Dodaj do ulubionych

hormony a rak

IP: *.man.bydgoszcz.pl 06.11.04, 13:28
czytałam słyszałam że łykanie pigułek antykoncepcyjnych moze mieć zwiększony
wpływ na raka piersi i jajnika czy to prawda?
Obserwuj wątek
    • jop Re: hormony a rak 06.11.04, 18:20
      Nie.
      • Gość: Ada Re: hormony a rak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.04, 20:00
        Oczywiście ze te osoby sa bardziej narażone
        • Gość: pola Re: hormony a rak IP: *.cable.casema.nl 06.11.04, 20:17
          ale chyba nie rak piersi- ten podobno zalezy od ilosci przebytych
          miesiaczek.Dlatego ryzyko jest mniejsze ,jesli sie nie rodzilo lub ma mniej
          dzieci,bo wiecej dzieci= wiecej okresow bezowulacyjnych.Analogicznie mniej
          okresow owulacyjnych ma sie biorac pigulke,wiec...?
          • Gość: asia Re: hormony a rak IP: *.dip.t-dialin.net 07.11.04, 14:20
            owszem, rak piersi sad wszyscy ginekolodzy, ktorych o to pytalam, sa co prawda
            entuzjastami pigulek i polecali mi je, wiedzac nawet, ze moja mama ma raka
            piersi. ale nawet producenci pisza w ulotkach, ze ryzyko zachorowania moze
            wzrastac. wyniki testow nie sa jednoznaczne. nasze ryzyko...
          • zebra12 Re: hormony a rak 07.11.04, 18:18
            Raczej na odwrót: czym więcej porodów i dłuższe karmienie piersią tym mniejsze
            prawdopodobieństwo raka piersi. Miesiączka przed 13 rokim zycia, obciążenia
            rodzinne zwiękaszają prawdopodobieństwo zachorowania.
            • Gość: anmari Re: hormony a rak IP: *.dip.t-dialin.net 11.11.04, 17:54
              Jestem z rodziny o podwyższonym ryzyku zachorowania i onkolog kategorycznie
              zabronił mi brać hormonów. Na razie wszystko ok, ale nie zamierzam igrać z
              własnym losem i ciałem.
    • Gość: mgr Re: hormony a rak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.04, 15:19
      Pisząc pracę magisterska na temaat raka piersi nie znalazłam na to dowodu w
      pismiennictwie.
      Pigułki chronia przed rakiem jajnika i trzonu macicy.
      • Gość: asia Re: hormony a rak IP: *.dip.t-dialin.net 07.11.04, 15:37
        wlasnie czytam ulotke dolaczona do moich pigul. producent pisze, ze rak piersi
        wystepuje czesciej u kobiet, ktore biora pigulki. to samo dotyczy raka szyjki
        macicy. nie ma jednak jednoznacznych dowodow, ze choroby te spowodowane sa
        bezposrednio zazywaniem pigulek.
        • zalotnica Re: hormony a rak 07.11.04, 16:11
          Gość portalu: asia napisał(a):

          > wlasnie czytam ulotke dolaczona do moich pigul. producent pisze, ze rak
          piersi wystepuje czesciej u kobiet, ktore biora pigulki. to samo dotyczy raka
          szyjki macicy. nie ma jednak jednoznacznych dowodow, ze choroby te spowodowane
          bezposrednio zazywaniem pigulek.

          a Twoim zdaniem, co w takim razie wplywa
          u tych kobiet na rozwoj raka...?
          • Gość: mgr Re: hormony a rak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.04, 17:36
            Kobiety biorące pigułki są częściej badane stąd statystyki. A wykryty u nich
            nowotwór jest we wczesnym stadium rozwoju i łatwiejszy do leczenia. Kobiety
            generalnie rzadko chodza do lekarza i przychodzą potem z nowotworem wyhodowanym
            do takich rozmiarów ze trzeba odciac piers.
            • zalotnica Re: hormony a rak 07.11.04, 22:38
              Gość portalu: asia napisał(a):
              >producent pisze, ze rak piersi
              >wystepuje czesciej u kobiet, ktore biora pigulki. to samo dotyczy raka szyjki
              >macicy.

              Gość portalu: mgr napisał(a):
              > Kobiety biorące pigułki są częściej badane stąd statystyki. A wykryty u nich
              > nowotwór jest we wczesnym stadium rozwoju i łatwiejszy do leczenia. Kobiety
              > generalnie rzadko chodza do lekarza i przychodzą potem z nowotworem
              > wyhodowanym do takich rozmiarów ze trzeba odciac piers.

              Ty i asia mowicie zupelnie o czym innym. To fakt, ze niektore
              kobiety przychodza do lekarza kiedy jest juz za pozno na
              uratowanie piersi czy zycia, nie mniej jednak z rakiem
              chodzic dlugo sie nie da...A kobiety, u ktorych zostal
              wykryty wczesniej, tez niestety umieraja, a to juz zalezy
              od tego czy jest zlosliwy czy nie...Mala to jest jednak
              dla mnie pociecha, ze rak zostanie zauwazony wczesniej,
              ze juz o poronieniach, czy o trudnosciach z zajsciem
              w ciaze nie wspomne, czy tez o roznych chorobskach ...
              mam wrazenie, ze te dziewczyny z "foteli" gin. nie wstaja...
              • Gość: mgr Re: hormony a rak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.04, 07:14
                Zdziwiłabyś sie jak długo można chodzić z rakiem piersi. Kilka lat rosnie on do
                wielkości 1-2 cm. A kobiety przychodza z guzami 5 i wiecej cm. Pracuje w
                szpitalu onkologicznym wiec widzę.
          • Gość: asia Re: hormony a rak IP: *.dip.t-dialin.net 07.11.04, 18:58
            poniewaz nie jestem onkologiem, nie potrafie powiedziec, co wplywa u tych
            kobiet na rozwoj raka. napisalam jedynie, co producent pigulek, ktore biore,
            pisze w ulotce informacyjnej.
    • annuczek Re: hormony a rak 07.11.04, 17:52
      Wiele zależy też od genów. Z pigułkami trzeba bardzo ostrożnie i w przypadku,
      jeżeli osoba jest obciążona genetycznie, nie powinno się ich stosować. Na
      hormonach rak piersi faktycznie rośnie jak na drożdżach (tak odpowiedziała mi
      lekarz onkolog-radiolog, która jednak generalnie chwaliła pigułki, ale
      jednocześnie radziła wizyty na usg piersi co pół roku).

      Poczytaj sobie linki dt. antykoncepcji hormonalnej:
      www.resmedica.pl/antykoncepcja.html
      www.antykoncepcja.com.pl/
      www.mediweb.pl/sex/vad02.php
      www.zdrowie.med.pl/antykoncepcja/antykoncepcja.html
      pigulka.schering.pl/index.php
      www.pfm.pl/u235/back/169025/navi/169026
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15080
      www.kobiety.org/dzialanie3.html
      Poprzeglądaj to forum. Kilka razy była już mowa na poruszony przez Ciebie temat.
    • heather_morris Re: hormony a rak 07.11.04, 19:48
      Estrogeny zawarte w pigulkach moga powodowac raka. Jednak bardzo rzadko u
      zdrowych osob. W wiekszosci powoduja wystapienia raka sutka u osob obciazonych
      genetycznie. Natomiast jesli rak juz istnieje powoduja bardzo szybki jego rozwoj.

      Dlatego tez osoby u ktorych w rodzinie wystepowal rak estrogenozalezny (np.
      sutka) , podobnie zreszta jak osoby obciazone chorobami zatorowo-zakrzepowymi i
      majace zylaki nie moga brac zwyklych (czyli dwuskladnikowych) pigulek i
      plastrow. Wlasnie dla nich wymyslono minipigulki (szkoda, ze w Polsce dostepna
      jest tylko jedna - Cerazette).

      Pozdrowionka
      • Gość: asia Re: hormony a rak IP: *.dip.t-dialin.net 08.11.04, 10:30
        Heather_morris ma racje.

        ale do tego dochodzi jeszcze pare problemow z nastawieniem lekarzy.

        u mnie w rodzinie sa przypadki raka, ale mimo to lekarze nie pala sie do
        wystawienia mi skierowania na badania genetyczne. zarowno w Polsce jak i w
        Niemczech (tu mieszkam). ich argumenty: po co to pani wiedziec, tak czy inaczej
        trzeba sie badac, nielatwo zyc ze swiadomoscia, ze jest sie obciazonym
        genetycznie. a pigulki przepisuja bez zastanowienia.
        podobnie jest z zylakami. moja mama ma zylaki, ja wlasnie obserwuje u siebie
        sporo pekajacych naczynek na udach, niektore sa jakies takie grubsze. nie wiem,
        czy to poczatki zylakow, nie znam sie na tym. pokazywalam to mojej gince, brak
        zainteresowania.

        jeszcze biore te pigulki, ale z coraz wiekszymi oporami sad mam nadzieje, ze
        wydebie w koncu to skierowanie na badanie genetyczne i bede miala okazje
        porozmawiac z kims, kto nie jest zainteresowany przepisywaniem pacjentkom jak
        najwiekszej ilosci pigulek. antykoncepcja super wygodna, ale coraz czesciej sie
        zastanawiam, czy czasem nie jest zbyt ryzykowna. a lobby koncernow
        farmaceutycznych jest na swiecie tak wplywowe, ze moze duzo wody uplynac, zanim
        sie dowiemy "calej prawdy" o pigulkach.
        • Gość: ja ja Re: hormony a rak IP: *.dip.t-dialin.net 11.11.04, 18:12
          Mam podobną sytuację do ciebie- rodzina z przypadkami raka i nie bardzo przejęty
          ginekolog w Niemczech. Hormonów nigdy nie brałam (raz pigułki po- ale to była
          sytuacja awaryjna) i brać nie zamierzam, zeby nie igrać z losem i ciałem.
          Ostatnio podczas pobytu w Polsce zbadał mnie "onkolog rodzinny" (wszystko ok),
          ale kategorycznie zabronił brać hormonów (stwierdził, że być może mam
          podwyższoną prolaktynę, ale leczenie jest konieczne dopiero po menopauzie, albo
          w jakiś trudniejszych przypadkach). Niedługo mam wizyte u gin tu zobaczymy co
          powie, ale zastanawiam się na zmianą ginekologa na innego ze specjalnością
          onkologiczną.

          Co do badania na geny- kiedyś o tym myślałam, ale jednak nie zrobię. To za
          bardzo obciążyłoby świadomość, życie jak z wyrokiem. Wolę nie wiedzieć, ale mieć
          świadomość, że może się zdarzyć i w razie czego nie kusić losu np. przez branie
          hormonów.
      • Gość: asia pytanie do Heather_morris IP: *.dip.t-dialin.net 08.11.04, 10:33
        kiedys bralam pigulki z mala zawartoscia estrogenow i mialam od tego
        krwawienia. czy biorac Cerazette, ktora w ogole nie ma estrogenow, bede rowniez
        musiala sie nastawic na krwawienia? moze cos o tym wiesz...
        • heather_morris Re: pytanie do Heather_morris 08.11.04, 16:34
          Plamienia przy pigulkach dwuskladnikowych o malej zawartosci estrogenu i przy
          Cerazette to dwie rozne sprawy. Nawet tu na forum ktoras z dziewczyn juz o to
          pytala, teraz bierze Cerazette i plamien nie ma, mimo, ze wczesniej przy malej
          zawartosci estrogenu miala (zajrzyj do topicu "Pamietnik Cerazettczyni").
          Plamienia przy minipigulkach to bardzo indywidualna sprawa i dopoki samemu sie
          nie sprobuje to sie nie dowie... Ja np. plamilam tylko na poczatku, tak do okolo
          15-17 pigulki, a teraz (biore juz 2 opakowanie) caly czas czysciutko (i mam
          nadzieje, ze juz tak zostanie).
          Tak wiec na prawde nikt ci nie powie jak to bedzie u ciebie...

          Pozdrowionka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka