Dodaj do ulubionych

LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW

    • Gość: kociak Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW - Zielona Góra IP: *.client.comcast.net 01.11.04, 06:51
      lek.med. Mariusz Lach - amator nie lekarz, przy porodzie o malo nie wyprawil na
      tamten swiat mojego dziecka; Z poloznych nie polecam Teresy Olpinskiej.
      • motylek113 Zielona Góra -MARIUSZ LACH 14.11.04, 13:25
        Zgadzam się z poprzedniczką - chodziłam do niego będąc w ciąży - bardzo
        nieprzyjemny typ i ma wszystko gdzieś zeby tylko odbębnic swoje i wyjść na
        papieroska
        • kinga707 Re: Zielona Góra -MARIUSZ LACH 20.09.05, 01:50
          nie zgadzam sie z moimi poprzedniczkami dlatego ze od 10 lat chodze do doktora
          Lacha. uwazam ze jest mily i sympatyczny a przede wszystkim jest dobrym
          lekarzem.Dowodem tego jest moj 3 m-czny synek. Za to nie polecam dr.
          Wilczynskiego. 5min=100
    • Gość: KRAKOW KRAKOW IP: 5.2.* / *.chello.pl 01.11.04, 10:59
      Jestem za !
    • Gość: lania33 Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 12:39
      dr A.Pogorzelska bez komentarza.
      • Gość: Alicja Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.client.comcast.net 01.11.04, 15:10
        wedlug mnie tzw "konsylium" , ktore przeszlam w szpitalu Narutowicza dawno temu
        to jest zbiorowy gwalt!...zbiera sie 7-8 lekarzy + studenci medycyny i po kolei
        badaja pacjetke ginekologicznie....wyszlam obolala, zalamana.... inne pacjetki
        nie mogly sie rowniez otrzasnac po tych "badaniach".
        • Gość: Alicja Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.client.comcast.net 01.11.04, 15:10
          nie wpisalam miasta...Krakow- szpital Narutowicza
          • rybka244 Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW 25.11.04, 13:00
            WITAM CZy mozesz powiedzieć mi coś na temat doktor URSZULI SĘDZIMIR?z
            NARUTOWICZA?b mi zależy na opini,polecono mi ja ale nie wiem czy jest
            kompetentna.Z góry dziekuje mój adres dara55@interia.pl
            • mama_zuzi1 Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW 11.01.05, 00:00
              Witaj Rybko!
              Pytasz o pania doktor Urszulę Sędzimir z Narutowicza to powiem Ci, że miałam
              styczność z nią na początku października gdyz rodziłam tam dziecko. To bardzo
              miła i sympatyczna lekarka, zawsze miała dla nas dobre słowo i wykazywała
              szczere zainteresowanie czy wszystko jest ok, czy sie dobrze goi itp. A poza
              tym kobiety, które były jej pacjentkami były na prawdę bardzo zadowolone z jej
              opieki!
              Bardzo dobrym ginekologiem jest Zbigniew Skolicki- ordynator w Narutowiczu. To
              bardzo dobry lekarz. Chodziłam do niego prywatnie (przyjmuje w skolmedzie na
              Beliny-Prazmowskiego). Polecam.

              Pozdrawiam!

              Dominika i Zuzia
              • Gość: anikab Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW-Babkiewicz Gorbacka IP: *.biblpubl.waw.pl 11.01.05, 11:12
                nadal nikt nic o niej nie wie?
              • Gość: tosia SKOLICKI-Kraków IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.05, 12:52
                Doktor Skolicki to lekarz,który jest słabym położnikiem .Jest ordynatorem i nie
                operuje w szpitalu- bo nie umie.Niewiem do kogo zwracają się lekarze o pomoc
                gdy mają wątpliwości.Mojej śmierteknie chorej znajomej wciskał,że jest zdrowa
                po to by przez rok brać od niej kasę za wizyty.A wyniki były
                jednoznaczne.Okropny człowiek.
                • kartoflanka Re: SKOLICKI-Kraków 14.01.06, 21:02
                  potwierdzam
                  chodzilam do niego przez 4 miesiace mojej pierwszejn ciazy. Masakra. Ani razu
                  mnie nie zbadal, robil mi USG na kazdej wizycie,ale mowil tylko - wszystko ok.
                  Kiedy spytalam czy maz moze byc na wizycie powiedzial : a po co, przeciez mu
                  pani wszystko powie. Mialam potworne zapalenie pecherza, ale on nie kwapil sie
                  z leczeniem, wysyklal mnie do swojego kolegi urorologa na konsultacje po to
                  zeby tamten za 70zl(4 lata temu) wypisywal mi urosept.
                  Ciagle tylko kazal mi robic bete, ale nie wyjasnial po co. Kiedy w koncu z
                  placzem spytalam czy wszystko jest w porzadku wyslal mnie do psychiatry.
        • Gość: ivoncja "zbiorowy gwałt"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 12:24
          Dziewczyny,macie przecież prawo nie zgodzic się na badanie w obecności
          studentów!Inna sprawa,że lekarze bardzo często wykorzystuja niewiedze pacjentek
          lub ich oniesmielenie,ale pamietajcie,jezeli w jakiejkolwiek sytuacji czujecie
          się niezrecznie,nalezy o tym MÓWIĆ! I to nie dopiero na forum,ale od razu,w
          gabinecie.Jesli i tak nie wrócicie juz do tego lekarza,niech wie chociaż,jaki
          nietakt popełnia lub o co wypadałoby czasem zapytać dziewczynę...Odwagi,to
          lekarze są dla nas,a nie my dla nich!
          • Gość: Maciek Re: "zbiorowy gwałt"... IP: 80.51.236.* 25.11.04, 13:21
            Co ty gadasz??? Jezeli w klinice lezysz to po to one sa zeby studenci mogli sie
            uczyc. A pozatym jak ktos ma byc dobrym lekarzem skoro przez takie jak Ty nie
            ma sie gdzie nauczyc swego zawodu, a wy wymagacie fachowosci i kompetencji. Nie
            gadaj nawet takich bzdur.
            Pozdro
            • Gość: urzedasek Re: "zbiorowy gwałt"... IP: *.smstv.pl / 213.25.48.* 25.11.04, 18:56
              chyba by chociaż wypadało spytać czy pacjentka wyraża zgodę na takie badanie, a
              na pewno znajdą się takie, które się zgodzą. Ponad to już widzę drogi Maćku jak
              pozwalasz 15 studentom przyglądać się badaniu np Twojego odbytusmile POZDRO
            • Gość: kobieta Re: "zbiorowy gwałt"... IP: *.238.102.210.adsl.inetia.pl 27.11.04, 18:17
              Maciek napisał
              >Co ty gadasz??? Jezeli w klinice lezysz to po to one sa zeby studenci mogli
              sie
              >uczyc. A pozatym jak ktos ma byc dobrym lekarzem skoro przez takie jak Ty nie
              >ma sie gdzie nauczyc swego zawodu, a wy wymagacie fachowosci i kompetencji.
              >Nie
              gadaj nawet takich bzdur.

              Tak? To ci życzę chmary studentek i studentów akurat wtedy gdy bedziesz miał
              problemy z prostatą, albo cos Ci się zrobi na genitaliach.
              Albo żebyś miał badanie per rectum w trakcie którego bedą przez pokój
              przełazić przedstawiciele handlowi testujący np nowy stół na którym właśnie
              cię badają.
              Studenta to się jeszcze zdzierży, ale kulturalny lekarz powinien najpierw
              zapytać pacjentkę czy nie ma nic przeciwko temu.
              natomiast takie praktyki jak np. w Poznaniu na Polnej gdzie podczas
              dopochwowego USG przez gebinet przełażą chmary różnych ludzi i to wcale nie
              studentów, ani nie lekarzy, uważam za niedopuszczalne.
              Byłam tak zaskoczona, że mnie po prostu zamurowało.
              Odradzam wszystkim Polną!
              Konowały i Chamy, zwłaszcza personel.
              • Gość: xxx Re: "zbiorowy gwałt"... IP: *.Pradnik.Net 05.12.04, 00:31
                może zacznij ty tam pracować - na pewno wszystko się zmieni na lepsze
              • Gość: badana Re: "zbiorowy gwałt"... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.05, 12:04
                Mile panie i panowie, kazde z was ma po czesci racje, napisze jednak to co mnie
                wlasnie na Polnej spotkalo. To prawda dziwne odczucie jest byc badanym przez
                lekarza (dosc mily pan profesor),a wokol ciebie stoi grono studentow obu plci.
                Mnie jednak zapytano czy wyrazam zgode na to czy studenci moga byc w gabinecie
                gdy mnie on bedzie badac. Moglam powiedziec NIE ale jesli kazda z nas badanych
                kobiet na to nie pozwoli to w koncu czego sie oni naucza...? sama teoria nie
                wystarczy aby byc dobrym lekarzem , praktyka idzie w parze z teoria. Pozdrawiam
                czytelnikow forum
            • Gość: anja Re: "zbiorowy gwałt"... IP: *.provider.pl / *.provider.pl 29.01.05, 12:13
              o facet się odezwał! to nie twoj problem, wiec nie wypowiadaj sie na tym forum.
              kazda kobieta ma prawo do intymnosci podczas badania, to jest bardzo ważne. Na
              pewno są takie, którym nie przeszkadzają studenci.
            • dziewczyna_83 Re: "zbiorowy gwałt"... 01.04.05, 13:11
              Gość portalu: Maciek napisał(a):

              > Co ty gadasz??? Jezeli w klinice lezysz to po to one sa zeby studenci mogli
              sie uczyc. A pozatym jak ktos ma byc dobrym lekarzem skoro przez takie jak Ty
              nie ma sie gdzie nauczyc swego zawodu, a wy wymagacie fachowosci i kompetencji.
              Nie gadaj nawet takich bzdur.
              > Pozdro

              Dobrze, niech się uczą, ale za wyraźną zgodą pacjentki. I niech ten, który bada
              uszanuje to, że badanie takie nie nalży do przyjemnych oraz niech nie drze się
              na dziewczynę w następujący sposób: Niech Pani się tak nie wierci, bo wsadzę
              Pani tam całą rękę!
              • aga008 Re: "zbiorowy gwałt"... 01.04.05, 13:41
                Dodaje do listy Dr Kaplinskiego - nieczuly, goniacy za kasa, bez szcunku dla
                pacjentek..
            • Gość: G Re: "zbiorowy gwałt"... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.05, 23:24
              Sorki, ale jezeli leze w klinice to nie po to, zeby ktos sie na mnie uczyl, ale
              po to, zeby ktos mnie wyleczyl. ja tez przezylam takie "konsylium" jako bardzo
              mloda dziewczyna, z upokorzenia rozplakalam sie z bezsilnosci na samolociku i
              nikogo to nie obchodzilo. poczulam sie jak zwloki w prosektorium, a kazdy
              student po kolei zagladal mi do srodka. Ciekawe czy ty by pozwolil na taki
              przeglad swojego odbytu? Poza tym jezeli pacjentak nie wyraza zgody lekarze nie
              maja prawa tego zrobic. Inna sprawa, ze pacjentek nit nie pyta, tylko
              wykorzystuje sie ich zaskoczenie
          • Gość: Iwona Re: "zbiorowy gwałt"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 17:02
            Jak byłam kiedyś badana w klinice - przed operacją wyrostka - miałam 16 lat, to
            lekarz na moją prośbę poprosił studentów aby na moment wyszli.
            Dzisiaj nie miałabym takich zastrzeżeń - nie chciałabym tylko być badana przez
            całą grupę.
          • Gość: to nie leczcie się Re: "zbiorowy gwałt"... IP: *.Pradnik.Net 05.12.04, 00:33
            na klinice i nie mówcie potem że młodzi lekarze są niedoświadczeni etc, z
            ksiązki nikt się badać nie nauczy
            • monikamurray Re: "zbiorowy gwałt"... 12.12.04, 04:14
              Zgadzam sie z opinia, ze nie wolno zadnej pacjentki do niczego zmuszac. Ale z
              drugiej strony jestem przekonana, ze wiele kobiet doskonale rozumie
              koniecznosc 'szkolenia' studentow...Moze tu jest wlasnie roznica: mloda
              dziewczyna-kobieta. Jest to oczywiscie moje zdanie, ale z wlasnego
              doswiadczenia wiem, ze dziesiec lat temu na samo slowo ginekolog robilam sie
              czerwona, teraz to tylko rutynowe badanie...Chociaz dla samej zasady, jesli
              lekarz by nie zapytal-nie bylabym zadaowolona...

              A swoja droga, kiedy po trzech tygodniach po terminie indukowano mi ciaze, to,
              po pierwsze: bylo mi wszystko jedno, ze lekarka uczyla na moim przypadku
              stazyste, a po drugie: to on byl bardziej zazenowany niz ja.smile

              Moze nalezaloby tez od tej strony spojrzec na sprawe: dla studentow lub
              stazystow to zapewne tez nie jest latwe...
              Pozdrawiam
              • Gość: justyna Re: "zbiorowy gwałt"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 17:09
                Zgadzam się zopinią ze każdy powinien być pytany o zgodę przy wykonywaniu badań-
                chodzi o obecność studentów.Natomiast ten pan co bardzo chce być badany przez
                chmarę studentek to zapraszam do mnie pouczę się trochę(jestem studentką
                medycyny)ijeszcze z 5 koleżanek zaprosze smile.Ci co wypowiadają się że są za ,i
                aby studenci się pouczyli to chyba nigdy nie słyszeli tych wyuzdanych
                komentarzy.Normalne chamstwo.
                • carina87 Re: "zbiorowy gwałt"... 05.05.05, 20:39
                  Mi wydaje, sie ze wszystko zalezy od charakteru osoby, ci ktorym to nie
                  przeszkadza,to niech sie zgadzaja, ale ja np nigdy nie chcialabym
                  uslyszec "sympatycznych komentarzy studentów"i ich min .... uncertain
                  • Gość: Dżola Re: "zbiorowy gwałt"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 14:32
                    Ja na pewno się nie zgodzę na takie badanie przy jakichś studentach. Szlag by
                    mnie trafił i zeszłabym z fotela, do tego rzuciła im parę słów na pozegnanie i
                    zmieniła szpital czy gabinet. Jak ktoś się pyta i uzyska zgodę pacjentki to
                    proszę, niech asystuje nawet stu studentów. Ja takiej zgody na pewno nie wyrażę
                    i nawet gdyby usiałowali mnie zaskoczyć nie ma na to szans, to jakaś paranoja
                    ze są kobiety które leżą i płaczą zamiast zejść, zbluzgać dziada i wyjść.
                    I żaden frajer (facet) niech się tutaj nie wypowiada, a jak się ma zamiar
                    odezwać to niech idzie i wystawia dupę przed chmarą gó..arstwa w kitlach a
                    potem pogadamy...
                    • Gość: Już mama Re: "zbiorowy gwałt"... IP: 194.146.128.* 28.01.06, 23:20
                      Nikt mnie nie pytał: czy wyrażam zgodę na studentów, czy stażystów. Ja rodziłam-
                      oni stali z założonymi rekami i czekali, aż skończę. Ani lekarz, ani oni nie
                      przeprowadzili wywiadu ze mną, nie rozmawiali ze mną, nie zapytali mnie nawet o
                      nazwisko, byłam białym, doświadczalnym szczurem- tak się czułam. Żeby zapytali
                      i chcieli się uczyć, wyraziłabym zgodę na nagranie filmu od polowy w dół, ale
                      nie tak i z takim nastawieniem: zachciało jej się rodzić w nocy i nie da nam
                      pospać. Droga obecna i przyszła elito intelektualna (medyczna) - nawet kląć
                      trzeba umieć z klasą- niestety Wam się udaje trzymać fasonu podczas
                      wypełniania podstawowych obowiązków. Więcej ciepła i kultury otrzymałam od
                      Położnych w Białostockim szpitalu na ul. Warszawskiej (serdecznie pozdrawiam i
                      dziękuje) niż od lekarza dyżurnego i studenckiej świty (złośliwych
                      zacytuje "nie zapłaciła to nie ma"). Chciała zapłacić za anestezjologa, ale o
                      22 już spał i nie przyjechał. Na koniec dodam że dziewczyny z Liceum
                      położniczego- chyba się to tak nazywało - od razu poznały kto mnie zszywał po
                      porodzie- też się uczyły i wiedzą kto fachowiec, a kto partacz-mój to te drugi
                      od razu poznały- Chcę powiedzieć tylko, że przy niech dziewczynach młodych (
                      20 -21 letnich )czułam się jak pacjentka prywatnej kliniki, a przy nauczycielu
                      akademickim(po medycynie minimum 6lat studiów + staż + praca na oddziale +
                      nauka studentów =najmniej 30 lat)jak gó.. konieczne. Nie polecam. Lepiej mieć
                      Dobra położną niż najlepszego lekarza na Sali porodowej( wyjątki ciąże z
                      komplikacjami) tak mówię do dziś ( rodziłam 4 lata temu) mam nadzieje, że
                      jednak cos oprócz remontu i wystroju sal cos się tam zmieniło.

          • pomaranczka5 NAJGORSI GINEKOLODZY--------------------> WARSZAWA 16.04.05, 00:46
            Dr Ziółkiewicz!! Wrrrrrr!!
            Przyjmuje w WAM "Ce-pelak" na Koszykowej. Na szczęście nie doszło do mojej
            wizyty u tego lekarza i całe szczęście!
            Odwiedziłam go nie będąc umówiona na wizytę. Nagły przypadek...ostre swędzenie,
            pieczenie, ból...
            Piątek...mojego ginekologa w prywatnej klinice niestety w te dni niema,
            zaczęłam na prędce szukać innego ginekologa bo obawiałam się że objawy mogą się
            nasilić do poniedziałku a w weekandy z lekarzami to już wogóle klapa.
            Poleciałam pędem tuż po pracy...niestety godzina 15, dosyć późno jak na wizyte
            w państwowej lecznicy...no ale wkoncu nagły przypadek!! Przecież nie mogłam
            zaplanować tej wizyty!! zresztą dr Ziókiewicz przyjmowal od 13 do 17:40 więc
            miałam nadzieje że może chociaż pod koniec mnie przyjmie.
            Niestety...nieomal nie zostałam wyrzucona z gabinetu. Dr potraktował mnie w
            bardzo niemiły, wręcz chamski sposób, nie unosząc nawet głowy znad swoich
            papierków. Nie przyjął mnie oczywiscie bo miał komplet. Gdy powiedziałam że to
            nagły przypadek i ze musze koniecznie dzisiaj powiedział że jak sie wyrusza z
            psami na polowanie to się wstaje wraz z kurami!! Na pytanie gdzie mogę się
            zgłosić odpowiedział pretensjonalnie że "przecież są jakieś rejonowe
            przychodnie jeszcze, prawda??!! Ja Pani nie powiem bo niewiem!" Ten lekarz miał
            mnie zupełnie w dupie!! Wtedy wyszłam z gabinetu z łzami w oczach...
            Ale gdy tego samego dnia znalazłam prywatny gabinet przemiłej Pani ginekolog,
            której udało się znaleść dla mnie czas mimo pacjentek czekających w poczekalni,
            ucieszyłam się że nie doszło do badań u dr ziółkiewicza. Nie wyobrażam sobie
            badań u takiego chama!! A już wogóle drże w obawach na myśl o tym że ktoś
            mógłby na niego trafić podczas swojej pierwszej wizyty!! brrrrr!!

            PS. Pani doktor powiedziała ze napewno nie wytrzymałabym dnia dłużej!!
            • malagosia23 Re: NAJGORSI GINEKOLODZY--------------------> 23.08.05, 13:38
              TAk on taki jest straszny cham a na nazwisko ma Ziółkowski. Nie polecam!
    • Gość: miki DZIEWCZYNY! Parę słów do wszystkich IP: *.chello.pl 01.11.04, 15:43
      Bardzo fajne forum, ale włos się na głowie jeży czytając niektóre posty. Chyba,
      że jako żart należy poczytywać wymianę uwag na temat urody lekarzy -to chyba na
      "białej liście" takie teksty idą ("polećcie mi dobrego gina w... i napiszcie,
      czy jest przystojny!"). Oczywiście, każdy lekarz powinien być uprzejmy,
      życzliwy, cierpliwy, itp. itd., a szczególnie jak za to bierze ciężką kasę.
      Ważne są KOMPETENCJE!!! Jasne, że jak się jest laikiem, trudno to ocenić, ale
      trzeba zwracać uwagę na różne szczegóły - poza urodą rzecz jasna. Jestem
      lekarzem i Kodeks Etyki zabrania mi pisania źle o moich kolegach po imieniu,
      więc nie dorzucę kilku nazwisk z mojego miasta, chociaż byłam już u kilku drów
      i mam swoje zdanie. Z niuansów - np. cytologia. Ważne jest, jak się ja pobiera
      (palcem, wacikiem - nie, najlepiej Cytobrushem czyli szczoteczką w kształcie
      strzałki. Nie jest droga, ale doftorzy oszczędzają... Tylko cytobrush pozwala
      uzyskać komórki także z kanału szyjki macicy - to b. ważne!!). Po drugie -
      wazne, kto się pod wynikiem cytologii podpisuje. Robią to prawie wszycy
      (ginekolodzy, weterynarze, ... - bo taniej), ale oni przechodzą co najwyżej
      kilkutygodniowy kurs, więc kompetencje mają znikome, ale na pieczątce "cytolog".
      Nota bene, nie ma takiej specjalności!!! Fachowcem w tej dziedzinie jest
      patomorfolog, ale on żąda parę PLN, a gin nie chce się dzielić sałatą. Obie
      specjalności się nie cierpią, ale na szczęście są udane duety. Poza tym
      cytologię na świecie ocenia się w skali Bethesda (szczegółówy formularz). Ja
      zwasze o to pytam u nieznanego lekarza. Ręka do góry, która z Was ma to w wyniku
      swojej cytologii! Nie widzę... Skala Papanicolau (Pap) jest "starożytna" i
      niewiele mówi, Bethesda daje od razu odpowiedź, jakiego leku potrzeba. Gin
      najczęściej stwierdza, że "ma pani grzybicę/drożdżaki" (na oko) i zapisuje leki.
      Warto jednak zrobić czasem posiew, albo chociaz dobrą cytologię, bo grzyby
      owszem są częste, ale lubią miec kolegów (np. rzęsistka - może nie dawać
      objawów, a to już się leczy czym innym...). I tak dalej, do znudzenia. Bądźcie
      czujne, szukajcie wielu opinii, nie ulegajcie pozorom czyściutkiego gabinetu i
      miłego doktora. Pytajcie, dociekajcie i domagajcie się czasu dla siebie. Żaden
      lekarz nie jest bogiem i powinien umieć skorzystać z badań dodatkowych w
      odpowiednim momencie.
      • froydis Ginekolog endokrynolog ŁÓDŹ 01.11.04, 16:44
        Dziewczyny!

        Czy ktoras z was moze mi polecic bardzo dobrego, kompetentnego ginekologa
        ENDOKRYNOLOGA przyjmujacego w Łodzi? Ostatnio trafilam do Buldeckiej - Wozniak
        ze Sterlinga, ale byla na tyle niemila i ironiczna ze nie mam ochoty znowu sie
        z nia widziec. W ogole zaczynam tracic wiare, ze w tym miescie ktos moze mi
        pomoc. Miesiaczkuje juz od 8 lat, ale jeszcze nigdy regularnie. Zazwyczaj mam
        miesiaczke 3-4 razy w roku i niestety zaden lekarz nie wie dlaczego. Hormony w
        normie wiec to nie stad. Jesli sie okaze, ze np. przez te zaniedbania stalam
        sie nie daj Boze bezplodna, to chyba ich wszystkich podam do sadu! Jednym
        slowem - poleccie kogos!!!
        • Gość: gaska_balbinka Re: Ginekolog endokrynolog ŁÓDŹ IP: *.chello.pl 03.02.05, 17:17
          Szczerze mówiąc jestem ogromnie zaskoczona. Rozumiem, że na Sterlinga to
          państwowa poradnia. Korzystam z usług tej pani prywatnie i nigdy nie spotkałam
          się z żadną ironią. Zawsze była miła i ciepła. Patrz moja wypowiedź trochę
          wyżej na tej stronie. Osobiście mam o niej jak najlepsze zdanie. Trudno mi
          uwierzyć by była aż tak ogromna różnica w traktowaniu pacjentek w gabinecie
          prywatnym i za państwowe pieniądze. Ale może rzeczywiście powinnam się troche
          otrząsnąć ....? Nie wiem. Nie mogę nic złego o tej lekarce powiedzieć - tylko
          same superlatywy.
        • Gość: wp Re: Ginekolog endokrynolog ŁÓDŹ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 13:18
          Może to zdenerwowanie jest problemem. Może z natury jesteś nerwowa, może masz
          nerwową pracę. Spróbuj zażywać łagodnych środków uspakających. Może pomoże.
        • Gość: Magdalenka Re: Ginekolog endokrynolog ŁÓDŹ IP: *.idea.pl 15.02.05, 18:52
          zanim się znajdzie dobrego lekarza,trzeba sie sporo nachodzic. W końcu trafiłam
          do dr. Cieśli. najpierw chodziłam do przychodni na Sterlinga,teraz chodze do
          niego prywatnie (sama się zapytałam czy moznaby prywatnie,chociażby ze względu
          na ten okropny, rozlatujący sie fotel ginekologiczny w przychodni na Sterlinga.
          To ginekolog położnik i endokrynolog. To on odkrył dlaczego miałam nieregularne
          miesiączki (byłam u innych lekarzy i oni twierdzili,ze 'tak musi byc, i
          najwidoczniej taka moja "uroda"'<hmmm>winki teraz, dzięki niemu ten problem się
          rozwiązał. Uważam go za dobrego lekarza, a do tego sympatycznego i delikatnego.
          Prywatnie przyjmuje w DerMedzie na Piotrkowskiej.
          pozdrawiam
          Magdalenka
      • Gość: malgorzata Re: DZIEWCZYNY! Parę słów do wszystkich IP: *.acn.waw.pl 01.01.05, 23:43
        Ja mam moja cytologie robiona zawsze w dwoch skalachsmile Mieszkam w Warszawie a
        moim lekarzem jest dr Marek Florczak, przyjmuje w Centrum Damiana, Szpitalu
        przy Madalinskiego i Lecznicy Adad ul. Uminskiego. Odsylam na liste dobrych
        ginekologow-poloznikow. Mam do niego ogromne zaufanie a im dluzej czytam to
        forum tym wieksze mam do niego zaufanie.
        • nathaliek Re: DZIEWCZYNY! Parę słów do wszystkich 12.01.05, 17:31
          Hej!
          Ajak kształtują się koszty takiej wizyty?
          Możesz odpisać na adres: kocie@wp.pl
    • Gość: teresa Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW - Częstochowa IP: 213.199.204.* 01.11.04, 17:30
      Doktor Grabska. Przez całą ciążę chodziłam do niej prywatnie, więc zbiła niezłą
      kasę. W szpitalu zapomniała wpisać do karty, że mam chory kręgosłup i nie
      zauważyła, że łożysko się sypie. W ostatniej chwili zrobili mi cesarkę
      (oczywiście pani doktor już się nie pojawiła) i wpierniczyli zastrzyk w ten
      kręgosłup. 2 cm niżej i zostałabym kaleką. A na koniec się jeszcze na nas
      wydarła.
      • goga55 Re: Lista złych ginekologów - Częstochowa 06.05.06, 20:45
        popieram. unikać dr Grabskiej. Mojej koleżance wmówiła ciążę pozamaciczną, ja
        straciłam pierwsze dziecko, a dzień po mnie spotkało to samo moją następną
        koleżankę. mimo, że przez ten okres chodziłam do niej prywatnie już w szpitalu
        nie zainteresowała się wogóle moim stanem zdrowia. naszczęście zmieniłam
        lekarza i mogę cieszyć się moim zdrowym dzieckiem.
    • Gość: Teresa Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.olsztyn.mm.pl 01.11.04, 19:41
      OLsztyn.Unikajcie dr Leszka Frąckowiaka,ginekologa-endokrynologa z
      Polikliniki.Wyrządził mi wiele krzywdy .Zgubił moje wyniki z badań na poziom
      hormonów,przepisywał starej generacji hormonalne środki i to w końskich
      dawkach.Za każdą wizytę brał 50 zł,czasu poświęcał trzy minuty i już śpieszył
      się dalej.Pracuje na kilku etatach i tylko mamona mu w głowie.Przez niego
      wylądowałam w szpitalu,gdzie usunięto mi macicę a co nacierpiałam się to tylko
      sama wiem.
    • Gość: Oleńka Re: Kraków-"dr" Pabiś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 13:08
      Odradzam, a nawet przestrzegam rozsądne kobiety przed d-rem Waldemarem Pabisiem
      ze Szpitala Żeromskiego. Przyjmuje prywatnie w gab. "Femina" na Olszy. Mimo
      sympatycznego na pozór usposobienia, jest to lekarz niedokładny,
      niekompetentny, bardzo się śpieszy podczas wizyt i dlatego pacjentka nie ma
      okazji zapytać o istotne sprawy; nie interesują go problemy pacjentki,
      natomiast chętnie opowiada o sobie. Nie udziela informacji o chorobie, w moim
      przypadku ograniczył się tylko do zapisania na kartce nazwy choroby(na moją
      prośbę!) wszystkie informacje musiałam zdobywać na własną rękę. Na moje skargi,
      że odczuwam ciągłe bóle brzucha (jestem po operacji wycięcia cysty wraz z
      jajnikiem), odpowiadał, że to są bóle fantomowe, czyli jestem przewrażliwiona.
      Niestety, wkrótce podczas przypadkowego badania USG u innego lekarza, okazało
      się, że mam nowego guza powodującego te dolegliwości o których wcześniej
      mówiłam Pabisiowi. Poszłam więc z tą diagnozą do Pabisia, a on r o z e ś m i a
      ł!!! mi się w twarz mówiąc, że to, że mam znowu guza -to specyfika tej
      choroby! (Wcześniej zapewniał mnie, że nic złego się nie dzieje ale USG
      brzusznego nie zrobił). Straciłam przez niego: mnóstwo kasy, czasu,straciłam
      zaufanie do lekarzy. Najgorsze to jednak, że bardzo się nacierpiałam przez ten
      czas bo moja choroba jest bardzo bolesna. Zmieniłam lekarza i jest już lepiej.
      Reasumując: Waldemar Pabiś nie powinien już więcej udawać, że leczy i przestać
      rujnować zdrowie kobiet!
    • Gość: xyz POZNAŃ I OKOLICE ( SUCHY LAS ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 15:13
      "Dr" W.Blumski przyjmuje w Suchym Lesie i w kilku innych miejscach też- całą
      ciążę słyszałam, że dziecko jest zdrowe tylko duże ale proporcjonalne.
      To "zdrowe" dziecko urodziło się z rozszczepem wargi i podniebienia i bardzo
      dużą główką ( w pewnym sensie wodogłowie) choć to bardziej skomplikowany
      problem. Dobry specjalista z dobrym sprzętem widzi takie wady od razu, a jeśli
      ma wątpliwości odsyła na konsultacje...
      Dlatego unikajcie tego lekarza jeśli nie chcecie przeżywać takich niespodzianek
      w dniu porodu jak ja......
    • Gość: bangala dr Iwanek - Łódź IP: *.devs.futuro.pl 02.11.04, 16:00
      To najbardziej interesowna baba jaką znam... Zamiast spytać z czym do niej
      przychodze wypytała mnie o całą rodzine, kto gdzie pracuje i co może dla niej
      załatwić... Od mojej znajomej w zagrożonej ciąży zażyczyła sobie za 1
      miesięczne zwolnienie minimum 1 litrowej butelki wódki....
    • Gość: bangala dr Nalewajko - Łódź IP: *.devs.futuro.pl 02.11.04, 16:04
      Dzięki niemu od roku nie mam odwagi pójść do ginekologa - facet tak nie
      delikatny i obrzydliwie się zachowujący, że odrzuca mnie na samą myśl o nim.
      Poza tym nie interesowało go z jakimi dolegliwościami do niego przychodzę tylko
      zrobił mi awanturę, że nie pamiętam daty ostatniej miesiączki - jak by to była
      najważniejsza rzecz na świecie!! Współczuje wszystkim jego pacjentkom...
      • Gość: japi Re: dr Nalewajko - Łódź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 22:11
        Zgadzam się. Mam bardzo złe doświadczenia sprzed lat. Ten człowiek nie powinien
        uprawiać zawodu lekarza ginekologa i położnika. Może należałoby coś z tym
        zrobić.
        • Gość: Ewa Re: dr Nalewajko - Łódź IP: *.lodz.dialog.net.pl 06.12.04, 06:37
          Dr.Nalewajko przyjmował wtedy na 4 pietrze. Byla bardzo niedelkatny w badaniu.
          Po jego badaniu dostalam plamienia. W szpitalu im. Jordana wraz ze swoja żona
          również ginekologiem rządzili sie i szarogęsili.Pan ordynator. Ciekawe ile ciąż
          przez niego poszlo. A bral za wizytę bardzo slono.
          • Gość: Asia Re: dr Nalewajko - Łódź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.05, 10:15
            No to ja pewnie trafiłam na jego żonę. Jest straszna. Nie bada, nie daje
            skierowabń na badania specjalistyczne, nie zauważyła że mam nadżerkę, mojej 62-
            letniej mamie nic się nie należy-żadne badania -UCIEKAĆ OD OBOJGA!!!!!!!
      • domowy5 dr jan biesiada - Łódź 23.01.05, 00:03
        okropny, nieetyczny, odradzam! pracuje w szpitalu msw ul. północna,
        • Gość: belcia Re: dr jan biesiada - Łódź IP: *.softbank.pl 28.02.05, 13:04
          Poza tym lubi załatwiać różne interesy z pacjentkami. Jeśli widzi korzyść jest
          miły, w przeciwnym wypadku niegdy nie ma dla pacjentki czasu..
          • beliaiza Re: dr Jacek Opinc - Łódź 28.02.05, 13:14
            Również w Poliklinice na Północnej przyjmuje dr J.Opinc, ten to dopiero bije
            reokordy w chamstwie, grubiańswie i nieuprzejmość. Niestety negatywne wpisy o
            tym lekarzu są na liście dobrych lekarzy i nie możecie o nim poczytać.

            Zauważyłam, że same zrobiłyśmy bałagan na liście. Na białej liście
            przestrzegamy przed konowałami, a na czarnej polecemy sobie dobrych lekarzy.
          • Gość: aga Re: dr jan biesiada - Łódź IP: *.devs.futuro.pl 15.04.05, 09:01
            chyba Opinc i Biesiada kończyli jakieś specjalne kursy -) obrzydliwego
            zachowania. Krótko o obu Panach:
            1. Biesiada - wysłał mnie i moją mamę do psychiatry, jakoby wymyślamy sobie
            jakieś choroby. Okazało się, że ostatnio miałam wynik cytologi 3, z CIN 2
            (infekcja HPV). A już wtedy można było po prostu obejrzec mnie. Nic to.
            2. Opinc - jako, ze mam osłabioną odporność przyplątują się do mnie różne
            wirusy, oprócz wyżej wspomnianego HPV, miałam również mięczaka zakaźnego. (w
            całej Łodzi, żaden państwowy gabinet dermatiologiczny nie usunie tych zmian, bo
            nie podpisali umowy ((zabieg trwał góra 5 min)) Po wielu wizytach, w różnych
            miejscach trafiłam do Opinca, który miał to usunąć metodą krioterapii. Jak
            tylko zobaczył te zmiany, z obrzydzeniem i niezadowoleniem powiedział "że nie
            lubi się tak babrać" - cóż nie przeszkodziło mu to skasować 300 zł.
            To tyle.
    • Gość: japi Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 22:28
      Marek Nalewajko
    • Gość: Ewa Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW Wrocław IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.04, 09:42
      Zacznijmy od szpitala na chałbińskiego to porostu chorendum miałam skierowanie
      na cesarskie cięcie tak się spieszyli że urodziłam ale to dopiero początek
      kłopotów zarazili mnie świerzbem i przez miesiąc mojego pobytu tam utrzymywali
      że to uczulenie Byłam tam tak długo bo moje dziecko miało żółtaczkę
      patologiczną - lekarze zignorowali moją grupe krwi. Po porodzie musiałam pójść
      na piechote dwa piętra kiedy dotarłam na salę dostałam dziurawe łóżko położna
      twierdziłla że jest świetne do momentu kiedy nie przeniosłam się na podłogę po
      24 godzinach dostałam wreszcie łóżko okazało śię że piętro wyżej na korytarzu
      stoją nowiutkie tylko nie chciało im się ich przyprowadzić świerzba wyleczyłam
      po powrocie do domu mogłabym jeszcze długo wyliczać i niech mi nikt nie mówi że
      to kwestia pieniędzy podczas porodu błagałam o zwykłe krzesło - nie dostałam
      chyba nie dlatego że szpital jest biedny Nieźle na mnie zarobili bo nie mogłam
      przecież zostawić dziecka pod taaką opieką
      • mamagaby Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW Białystok 10.11.04, 09:37
        Arciszewski - NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Zlekceważył zielone wody w przenoszonej ciąży - efekt dziewczynka z porażeniem
        mózgowym
      • Gość: an Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW Wrocław IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.04, 00:46
        Czy miałaś tam może kontakt z dr Kasiakiem, chyba tam pracuje. On ma też
        prywatny gabinet. Dla mnie to bardzo dziwny gość. Może ktoś inny go zna, co o
        nim sądzicie?
        • tolapl Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW WROCŁAW 12.11.04, 13:02
          niedobrze mi się robi jak to czytam, takie konowały powinny mieć zakaz
          wykonywania zawodu. ja z kolei bradzo źle trafiłam do lekarza, którzy prowadził
          moją ciążę: POLAK przyjmuje na Hallera. Lekceważył różne symptomy, nie robił
          usg (lub robił, ale niedokładnie- pewnie złej jakości sprzęt), aplikował leki
          podtrzymujące ciążę bez dodatkowych badań w efekcie ciążę rozwiązano
          przedwcześnie (łożysko nie wytrzymało) z by uniknąć zamartwicy płodu.
          • Gość: szila Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW WROCŁAW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 22:25
            przerazilam sie, ja lecze sie u niego na nieplodnosc....
            z pewnoscia nie polecam prof. Grybosia-przyjmuje na Canaletta, jest
            kierownikiem kliniki na chalubinskiego, wycinal mi torbiele laparoskopowo,
            mialam krwotok w trakcie zabiegu o czym nie raczyl mnie poinformowac, ledwo
            doszlam do siebie, potem wciaz leczylam sie na nadzerke, robil mi cytologie co
            miesiac -kasujac duze pieniadze-oczywiscie nie wyleczyl jej-a na moje pytanie
            czy zajde w ciaze odpowiadal, ze oczywiscie-po zmianie lekarza okazalo sie, ze
            mam niedrozne jajowody, wodniaka jajowodow i o ciazy naturalnej nie ma co marzyc
            • jagoda0001 Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW WROCŁAW 02.12.04, 19:29
              Jeśli nie ufasz Polakowi to zmień lekarza! Ja tylko dzięki jego wiedzy,
              sumienności, zaangażowaniu jestem w ciąży po zabiegu IVF.
    • Gość: marta Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.datacomsa.pl / 194.246.106.* 03.11.04, 12:56
      czy ktoś zna dr cyganek (przyjmuje na starynkiewicza i w euromedzie na
      kabatach) bo słyszałam różne opinie
    • kklamerka ZIELONA GÓRA 03.11.04, 13:18
      DR HERB... - PRZESTRZEGAM, BO SPRZĘTA MA NAPRAWDĘ GENIALNY, ALE UMIEJĘTNOŚCI
      MIERNE.
      JEDNEJ KOLEŻANCE PRZYPISAŁ LEKI NA WYWOŁANIE OKRESU, PO KTÓRYCH MIAŁA TAKIE
      BÓLE, ŻE NIE WIEDZIAŁA JAK SIĘ NAZYWA
      INNEJ - ZABIEG ZE STWIERZDENIEM BARDZO POWAŻNEJ PRZYPADŁOŚCI, NA CO JEJ STAŁY
      GINEKOLOG POWIEDZIAŁ, ŻE ZUPEŁNIE NIEPOTRZREBNHIE JĄ HERB... PRZESTRASZYŁ
      POLECAM ZA TO NP. DR. BARTKOWIAKA Z POLIKLINKI (W 2002 ZOSTAŁ "PRZYJACIELEM
      KOBIETY' TWOJEGO STYLU) - CHODZĘ DO NIEGO, TAKTOWNY I MĄDRY LEKARZ
      A RODZIĆ DZIECKO W SULECHOWIE (W "RODZIĆ PO LUDZKU" - WYSOKIE MIEJSCE)-
      POZYTYWNE RELACJE ZNAJOMYCH, KTÓRE TAM LEŻAŁY
      NIE POLECAM NOWEJ SOLI - SŁYSZAŁAM O PRZYPADKU, ŻE PIELĘGNIARKI NA GODZINĘ
      ZOSTAWIŁY PACJENTKĘ SAMĄ NA FOTELU I WRÓCIŁY DOPIERO (NA SZCZĘŚCIE) PRZED
      OSTATECZNYMI SKURCZAMI
      A TAK WOGÓLE - CHCECIE RODZIĆ W DOBRYCH WARUNKACH, PRZYGOTUJCIE TAK Z 2000
      PATYKÓW (PRZYNAJMNIEJ W WOJ. LUBUSKIM). PEWNIE W WAWIE WIĘCEJ
      • Gość: bea Re: ZIELONA GÓRA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 10:13
        dlaczego swoja opinie opierasz na plotkach? bylas w Nowej soli na porodowce?
        rodzilas tam?wydaje mi sie ze nie.....wiec nie wypowiadaj sie za wszystkich
        to nie jest fair...ja mam za soba dwa porody na tym oddziale i uwazam ze bylo
        wszystko oki..Urodzilam dwoje zdrowych dzieci a to chyba najwazniejsze.Wszyscy
        byli mili i co najwazniejsze kompetentni .Jeszcze jedno w nowej soli nie rodzi
        sie na fotelu tylko na lozku porodowym wiec wogole Twoje informacje sa
        bledne.Poza tym nie potrzeba miec 2 patykow tylko wlasne pozytywne nastawienie
        do porodu i personelu a napewno zadowolenie gwarantowane.
      • Gość: aja Re: ZIELONA GÓRA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 13:10
        > POLECAM ZA TO NP. DR. BARTKOWIAKA Z POLIKLINKI (W 2002 ZOSTAŁ "PRZYJACIELEM
        > KOBIETY' TWOJEGO STYLU) - CHODZĘ DO NIEGO, TAKTOWNY I MĄDRY LEKARZ

        Owszem miły, podaje ręke jak schodzisz z fotelawink ale Logest przepisał mi na
        zawołanie, ot tak bez badan [poza standardowym] ani szczegółowych pytań.
        • rzasia Re: ZIELONA GÓRA 31.01.05, 15:05
          Z tego co wiem to chodzi o doktora BARTKIEWICZA, bo w poliklinice to tylko taki
          przyjmuje.Jak można pisać o człowieku, którego nazwiska się nie zna?
          A tak w nawiasie to trzeba było poprosić o badania. Na pewno by zrobił lub
          skierował.
          • Gość: asik Re: ZIELONA GÓRA IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 08.02.05, 11:04
            Niestety doktor Bartkiewicz odesłał mnie z bólem i zapisał na wizytę dwa
            tygodnie później. Po czym okazało się, że dzień przed terminem wizyty u niego
            wyszłam juz po operaci ze szpitala. Czy tak zachowuje się lekarz??? Pewnie w
            prywatnym gabinecie czas by się znalazł. poza tym lekarza nie trezba prosić o
            badania on powinien sam na takie skierować.
    • Gość: Jo urolog z prawdziwego zdarzenia...? IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 03.11.04, 13:22
      Hej, może mogłabyś mi zdradzić, gdzie można "dopaść" tego urologa z prawdziwego
      zdarzenia - ja byłam juz u 4 i jeden gorszy od drugiego, zero kompetencji, a ja
      wciąż z bólami, niezdiagnozowana...sad( Będę bardzo wdzięczna za namiary,
      pozdrawiam!
      • Gość: mała namiary na gin i urol- kto chętny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 19:00
        moje gg 5874353
    • Gość: pacjenta Zabrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.04, 14:07
      Adam Tiszler. Niby ordynator w Tarnowskich Górach. Wizyta u niego to ok. 5 min,
      byłam kilka razy, ani razu mnie nie zbadał, wziął mnie do szpitala na badanie,
      a tam traktował jak zero, nie raczył nawet spojrzeć. Wiele pań bardzo gop
      chwali, ja nie moge tego powiedziec. Za wizytę 50 zł ale w zasadzie za co?
      Kilka razy i ani jednego badania!
      Bardzo dużo pacjentek, długa kolejka, przyjmuje do późnego wieczora. Może
      miałam pecha?
      • Gość: Jaris Re: Zabrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 11:13
        Nie nie miałaś pecha! Ten Pan jest mocno przereklamowany , nie ma juz CZASU NA
        DOKLADNE BADANIE SWYCH PACJENTEK. Moją przyjaciółkę leczył z bezpłodności 3
        lata, bez rezultatu( starciła około 5 tys zł), a właściwie z rezultatem, bo po
        jego hormonoterapii dziewczyna starciła miesiączkę na 7 miesięcy,gdy trafiła w
        końcu do dobrego lekarza w Bytomiu- śp. prof Rzempołucha- okazało się że dr
        Tiszlernie zauważył w tarkcie leczenia i badań USG kilkunastu cyst na obu
        jajnikach.W Bytomiu ją zooperowano( zima) a latem zaszła w ciążę i ma wspaniałą
        córeczkę.
      • Gość: Ksenia Re: Zabrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.05, 09:08
        Stanowczo odradzam dr Tyczyńskiego.

        Cham, nie zna się na rzeczy, wciska kity i dobry jest tylko w gadce. Niby miły
        a zależy mu tylko na pieniądzach i w nosie ma pacjętke i to co ona czuje.
        Chodziłam do niego przez pewien okres, bo nie mogłam zajść w ciążę.
        Przeprowadzał mi „jakieś” zabiegi zlikwidowania błony w macicy, co jak się
        okazało później w ogóle nie było potrzebne, bo po prostu mam ją tak zbudowaną i
        w niczym to nie przeszkadza. Przepisywał drogie leki i niepotrzebne hormony. I
        w końcu stwierdził, że nie mogę zajść w ciążę. Poszłam do innego lekarza (dr
        Tiszlera, z którego jestem bardzo zadowolona, zlecił mi zrobienie wszystkich
        koniecznych badań, wizyta trwała wiecej niż 5 min. Na kazdej wizycie mnie
        dokładnie badał i robił USG. Konieczna była cesarka, zrobił ją osobiście, a w
        szpitalu codziennie mnie kontrolował, zresztą jak inne pacjetki) i o dziwo
        zaszłam w ciążę już po trzeciej wizycie i mam kochanego 10 – cio miesięcznego
        synka.

        Oczywiście straciłam dużo kasy, nerwów a przede wszystkim zdrowia (co chyba
        najważniejsze) bo wiadomo co czułam jak mi powiedział, że nie zajde nigdy w
        ciążę. Jak się później okazało nie byłam jedyną niezadowoloną z wizyt u niego i
        co mnie nie dziwi, ma kilka spraw w sądzie. Sam personel w Klinice na ul.Janika
        go nie poleca – a oni chyba wiedzą najlepiej, w końcu z nim współpracują.
        • Gość: joamol Re: Zabrze IP: *.bytom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.05, 11:28
          Jak już pisałam...
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18090&w=19380173&a=24869850
      • agazc dr Tyczyński 15.04.05, 11:04
        Owczem jest miłym i strasznym gadułą, ale naprawdę nie jest specjalistą swojej
        dziedzinie. Niestety mam bardzo, bardzo przykre doświadczenia z nim związane,
        które nadal staram sie wymazać z pamięci.
    • Gość: Kaśka Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW KRAKÓW IP: 5.2.* / *.chello.pl 04.11.04, 00:10
      Doktor Aleksandra Kaim, przyjmuje w Fertylity Clinic na placu Szczepańskim.
      Leczyłam się u tej pani przez prawie rok - miałam poważne zaburzenia
      hormonalne. Odwiedzałam ją w gabinecie czasem nawet 2x w miesiącu (każda wizyta
      wtedy kosztowała 65 zł + pełnopłatne badania). Na ostatniej wizycie przywitała
      mnie "o, witam pani Katarzyno", zaprosiła do badania i stwierdziła zapalenie
      obu jajników z powikłaniami (!). zdziwiłam się, poniważ nic nie czułam. dopiero
      jak wupisała mi recepty (leki wypisywała zawsze najdroższe) okazało się, że
      jest tam, owszem, moje imię, ale nie moje nazwisko. Pani doktor z rozkosznym
      uśmiechem stwierdziła, że pomyliła karty. Zbadała mnie jeszcze raz i nagle
      okazało się, że cudownie ozdrowiałam. Nie miałam już zapalenia jajników i to z
      powikłaniami. Nie musze chyba dodawać, że zaburzenia hormonalne też nie do
      końca były prawdziwe (wyniki, które zaniosłam innemu lekarzowi w większości
      były poprawne), a te zaburzenia, które jednak miałam spowodowane były złymi
      lekami - pani doktor non stop podawała mi kolejne dawki hormonów, w zasadzie po
      nic. Podsumowując: skandal, totalny brak kompetencji i nabijanie kiesy.
      Szczerze odradzam
    • Gość: oliwka... Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW---Brzesko IP: *.uci.agh.edu.pl / *.uci.agh.edu.pl 04.11.04, 09:45
      dr.Maciejowski---paranoja !!!!!!!!! naprawde wspolczuje jego pacjetkom (kiedys
      niestety tez nia bylam )na poczatku robi nawet niezle wrazenie ale potem szybko
      sie okazuje ze podejscie do pacjetki ma tasmowe -byle jak najwiecej przyjac
      danego dnia.nie interesuje sie niczym ,nie zleca zadnych badan mimo ze
      przepisuje leki hormonalne ,przeprowadza badanie gin.tylko na pierwszej wizycie
      a potem juz nie .mozna wyjsc z gabinetu i wiedziec tyle co sie wiedzialo przed
      wejsciem.stwaza stresujaca atmosferw w gabinecie i nie lubi odpowiadac na
      pytania, nie wzbudza zaufania.ja mam wlasnie takie doswiadczenia i dlatego
      zrezygnowalam...moze to wynika z faktu ze byly to wizyty w szpitalu -
      refundowane przez NFZ. podobno przyjmuje tez w prywatnym gabinecie -moze tam ma
      inne podejscie do kobiety.......
    • alerut1 Toruń 05.11.04, 00:08
      Czy jest ktoś z Torunia kto ma jakieś rozeznanie w tym temacie? ja na szczęscie
      nie mam
      • Gość: Milka Re: Toruń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 14:55
        Najgorsza baba jaką spotkałam to dr Zielke. Aż się dziwię że nikt o niej jeszcze
        nie wspomniał.Kompletnie nie słucha swoich pacjentek. Mi przez pół roku wmawiała
        że moje dolegliwości spowodowane sa tym że na pewno z moim facetem kochamy się
        za ostro, jak to ona określiła "robimy to na siłe".Poza tym nakrzyczała na mnie
        nie wiadomo dlaczego. Okazało się że po prostu miałam grzybice, której nie
        potrafiła wykryć.Moje koleżanki też u niej były i maja jeszcze gorsze
        wspomnienia. Jedna chodziła rok z niewyleczoną nadżerką bo pani doktor
        stwierdziła że sama się wchłonie.Efekt jest taki że każda w końcu musiała
        zmienić lekarza żeby ktoś im wreszcie pomógł.Generalnie babka jest
        niekompetentna, olewa pacjentki i przeważnie ma zły humor.Unikajcie jej jak ognia
        • Gość: ahimsa Re: Toruń IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.04, 16:48
          baba pracuje w szpitalu an bielanach? jak ona wgląda?cos mi to nazwisko mówi!
    • alerut1 Toruń 05.11.04, 00:09
      Kto zna
      • Gość: kasienka Re: Toruń IP: 213.253.92.* 09.11.04, 14:27
        Jakos znam w Toruniu samych dobrych, za wyjatkiem jednego pana, ale on, zdaje
        sie, po kompromitujacym procesie, juz nie praktykuje...
        • nnika5 Re: Toruń 09.11.04, 23:30
          czy chodzi ci o doktora Z.?smile
          ja na szczescie tez nie znam zlego ginekologa.
          • Gość: Iwona Toruń IP: *.petrus.com.pl 11.11.04, 12:32
            a ja znam:
            DR WOJTYNEK!!!!
            DR IŻYCKA !!!
            ZNACIE?
            • aga3120 Re: Toruń 26.11.04, 13:46
              Znam Wojtynka , bagatelizuje wszystko , traktuje pacjentki przedmiotowo ,
              omijac szerokim łukiem !!!
            • Gość: Karolina Re: Toruń IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.05, 14:24
              JA ZNAM DR IŻYCKĄ-KOBIETA POWAŻA TYLKO PACJENTKI KTÓRE CHODZĄ DO NIEJ
              PRYWATNIE.DR WOJTYNKA NIE ZNAM BO UNIKAM JUŻ PRZEREKLAMOWANYCH LEKARZY.W CIĄŻY
              CHODZIŁAM DO DR DROŻDZALA.BYŁAM TRZECI RAZ W STANIE BŁOGOSŁAWIONYM TYLE ŻE DWIE
              POPRZEDNIE CIĄŻE PORONIŁAM.KIEDY BYŁAM TERAZ W CIĄŻY Z WIKTORKIEM PROSIŁAM GO O
              BADANIA PRENATALNE BO MIAŁAM ZŁE PRZECZUCIA.TWIERDZIŁ ŻE PANIKUJE.MÓJ WIKTOREK
              URODZIŁ SIĘ Z HIPOPLAZJĄ LEWEGO SERCA.WADA JEST DO WYKRYCIA W 20 TYGODNIU
              CIĄŻY.USG WYKONYWAŁ MI CO 3 TYGODNIE I NIC NIE ZAUWAŻYŁ.GDYBY BARDZIEJ
              PRZYKŁADAŁ SIĘ DO SWOJEJ PRACY MÓJ SYNUŚ MÓGLBY URODZIĆ SIĘ W SZPITALU W
              KRAKOWIE GDZIE OPERUJE SIĘ TĘ CIĘŻKĄ WADĘ.WALCZYLIŚMY 6 MIESIĘCY I 1 DZIEŃ O
              ŻYCIE WICI.PRZEGRALIŚMY.POZOSTAŁA MI PUSTKA.NA DZIEŃ DZISIEJSZY NIE WIEM DO
              JAKIEGO GINEKOLOGA MAM SIĘ W TORUNIU UDAĆ.CHYBA NIE ZAUFAM JUŻ ŻADNEMU
              LEKARZOWI.
      • genepis Re: Toruń 22.11.04, 13:40
        alerut1 napisała:

        > Kto zna

        Na pewno nie warto do doktora Zwierzyńskiego. Cham!
        I brutalnie boleśnie bada. Zapamiętałam jego nazwisko jak kiedyś musiałam pójść
        a nie wiedziałam kto zacz, bo nomen omen zwierzyński.
        Nie wiem czy jeszcze praktykuje. Mam nadzieję, że nie.

        Z całego natomiast serca POLECAM (zwłaszcza młodym wstydliwym dziewczynom)
        doktora Gawińskiego, więcej napiszę na białej liście.
        • Gość: asienka Re: Toruń IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 25.11.04, 10:29
          Dr Zwierzynski nadal przyjmuje, fakt łapę facet ma wielką, ale za to przy
          porodach kleszczowych jest niezastąpiony...
          Ze złych ginekologów Dr Łojko - podejście do pacjentki olewawcze, zdarza mu się
          niedokładnie przeprowadzić zabieg,
          Równa babka - dr Zaleska, ale tylko do pogadania i recept... jeśli chodzi o
          zlecanie badań, no cóż tutaj troche kuleje...
          Za to wspaniali ginekolodzy: dr Kipigroch, dr Paluszyński i najlepszy z
          najlepszych dr Jackowski
          • Gość: ona Re: Toruń IP: *.238.102.210.adsl.inetia.pl 27.11.04, 18:21
            A dr Aleksandrę Baryłę ktoś zna? Ponoć dobra do porodów domowych?
          • Gość: ona25 Re: Toruń IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.02.05, 11:05
            jezeli chodzi o Paluszynskiego i Kipigrocha to rowniez uwazam, ze sa super!!!!
            jedyny problem to dlugie kolejki do nich sad
            prosze uwazac na DR STANKIEWICZA, swego czasu przyjmowal w prywatnyej klinice
            na storczykowej-bardzo interesowny dr! jak mialam 20 lat to wmowil mi ze mam
            zespol jajnikow policystycznych, ze szanse na zajscie w ciaze to 1%, ale leczac
            sie u niego(drogie leki i pozniej niajlepiej operacja?)bedzie staral sie mi
            pomoc. po wizycie wyszlam zalamana.... co sie okazalo 8 innych lekarzy- z
            reszta wyzszych stopniem niz on- powiedzialo, ze jestem w 100% zdrowa i nigdy
            nic podobnego mi nie dolegalo! to zwykly partacz i oszust, ktory stara sie
            naciegnac pacjentki na czeste wizyty i kosztowne leki!!!!!
            • Gość: neska Re: Toruń IP: 158.75.211.* 09.08.05, 13:33
              Wojtynek i Stankiewicz? SWIETNI!!! warunki w szpitalu na Storczykowej
              doskonale, sprzet nowoczesny, lekarze kompetentni i z fajnym "podejsciem"...nie
              mam im nic do zarzucenia
          • aganow16 Re: Toruń 04.11.05, 22:42
            czytaj rybko , dr Jackowski, specjalista to on może i jest ale nie dokońca
            chyba w zakresie ginekologi. w 5 miesiącu ciąży sama u siebie podejżewałam
            zatrucie ciążowe , stwierdził,że naczytałam sie starych książek, nie wykrył wady
            sreca u mojego maluszka , pomimo comiesięcznego usg . ... już nigdy więcej
            .....nie zjawię sie u niego ,
        • Gość: rozczarowana Re: Toruń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 10:40
          A ja nie polecam dr Gawińskiego - przereklamowany do bólu!Może bada delikatnie,
          ale szczególną troską otacza tylko ciężarne. Zresztą na punkcie rodzenia dzieci
          ma hopla i jakoś nie potrafi uszanować tego, że nie jest to szczytem marzeń
          każdej kobiety.Poza tym zlekceważył moje stany zapalne twierdząć, że taka moja
          natura (!!)i to jest profesjonalista?Pigułki zapisuje chętnie,lecz bez żadnych
          badań hormonalnych,a do tego zupełnie zlekceważył moje złe samopoczucie po
          tabletkach, twierdząc,że "coś za coś". Żenujące...Przykłady można mnożyć, ale
          nie ma tu wystarczającej ilości miejsca.Poza tym czeka się do niego 3 m-ce
          (wizyta prywatna)!A co w razie tzw.nagłych wypadków?Wielki szum i prawie że
          uwielbienie dla pana Gawińskiego wzięło się zapewne z powodu jego ojca, też
          ginekologa.
          • Gość: iza Re: Toruń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 10:25
            ABSOLUTNIE NIE POLECAM- WOJTYNKA !!!!!!!!!!!!!!! CIEKAWE KTO NA NIEGO GŁOSOWAŁ
            W NOWOŚCIACH ( DOSTAŁ NAGRODĘ ZA NAJLEPSZEGO LEKARZA)?????????????
            NIE POLECAM TAKŻE- IZYCKIEJ( A FUJ..TE WIELGACHNE PIERŚCIENIE NA ŁAPACH...)I
            SINICY-SZYSZKOWSKIEJ....
            OBECNIE CHODZE DO PALUSZYNSKIEGO I JESTEM ZACHWYCONA!!!!!
            • alistar1 Re: Toruń 29.07.05, 11:49
              Dr Łojko- niezbyt dokładny, wesołek (niestety niezbyt zabawny).
            • Gość: lilia-wanilia Re: Toruń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 22:04
              NIE POLECAM: Gawińskiego, Palacz-Marchwińskiej i Becel-Firczuk!
              POLECAM: Stankiewicza i Łukasiewicza.
    • Gość: BLANECZKA007 GDAŃSK DR NITKOWSKI - NIE!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 22:00
      Ja mam przykre doświadczenia związane z dr Robertem Nitkowskim, który przyjmuje
      (NFZ) w przychodni na ul.Gdyńskiej w Gdańsku - Żabiance.

      w pierwszym trymestrze ciąży miałam kontakt z dzieckiem chorym na ospę
      wietrzną. Wybrałam się do niego z wynikami które robiłam po wcześniejszych
      poronieniach, pokazałam mu wynik na obecność przeciwciał ospy wietrznej. Wynik
      był po łacinie Varicella Zoster - o ile dobrze pamiętam. Pan doktor jednak nie
      wiedział co to za wynik. Sama do tego doszłam. Poprosiłam o immunologlobulinę
      aby się zabezpieczyć przed chorobą. Powiedziałam, że konsultowałam ten wynik z
      Sanepidem i że wynik oznacza, ze nie przechodziłam ospy. Lekarz powiedział, ze
      są małe szanse, zebym zachorowała i ze nie ma potrzeby podawania
      immunologlobuliny.

      Niestety nie miał racji.

      Po przejściu ospy poszłam do niego tylko po skierowanie do Przychodni Patologii
      Ciąży, oczywiście mi je dał. Tłumaczył się jeszcze dlaczego mi nie podał
      immunologlobuliny...bo trzeba byłoby ją sprowadzić z Warszawy, bo musiałabym za
      nią zapłacić ok. 2000zł itp...

      Przeszłam wiele stresów związanych z tą chorobą w ciąży.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11916&w=16955092
      Był miły, ale naraził moje maleństwo, na wielkie niebezpieczeństwo.
      Dzięki Bogu wszystko dobrze się skończyło.
      • miki120 Re: GDAŃSK DR NITKOWSKI - TAK !! 06.12.04, 17:23
        Ja go bardzo polecam, uratował mi ciążę, był zawsze pod komórką dzień i noc,
        opiekował się mną po porodzie w szpitalu i za nic nie brał ani grosika! świetny
        facet!
    • Gość: iniawit Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.11.04, 17:05
      Radom,doktorek Jóźwiakowski,taki frajer,ze nawet nadżerkę traktuje jako chorobę
      smiertwlną.Nie polecam
    • ewelinagrob wrocław - Filipiuk 07.11.04, 21:01
      ja stanowczo odradzam dr. Filipiuka z Orzechowej. byłam u niego dwa razy i o
      dwa za dużo. oczywiściw od razu znalazł u mnie ogromną nadżerkę i zalecił
      wymrażanie. nadżerka istotnie była, ale malutka i wymrażanie było naprawde
      zbedne. poza tym w gabinecie sprzedał mi (a własciwie wcisnął na siłe) tabletki
      antykoncepcyjne, których wcale nie chciałam, a jego zdaniem był to jedyny
      sposób leczenia problemów z okresem. straszył mnie bezpłodnoscia i problemami z
      zajsciem w ciąże. tak na marginesie tabletki oddałam mu przy drugiej wizycie za
      co po prostu sie wściekł smile dziewczyny omijajcie go z daleka
    • Gość: Krysia Chełmno IP: *.idea.pl 08.11.04, 01:04
      Doktor Konieczny to niemiły facet, obskurny, grubiański a dodatekm kawał chama
    • Gość: ANIA PIASECZNO-BUTKIEWICZ IP: *.238.65.36.adsl.inetia.pl 08.11.04, 13:27
      TRAGEDIA NIE DOŚĆ ZE GOŚĆ ZA KAŻDYM RAZEM PODCZAS WIZYTY PROPONUJE SWÓJ
      PRYWATNY GABINET-NACIĄGACZ JEDEN TO JESZCZE WYGLĄDA JAK BY BYŁ NAĆPANY ALBO
      COŚ... NIE WSPOMNĘ O TYM ZE PODCZAS JEDNEJ WIZYTY JEST W STANIE TRZY RAZY PYTAC
      SIĘ O TO SAMO NP. CZY PANI JUŻ RODZIŁA...POZA TYM BYŁAM ZUPEŁNIE ZDROWA A ON
      WMÓWIŁ MI ZE MAM GRZYBICĘ I PRZEPISAŁ LEKI, PÓŻNIEJSZA CYTOLOGIA POTWIERDZIŁA
      MOJĄ RACJĘ - MIAŁAM GRUPĘ I.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka