niedo-wiarek
10.02.09, 10:07
Bez wątpienia kobieta, która nie grała w kobiecej lidze. To nie była kobieta-polityk, tylko polityk. Wśród żyjących, nikt jej nie dorównał, w dwudziestym wieku podobny status uzyskał tylko Churchill. Dlaczego nie stała się ikoną feminizmu?