...


        ale dlaczego w ten sam sposob nie mozemy mowic o maskulinizmie???
        rozstrzeliwano i nadal sie rozstrzeliwuje bez wzgledu na system. wydaje mi
        sei , ze feminizm jest mniej unifikacyjny niz masculinizm, ktory wyznaje glowna
        zasade, jestesmy lepsi- , nalezy mi sie wiecej kasy i jestem madrzejszy od
        kobiet.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka