Gość: AgataG
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.09.04, 00:35
Nie wiem od czego zacząć. Powiem tak. Najpierw w wieku 20 lat zaczeły się
problemy z tarczycą. Miałam zimne guzy, które zostały wycięte. Biorę hormony.
To jedna kwestia. Druga, wyszłam za maż i zamieszkałam z teściową, która ma
nieutęperowany język i jest dla mnia chamska. Wykańcza mnie psychicznie. W
ubiegłym miesiącu będąc na urlopie z mężem. Wylądowałam w szpitalu. Skakał mi
poziom cukru. Robili wiele badań. Cukrzyca została wykluczona. Wszystkie inne
wyniki w normie. Trochę za dużo żeleza. Na odchode lekarz powiedział mi, że
może to być nerwica, ponieważ wszystkie objawy, o których mówię na to
wskazują, a wyniki są w normie. Przepisał PRAMOLAN (?) i ASPARGIN.
Powiedział, że jak objawy nie minąl, to mam iść do psychiatry (what???).
Biorę ten lek już od dwóch tygodni, rzeczywiśćie napiecie mineło, lepiej śpie
i ogólnie jesrem spokojniejsza. Nie wiem jednak co mam robić dalej???
Doradzcie coś, proszę. Jak długo mogę te leki łykać, żeby sie organizm od
nich nie uzależnił. Czy powinnam iść do psychiatry? Sama nie wiem. Mam tyle
wątpliwośći.
Agata
Ps. Nie rodziłam jeszcze, jeśli to może mieć jakieś znaczenie.