tragedia-każda noc to koszmar-chodzę niewyspana!
Z jednej strony mój chłop chrapie jak najęty a za ścianą-PIES!!!!!!!!
Ten to pod ręką ale psa musze chodzic i szturchać!
Na serio-ja cierpię!Juz parę nocy zarwałam-bo jak mnie cos wybudzi z
półsnu to potem masakra,zebym zasnęła.Może macie jakieś sposoby?
Tylko nie piłeczki do tenisa